URE: system aukcyjny do poprawy, OZE bliskie konkurencyjności

URE: system aukcyjny do poprawy, OZE bliskie konkurencyjności
Prezes URE Maciej Bando. Fot. MMC Polska
REKLAMA

Wczoraj w Sejmie podczas połączenego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energetycznego Pakietu Zimowego oraz Parlamentarnego Zespołu Energii Odnawialnej rozwój i warunki systemu aukcyjnego skrytykowała Katarzyna Szwed-Lipińska, dyrektor Departamentu Źródeł Odnawialnych w Urzędzie Regulacji Energetyki. Z kolei prezes URE Maciej Bando podkreślał, że koszt energii odnawialnej, nawet wliczając potrzebne źródło rezerwowe, wkrótce zrówna się z kosztem energii z elektrowni konwencjonalnych.

Omawiając efekty dotychczasowych aukcji dla energetyki odnawialnej, dyrektor Szwed-Lipińska wytknęła niedopasowanie zasad przyznawania wsparcia w tym systemie do sytuacji rynkowej, co w jej opinii przekreśliło szanse na stworzenie optymalnego miksu energii ze źródeł odnawialnych.

Ustawodawca nie nadąża za zmianami na rynku i nie dostrzega zmian zachodzących w energetyce odnawialnej. (…) Zmiany są tak wyraźne, że w moim przekonaniu koszyki aukcyjne nie są prawidłowo adresowane i to powoduje, że system aukcyjny stał się taką niewykorzystaną szansą na stworzenie optymalnego miksu energetycznego na rynku OZE – zarówno w kontekście osiągnięcia celu na rok 2020, którego nie osiągniemy, jak i celu na 2030 r. – i co istotne – miksu optymalnego kosztowo dla odbiorcy końcowego – stwierdziła Katarzyna Szwed-Lipińska,

Dyrektor departamentu OZE w Urzędzie Regulacji Energetyki wskazała na niską frekwencję w dużej części przeprowadzonych dotąd aukcji, w efekcie czego nie były one rozstrzygane, albo skutkowały relatywnie wysokimi cenami zakupionej energii.

Najwyższe ceny odnotowaliśmy w aukcjach dedykowanych biogazowniom rolniczym, a te aukcje cechowała najmniejsza rozpiętość cenowa. Cena maksymalna uzyskana w tej aukcji to 505 zł/MWh, a cena minimalna 502 zł/MWh. Przy niewielkim zainteresowaniu i bardzo dużym wolumenie oraz wartości trudno jest mówić o jakiejkolwiek konkurencji w systemie aukcyjnym – stwierdziła dyrektor Szwed-Lipińska, zaznaczając, że w aukcjach z lat 2016-17 nie funkcjonowała wprowadzona w 2018 r. reguła wymuszająca konkurencję.

Fiaskiem okazały się zwłaszcza ubiegłoroczne aukcje dla istniejących instalacji OZE. Żadna z przeprowadzonych pięciu aukcji tzw. "migracyjnych" nie została zakończona przyznaniem wsparcia z uwagi na zbyt niską frekwencję.

Jak mówiła dyrektor Szwed-Lipińska, sama konstrukcja niektórych koszyków od razu wskazywała, że nie zostaną do nich zgłoszone projekty, tymczasem dla tych koszyków rezerwowano ogromne budżety. Oceniła, w przypadku niektórych koszyków, że „nie miały prawa zafunkcjonować i były czystą fikcją, która nie powinna się pojawić w akcie wykonawczym, ani w ustawie”.

Z kolei w przypadku koszyków dedykowanych fotowoltaice i energetyce wiatrowej o jednostkowej mocy powyżej 1 MW, jak oceniła dyrektor Szwed-Lipińska, sprzedano energię „za bardzo nieduże pieniądze”. – Niewątpliwie widać, że rynek na tę aukcję czekał – oceniła, dodając, że frekwencję w aukcji wiatrowo-fotowoltaicznej dla instalacji o mocy do 1 MW obniżył fakt, że w przypadku części projektów nie zdążono z dopełnieniem wymogów formalnych (w tej aukcji sprzedano 51 proc. energii o wartości stanowiącej 46 proc. przyjętego budżetu).

