Miks energetyczny Polski według profesora Popczyka

Miks energetyczny Polski według profesora Popczyka
Prof. Jan Popczyk Ekspert ds. energetyki Politechnika Śląska. Foto: Newseria
REKLAMA

Podczas zorganizowanej dzisiaj w Sejmie przez Polskie Stronnictwo Ludowe konferencji poświęconej transformacji energetycznej profesor Jan Popczyk zapewniał, że w jej wyniku polski miks energetyczny może docelowo być oparty w całości na źródłach odnawialnych co jego zdaniem wynika nie z polityki klimatycznej, ale z „czystej ekonomii”. Inwestycje w OZE mają być według niego szansą na rozwój gospodarczy i bogacenie się zwłaszcza wschodnich regionów Polski.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał dzisiaj w Sejmie do międzypartyjnego porozumienia w budowaniu transformacji krajowej energetyki. – Mało jest przestrzeni w polityce do wspólnego działania. Stwórzmy tutaj taką przestrzeń – mówił prezes PSL.

W konferencji PSL wzięli zresztą udział przedstawiciele najważniejszych partii w parlamencie – m.in. Marek Suski z PiS, Sławomir Neumann z PO czy Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej, czyli partii, która w tym tygodniu wezwała do zwiększenia udziału OZE w krajowym miksie energetycznym do 50 proc. do roku 2035 i 80 proc. do roku 2050.

Jeszcze ambitniejszy plan przedstawił podczas dzisiejszej konferencji w Sejmie czołowy ekspert ds. energetyki w Polsce, profesor Jan Popczyk.

Profesor Politechniki Śląskiej wskazał na konieczność uwzględnienia w polskiej transformacji energetycznej trzech celów.

Pierwszy cel to program prokatywnej odpowiedzi na przesilenie w elektroenergetyce w okresie 2019-2020. Końcówka roku 2018 wprowadziła nas w ten proces. Tutaj jest niezwykle ważne, aby stworzyć kompetencje, ale też zorganizować siły, aby rozminować to wielkie zaminowane pole, jakim jest dzisiaj energetyka. Drugi krok to budowa dojrzałego, konkurencyjnego rynku energii elektrycznej. Jeśli byśmy w pierwszym etapie w latacah 2019-22 zbudowali środowisko, to w drugim etapie 2022-25 jesteśmy w stanie stworzyć dojrzały, konkurencyjny rynek energii elektrycznej. W 2021 r. rusza już rynek bilansujący, ruszają taryfy dynamiczne. Ten konkurencyjny rynek energii elektrycznej jest wehikułem do transformacji do roku 2050, która to transformacja musi doprowadzić nas do trzeciego etapu – zeroemisyjnej energetyki – nie tylko elektroenergetyki, ale również ciepłownictwa i sektora paliw transportowych – stwierdził prof. Popczyk.

Wskazał przy tym na potrzebę budowania – jak to określił „monizmu energetycznego”, a więc elektryfikacji ciepłownictwa i transportu.

Przechodzimy do ostrej fazy elektryfikacji transportu za pomocą samochodów elektrycznych, przechodzimy do elektryfikacji ciepłownictwa za pomocą pomp ciepła. O tym trzeba dyskutować i wydobyć potencjał tych technologii – ocenił

Profesor Popczyk wezwał jednocześnie do rewizji inwestycji, które są już prowadzone w polskiej energetyce, a także tych, które są zamierzone.

Wtedy się wiele wyjaśni, pole się oczyści i będzie można skupić więcej sił na samych mechanizmach transformacji. Jeżeli mówimy o rynku energii elektrycznej, to nie jest to banalne zadanie, ale pamiętajmy, że nie zrobimy tego bez restrukturyzacji sieci energetycznych. Proponuję, aby ponad podziałami postawić takie hasło – podejmijmy decyzję o reformie elektroenergetyki – ocenił.

