NIK: brak inwestycji w OZE może kosztować Polskę 8 mld zł

NIK: brak inwestycji w OZE może kosztować Polskę 8 mld zł
Fot. Tauron
REKLAMA

Najwyższa Izba Kontroli pokazuje w najnowszym raporcie, jakie mogą być skutki mających miejsce w naszym krjod lat zaniechań w inwestycjach w odnawialne źródła energii. Dostaje się nie tylko obecnemu Ministerstwu Energii, ale także Ministerstwu Gospodarki, które odpowiadało za rozwój OZE w poprzednich rządach.

Brak konsekwentnej polityki państwa wobec odnawialnych źródeł energii, opóźnienia w wydawaniu przepisów wykonawczych oraz brak stabilnego i przyjaznego otoczenia prawnego, zapewniającego bezpieczeństwo i  przewidywalność inwestycji w OZE, w szczególności w sektorze energii elektrycznej – zdaniem Najwyższej Izby Kontroli takie czynniki zdecydowały o tym, że Polska jest dzisiaj zagrożona niewywiązaniem się z unijnych celów w zakresie energetyki odnawialnej.

Powyższe uwagi można kierować zarówno do obecnego kierownictwa Ministerstwa Energii jak i kierownictw Ministerstwa Gospodarki, które odpowiadały za rozwój odnawialnych źródeł energii w poprzednich rządach.

Jak wskazuje Najwyższa Izba Kontroli, osiągnięcie przez Polskę założonego celu 15 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w ogólnym zużyciu energii brutto w 2020 r. może być zagrożone. W 2016 roku wskaźnik ten nieznacznie przekroczył tylko 11 proc. i był najniższy od 2013 r.

W konsekwencji Polska prawdopodobnie stanie przed koniecznością dokonania statystycznego transferu energii z OZE z państw członkowskich, które mają nadwyżkę tej energii. Koszty tego transferu NIK szacuje nawet na 8 mld zł. 

Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że już w połowie 2015 r. Komisja Europejska ostrzegła Polskę, że może nie zrealizować swoich celów dotyczących OZE na 2020 r. 

Jeszcze w 2013 r. udział energii odnawialnej w polskim miksie energetycznym wynosił 11,4 proc. i – jak ocenia NIK – wydawało się, że do 2020 r. osiągniemy obowiązkowy, minimalny cel 15 proc. udziału energii z OZE w całkowitym zużyciu energii brutto. Jednakże w 2016 r. wskaźnik ten osiągnął wartość 11,3 proc. i był nie tylko niższy od wskaźnika z roku 2015 (11,93 proc.), ale był w ogóle najniższy od 2013 r. 

Tymczasem jeszcze niedawno minister energii Krzysztof Tchórzewski, czy jego zastępca odpowiedzialny wcześniej za obszar OZE w resorcie energii, Andrzej Piotrowski, zapewniali, że Polska nie będzie mieć problemów ze zrealizowaniem określonego udziału energii odnawialnej w krajowym miksie energetycznym. Minister Tchórzewski mówił nawet w Sejmie, że produkujemy więcej zielonej energii niż zobowiązaliśmy się na forum Unii Europejskiej.

Najwyższa Izba Kontroli wśród postulowanych działań, które mogą poprawić warunki inwestorów działających na krajowym rynku OZE, wskazuje aktualizację Polityki energetycznej Polski, w której zawarta będzie kompleksowa polityka wobec OZE, pozwalająca na realizację celu 15 proc. udziału energii odnawialnej w 2020 r., przy uwzględnieniu ustalonych krajowych celów na lata następne zgodnie z założeniami polityki Unii Europejskiej.

NIK postuluje ponadto wdrożenie rozwiązań prawnych i organizacyjnych, zwiększających bezpieczeństwo i przewidywalność inwestycji w OZE – dających szanse na "świadome" przygotowanie nowych projektów – w obszarach: wydawania rozporządzeń o cenach referencyjnych z odpowiednim wyprzedzeniem; ustalania na co najmniej roczne okresy harmonogramu aukcji i ich konsekwentnego przeprowadzania, a także rozważenia zasadności uwzględniania przy ustalaniu cen referencyjnych „szerokiego spektrum czynników, które nie mają wpływu na koszty energii, liczonych według zasad mikroekonomii”.