Z kolei oceniając najniższą cenę rzędu 158 zł/MWh, zaoferowaną w aukcji „wiatrowej”, dyrektor departamentu OZE w URE zauważyła, że przyczyniła się do niej zarówno duża konkurencja, ale też brak pewności co do sposobu wykładni rozliczenia tzw. dodatniego i ujemnego salda.

Na rynku funkcjonuje kilka opinii prawnych, a jest to kluczowy element dla każdego inwestora z punktu widzenia kalkulacji ceny, jednak budzi wątpliwości jeśli chodzi o interpretację. Stąd zakładam, że część inwestorów zdecydowała się przyjąć kalkulację dla siebie bardziej korzystną i z tych względów zaoferowała taką, a nie inną cenę – oceniła Katarzyna Szwed-Lipińska.

Dyrektor departamentu OZE w Urzędzie Regulacji Energetyki dodała, że w prowadzonych w ostatnich trzech latach aukcjach, co roku inwestorzy musieli korzystać z innych koszyków, poruszając się w innym reżimie prawnym – m.in. w zakresie zasad obliczania pomocy publicznej.

Kluczem do sukcesu jest właściwe zaadresowanie koszyka aukcyjnego, trafne oszacowanie potencjalnej liczby chętnych, wolumenu i wartości, optymalne oszacowanie ceny referencyjnej – wyliczała dyrektor Szwed-Lipińska.

Bardzo istotne jest stabilne otoczenie prawne i przepisy, które nie będą budziły wątpliwości interpretacyjnych. Jeżeli my zastanawiamy się jak wyłożyć pewne regulacje, tym bardziej taka wątpliwość jest po stronie przedsiębiorców, co też stwarza problemy z pozyskaniem finansowania – oceniła dyrektor Szwed-Lipińska.

Przedstawicielka URE podkreśliła przy tym, że w sytuacji planowania kolejnej nowelizacji ustawy o OZE, która może po raz kolejny zmienić zasady systemu aukcyjnego, Urząd nie uzyskał w tegorocznym budżecie dodatkowych środków na modyfikację Internetowej Platformy Aukcyjnej.

W kontekście zaplanowanych na 2019 rok aukcji dyrektor Szwed-Lipińska podkreśliła, że nie ma jeszcze aktów wykonawczych, które określiłyby warunki tych aukcji, a URE nie wie, jaki będzie tryb ich prowadzenia.

Bando: OZE bliskie konkurencyjności

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando zwrócił uwagę na błędne ukształtowanie koszyków aukcyjnych. – My wykonujemy politykę rządu. Prowadzimy aukcje tak, jak zaplanował je rząd. (…) Wiele z aukcji zupełnie nie wzbudziło zainteresowania, co może świadczyć o tym, że wypisano z książki wszystkie możliwe technologie, przeznaczono środki finansowe, przeznaczono jakieś ilości megawatogodzin, ale z książki, bez łączności z zainteresowanymi.

Prezes Bando ocenił że system aukcyjny nie jest właściwym systemem dla mniejszych inwestorów.

– Energetyka obywatelska jest od dawana naszą troską. Warto podjąć dyskusję, jak mają być zorganizowane systemy pomocy państwa i nie myślę tutaj o koszykach [aukcyjnych – red.], myślę o prosumentach i energetyce obywatelskiej oraz wielkoskalowej energetyce odnawialnej. To jest dyskusja, która musi być podjęta, bo unikanie tematu prowadzi do takiej sytuacji, w której fotowoltaika i wiatr ze sobą konkurują, albo część inwestorów wybiera stałe taryfy, nie wchodząc w system aukcyjny, bo jest to system dedykowany dla dużych przedsiębiorstw. To nie jest system dla mnie, gdy chciałbym postawić jeden czy dwa wiatraki – to jest system dla mnie, gdy chciałbym postawić 50 wiatraków stwierdził wczoraj w Sejmie Maciej Bando.

