„Antysmogowa” taryfa w praktyce: dużo hałasu o nic

„Antysmogowa” taryfa w praktyce: dużo hałasu o nic
Péter Molnár, flickr cc
REKLAMA

Od 30 grudnia obowiązuje nowe rozporządzenie taryfowe ministra energii, które w teorii ma promować grzanie się prądem. Dystrybutorzy na wyprzódki obniżają ceny za dostarczenie prądu, ale ogrzewanie elektryczne nie będzie specjalnie atrakcyjne, jeśli nie docieplimy starych domów i budynków – pisze Leszek Kadej z portalu WysokieNapiecie.pl.

Antysmogowe taryfy obowiązują od kilku tygodni. Ministerstwo, umożliwiając ich stosowanie do ogrzewania prądem, chciało upiec co najmniej dwie pieczenie. Po pierwsze, zwiększyć popyt na energię w nocy, czyli przynajmniej częściowo choćby wypłycić „doliny nocne”, które polskiej energetyce zawodowej przysparzają masę kłopotów. Znaczna część elektrowni węglowych wtedy nie pracuje i czeka na włączenie rano, a takie „huśtanie” bardzo je zużywa. A po drugie, resort chce skłonić użytkowników różnego rodzaju „kopciuchów” do zaprzestania zatruwania atmosfery toksycznymi wyziewami dzięki przerzuceniu się na prąd. W teorii brzmi pięknie, ale w zderzeniu z praktyką już nieco mniej.

W praktyce zmiana polega na znaczącym obniżenie opłaty zmiennej za dostarczenie określonej ilości energii, pobieranej przez dystrybutora. Na mocy rozporządzenia czterech największych dystrybutorów (spółki z grup kapitałowych czterech kontrolowanych przez państwo koncernów energetycznych) błyskawicznie przedstawiło nowe taryfy, a Prezes URE je zatwierdził. Dystrybutorzy wprowadzili więc nową taryfę G12as (od antysmogowa?), obowiązującą w godz. 22-6, w której to taryfie stawka opłaty zmiennej została obniżona. Co ciekawe, kilka dni po zatwierdzeniu przez URE pierwszej obniżki – do poziomu 20-30 proc. pierwotnej opłaty, dystrybutorzy wystąpili o jeszcze większą obniżkę i ją uzyskali. Tym razem opłata spadła ok. dziesięciokrotnie w stosunku do zeszłego roku. Czyżby pierwsza obniżka nie satysfakcjonowała ministerstwa?

Zatem z końcem stycznia, kiedy decyzje URE się uprawomocnią, opłata zmienna dystrybutora za dostarczenie 1 MWh spadnie z przedziału 228-163 zł do 21-16 zł. Czyli odbiorcy zostanie w kieszeni od 208 do 147 za zużytą w nowej taryfie megawatogodzinę. Pamiętajmy jednak, że spada opłata za dystrybucję, za samą energię zapłacimy zgodnie z taryfą naszego sprzedawcy. I oczywiście chodzi jedynie o godziny 22-6, przez resztę doby w taryfie G12as opłaty są takie same jak w innych. Jest jeszcze dodatkowy warunek skorzystania z nowej taryfy – obejmie ona  jedynie nadwyżkę zużycia energii w stosunku do tego samego okresu zeszłego roku. W domyśle chodzi o tych, którzy zostaną zachęceni i zaczną używać elektrycznego ogrzewania teraz. Zużycie z sezonu 2016-2017 pozostanie bazą do wyliczeń w następnych latach.

Od razu można zauważyć, że dla tych, którzy już ogrzewają się regularnie prądem, nie zmieni się nic. Ogrzewanie elektryczne to i tak dość droga impreza – według GUS w 2015 r. ogrzanie 1 m2 powierzchni mieszkalnej węglem kamiennym – wliczając w to zapewne droższe ciepło sieciowe – kosztowało 21 zł, a prądem – już 37 zł. Mało więc prawdopodobne, że korzystający z tej formy ogrzewania zaczną nagle zużywać więcej energii po nocach.

Z kolei „antysmogowość” w nazwie sugeruje, że pomysłodawcy liczą na to, że gospodarstwa domowe będące źródłami smogu przerzucą się na ogrzewanie elektryczne. Rozglądając się po miastach, terenach podmiejskich i wiejskich źródła niskiej emisji od razu podzielić można na dwa typy: luźną zabudowę typu jednorodzinnego oraz stare kamienice. Trudno nie zauważyć, że w znacznym stopniu pokrywa się to z wnioskami raportu Instytutu Badań Strukturalnych sprzed roku, w którym wskazano gruby najbardziej zagrożonych ubóstwem energetycznym. Według IBS można wyróżnić trzy: mieszkańców kamienic ogrzewanych węglem oraz mieszkańców starszych domów wiejskich, zarówno bez ogrzewania centralnego jak i z nim. Te ostatnie to zazwyczaj tzw. klocki, co najmniej dwu-, a często i trzy-kondygnacyjne okazałe budynki o dużej powierzchni i kubaturze.