Opublikowany dzisiaj raport NIK nt. rozwoju odnawialnych źródeł energii jest dostępny pod tym linkiem.

redakcja@gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

Zobacz również

Komentarze (59)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Polska Radomiem Europy |
Eureka, obudzili się nagle. Tyle lat polska blokuje OZE na rzecz nierentownych już kopalni węglowych, na które każdy podatnik się zrzuca! Przez ten czas i te miliardy mielibyśmy już 30%-35% w OZE
MojaPV |
Pytam się po raz setny - w jaki sposób "Polska blokuje oze"? i oprócz "10H" i opodatkowania witraków (co można uznać za blokowanie wiatraków a nie oze (choć ma to swoje uzasadnienie)) nie usłyszałem nic co potwierdza tę z gruntu fałszywą tezę. Raport NIK wylicza potencjalne straty ale kompletnie nie bierze pod uwagę potencjalnych kosztów uniknęcia tych strat. To tak jakby mi ktoś stwierdził, że grozi mi kara 100 zł za przejechanie na czerwonym świetle ale ja dzięki temu, że na nim przejechałem zdążyłem załatwić coś co mi przyniosło 200 zł.
Olgino |
Jak Polska blokuje OZE? A o wypowiedzeniu wszytskich umów z farmami wiatrowymi przez min. Energę ty słyszał, a?!
PV |
Na przekaz dnia od @MojaPV długo nie trzeba było czekać. Inwestycje w OZE od lat w d, import rosyjskiego węgla rośnie, a ten tłumaczy ten energetyczny skansen przepisami ruchu drogowego
aga |
@MojaPV. "W jaki sposób Polska blokuje OZE?" W odpowiedzi na Twoje pytanie zacytuję początek artykułu: "Brak konsekwentnej polityki państwa wobec odnawialnych źródeł energii, opóźnienia w wydawaniu przepisów wykonawczych oraz brak stabilnego i przyjaznego otoczenia prawnego, zapewniającego bezpieczeństwo i przewidywalność inwestycji w OZE, w szczególności w sektorze energii elektrycznej". Ta druga część jest według mnie szczególnie istotna. Nie ma za co :)
Oz |
Teraz podrazniliscie Moja PV. Dostaniecie kolejne argumenty (wywody) naszego złotoustego mówcy obrońcy Polskiej Grupy Trzymajacej Władzę.
alladyn-solar-batt |
NIK zapomniał klarownie mówić o pewnym drobiazgu..... Wspomniane 8 mld to,, jedynie" do końca 2020 roku, zapomniał, że wskaźnik wzrostu zapotrzebowania przekroczył umiarkowane scenariusze prognoz plasujące go na 1,5% rocznie. Pytanie:czy w 2021 mamu przeznaczać 6 mld rocznie na transfery statystyczne co będzie osieroconym kosztem ratowania Monopolu BE i politycznymi decyzjami pompowania kasy w nieefektywne górnictwo dla jego reanimacji, czy też (bo około 2020 nastąpi odwrócenie światowej koniunktury gospodarczej) w warunkach narastającego kryzysu (oczywiste symptomy mamy dzisiaj) przeznaczymy kapitał np. na redukcję długu (i kosztu jego obsługi) zagranicznego - dziś z wyprzedzeniem NATYCHMIAST udostępniając decyzje i Ustawy dla gwałtowną ścieżką zmiany krajowego miksu energetycznego by zmniejszyć te zobowiązania. Tutaj należy zauważyć, że koszt transferu statystycznego nie jest gwarantowany na przyszłe lata na dzisiaj znanym poziomie.... To może być więcej niż 8 mld.
alladyn-solar-batt |
Należy powątpiewać w to, że władze PiS-u nie pogrążą budżetu po 2020 skoro najważniejsi zajmują sie Czarneckim przygotowaniem do kampanii wyborczych 2019 lub (alternatywnie) powtórką z historii poprzez samorozwiązanie Parlamentu i przedterminowe Wybory bo tak się składa, że Kaczy pomiot to planuje
alladyn-solar-batt |
Wygrana PiS w przedterminowych rozpisanych na 2019 r. wyborach pociągnie za sobą nieodzowny dla uciągnięcia budżetu radykalny wzrost fiskalizmu. Opodatkowane zostanie Wszystko co możliwe. Jak sądzicie, czy prywatne OZE na Waszych dachach ostanie się jako nie opodatkowane lub (zamiennie) - upaństwowione?
alladyn-solar-batt |
Swoją drogą ciekawe czy możliwe jest dopisanie do KW budynku instalacji PV, która trwale przecież złączona z budynkiem będzie 25 lat w eksploatacji - by zagwarantować właścicielowi Prawa Nabyte na bazie hipotecznego potwierdzenia stanu faktycznego (staje się integralną częścią nieruchomości). Jeśli obecnie nie ma na to przepisu - trzeba go wnieść, bo przed nami jeszcze.... Kataster!
normalny |