W aukcjach startują profesjonalne przedsiębiorstwa energetyczne, możemy tam znaleźć wielkich gigantów, istotne podmioty z zagranicy, ale też niewielkich przedsiębiorców. Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że ceny, które zostały zaoferowane na aukcji, te z niższego przedziału, na podstawie znajomości przedsiębiorstw, które złożyły te oferty, świadczą o tym, że nie są to ceny przypadkowe czy złożone w wyniku pomyłki. Świadomie uczestniczą w rynku, kształtując ten rynek na dzisiaj i na jutro – mówił prezes Bando.

Maciej Bando odniósł się też do kwestii zbliżania się energetyki odnawialnej do „grid parity”. – 200 zł/MWh to cena konkurencyjna, ale nie możemy udawać, że nie trzeba tych źródeł „rezerwować”. Ale jeżeli byśmy uwzględnili proporcjonalnie ilość godzin pracy źródeł konwencjonalnych i odnawialnych, to przy tej cenie energetyka odnawialna plus koszt rezerw za dwa lata zbliży się do ceny energii wyprodukowanej z dotychczasowej elektrowni konwencjonalnej.  

To jest ten moment przełomowy, w którym możemy powiedzieć „dzisiaj jeszcze nie”, ale jesteśmy w stanie powiedzieć, że to będzie najpóźniej za dwa lata. To powinno przyświecać wszystkim tym, którzy kształtują prawo – nie patrzmy na dzień dzisiejszy, tylko popatrzmy, co będzie w przyszłości – stwierdził prezes Bando.