Kolejna obserwacja jest taka, że wszystkie te typy często straszą z zewnątrz gołą cegłą, pustakami czy innym budulcem, o wiekowych oknach nie wspominając. Wniosek jest prosty, acz nieco poboczny do naszych rozważań – bez gruntownej termomodernizacji nic z ministerialnych pomysłów nie wyjdzie. Trudno sobie wyobrazić, by często ledwo otynkowany, ale za to pokaźny rozmiarowo „klocek” skutecznie ogrzać prądem. Sprawa zresztą wygląda identycznie w przypadku mniejszych, ale tak samo nie spełniających żadnych standardów izolacji domów jednorodzinnych. A na terenach wiejskich, czy podmiejskich są to główni truciciele. Bez wplątywania się w obliczenia można zaryzykować tezę, że nowa taryfa tu niczego nie zmieni, bo ogrzanie prądem tego typu budynków bez żadnej ich modernizacji kosztowałoby majątek, a nawet z termomodernizacją – bardzo dużo. Mówiąc krótko, typowe starsze budynki jednorodzinne do ogrzewania energią elektryczną kompletnie się nie nadają.

Weźmy jednak prawdziwy przykład domu o powierzchni 160 m2, ale zbudowanego parę lat temu w najwyższym standardzie energetycznym. I co ważniejsze zaprojektowanego pod kątem ogrzewania elektrycznego grzejnikami konwektorowymi. Właścicielka, nadzwyczaj dbająca o efektywność energetyczną, udostępniła nam szczegółowe dane, dotyczące zużycia energii elektrycznej wyłącznie do ogrzewania. Można więc potraktować ten przypadek jako wzorowy, zejście ze zużyciem energii i kosztami wydaje się już bardzo trudne. Jak widać, w sezonie grzewczym 2016/2017 właścicielka zużyła na ogrzewanie w sumie 5,327 MWh. Czyli – w zależności od dystrybutora oszczędziłaby 1100-780 zł, jeżeli – co ważne – maksymalnie wykorzystałaby do grzania godziny 22-6. Właśnie z tym założeniem tu pojawia się najpoważniejszy problem – bardzo trudno prognozować, ile kto zużyje w jakich godzinach, czyli w jakiej taryfie i – w efekcie – ile zapłaci.

Policzyliśmy, ile za ogrzewanie zapłacą właściciele domów i mieszkań. Czytaj dalej na portalu wysokienapiecie.pl.

Korekta: w tekście błędnie podano informację o obniżeniu opłaty stałej zamiast opłaty zmiennej, informacja została poprawiona.

Leszek Kadej, WysokieNapiecie.pl

Zobacz również

Komentarze (7)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
pros |
Już dawno pisaliśmy, że to pic na wodę fotomontaż. Ciemny lud lub Europa miały tego gniota kupić.
eko |
Jeśli podany jako przykład dom 160m2 zaprojektowany został pod kątem ogrzewania elektrycznego grzejnikami konwektorowymi (wodnymi?) to projektant powinien uwzględnić magazynowanie ciepła w odpowiednio dużym zasobniku np. z wodą (1-2m3). Inne metody magazynowania ciepła to ogrzewanie podłogowe lub ścienne. Gdy dom ma możliwości magazynowania ciepła, to oczywistym jest, że korzysta z wygodnych taryf dwu lub trójstrefowych (np. G12w, G13), a nie z G11. Gdy nie uwzględniono możliwości magazynowania ciepła (grzejniki konwektorowe elektryczne) to znaczy że domu nie zaprojektowano pod kątem ogrzewania elektrycznego, a taryfa "antysmogowa" nic w takim przypadku nie daje, bo ogrzewać trzeba przez większą część doby, a nie tylko parę godzin w nocy.
Dar |
Z nowym domem to problem jest innej natury. Niższa cena jest liczona za nadwyżkę zużycia z porównywalnego okresu roku ubiegłego. I jak przy nowym budynku to spełnić?
PL |
Stanowisko branży: http://portpc.pl/ministerstwo-energii-manipuluje-kosztami-taryf-antysmogowych/
pesel |
Zbaraniałem! Taryfa as jest dla opłaty dystrybucyjnej stałej jak pszą w artykule czy dla zmiennej? Zawsze myślałem, że dla zmiennej. Opłata stała - ok 230 zł za dostarczenie 1MWh?
TTTT |
Energa podała że stawka brutto (z VAT) za energię i przesył w 22-6 jest 20gr za kWh
SPS |
Oczywista oczywistość. W długim okresie inwestycja w docieplenie budynku okaże się najbardziej efektywna, a przy zamiarze przejścia na ogrzewanie elektryczne to wymóg absolutnie konieczny. To docieplanie rząd powinien wesprzeć najpierw (jeśli chcą coś zmienić w temacie smogu), a dopiero za tym powinny pójść taryfy "antysmogowe".

Reklama

Baza firm

Znajdź instalatora w swojej okolicy + Dodaj firmę

Giełda OZE

Wiatrak 1,5 MW z rekordowymi wynikami zabezpieczeniem pożyczki na rozwój

Wiatrak 1,5 MW z rekordowymi wynikami w tym roku damy jako zabezpieczenie 2- 3 letniej pożyczki w wy czytaj dalej...

inwertery pv AEG 10KW 2200 netto

sprzedam inwertery 10kw firmy AEG z gwarancją w atrakcyjnej cenie 2200pln netto czytaj dalej...

Kupię projekty PV od 0,5 do 1 MW

Jestem zainteresowany projektami farm PV w województwie kujawsko-pomorskim w dowolnej fazie od 0,5 M czytaj dalej...

Trina 270Wp TIER1 0,37 EUR transport gratis

Moduły polikrystaliczne Trinasolar HONEY-PD05 270 Wp z magazynu we Wrocławiu dostępne od ręki. Tri czytaj dalej...