MOJA PV to inwestuj np w Biogazownie ktore twoj nieRZAD PIS tak by chcial isc..... np w 1MW za 10mln zl , no prosze inwestuj buhahaaa
MojaPV |
@Olgino A co to ma do rzeczy? To jest spór prawny co do zapisów umowy, dotyczących w dodatku już zrealizowanych inwestycji.
MojaPV |
@aga Zauważ, że to co zacytowałaś jest tak ogólnikowe, że aż w oczy kłuje - to raz ale dwa - może dowodzić jedynie, że te inwestycje nie są jakoś szczególnie promowane (brak przyjaznego otoczenia) ale w żadnym przypadku nie oznacza to, że są blokowane! Ktos tu powyżej uchwycił sens - chodzi o pieniądze! Ten brak "przyjaznego otoczenia," to nic innego jak zbyt małe (zdaniem NIK) subsydia! i tu jest pies pogrzebany! Przeciez nikt nikomu dziś nie zabroni budowy pv, biogazowni (chyba, że niezadowoleni sąsiedzi), biomasy, hydroenergetyki itd - chodzi o kasę! O dodatkową kasę.
alladyn-solar-batt |
,, Przeciez nikt nikomu dziś nie zabroni budowy pv, biogazowni (chyba, że niezadowoleni sąsiedzi), biomasy, hydroenergetyki itd - chodzi o kasę! O dodatkową kasę" - zabroni, ale o tym wkrótce się boleśnie przekonamy (za wyjątkiem off-gridu. Z resztą zabronienie wynika wprost z braku rozwiązań przyjętych w Ustawie Prawo Telekomunikacyjne tam w przedmiocie interoperacyjności sieci telekomunikacyjnych - w Polskim prawie zwanym Prawo Energetyczne. Zabronieniem jest utrzymanie w przepisach Monopolu dla BE i wręcz eksterytorialności faktycznej oraz prawnej w czynieniu przestępstw i szkód przez ten Monopol obywatelom w celu napędzenia sobie przychodu metodami nie znajdującymi racjonalnego (poza politycznym) uzasadnienia.
Anonymus |
MojaPV - pewnie że chodzi o kasę, myślałeś że prywatne spółki nie kierują się rachunkiem finansowym i wybudują brakujące PV lub biogazownie za darmo? Dlaczego nie nakazaliście kontrolowanym przez siebie koncernom energetycznym inwestowanie w te ,,brakujące procenty" , tylko ładujecie ich pieniądze w węglowe interesy które czkawką się odbiją jak podskoczą opłaty za CO2. Wasza cała polityka polega na ,,bo mi się tak wydaje, bo mi się tak chce", nie bacząc na to że Polska jest w UE i i ma jakieś zobowiązania. Skoro możecie G zdziałać na ich forach bo ze wszystkimi się poobrażaliście to takie tego efekty. Ciekawe który z waszych ,,leśnych ludków" zapłaci za ten import
woka |
Żadko piszę ale często czytam komentarze pod artykułami. Uważacie, że dyskusja z MojaPV ma jeszcze sens? Zawsze należy dyskutować i dawać szanse na wypowiedzi, ale ta osoba nigdy nie skorzystała z tych szans i nie chce zrozumieć drugiej strony. Uważam, że już czas zacząć pomijać ją w dyskusji. Może nie jest to konstruktywny komentarz w temacie ale szkoda czasu...
woka |
ha! serio! mój słownik poprzwia "rzadko" na "żadko". Brawo ja!
MojaPV |
@woka Jak widzisz korzystam z szansy wypowiedzi :) więc nie pisz oczywistej nieprawdy. To, że masz inne zdanie niż ja nie jest argumentem w dyskusji. Dopiero jak je przedstawisz stanie się argumentem. Zatem uważam, że lepiej zrobiłbyś przedstawiając je nam zamiast nawoływać do braku wypowiedzi.
MojaPV |
@Anonymous Brawo! cieszę się, że napisałeś otwartym tekstem, że chodzi o kasę, to jest oczywiste. I szacunek dla Ciebie, że to przyznałeś. Tyle tylko, że właśnie NIK kompletnie pomija koszt (czyli tę większą kasę) jaka należałoby wydać by spełnić obowiązek, bez tego rachunek jest niekompletny. I jeśli chcesz żeby ktoś "płacił za ten import" to na tej samej zasadzie powinieneś zapytać a kto zapłaci ten wyższy koszt (tę kasę) której się domagasz?
Wójt |
Wspierajmy patriotyczny węgiel, kupmy sobie jeszcze akcję TPSA bo przysżłość to BUDKI TELEFONICZNE! :) haha ten kraj jest chory i rządzą nim psychiczni Bolszewicy!
IXI |