redakcja@gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o

Zobacz również

Komentarze (26)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Polak |
Najważniejsze zdanie w tym artykule: Bardzo istotne jest stabilne otoczenie prawne i przepisy, które nie będą budziły wątpliwości interpretacyjnych. Niestety od 1989, w każdej dziedzinie, nasi możnowładcy wymyślają koło od nowa zamiast zapożyczać gotowe i sprawdzone rozwiązania prawne od lat stosowane w cywilizowanych krajach:(
MojaPV |
No proszę! Nawet Bańdo zadaje kłam głoszonym tutaj opiniom na temat opłacalności oze plus system rezerwy wobec energetyki konwencjonalnej.Brawo Panie Bańdo! choć będą po Panu za to jeździć.
seas |
OZE już dawno jest konkurencyjne, ale rząd polski boi się węglowego lobby i 70 tyś górników. Niemal 230 miliardów zł - tyle bezpośrednio Polacy dopłacili do górnictwa i energetyki opartej na węglu w latach 1990-2016. Wraz z tzw. kosztami zewnętrznymi ukryty rachunek za węgiel rośnie do astronomicznej kwoty 1 biliona 973 miliardów zł. Najnowsza analiza think-tanku ekonomicznego WiseEuropa pokazuje też, że przy utrzymaniu obecnej polityki energetycznej w najbliższych latach subsydia dla węgla jeszcze wzrosną i to co najmniej o 30%.Na koszty węgla, które poniesiemy jako społeczeństwo w kolejnych latach, złoży się między innymi rynek mocy. To kolejny mechanizm wsparcia, przygotowywany obecnie przez polski rząd. Projektowana w jego ramach opłata mocowa, która ma zostać dodana do rachunków za energię elektryczną, to 26,9 mld złotych netto dotacji dla koncernów energetycznych do roku 2027. Według oceny skutków regulacji złożą się na nią w rachunkach za energię elektryczną głównie małe i średnie przedsiębiorstwa - 15 mld zł - oraz gospodarstwa domowe, których wkład ma wynieść 6,9 mld złotych. Eksperci zarzucają, że rynek mocy zamiast modernizować energetykę, utrwali uzależnienie Polski od węgla, który coraz częściej pochodzi z importu, głównie z Rosji.
Jan Winnicki |
Pan Maciej Bando wie że już za 5-10 lat będziemy uzależnieni od Bolszewickiego węgla i nimieckiego OZE, jak nadal polski rząd będzie blokował OZE, nie rozwijał się inwestując w nowe technologie i utrzymywał żywego trupa w postaci nierentownych kopalń z naszych podatków. A każde dziecko wie że Atomówka nigdy w polsce nie powstanie, robi się tylko szcztuczne opracowania które pochłaniają miliardy z naszych podatków. Nic nie róbmy, czekajmy tak dalej, a napewno ktokolwiek będzie się z nami liczył w przyszłości :)
GwiazdaTVP |
Czemu redakcja uprawia cenzure a toleruje trolli obrażających innych swoimi bzdurnymi wywodami?
Polak |
@MojaTW: Pominąłeś sprytnie końcówkę wypowiedzi: – To jest ten moment przełomowy, w którym możemy powiedzieć „dzisiaj jeszcze nie”, ale jesteśmy w stanie powiedzieć, że to będzie najpóźniej za dwa lata. To powinno przyświecać wszystkim tym, którzy kształtują prawo – nie patrzmy na dzień dzisiejszy, tylko popatrzmy, co będzie w przyszłości – stwierdził prezes Bando. To jakoś wywraca pomysły PiSobolszewików twojego pokroju do zasypywania Polski swoim brudnym węglem, co nie?
Taka prawda |
To przykre, że masz zbyt ubogo by zrozumieć co tutaj powiedziane zostało:,, Nawet Bańdo zadaje kłam głoszonym tutaj opiniom na temat opłacalności oze plus system rezerwy wobec energetyki konwencjonalnej." Bando powiadasz?! A może jest (po japońsku) istotne nie to co mówił (taktyka bluffu) lecz to czego... nie powiedział. Fabrykę buduje się dwa lata. Wobec tego jest oczywiste, że przez ten czas ma być deficytowa... Ale potem..... Tutaj zadajmy publicznie pytanie: czy Rząd umożliwił dzisiaj budowę tej fabryki aby było przywołane,, potem"?