Reforma energetyki wykonana w czasie zmian ustrojowych sprawiła, że byliśmy w głównym nurcie. Wykorzystaliśmy procesy, które działy się na świecie, do rozwiązania polskich problemów. Dzisiaj mamy podobną sytuację – dodał.

Mówiąc o docelowym miksie energetycznym Polski z zachowaniem „monizmu energetycznego”, a więc nie tylko w elektroenergetyce, ale także w cieple i transporcie, profesor Popczyk ocenił, że w 2050 po około 30 proc. produkowanej energii może pochodzić z fotowoltaiki i morskiej energetyki wiatrowej, która – jak zaznaczył – powinna służyć do zasilania obszarów o skoncentrowanym zapotrzebowaniu na energię elektryczną.

Kolejne 20-25 procent może dołożyć energetyka wiatrowa na lądzie, 10-15 proc. biogazownie, a do tego 5 proc. mogą zapewnić mikrobiogazownie.  

Ten miks jest absolutnie racjonalny w świetle tego, co się dzieje nie tylko w Europie, ale i w Stanach Zjednoczonych i Chinach, ale istnieje potrzeba pilnowania tego misku, korygowania go w trakcie realizacji za pomocą mechanizmów rynkowych. Jeżeli byśmy tę koncepcję spróbowali poddać weryfikacji, to powinniśmy sformułować cel bezemisyjnej energetyki w dwóch wariantach – na obszarach wiejskich mamy szansę to osiągnąć w roku 2040, a w skali kraju w 2050 r. (…) Ten zakres wynika nie z przesłanek polityki klimatycznej, ale z czystej ekonomii – stwierdził prof. Popczyk.

Zwrócił przy tym uwagę na podejście Niemiec. – My w kraju uważamy dzisiaj, że Energiewende to są koszty. W ubiegłym roku Niemcy uzyskały pierwszy miliard euro za eksport energii. Jeśli ktoś mnie pyta o poniesione koszty, to mówię – nie koszty, Niemcy zainwestowały i z tej inwestycji w postaci Energiewende mają dzisiaj pierwszy miliard euro, a będą te miliardy gwałtownie rosły. Spróbujmy podejść do tego w ten sposób także u nas.

Podkreślił przy tym, że inwestycje w OZE zwłaszcza w regionach wschodnich mogą mieć dla Polski znaczenie "cywilizacyjne".

Jeśli patrzę na ścianę wschodnią, proszę się przyjrzeć strukturze PKB i rozporządzalnym dochodom ludności. Tam mamy  bardzo złą sytuację, następuje nawet pogłębienie rozwarstwienia między Polską A i Polską B. Jeżeli byśmy skutecznie zrealizowali reformę energetyki na tych obszarach, to bardzo szybko jesteśmy w stanie te parametry podnieść, ponieważ obszary wschodnie zamiast wydawać na paliwa transportowe, na energię elektryczną z KSE, na gaz  wyprodukują sobie same tę energię. To jest poważny czynnik wzrostu PKB na mieszkańca i poważny czynnik wzrostu dochodów rozporządzalnych – podsumował profesor Popczyk.

Na dzisiejszej konferencji zabrakło przedstawicieli Ministerstwa Energii (obecny był wiceminister środowiska Michał Kurtyka), jednak kierownictwo ME odniosło się do niej w komunikacie opublikowanym przez Polską Agencję Prasowa, zapowiadając m.in. prace nad rozwiązaniami, które ułatwią zawieranie umów między producentami energii odnawialnej i odbiorcami przemysłowymi.