@MojaPV: Ja wykonałem sobie instalację PV samodzielnie, nie oczekując od nikogo dotacji. Zatem owa "kasa", o którą tutaj ostrzy się noże mnie nie dotyczy. I jestem z tych, którym nikt nie zabronił postawienia sobie instalacji PV. Patrząc zatem z boku koryta, zwanego dotacjami, stwierdzam, iż Polska idzie w złym kierunku odnośnie energetyki. Brak wsparcia stricte finansowego dla zwykłego Kowalskiego to tylko jedna strona medalu (takie wsparcie otrzymuje ustawicznie BE - także, gdy chce sobie postawić wiatrak czy farmę PV). "Bak stabilnego i przyjaznego otoczenia prawnego, zapewniającego bezpieczeństwo i przewidywalność inwestycji w OZE" sprawia, ze nawet ci, co mają pieniądze i dotacji nie potrzebują, będą mieli opory z inwestowaniem w OZE.
MojaPV |
@IXI I chwała Ci za to! Ja uważam, że to jest właściwa droga, konkurowanie na zasadzie racjonalności kosztowej tzn inwestuję w coś bo jest to opłacalne rynkowo (albo mam taki kaprys jeśli nie jest) ale nie na zasadzie, że ktoś tak "ustawił" rynek, zawyżając cenę do takiego poziomu, że mortadela jest droższa od szynki (choć cena szynki musi pokryć przecież jej koszt). To wykoślawia rynek i rozwija się on nierównomiernie, jak są dotacje subsydia to jest boom a jak się kończą to jest zapaść.
MojaPV |
@Wójt Porównanie do budek telefonicznych jest bezsensowne bo nikt z nich nie korzysta (choć są np. ludzie namiętnie kupujacy np. płyty winylowe, prawda? :). Natomiast energetyka konwencjonalna to niekwestionowany lider w produkcji energii na świecie.
Wykształciuch |
Co do "oprócz "10H" i opodatkowania witraków (co można uznać za blokowanie wiatraków a nie oze (choć ma to swoje uzasadnienie)) nie usłyszałem nic co potwierdza tę z gruntu fałszywą tezę", to wg mnie jest to śmieszna argumentacja. W 2017 roku z wiatru wyprodukowano 14909 GWh, a np. ze słońca 165,5 GWh, to jest 90 razy mniej. Jakby nie ustawa odległościowa, to pewnie przybyłoby w wiatrakach dalsze 1,5-2 GW (do już pracujących 6 GW). Mogłyby wyprodukować rocznie, w zależności od wietrzności, 3000 - 5000 GWh rocznie, średnio 4000 GWh. Te 4 TWh to ok. 2,3% prądu produkowanego w Polsce, albo inaczej: tyle, ile wzrośnie w tym roku import prądu w stosunku do poprzedniego. A np. z takiego słońca, to jak za kilka lat będzie 3x więcej, niż dziś, to jest np. 0,5 TWh, to i tak jest niewielka część utraconych możliwości z wiatru. Pozostałe rodzaje OZE dają trochę więcej, ale i tak niewiele w porównaniu z wiatrem i mają małą dynamikę rozwoju. Ta jedna ustawa zabiła rozwój w największym na tę chwilę obszarze. A jak już pisałem, 6H, a nie 10H ma jakieś uzasadnienie, a obszar wyłączony z możliwości inwestowania były prawie 3x mniejszy.
Wykształciuch |
"energetyka konwencjonalna to niekwestionowany lider w produkcji energii na świecie" - tym gorzej dla świata. Tylko w tym roku średnie temperatury w Polsce wzrosły w stosunku do tych z 2017, wg dostępnych danych GUS, o ok. 1 stopień Celsjusza. Jak tak dalej pójdzie, to gwałtowne zjawiska pogodowe, powodujące katastrofalne straty, staną się rzeczywistością może nawet szybciej, niż przewidują to modele klimatyczne.
W |
To ja powiem jak BE i nasze państwo blokuje mi stanie się wytwórcą energii na własne potrzeby. Parę lat temu zachciało mi się założyć działalność gospodarczą - taką w usługach biurowych - laptop + lampka to całe zużycie energii jakieś 30W mocy. Na nieszczęście powiesiłem szyld i przyszedł pan inkasent i powiedział że muszę zmienić taryfę z G na C bo inaczej PGE w swojej radości przywali mi karę. Nie ważne że 99% zużytej energii idzie na normalne bytowanie. Chciałem sobie założyć panele ale wiecie co drobna działalność gospodarcza wyklucza mnie z grona prosumentów. Mogę sobie jedynie produkować energię i sprzedawać ją po 19 gr czy coś około tego - jak obecnie płacę jakieś 40gr. Więc tak w prosty sposób nasze kochane pseudo państwo i BE blokuje inwestycje drobnych przedsiębiorstw w OZE.
MojaPV |