Taka prawda |
Wygląda na to, że to rząd budowy nie istniejących przekopów mierzei, nie istniejących jądrówek, nie istniejących portów lotniczych, Rząd gołodupców wybrany przez lizodupców ku krótkotrwałej uciesze.
MojaPV |
Od 15 lat czytam, że taka czy inna technologia jeszcze nie osiągnęła grid parity ale już za chwileczkę, już za momencik, zaraz osiągnie :) i tak bez końca. Do myślenia to dają koszty energii na rynkach gdzie posłuchano różnej maści lobbystów.
MojaPV |
Od 15 lat czytam, że taka czy inna technologia, od dzieck też słyszę głosy. Mówią i mówią więc ja też do nich mówię, do tych głosów znaczy się.
Nie jeleń |
,, od dziecka też słyszę głosy. " - to trudny problem nawet dla specjalistów do których winieneś chadzać regularnie w tej sprawie. Współczuję, ale to nie jest forum dla słyszących głosy. No chyba, że od dziecka usłyszałeś o grid parity - musiało to być dość rezolutne dziecko. Pojęciem tym w dziedzinie OZE operuje się od 2013 roku w Polsce, gdy po raz pierwszy prognozowano moment w jakim może dojść do grid parity. To jakby 6 lat temu. Rozumiem, że teraz masz 18 lat otrzymałeś dowód osobisty, a 6 lat temu byłeś 12 letnim dzieckiem?
Kuba |
Od lat czytam to forum gdzie notorycznie nie ma dnia by największy lobbysta w Polsce zarzucał innym, że są lobbystami w jego mniemaniu. Nakarmiłeś dziś białe myszki?
MojaPV |
Pawianki lubią się podszywać :) marne to próby. Jakiś pawian najwyraźniej nie posiada własnej tożsamości.
MojaPV |
@gosppdarka a ty się skąd zerwałeś? Tak trochę nie w temacie. Grzeczniej trollu bo z roboty wylecisz :)
Tad |
Brawo Panie Bando, trzeba chylić czołu tej PISowskiej bandzie która chce sztucznie byle do wyborów zablokować podwyżki energii. Już KE z nimi zrobi porządek i pokaże ich miejsce w szeregu.
alladyn-solar-batt |
Do Tad: miejsce w szeregu w dziedzinie energetyki pokazała im ekonomia. Gdyby w 2007 roku wszczęli budowy nowych bloków na węgiel o wolumenie mocy 2500-3000MW to te bloki jako węglowo wysoko sprawne po 9-10 latach budowy zastąpiłyby najgorsze o najniższej sprawności nadal dziś eksploatowane z przymusu, które i tak zostaną wyłączone po 1 lipca 2025 nie otrzymawszy zastępstwa. W 2007 jednak PiS wiedziało, że każdoczesne zastąpienie starej niskosprawnej generacji nową=zamykaniem kopalń z uwagi na zmniejszenie zapotrzebowania na węgiel o 30% w nowych blokach. Stądgnie budowano nowych elektrowni by nie rozjuszyć górników. Skutek-dziesięć lat później (dzisiaj) drakońsko wysokie sumy wydawane na opłacenie kar za emisję co2. Skutek-wprowadzenie Polski po raz pierwszy w historii w deficyt mocy własnych w generacji na poziomie 3000MW ratowany gdy wieje prądem z wiatru lub gdy wieje słabo prądem z niedobrych Niemiec. Obecnie kolejny strzał w stopę-przeznaczenie pieniędzy ze sprzedaży praw do emisji na konsumpcję - bo tym w istocie jest prawo z grudnia 2018 byleby,, kupić" czas i na kilka miesięcy przychylność elektoratu. Jednocześnie temat budowy możliwego do wykonania w Polsce potencjału magazynowania szczytowo-pompowego..... nie istnieje, a to przecież daje możliwości wykorzystania mocy bloków węglowych nocą pracujących na pół gwizdka (oprócz okresu zimowego), to daje możliwości przyłączenia do KSE więcej OZE. By do tego nie doszło (szybki rozwój OZE) należy NIE rozwijać systemu magazynowania energii w PSE i takie decyzje są obecnie podejmowane. Tną gałąź na jakiej siedzą, ale by spowolnić rozwój OZE - popełnią każdą wykonalną dywersję. Dywersję przeciwko Polsce i jej mieszkańcom.