Bardzo cieszą nas deklaracje kilku partii politycznych, co do konieczności rozwoju energetyki odnawialnej, zwłaszcza w formule społecznej i obywatelskiej. Mamy nadzieję, że ze względu na duże zainteresowanie środowisk politycznych energetyką rozproszoną, uda się zbudować konsensus wokół proponowanego przez ME kierunku rozwoju energetyki społecznej i rozproszonej – stwierdził w tym komunikacie minister energii Krzysztof Tchórzewski.

redakcja@gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

Zobacz również

Komentarze (5)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
azza |
Najpierw na konferencji poświęconej transformacji energetycznej "zabrakło przedstawicieli Ministerstwa Energii" a za chwilę słyszymy propagandowy bzdet ministra o zatroskaniu kierunkami "rozwoju energetyki społecznej i rozproszonej " ! ! !
Marek |
Pojawia się jakieś światełko w tunelu jeśli do dyskusji włączają się specjaliści/profesorowie z branży energetycznej. Dyskusja - kompromis - działanie i może uda się transformacja, która co najważniejsze będzie uwzględniała interes społeczeństwa.
Yaro |
Mam 7kWP i obecnie od miesiąca produkcji nie ma. A pompa ciepła działa. Skąd Pan profesor weźmie niezbędne pokrycie na zapotrzebowanie w bezwietrzną zimną noc? Czyżby piece kaflowe w rezerwie.
ozeł |
Yaro Co do zasady to zimą większość odnawialnej energii maja dawac wiatraki. A słońce jest jak wiadomo słabe. U mnie słońce było ostatnio chyba w listopadzie :-D Oglądam fotosy ze słońcem, żeby nie zapomnieć jak wygląda. W Niemczech bodaj w 2016 mieli pochmurny i bezwietrzny cały styczeń. Nie ma i nie będzie takich magazynów energii, które obsłużą przez miesiąc całą gospodarkę na dodatek ogrzewaną pompami ciepła i z elektrycznym transportem. W odwodzie musiałoby stać u nas z 50 - 60GW w elektrowniach/elektrociepłowniach na biomasę/biogaz i to przy załeżeniu że pompy ciepła są na CO2 czyli mają COP 6. Nawet nie chcę wiedziec ile kosztowałyby MWh z takich elektrowni Mam nadzieję że ktoś wymyśli superakumulator o 100razy więszej pojemnosci od obecnych przy zbliżonej cenie albo superkabel, którym pociągnie się prąd z USA do Europy i odwrotnie :-)
Wkret |
@ozeł trochę nie wiesz o czym piszesz, to że miesiąc był pochmurny i bezwietrzny nie znaczy że z wiatraków i pv przez miesiąc nic się nie wyprodukowało i pełen backup nie jest potrzebny, do działania OZE, wystarczą magazyny wyrównujący bilans w okresie tygodnia, a nie magazyn na cały miesiąc, dochodzą połączenia transgraniczne polecam stronę windeurope to sobie zobaczysz że teraz wiatraki w Europie dostarczają nie mniej niż 5% (max to około 20%) dziennego zapotrzebowania i to mimo tego że 1/3 mocy jest w Niemczech czyli całość jest bardzo uzależniona od pogody w jednym kraju, do tego coraz popularniejsze i tańsze staje się technologie power to gas, a to może załatwić sprawę miedzy latem gdzie pv działa na maxa czyli ponad bieżące zapotrzebowanie

Giełda OZE

Projekt PV 16,32MW (+9MW) (+30MW)

Położenie - Kamień Mały gmina Witnica województwo Lubuskie, teren 33,57ha Dokumentacja: - decyzja czytaj dalej...

Zlecę zaprojektowanie farm 1MW i 0.5 MW

Zlecę wykonanie projektu dwóch farm fotowoltaicznych.( 1 MW i 0.5 MW). czytaj dalej...

PILNIE zlecę montaż KOLEKTORÓW SŁONECZNYCH

Poszukujemy ekip monterskich do długoterminowej współpracy w zakresie montażu instalacji solarnych, czytaj dalej...

Kupie elektrownie wodną

Kupie elektrownie wodną lub lokalizacje powyżej 70kw w całej Polsce. Ofert prosze wysyłać na email H czytaj dalej...