@Wykształciuch Ja ci napiszę tak: żadnych gwaltownych zjawisk pogodowych w Polsce w tym roku (w stosunku do średniej z poprzednich dziesięcioleci) nie strwierdzono, natomiast ja sam po sobie widzę, że na ogrzewaniu jestem jakiś tysiąc do przodu. W Polsce jest około 10 mln gospodarstw domowych przemnóż ten tysiąc razy 10 mln i zastanów się do czego chcesz to porównać. A teraz o wietrze: to co opisujesz to jest prosta droga do problemów z siecią. Jesli masz w systemie dużą (nieproporcjonalnie dużą w stosunku do całosci) ilość jakiejs niestabilnej technologii to powoduje to problemy, zarówno wtedy gdy wykorzystanie tej mocy jest wysokie jak i niskie bo trzeba to bilansować, czasem w bardzo krótkich okresach. Ty patrzysz tylko na ogół produkcji a zastanów się jak to się rozkłada na ciągłość produkcji? Dlaczego tego strumienia pieniędzy, który szedł w wiatr nie przekierować w pv albo biomasę? Udzial wiatru w polskim mixie i tak jest stosunkowo duży - nawet w porównaniu do innych europejskich krajów, nie mówiąc już o świecie.
Taka prawda |
,, Jesli masz w systemie dużą (nieproporcjonalnie dużą w stosunku do całosci) ilość jakiejs niestabilnej technologii" - trafiłeś w sedno! Tą dużą ilością jest 79% generacji z węgla.
MojaPV |
@W Popatrz na to z innej strony, mianowicie to prosument ma coś ekstra, cos dodatkowego ponad STANDARD. Ty w swoim komentarzu twierdzisz, ze jeśli nie dostaniesz tego czegoś ponad standard to jesteś "blokowany". To jest kompletne odwrócenie pojęć. Normalne warunki (bez czegoś ekstra) to nie jest blokowanie. Każdy przedsiębiorca ma tak samo jak Ty.
MojaPV |
@Taka Przeczytaj cytowane zdanie jeszcze raz i zastanów się które słowo sprawia, że do mocy konwencjonalnych średnio ono pasuje... :D
Wykształciuch |
"Ty patrzysz tylko na ogół produkcji a zastanów się jak to się rozkłada na ciągłość produkcji?" - Nie, to ty tak myślisz. Jest odwrotnie. Analizowałem zmienność generacji z wiatru (dane co godzinę, w tym archiwalne, dostępne są na stronie PSE), możliwość zabezpieczenia najbardziej skokowych zmian przez inne źródła. Wielkość potrzebnego zabezpieczenia w oparciu o rzeczywiste dane była przedmiotem analiz naukowych, z resztą opublikowanych i dostępnych w sieci. Możliwości maksymalnej generacji wiatrowej przy minimalnym obciążeniu krajowego systemu energetycznego są w praktyce u nas testowane zwykle 26 grudnia, gdy mocno wieje i jest małe zapotrzebowanie na moc. I widać, 1) że możliwości wzrostu zainstalowanej mocy w wiatrakach bez zagrożenia sieci jeszcze są, a przy obecnym poziomie tej mocy zmienność generacji wiatrowej nie powoduje specjalnych problemów w systemie, 2) można by bez problemu zwiększyć tę moc ok. 2-krotnie po wypracowaniu prawno-finansowych zasad ograniczania mocy generacji wiatrowej na żądanie w rzadkich, ale możliwych wówczas skrajnych sytuacjach, 3) raczej nie da się sensownie obsłużyć bez zagrożenia ok. 3-krotnie większej mocy w wiatrakach bez wielkich inwestycji w magazyny energii, na skalę GW mocy i GWh pojemności (jak to planują np. w Kalifornii). Ale nikt póki co nie postuluje zwiększenia mocy w wiatrakach w Polsce do 15 czy 20 GW. Natomiast zwiększenie jej na już do 8GW i dość szybko do 10GW byłoby bardzo dobre.
SPS |
MojaTV napisała: "...może dowodzić jedynie, że te inwestycje nie są jakoś szczególnie promowane (brak przyjaznego otoczenia) ale w żadnym przypadku nie oznacza to, że są blokowane!" Jak zwykle bajdurzysz. Nikt nie zainwestuje setek tysięcy czy milionów gdy przepisy nie są klarowne i zmieniają się jak wiatr zawieje. Tak, chodzi też o pieniądze - ale nie potrzeba jakichś ogromnych dotacji, wystarczy, że uczciwie (!) dadzą inwestorom OZE to samo co węglowym dziadom i BE ale PRZEDE WSZYSTKIM ustalą jasne, przejrzyste, klarowne przepisy i niech przynajmniej przez te 10-15 lat się one (radykalnie) nie zmienią! Tylko tyle i aż tyle. Jak dotąd naszym misiewiczom się to nie 'udało'... przypadek? Nie sądzę. ;o)
MojaPV |
@Wykształciuch Piszesz o 26 grudnia i o tym, że "są możliwości wzrostu zainstalowanej mocy w wiatrakach bez zagrożenia sieci, a przy obecnym poziomie tej mocy zmienność generacji wiatrowej nie powoduje specjalnych problemów w systemie"? To przeczytaj to: http://biznesalert.pl/pse-wiatraki-zaklocily-prace-krajowego-systemu-elektroenergetycznego/ . A ja przypomnę, że w latach 2015-16 W Polsce ilość mocy wiatrowej rocznie rosła o 20-30%... gdyby to kontynuować, przyrosty byłyby niemal w tempie wykładniczym. Wyobraź sobie jak wtedy wyglądałby komunikat PSE.