PV Man |
Pomijając fakt że jesteśmy durnym i upartym narodem, a polska zawsze była mało znaczącym krajem w zakresie technologii, między innymi dlatego, że nie mielismy swojego dużego przemysłu i "nowe" rozwiązania wdrażaliśmy 30 lat po najbardziej rozwiniętych gospodarkach dyskutując, czy to na pewno ma sens. Dziś robimy dokładnie tak samo i wciąż jesteśmy w tym samym miejscu... nie próbujemy dogonić peletonu i oferować światu nowoczesne technologie, tylko bronimy tego co najlepiej znamy, chociaż nikt od nas już technologii węglowych nie kupi, bo wszyscy są juz gdzie indziej i lata przed nami, a co więcej - my sami nie będziemy mieli niedługo od kogo kupować części zamiennych, bo oczywiście w elektrowniach węglowych jest tyle samo polskiego know-how co w wiatrowych. Obecnie użytkowane w Polsce elektrownie węglowe mają sprawność od 30% do 40%. Oznacza to, ze zamieniają na energię użyteczną średnio tylko nieco ponad jedną trzecią energii zawartej w paliwie. Tak niska efektywność jest jedną z przyczyn wysokich emisji CO2 z polskiej energetyki.
alladyn-solar-batt |
Do PV MAN:,, w Polsce elektrownie węglowe mają sprawność od 30% do 40%. Oznacza to, ze zamieniają na energię użyteczną średnio tylko nieco ponad jedną trzecią energii zawartej w paliwie. Tak niska efektywność jest jedną z przyczyn wysokich emisji CO2 z polskiej energetyki." - dobrze i trafnie w punkt. Dodatkowo straty w przesyle 20 do 50% wyższe niż u Niemców. Tam stają na głowie, aby nocą gdy ludzie śpią (a wyłączyć węglówek i atomówek na kilka godzin nie sposób) by dać odbiorcom końcowym dopłaty na zakup magazynu energii do domów, by dać nocne super niskie taryfy w celu dociążania pracujących bezproduktywnie w połowie generatorów po to, aby wszystko co się daje było wykonane,, poza szczytem" porannym w tym po to by naładowano autobusy i samochody elektryczne. Cała ta sfera w umysłach polskich decydentów po prostu.... nie istnieje. Bogaty to kraj zatem. Niemcy oszczędności szukają w wielu rozwiązaniach. Polacy nocą-wypuszczają kominami.
alladyn-solar-batt |
,, Inwestycje PGE w nowoczesną energetykę węglową wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne kraju i umożliwiają stopniową wymianę starych mocy w systemie na jednostki o niemal jedną trzecią bardziej efektywne. Dwa nowe bloki w Elektrowni Opole (2x900MW)oznaczają obniżenie emisji o 2,5 miliona ton dwutlenku węgla rocznie w skali kraju - podsumował Henryk Baranowski, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej."
alladyn-solar-batt |
,, Technologia Typ instalacji: Elektrownia. Moc znamionowa: 2 x 900 MWe. Sprawność ogólna: netto 45,59 % Parametry pary: temperatura pary świeżej 600-610°C, temperatura pary wtórnej: 600-620 °C, ciśnienie pary świeżej: 24-28,5 MPa. Kocioł: Kotły pyłowe na parametry nadkrytyczne, sprawność cieplna ≥ 94,1%, wydajność maksymalna trwała 2455,2t/h. Turbina: Najbardziej zaawansowane elementy turbin do bloków 5 i 6 wykonane zostały przez Zakład Turbin GE Power w Elblągu. Moc każdej turbiny to 900MW. Moduł wysokoprężny turbiny ma wymiary 8,05 x 2,87 x 3,25 (m) waży ponad 85 ton brutto. Natomiast wymiary modułu średnioprężnego wynoszą 10,63 x 4,01 x 5,00 (m) przy ciężarze 166,8 ton brutto."
alladyn-solar-batt |
