Urząd Regulacji Energetyki krytykuje projekt ustawy o OZE i broni prosumentów

Urząd Regulacji Energetyki krytykuje projekt ustawy o OZE i broni prosumentów
Rita Bartsch, flickr cc-by

{więcej}W stanowisku do projektu ustawy o OZE z 12 listopada 2013 r. Urząd Regulacji Energetyki przedstawia wiele krytycznych uwag. Zdaniem URE, nowy projekt ustawy o OZE i przedstawiony w nim system wsparcia mnoży bariery, z którymi będą musieli zmierzyć się inwestorzy, jest niekorzystny dla rozwoju prosumenckiego rynku domowych instalacji OZE, a także preferuje dużych inwestorów planujących budowę instalacji OZE, bazujących m.in. na technologii współspalania określanej przez Urząd jako kontrowersyjna. 

W swoim stanowisku nt. projektu ustawy o OZE, które Urząd Regulacji Energetyki przekazał do Ministerstwa Gospodarki, URE określa proponowane w nim zapisy m.in. jako „nieczytelne”, „mało przejrzyste”, a także „utrudniające odczytanie rzeczywistych intencji autora projektu”. 

URE wskazuje m.in., że projekt pomija wiele istotnych zagadnień, w tym związanych z procesem wydawania zielonych certyfikatów, a także wprowadza – wadliwy i nieprzejrzysty zdaniem URE – nowy system wsparcia w postaci aukcji. 

REKLAMA
REKLAMA

Zdaniem URE, nowy projekt ustawy de facto poszerza bariery rozwoju OZE, zamiast je eliminować zgodnie z założeniami unijnej dyrektywy o odnawialnych źródłach energii. URE wskazuje, że w ramach proponowanego systemu wsparcia „trudno znaleźć uzasadnienie dla mnożenia kolejnych barier finansowych jak kaucja za preselekcje czy też konieczność posiadania podpisu kwalifikowanego (jest to istotny wydatek dla małego źródła)”. 

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

– Omawiany projekt w tym kontekście wydaje się być adresowany do dużych podmiotów, posiadających środki lub możliwości na pokrycie dodatkowych kosztów związanych z uczestnictwem w nowym systemie wsparcia – czytamy w stanowisku URE, który zasady systemu wsparcia w postaci aukcji określa jako „nieczytelne”, „skomplikowane” i „drogie z punktu widzenia administracyjnego”. 

Zgodnie z projektem ustawy, to właśnie URE ma wziąć na siebie ciężar zarządzania nowym systemem wsparcia. W wysłanym do MG stanowisku obowiązek organizacji aukcji URE chce jednak przekazać Operatorowi Rozliczeń Energii Odnawialnej SA, którego powstanie zaproponowano w projekcie ustawy o OZE. 

Jak ponadto podkreśla Urząd, nowa ustawa miała ukierunkować wsparcie na małe źródła OZE, natomiast „przedstawiony projekt zmienia proponowany we wcześniejszych wersjach ustawy o OZE kierunek legislacji na korzyść dużych źródeł, głównie dedykowanych jednostek wielopaliwowych”. 

Urząd Regulacji Energetyki staje ponadto po stronie energetyki prosumenckiej proponując wprowadzenie rozliczeń z produkcji i odsprzedaży energii przez prosumentów na zasadzie licznika netto (tzw. net-metering), zgodnie z którą od ilości zakupionej przez prosumenta energii powinna być odejmowana ilość energii wytworzonej i oddanej do sieci. Takie rozwiązanie byłoby o wiele korzystniejsze w porównaniu do wprowadzonej niedawno do Prawa energetycznego przez mały trójpak i podtrzymanej przez nowy projekt ustawy o OZE zasady sprzedaży energii z mikroinstalacji po cenie 80% ceny energii z rynku hurtowego. 

URE sprzeciwia się też zaproponowanemu w ustawie obowiązkowi koncesjonowania wszystkich źródeł energii cieplnej i proponuje wprowadzenie obowiązku koncesji tylko w odniesieniu do źródeł o mocy powyżej 5 MWt. 
gramwzielone.pl