MojaPV |
@SPS Sorry ale energetyka to tak regulowana branża (chyba najbardziej), że przepisy zmieniają się bardzo często i to nie tylko w Polsce (znasz przykłady krajów z UE, które zmieniały przepisy w oze nawet WSTECZ, co w Polsce nigdy nie miało miejsca? bo ja tak) i nie tylko dla oze bo dla innych też, i przykładów jest mnóstwo.
Master |
MOja PV, Ty ewidentnie nie masz pojęcia co się w tym kraju dzieje.Mam 3 pozwolenia na turbiny wiatrowe 2 MW, powiedz mi kto mi umożliwia postawienie jej z jakimś sensownym systemem wsparcia od lipca 2016, pomijając fakt że system ZC jest spekulacyjny, UDOWODNIJ MI ŻE MAJĄC TURBINĘ CZY BIOGAZ W LATACH 2016-17 I DO PRAWIE KOŃCA 2018 PAŃSTWO MI NIE BLOKOWAŁO MOŻLIWOŚCI REALIZACJI PLANU KTÓRY ROZPOCZĄŁEM W 2011, OD 2011 STARAŁEM SIĘ O POZWOLENIE W 5 LOKALIZACJACH, PRZEZ 5 LAT UDAŁO SIĘ OTRZYMAĆ 3 A DZIŚ REALNIE NIE MAM JAK WYBUDOWAĆ TYCH TURBIN! POMIJAJĄC KWESTIĘ ŻE NIE MA BANKOWEGO FINANSOWANIA TAKIEGO PRZEDSIĘWZIĘCIA, BO KNF WYDAŁ TAKIE OBOSTRZENIE!
Miko |
@MojPv, warunki przyłączenia dla pojedynczych wiatraków do sieci SN wydają lokalne OSD, przeprowadzając badanie wpływu instalacji na KSE i kasując 30 tys zł/MWh „zaliczki”. Skoro wiatraki powodują taką „destabilizację” to dlaczego te warunki przyłączenia wydawali? Przecież bez możliwości technicznych żaden inwestor nie będzie inwestował. Wniosek że rezerwy w systemie są, trzeba było ustawy antywiatrakowej żeby realizować chore wizje polityków ( konkretnie złodziei kasy z puszek PCK).
Zzz |
Kwiatkowski to jest fajny gość i ma ekstra robotę. Najpierw wskazuje, że oze nie powinno się rozwijać- wydając stosowny raport o nie prawidłowościach realizacji inwestycji - po czym wskazuje, że oze się nie rozwija. Geniusz
TomaszPV |
Jeśli chodzi o kolegę MojaPV to musze przyznać, że wnosi ciekawy, sceptyczny punkt widzenia do dyskusji o OZE. W sumie masz chłopie racje, że OZE się bez substydiow nie opłaca. Sam wyliczyłem iż przy sredniej cenie za prąd jaką płacę 39 gr/kwh - korzystam z 2 taryf i mam pompe ciepla to instalacja PV zwroci mi się po 17 latach. Jednakże biorąc pod uwagę 30 tysięcy zgonów rocznie spowodowanych złym stanem powietrza argument nierentowności jest mało przekonywujący. Smog w miastach to fakt a żyć chce każdy.
Antypawian |
@TomaszPV: Jesteś w błędzie. OZE ZAWSZE się opłaca. Każdy mikrogram syfu w powietrzu mniej się opłaca. Niestety większość ludzi płaci nie za to by tego syfu było mniej, a wręcz odwrotnie. Tylko nieliczni, świadomi i odważni finansowo angażują się w przedsięwzięcia OZE. Nie opłacać może się co najwyżej kupowanie kolejnej wypasionej fury, która w pierwszym roku użytkowania traci 50% swojej wartości :) Ale tego nie rozumieją PawianyPV.
Wykształciuch |
Dramatyczny tytuł "PSE: Wiatraki zakłóciły pracę Krajowego Systemu Elektroenergetycznego", a potem z artykułu dowiadujemy się, że wykorzystano możliwe mechanizmy, w tej sytuacji już skrajne ("że spowodowało to „konieczność nie tylko ograniczania wytwarzania konwencjonalnego, ale wręcz wstrzymania pracy całych bloków”"), oraz: "Polski operator, w reakcji na tę sytuację, po raz pierwszy w historii sięgnął po możliwość tzw. umownego zaniżania elektrociepłowni.", które generują określone koszty. Ale 1) system nie zawiódł, 2) sytuacja taka jest wyjątkowa (około 1 raz na rok), 3) nie wykorzystano jeszcze możliwości redukcji produkcji farm wiatrowych. W tym wypadku trzeba uściślić przepisy lub dokonać określonej ich wykładni, by było wiadomo, co w takim wypadku. Niedawno pisano na tym portalu, że jeden z większych operatorów farm wiatrowych w Polsce już testował możliwości ograniczenia generacji wiatrowej na żądanie. Nie jest to już problemem od strony technicznej. Nadal twierdzę, że powinno się zmienić ograniczenie z 10H na 6H, by mogło powstać jeszcze trochę mocy w wiatrakach. Wzrostu wykładniczego inwestycji przy aktualnych realiach rynkowych nie ma powodu się obawiać.
AST |