,, Oczyszczanie spalin: NOx: realizowane dwustopniowo, najpierw przez metody pierwotne – obniżenie do poziomu ok. 200 mg/m3u, a następnie do poziomu 80 mg/m3u metodą SCR z użyciem wody amoniakalnej, SOx: mokra wapienna, gdzie produktem ubocznym jest gips syntetyczny, Pyły: odpylania spalin do poziomu 30 mg/m3u, odbywać się będzie za pomocą elektrofiltrów, a dalsze obniżenie zapylania dokonywać się będzie w absorberach instalacji odsiarczania podczas zraszania strumieniem suspensji. CCS ready: nie. Standardy emisyjne: Nowe bloki spełniać będę wszystkie krajowe i unijne normy z zakresu ochrony środowiska (w Polsce obowiązują prawa i dyrektywy unijne LPC) i umożliwią eksploatację, optymalizującą zalety ekologiczne i ekonomiczne. Projektowane wielkości stężeń poszczególnych zanieczyszczeń wyniosą: + SO2: 100 mg/m3u, 15 + NOx: 80 mg/m3u, + pył: 10 mg/m3u. Obliczona roczna wielkość emisji poszczególnych substancji z bloków 5 i 6 wynosi: + SO2: 4 310 Mg, + NOx: 3 448 Mg, + Pył: 431 Mg, + CO2: 11 400 000 Mg."
Energetyk |
Panowie, pracuje od 45 lat w energetyce przemysłowej. Faktem niestety jest to, że mamy strasznie przestarzałe linie energetyczne i straty w trakcie przesyłu energii elektrycznej w Polsce sięgają nawet 12 procent. To oznacza, że co roku z polskich sieci znika ok. 18 terawatogodzin energii z ok. 150 TWh wyprodukowanych w naszym kraju. Straty w Polsce są większe od średniej unijnej nawet o połowę, słabością polskiego systemu jest nawet dwukrotnie mniejsza gęstość sieci niż u naszych zachodnich sąsiadów i spadek napięcia. Jednocześnie odcinki linii są długie, co też powoduje straty. 4,3 mln złotych kosztuje w Polsce ułożenie 1 km linii napowietrznej 400 kV (jednotorowej)– Jeżeli na początku linii napięcie wynosi 230 V, to na końcu odcinka może spaść już do 170 – 180 V. Przeciętnego odbiorcy nie interesują straty przesyłowe, ale to, by w gniazdku było odpowiednio wysokie napięcie. Jeśli spada, to wiele energooszczędnych urządzeń po prostu przestaje działać lub nawet ulega zniszczeniu! W krajach Unii Europejskiej – Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemczech czy Holandii – linii niskich napięć jest mniej, większość ich idzie kablem w ziemi. To korzystne rozwiązanie, bo przesyłanie energii liniami wysokiego napięcia powoduje duże spadki strat. Problemem polskiego systemu elektroenergetycznego jest też wiek. – Mamy stare transformatory i stare linie, paniętające Gierka, formalnie nie powinny działać dłużej niż 30 lat. Sieci o najwyższym napięciu zdekapitalizowane są w 71 proc., a linie 220 kV – w ponad 80 proc. W niektórych regionach: Zamojskiem czy Białostockiem, dekapitalizacja linii należących do dystrybucji sięga 90 proc. Dlatego decentalizacja wytwóczych źródeł energii jak Fotowoltaika, Wiatraki, Biogazownie itp powinny być priorytetem w polsce... ale cóż mamy głupi rząd który nie ma bladego pojęcia że w polskiej energetyce panuje średniowiecze. Z takim podejściem będziemy uzależnieni jeszcze kolejne 100 lat od Ruskiego węgla i Niemieckiego OZE zamiast stawiać na swoje!
alladyn-solar-batt |
Do Energetyk: dziękuję z całego serca za szczerość, za obraz rzeczywisty bez owijania,, w bawełnę". Najważniejszy początek potencjalnej zmiany czegoś niedobrego, czegoś zrujnowanego to zdanie sobie sprawy jak jest i czym dysponujemy. Szczególnie cenne jest Twoje spojrzenie na,, W niektórych regionach: Zamojskiem czy Białostockiem, dekapitalizacja linii należących do dystrybucji sięga 90 proc. Dlatego decentalizacja wytwóczych źródeł energii jak Fotowoltaika, Wiatraki, Biogazownie itp powinny być priorytetem w polsce... ale cóż mamy głupi rząd który nie ma bladego pojęcia że w polskiej energetyce panuje średniowiecze". Szacunek.
