Ustawa o cenach zabija rynek energii

Ustawa o cenach zabija rynek energii
Fot. net-efekt, flickr cc
REKLAMA

Większość firm energetycznych nie chce sprzedawać prądu nowym klientom. Sytuacja jest poważna, bo problem ze znalezieniem dostawcy ma największy przemysł.

Rozmawialiśmy z kilkoma menedżerami z firm energetycznych oraz przedstawicielami dużych przedsiębiorstw-odbiorców energii. Ich relacje układają się w spójny obraz, który niestety trudno nazwać optymistycznym.

Po uchwaleniu ustawy o subsydiowaniu cen energii 28 grudnia, firmy czekały na projekty rozporządzeń. Przypomnijmy, że uchwalona w ciągu jednego dnia ustawa miała zamrozić ceny prądu na poziomie z 30 czerwca 2018 r.  Rząd chciał zapobiec podwyżkom spowodowanym drożejącymi uprawnieniami do emisji CO2.

Firmy energetyczne miały dostać rekompensaty z budżetu za prąd sprzedawany poniżej kosztów. Ale wszystko poszło nie tak, jak chciał rząd. Jak było do przewidzenia, w sprawę wdała się Komisja Europejska, która zwróciła uwagę, że takie zamrażanie cen i subsydiowanie ich jest sprzeczne z unijnymi zasadami rynku energii. Zaczęły się negocjacje rządu z Brukselą, a resort energii wstrzymał prace nad kluczowymi rozporządzeniami do ustawy. Bez nich ustawa jest praktycznie martwa.

Sytuacja wygląda więc tak: firmy energetyczne wystawiły już pierwsze faktury za styczeń. W większości przypadków ceny są takie, jak zapisane w umowach bądź cennikach z 2018 r. Nie ma na razie mowy o dokładnym powrocie do stawek z 30 czerwca 2018 r. Firmy m.in. Enea i Energa tłumaczą na swych stronach internetowych, że na wdrożenie ustawy mają czas do końca marca, a klienci dostaną wyrównanie po pierwszym kwartale.

Nawet jeśli jakaś firma rzeczywiście stosuje cenniki z 30 czerwca 2018 r., to i tak nie oznacza, że klient nie widzi podwyżki, bo od cen z cenników wszyscy negocjowali rabaty.

Jednak najgorsze jest coś innego. Ustawa wprowadziła taką niepewność, że część firm po prostu przestała zabiegać o nowych klientów. – To chyba normalne. Po co mamy powiększać ewentualne straty – mówi nam menedżer z dużej państwowej firmy. – Kupujemy prąd na giełdzie po cenie x, a mamy go sprzedawać po cenie x minus 50 proc. i zastanawiać się, czy kiedyś w przyszłości wypłacą nam rekompensatę?

Również większość firm prywatnych przestała aktywnie szukać klientów, oczekując na wyjaśnienie sytuacji.

Przynajmniej cztery firmy, z których przedstawicielami rozmawialiśmy – dwie prywatne i dwie państwowe – nadal jednak składają oferty, biorą udział w przetargach i zawierają umowy. Ale unikają dużych odbiorców – hut, kopalń, wielkich fabryk.

To łatwo wyjaśnić – taki wielki konsument, który zżera kilkaset gigawatogodzin prądu może przynieść dużo większą stratę dla dostawcy niż np. piekarnia czy warsztat samochodowy.

Samorządy również należą do tej grupy. Co z dostawami prądu? Kiedy sytuacja się zmieni? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Rafał Zasuń, WysokieNapiecie.pl