Gdyby słuchać tych co tu piszą, to dopiero byłby bigos. Jak w Polsce ma być dobrze? Oczywiście Rząd Polski nie blokuje OZE. Każdy może wybudować źródło wytwarzanie za własne pieniądze. Tylko dlaczego państwowe koncerny dostają dotacje, kredyty nisko oprocentowane a prywatne firmy nie? Dlaczego wiele dotacji zostaje udzielanych poza jakimikolwiek konkursami bo jak twierdzi Ministerstwo Energii są to istotne inwestycje dla Polski????? Inwestycja państwowej firmy jest istotna a prywatnej nie. Komuś bym tu napisał, by się leczył na nogi bo na głowę to już za późno gdy pisze brednie na ten temat.
MojaPV |
@TomaszPV Dokładnie tak jest - rozpatrywałem podobny przypadek. Najlepszym sprawdzianem dla frazesów o opłacalności takiego czy innego rozwiązania jest test "własnej kieszeni" - twierdzisz, że cos się opłaca? ok! wydaj na to swoje pieniądze i sprawdź. Co do smogu czy ogólnie stanu powietrza - znowu racja! tyle, żę napiszę to tutaj po raz n-ty. Zły stan naszego powietrza ma niewielki związek z wytwarzaniem energii elektrycznej w elektrowniach zawodowych a ogromny związek z niską emisją, spaleniem paliw stałych w celach grzewczych (a nie produkcji energii elektrycznej!) Więc to sa 2 różne tematy, które propagandowo się miesza.
MojaPV |
@Wykształciuch Ok, możesz kwestionować treść informacji PSE. W końcu każdy ma prawo interpretować tekst tak jak chce :). Jeśli chcesz to dam Ci linki do podobnych tekstów nt podobnych problemów w UK czy chociażby ostatnio tutaj nt. Niemiec http://gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/33103/niemieckie-wiatraki-na-pelnych-obrotach-50hertz-ma-problem
MojaPV |
@AST konkrety... a nie hasła.
Wykształciuch |
Tekst o problemach 50Hertz oczywiście znam, tylko że w Niemczech jest 9x więcej mocy w wiatrakach przy ok. 3,5x większym zapotrzebowaniu, co daje ok. 2,5 razy większy udział, niż w Polsce. Przy takim potencjale konieczne już jest stosowanie większego spektrum mechanizmów regulacji produkcji, a także przesył do innych państw/regionów. Mają tak dużo i to głównie na północy, więc skala problemów zupełnie inna. Pisałem, że przy 2-3 razy większej mocy w wietrze potrzeba dodatkowych regulacji/zabezpieczeń, z resztą nie napisałem wszystkiego, bo to szerszy temat. Nie muszę przecież pisać o każdej oczywistości.
Wykształciuch |
Na koniec powołam się na historyczny już artykuł na ten temat (link http://web.archive.org/web/20180105020220/https://wysokienapiecie.pl/1479-energetyka-wiatrowa-w-polsce-fakty-mity-2016 ): "odpowiedzialna za bezpieczeństwo pracy sieci państwowa spółka PSE ocenia, że energetyka wiatrowa może się bezpiecznie rozwijać z obecnych 5,5 tys. MW przynajmniej do poziomu 8-9 tys. MW w 2020 roku, a kolejne przyłączenia będą możliwe po rozbudowie sieci." Tyle że tych 8-9 GW nie będzie z powodu 10H.
MojaPV |
@Wykształciuch Ten tekst, który podlinkowałeś sam produkuje mity - dla przykładu sprawdź dane wykorzystania mocy wiatrowej dla kolejnego roku niż ten wybrany do tekstu ale to inny temat... Natomiast co do opinii PSE i bezpiecznej eksploatacji sieci to zważ na kilka GW, które ma być zainstalowane w offshore, to trochę zmienia perspektywę marginesu bezpieczeństwa pracy sieci.
Wykształciuch |
Tyle że offshore to może za 7 lat zacznie pracować z 1-2 GW, a kolejne jeszcze później, a jednocześnie poważnie rozważa się połączenie zespołu elektrowni na morzu ze Szwecją, co da możliwość korzystania z potężnych magazynów elektrowni wodnych w Norwegii. Uruchomienie dalszych ok. 1 GW elektrowni wodnych w Polsce, głównie szczytowo-pompowych znakomicie zabezpieczyłoby wzrost możliwości generacji z wiatru. (Mowa np. o "elektrowni Młoty, o mocy 750 MW i zbiorniku pozwalającym na pracę w trybie dobowym. Jej koszty szacowane są na ok. 2,5 mld zł." - cytat za http://biznesalert.pl/derski-wiatr-i-upaly-cene-pradu-rozhustaly-infografiki/ ). No i wspomniane ograniczanie generacji wiatrowej na żądanie (zmniejszy efektywność o jakieś 0,1%, a zabezpieczy przed przeciążeniem systemu). A "dane wykorzystania mocy wiatrowej"? Łatwo wyliczyć, że 2016 ok. 25%, 2017 – 29%, 2018 słaba wietrzność, więc będzie ok. 25%. Na lądzie to całkiem dobre wyniki.
W |