alladyn-solar-batt |
Na marginesie w ramach rozważań alternatyw-czyżby alternatywnych w przedmiocie EJ:,, Niemcy: wicekanclerz ostrzega Polskę: elektrownie atomowe są najdroższe 23.03.2015 21:29 Niemiecki minister gospodarki i energetyki Sigmar Gabriel ostrzegł Polskę podczas II Polsko-Niemieckiego Forum Energetycznego w Berlinie przed kosztami energii atomowej. Wyraził też zrozumienie dla roli węgla w Polsce. - Elektrownie atomowe są - biorąc pod uwagę całościowe koszty inwestycji - najdroższym sposobem wytwarzania energii - powiedział polityk SPD pełniący funkcję wicekanclerza w rządzie Angeli Merkel. Energię ze źródeł odnawialnych, wiatru czy słońca, można uznać za "wyjątkową okazję" w porównaniu z kosztami prądu z elektrowni atomowych - podkreślił Gabriel w przemówieniu do polskich i niemieckich polityków, biznesmenów i ekspertów. Wicekanclerz wyraził zdziwienie, że aż osiem europejskich krajów myśli obecnie o budowie nowych elektrowni jądrowych, zamierzając wspierać ich budowę państwowymi dotacjami. - Propozycje takie podyktowane są względami ideologicznymi, a nie ekonomicznymi - ocenił niemiecki socjaldemokrata."
alladyn-solar-batt |
Zatem wracając do ważnego zagadnienia jakie na początku dyskusji poruszył Polak. Stabilne otoczenie prawne jest najważniejsze dla którejkolwiek działalności g również w energetyce. Przepisy zatem należy wymyślić raz - w sposób maksymalnie doskonały - i........ jak najrzadziej zmieniać! Owszem, o ile sensowny jest wariant by zaplanować pewne,, cykle legislacyjne" co polega np. na tym, że,, planowe" nowelizacje Prawa Energetycznego powinny być ,, z góry zapowiedziane" co 5 lat i w tym czasie niezmienność (czasem szkodliwa to prawda) winna dominować by stałość warunków otoczenia energetyki była FUNDAMENTEM. Takue ruchy jak,, lex Energac to morderstwo gospodarki własnego państwa.
Kuba 2 |
alladyn: mam pytania do przedstawionych danych odnośnie parametrów pracy bloku w Opolu: 1) jaka jest moc minimalna z jaką może pracować taki blok: 2) jaka jest sprawność pracy takiego bloku w przypadku pracy z minimalną miocą 3) jaki jest koszt wytworzenia 1 MWh enrgii (nawet przy pracy z pełna mocą). Obecnie najbatrdziej wymaganym elementem pracy bloku jest jegio elastycznośc. To nie sztuka osiągnąc 45% sprawności przy kotłach nadkrytycznych przy pracy "w podstawie" z pełna mocą,. Sztuka prowadzić taki blok elastycznie, bo żeby nie wiem naka była sptrawnośc bolku to i tak cena energii z takiego bloku będzie wyższa niż cena z wiatraka, a to oznacza, że z ekonomicznegio punktu widzenia pierwszeństwo w wytwarzaniu powinnio miec tańsze źródło. Ja dzisiaj mogę zaoferować z nowej farmy wiatrowej stałą cenę energii na 15 lat w okolicy 240 PLN/MWh. I to z kosztami bilansowania według uzgodnionego grafika odbiorcy.

Giełda OZE

Kupię nacelę TACKE 1,5 lub podzespoły

Kupię nacelę TACKE 1,5 lub podzespoły generator, przekładnia czytaj dalej...

Sprzedam nieruchomość w Bożympolu Małym o pow. 21,88ha

Sprzedam nieruchomość gruntową, niezabudowaną w Bożympolu Małym w gminie Łęczyce, powiecie wejherows czytaj dalej...

Komponenty PV i aparatura badawcza

Posiadamy materiały do produkcji modułów PV oraz aparaturę badawczą do modułów fotowoltaicznych. Zap czytaj dalej...

Usługa kafarem, wbijanie słupów pod gruntowe instalacje fotowoltaiczne

Witam, Obsługuje południe Polski, w szczególności podkarpacie. Mam kafar przystosowany pod konstruk czytaj dalej...