Zobacz również

Komentarze (20)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Agat |
No masz babo placek!!! No jak to mogło się stać?! Chyba rządzą nami kosmici...
TW |
Towarzysze Mor... Tchu.. kiedy zebrace KC polski ludowej trzeba jakies regulacje wprowadzic zeby naprawic to popsuly poprzednie regulacje, moze kartki na prad ?
Dawid |
Tchórzewski i PIS chciał zablokować sztucznie ceny energii żeby wygrać wybory, ale się nie udało :) Ekonomia zweryfikuje wszystko :)
alladyn-solar-batt |
Do Dawid: uważają (słusznie) że gdyby wygrali wybory 2019 to poprzez fałszowaniem raportów w Spółkach energetycznych oraz raportów GUS możliwe będzie w 2020 dotowanie energetyki z kasy Państwa w sposób ukryty przed opinią publiczną. Natomiast gdy (z czym się liczą na poważnie) przegrają wybory, to ruina finansów Spółek energetycznych pójdzie w szkodę następców (nie ważne kto by to był) i w późniejszym dyskursie publicznym to właśnie następcy będą obwiniani za zapaść w energetyce. Taki jest kierunek. Niewątpliwie jest, że w 2020 ceny wystrzelą w górę pionową krzywą.
John Galt |
@alladyn-solar-batt Cieszę się bo skróci się czas zwrotu mojej inwestycji w PV a z drugiej strony martwię się bo gospodarka dostanie po dupie nie tylko cenami prądu ale też nadchodzącym kryzysem
Wykształciuch |
Najciekawsze jest w dalszej części artykułu na wysokienapiecie.pl. Zakłady energetyczne nie oferują dużym klientom nowych umów. Jak wpadną do ich koszyka jako klienci obsługiwani przez dostawcę rezerwowego (zobowiązanego), to taka huta zapłaci x3, a potem to chyba nowe rozporządzenie, żeby kasa x1 poszła od huty, a jeszcze x2 z kasy podatników. Energetyka sobie poradzi. Klienci nie zrezygnują z prądu.
Duda |
Dlatego warto być politykiem w polsce, bo nie bierzesz za nic odpowiedzialności. Masz głeboko w Dudzie swoich wyborców :)
TTTT |
Duzo zależy od tego po ile będzie prąd poza granicami Polski. Niestety drożeje co ułatwi im zadanie ...
Polski |
Tak tak , kryzys już jest , wystarczy popytać w różnych branżach , wszyscy znajomi mówią że jest mniej pracy : meblówka leży , obuwnictwo leży , budownictwo idzie na kreche ( banki jeszcze dają) , nic tylko czekać aż ukryta inflacja wystrzeli w górę , a wtedy zobaczymy kto zapłaci kredyt jak będzie dwucyfrowa stopa wibor , wyjdzie rozdawnictwo i drukowanie pieniędzy na +coś tam .
sas |
głąby..... nie łatwiej byłoby zlikwidować / obniżyć podatek. Mniej urzędasów (a brakuje akurat rąk do pracy), po co robić firmom i urzędasom sztuczne miejsca pracy do rozliczania dopłat ? ZAWSZE deb...le kombinują jak koń pod górę...
alladyn-solar-batt |
Do Polski: rozdawnictwo wygląda następująco :,, Kazimierz Kujda jako szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska pomógł zdobyć wielomilionową dotację Lux Veritatis - wynika z dokumentów, do których dotarł money.pl. W 2007 roku własnoręcznie wykreślił z umów z fundacją zarządzaną przez ojca Tadeusza Rydzyka obowiązek dostarczenia części dokumentów."
alladyn-solar-batt |
,, Kazimierz Kujda to jeden z bliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Gdy PiS nie rządzi w Polsce, Kujda szefuje w spółce Srebrna. Gdy PiS rządzi w Polsce, zwykle jest szefem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚ). Był tam w latach 2000 - 2002, 2006 - 2008 i ponownie jest tam od 2015 roku. Kazimierz Kujda jest również bliski byłemu ministrowi środowiska Janowi Szyszce. Lata temu na jednym z posiedzeń sejmowej komisji mówił o nim kilkukrotnie: wybitny specjalista. W Ministerstwie Środowiska od blisko dekady leżą dokumenty mówiące o nieprawidłowościach właśnie w NFOŚ, którym sterował Kujda. Dotyczą one milionowej dotacji dla Fundacji Lux Veritatis (dalej LV) związanej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Mowa o środkach na odwierty geotermalne, które planowała w Toruniu Lux Veritatis.