@MojaPV. Przywileje to mają zwykli odbiorcy z taryf G a nie z taryf C, którzy mają sztucznie regulowane ceny. Więc nie ściemniaj mi tu o czymś danym ekstra. Ja chcę prostej rzeczy, żeby BE nie mogła mi narzucać wewnętrznymi regulacjami taryfy.
MojaPV |
@Wykształciuch Cóż pozostaniemy przy swoich zdaniach :). Udzial energii z wiatru w Polsce nie odbiega jakoś szczególnie od średniej dla Europy a za to mamy sporo do nadrobienia w innych (tez niestety niestabilnych) źródłach np. pv czy offshore i to będzie się rozwijało.
Mariusz |
Wiele milionów złotych pójdzie teraz na wymianę pieców i bezmyślne uszczelnianie budynków, co skończy się krociami wydawanymi w przychodniach lekarskich, szpitalach i aptekach. Komu zależy na tym, by SMOG i grzyb zapraszać do domów? Zamiast czystej energii ze słońca będziemy nadal palić węglem i "eko"groszkiem i oddychać jeszcze wiele lat, mimo wydanych pieniędzy- SMOGiem...
Polak |
@MojaPV: Buhahahahahahaha!!! "Udział energii z wiatru w Polsce nie odbiega jakoś szczególnie od średniej dla Europy" :))) Nalej sobie do jednego wiadra wrzątku, a do drugiego nasyp lodu. Wsadź w nie swoje nogi, a będziesz miał średnio bardzo przyjemną kąpiel :)) Rozbawiła mnie ta twoja "średnia Europy" :) Skąd ty bierzesz te bzdury?
MojaPV |
Moc wiatrowa zainstalowana w Polsce w stosunku do ogólnej mocy zainstalowanej w Polsce wynosi jakieś 14%, w UE to jest 16%
LOl |
@MojaPv, idąc teoim tokiem rozumowania - w Polsce mamy ok90% mocy zainstalowanych w kopciuchach węglowych, należy równając do średniej unijnej pozamykać je w cholerę a nie budować nowe. Dodatkowo za chwilę więcej węgla będziemy importować niż produkować a elektrofiltry nie działają - przykład rtęci z Bełchatowa. Czyli bajeczki o niezależności energetyki opartej ma węglu i małej szkodliwości efektów spalania to bujdy na resorach.
MojaPV |
@Loi zdecydowanie nie, musimy mieć coś co zapewnia dostawy energii niezależnie od czynników poza naszą kontrolą (np. zjawiska atmosferyczne) a atomówki nie mamy więc zostaje węgiel albo gaz.
Polak |
@Lol: Nie wysilaj się. Nie pokonasz argumentami kogoś kto ma miał węglowy zamiast mózgu:(
Lol |
@MojaPv, kontrolę nad węglem z Donbasu dla Polski ma Kreml. Chyba przypadkiem zdradziłeś swoją narodowość.
lol |
Ale z was panikarze... Budowa instalacji OZE to kwestia kilku miesięcy. Więc za pół roku albo rok gdy ceny urządzeń jeszcze bardziej spadną wiele firm energetycznych będzie stawiało masowo instalacje fotowoltaiczne czy wiatraki. Po co dziś wydawać 1 mld na coś, co za pół roku będzie kosztować 0,9 mld? News sprzed 1 dnia: PGE wybuduje 3 farmy wiatrowe nad Bałtykiem. Więc do gry wchodzą nie jakieś bieda-firmy Januszy co wybudują 1 niski wiatrak a poważny biznes i duże moce wytwórcze :) Taki duży biznes o rentowność czy wysokość dopłat nie musi się martwić :)
lol |
A jeszcze jedno - ktoś wspomniał o negatywnym wpływie niestabilnej produkcji OZE na cały system energetyczny. To niestety prawda. Najbardziej niestabilne są wiatraki niskie, których turbiny znajdują się w obszarze gdzie wpływ powierzchni terenu na prędkość wiatru jest wciąż silny. Dlatego nie ma sensu ładować kasę w małe wiatraki jak to było z tymi rolniczymi niskimi wiatraczkami. Jeśli już to wysoko by turbina była w obszarze, gdzie mocno i często wieje. Im wyżej tym lepiej. A to się przekłada na stabilniejszą pracę.

Giełda OZE

Kancelaria kupi projekty dla klienta- dużej korporacji PV

Kupimy projekty PV o mocy od 0.8-1 MW tylko (!) po aukcji . Oferty przyjmujemy tylko od właścicieli czytaj dalej...

Sprzedam projekty pV

Posiadamy projekty pV w różnej fazie rozwoju, poszukujemy inwestora zainteresowanego nawiązaniem wsp czytaj dalej...

Poszukujemy inwestorów do współpracy przy realizacji projektówPV

Poszukujemy inwestorów chcących uczestniczyć w realizacji projektów PV na aukcje w roku 2019-2020 po czytaj dalej...

Finansowanie farm PV oraz wiatrowych z wygranymi aukcjami.

Katana Konsulting zaprasza Inwestorów kupujących gotowe projekty OZE z wygranymi aukcjami do aplikow czytaj dalej...