alladyn-solar-batt |
,, Z kontroli działań Funduszu za kadencji Kazimierza Kujdy, Kontrolerzy krytycznie oceniają niektóre jego działania w tej sprawie. Wskazują na złamanie wewnętrznych procedur, pośpiech i brak konsekwencji (przejawiający się zmianą standardowych mechanizmów z dnia na dzień). W sumie to kilka notatek pracowników Narodowego Funduszu oraz długi protokół pokontrolny z Ministerstwa Środowiska. Dokumenty od dekady leżą w dziale audytu w resorcie. Z kontroli ówczesnych władz ministerstwa środowiska wynika, że Kujda miał na przykład własnoręcznie zmodyfikować kluczowe zapisy aneksu do umowy z fundacją kierowaną przez ojca Tadeusza Rydzyka. Ta decyzja spowodowała zresztą jego późniejsze odwołanie.
alladyn-solar-batt |
,, Dokumenty potwierdzają, że poprosił o papiery - wraz z załącznikami - i zwrócił je już w zmienionej wersji. Część działań była podejmowania z dnia na dzień, tuż po powyborczej porażce PiS. Poprosiliśmy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska o komentarz w tej sprawie. Do wiadomości dołączyliśmy 11 pytań. Rzecznik Funduszu przyznał otwarcie, że na zagłębienie się w sprawę potrzebuje więcej czasu. Tłumaczył jednocześnie, że Fundusz został zalany pytaniami związanymi z inną kwestią - Kazimierzem Kujdą i SB. NOFŚ zapewnia, że odniesie się do sprawy. Jak dostaniemy odpowiedź, natychmiast ją opublikujemy. Jednocześnie wysłaliśmy pytania do Ministerstwa Środowiska. O przeszłe kontrole z lat 2005 - 2007 oraz kontrole od 2005 roku. Zapytaliśmy Ministerstwo wprost, co zrobiło z wiedzą zawartą w raporcie.
alladyn-solar-batt |
,, 29 czerwca 2007 roku Narodowy Fundusz podpisał umowę z Fundacją Lux Veritatis i zdecydował o przyznaniu dotacji na badania - odwierty w Toruniu. Geotermia to znany od wielu lat pomysł biznesowy ojca Tadeusza Rydzyka. Fundacja otrzymała na ten cel 12 mln zł. Jak wynika z informacji money.pl, to odpowiednia stawka za tego typu badania w Polsce. Na tym historia wypłat wcale się nie kończy. Sprawa dotacji wraca do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska tuż przed wyborami parlamentarnymi. Rządzący wówczas PiS przegrywa je w październiku 2007 roku. Fundacja na początku wnosi o drobne zmiany, głównie w kwestii zabezpieczeń finansowych projektu. Po pewnym czasie pojawia się pomysł zwiększenia finansowania. Argumenty Lux Veritatis? Wzrost cen stali i usług. Przez pewien czas do tej kwestii w Funduszu nikt się nie odnosi."
xq |
Towarzysze i towarzyszki Ludu pracujący miast i wsi .Prąd będzie tani i reglamentowany -każdemu według zasług. Tak mi się przypomniało z PRL.
alladyn-solar-batt |
,, Ówczesny wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski, polityk Platformy Obywatelskiej w rozmowie z money.pl potwierdza prawdziwość dokumentów. I przyznaje, że doskonale pamięta całą sprawę. To on się nią zajmował po stronie resortu. Kontrola ruszyła tydzień po dopiskach Kujdy. Po miesiącu Kujdy nie było już w Funduszu. - W tamtym czasie miałem kilka informacji, które wskazywały jednoznacznie na to, że dotacja nie powinna była być udzielona, że złamano procedury - mówi money.pl. - Narodowy Fundusz udziela dotacji na odwierty badawcze w miejscach, w których tych odwiertów jeszcze nie było. Jeżeli nie ma informacji o terenie, to można go badać. Ale po co badać grunt, jeżeli takie informacje już są? Struktura geologiczna ziemi nie zmienia się co kilka lat. Co ciekawe, lata temu z tą sprawą przyszli do mnie działacze "Solidarności", którzy skarżyli się na wydawanie pieniędzy - tłumaczy. - Miałem też informację, że pierwszy wniosek Lux Veritatis został odrzucony. Dopiero po interwencji ministra Jana Szyszki i wymianie członków rady nadzorczej udało się sprawę pchnąć dalej. Po trzecie, podwojenie dotacji wydało się podejrzane - tłumaczy. - Wtedy zacząłem myśleć o tej sprawie, jako o skoku na kasę. Wysłaliśmy zawiadomienie do prokuratury, ale ludzie związani jeszcze ze Zbigniewem Ziobrą nie byli zainteresowani sprawą. Jednocześnie uznali, że skoro zablokowaliśmy wypłatę środków, to nie ma szkody dla Narodowego Funduszu, więc sprawę można zamknąć - mówi money.pl. Długa walka w sądach Warto dodać, że umowa i podpisany do niej aneks stały się powodem wypowiedzenia dotacji dla LV i jednocześnie - powodem wieloletniego procesu. Fundacja domagała się odszkodowania. Ostatecznie dostała je w 2016 roku, kiedy Funduszem znów rządził Kazimierz Kujda. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wypłacił 26 mln zł. I Fundusz, i Lux Veritatis w oświadczeniach tłumaczą, że to dobry sposób na rozwiązanie sporu. Fundusz podkreśla, że gdyby przegrał sprawę sądową - musiałby wypłacić zdecydowanie więcej. - Proces trwał przez 8 lat. Z niewiadomych przyczyn był wielokrotnie przeciągany przez LV. Pełnomocnicy nie stawiali się, grali na zwłokę, czekali na przyjście nowej władzy. Dotacja na te odwierty nie ma nic wspólnego z badaniami, to decyzja polityczna - mówi Gawłowski. Jednocześnie zaznacza, że za zainteresowanie się tą sprawą "jest teraz atakowany przez środowisko PiS". - Mszczą się na mnie - mówi.
alladyn-solar-batt |
,, Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie w ubiegłym roku postawił Stanisławowi Gawłowskiemu zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. "Obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że (...) poseł Gawłowski przyjął jako korzyść majątkową co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty, które prokuratura (...) dotyczą również podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych oraz ujawnienia informacji niejawnej, a także plagiatu pracy doktorskiej" - informowała Prokuratura Krajowa. W sumie w sprawie podejrzane są aż 62 osoby. Śledztwo dotyczy blisko 105 inwestycji. W styczniu 2008 roku byli członkowie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska argumentowali, że kontrola Ministerstwa Środowiska byla "nierzetelna". Podnosili, że pod lupę kontrolerów trafił wyłącznie jeden podmiot, a kontrola nie objęła rozmów z ludźmi odpowiedzialnymi za dotację. Artur Michalski, były wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Funduszu podkreślał, że do prokuratury nie powinny trafiąc uchybienia, a przestępstwa. A tego miało w Funduszu po prostu nie być. Odręczne dopiski z kolei miały być konieczne. Jan Szyszko tłumaczył się również wtedy, że popierał każdy wniosek o odwierty geotermalne. Ten od Lux Veritatis nie miał być inny."
porażka.pl |
W Polsce to jest tak. Pracodawca udaje, że płaci, to pracownik udaje, że pracuje, a na końcu jest państwo, które udaje, że funkcjonuje jak należy, przy okazji dymając pracodawcę i pracownika. Na całe szczęście, pracownik z pracodawcą mogą oszukać państwo, ponieważ państwo-rząd nie jest potrzebne ani pracownikom, ani pracodawcom. Potrzebne jest politykom i urzędasom, bo to właśnie oni utrzymują się z pracy innych ludzi.
Polak |
Czy ktokolwiek samodzielnie myślący jest zaskoczony tym stanem rzeczy? Trzeba być całkowitym ignorantem, albo wyborcą PiSobolszewii by nie pamiętać czym kończy się ręczne sterowanie gospodarką:(

Giełda OZE

Kupię nacelę TACKE 1,5 lub podzespoły

Kupię nacelę TACKE 1,5 lub podzespoły generator, przekładnia czytaj dalej...

Sprzedam nieruchomość w Bożympolu Małym o pow. 21,88ha

Sprzedam nieruchomość gruntową, niezabudowaną w Bożympolu Małym w gminie Łęczyce, powiecie wejherows czytaj dalej...

Komponenty PV i aparatura badawcza

Posiadamy materiały do produkcji modułów PV oraz aparaturę badawczą do modułów fotowoltaicznych. Zap czytaj dalej...

Usługa kafarem, wbijanie słupów pod gruntowe instalacje fotowoltaiczne

Witam, Obsługuje południe Polski, w szczególności podkarpacie. Mam kafar przystosowany pod konstruk czytaj dalej...