Jak wyglądała polska energetyka w 1918 roku?

Jak wyglądała polska energetyka w 1918 roku?
Marion Wolf, flickr cc
REKLAMA

Z czego produkowaliśmy energię elektryczną sto lat temu? Kto mógł sobie pozwolić na elektryczność w domu? Z jakich urządzeń elektrycznych można było skorzystać i ile to kosztowało? Jak polska energetyka wypadała na tle Europy w chwili odzyskana niepodległości?

Gdy na początku 1917 roku czuć było już, że wojna dobiega końca, a Polska odzyska niepodległość, Alfons Kühn, późniejszy minister w kilku rządach II RP i dyrektor Elektrowni Warszawskiej dał się porwać takim marzeniom:

– Wyobraźmy sobie, że cud zamienił Polskę w kraj urządzony na modłę zachodnio-europejską, lub amerykańską. Mamy więc do dyspozycyi w każdej miejscowości energię elektryczną, która umożliwia najskromniejszemu rzemieślnikowi zastosować silnik elektryczny i kilkakrotnie powiększyć wytwórczość jego pracy; mamy wielki przemysł, stosujący urządzenia elektryczne i konkurujący skutecznie z zagranicą; ulice miast i miasteczek są oświetlone, przez co zyskaliśmy bezpieczeństwo i wygodę; mamy oświetlenie pałaców, domów i chat wieśniaczych, przez co ulepszyły się hygienicznie warunki naszego życia domowego i zmniejszyliśmy liczbę pożarów, wypadków z ogniem i t.p.; miasta, miasteczka i wsie połączone są siecią kolei i tramwajów elektrycznych, mamy połączenie telefoniczne wszystkich mieszkań całej Polski.

Ale cud, był snem. Obudziliśmy się w Polsce i ujrzeliśmy się skupieni grupkami, dalekiemi od siebie, dowiadującemi się z gazet po kilku lub kilkunastu dniach o tem, że gdzieś w Warszawie życie bije nocnem tętnem, że dobrodziejstwa o których śniliśmy, są dobytkiem garstki wybranych, zamkniętych na terenie miasta. I oto zapragnęliśmy, by cud stał się rzeczywistością, by obywatel Lublina, Przasnysza, Kozienic, Małej Wólki korzystał z dobrodziejstw obywatela Warszawy, by stał się mu blizki, rozmawiał z braćmi z Warszawy, Lwowa, Poznania i Wilna – pisał jeden z najwybitniejszych polskich energetyków epoki zaborów i dwudziestolecia międzywojennego, cytowany w przygotowywanej przez dziennikarzy WysokieNapiecie.pl książce „Wiek energetyków. Opowieść o ludziach, którzy zmieniali Polskę”, której mecenasem są Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Rzeczpospolita wkraczała w niepodległość wyniszczona wojną, okradziona przez niemieckiego okupanta nawet z przewodów elektrycznych, a przez bolszewików ze zdeponowanych w Rosji majątków przemysłowców. Byliśmy wyraźnie lepiej rozwinięci od Rosji, ale znacznie gorzej od Niemiec.

W kraju istniało kilkadziesiąt większych elektrowni. Po zniszczeniach wojennych i spadku produkcji z pierwszych lat wojny, dzięki poświęceniu pracowników, zdążyły się już na szczęście odbudować. Rok 1918 zamknął się krajową produkcją elektryczności na przedwojennym poziomie 0,6 TWh (w 2018 roku będzie to ok. 167 TWh). Moc działających elektrowni wciąż nie była jeszcze pełna, ale wracała już do przedwojennego poziomu ok. 400 MW (dziś to ponad 44 tys. MW).

Jakie były ceny prądu, kto nam go dostarczał, ile zużywał przeciętny obywatel, czego był produkowany? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Bartłomiej Derski, WysokieNapiecie.pl

Zobacz również

Komentarze (5)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Polak |
Szkoda jedynie, że myślenie polskich energetyków pozostało w epoce przedwojennej. Elektrownie nadal wytwarzają energię z węgla, tak jak w 1918. Polacy nie przejrzą na oczy i nie przepędzą bolszewików, nadal będziemy pod względem rozwoju energetyki w poprzednim stuleciu przez kolejne sto lat.
Kalicko |
Bolszewików, czy POlszewików?
Polak |
@Kalicko: Bolszewików, takich z PiSobolszewii:)
MojaPV |
Może Polaka zaskoczy fakt, że węgiel ma największy udział w wytwarzaniu energii nie tylko w Polsce ale i na świecie :). A stosując jego logikę należałoby odrzucić technologię wiatrową bo przecież już w średniowieczu wykorzystywano wiatraki - kto to widział taką zacofaną technologię stosować ze średniowiecza! ;)
Polak |
@MojaPV: Ależ z ciebie nieuleczalnie głupi człowieczek:( Na szczęście na Świecie są ludzie światlejsi od takich jak ty i nie łykają PiSopropagandy dla ubogich na umyśle o polskim "czarnym złocie". Inwestują w OZE na przekór idiotom ze łbami napchanymi miałem węglowym: Załamanie popytu, olbrzymia nadpodaż, spadek cen, znikające zyski i topniejące przychody firm górniczych – to krajobraz sektora górnictwa węgla kamiennego w Chinach na początku 2016 roku. A to zaledwie po dwóch latach spadku zużycia węgla – zjawiska niemal nieznanego w najnowszej historii tego państwa. Jednym z efektów głośnego klimatycznego porozumienia Chin z USA z 2014 r. było przyjęcie przez władze w Pekinie planu działań, zakładającego wiążące cele - wzrost udziału OZE w końcowym zużyciu energii z 10 proc. w 2013 do 15 proc. w 2020 i 20 proc. w 2030 r. Innym celem jest spadek udziału węgla w 2020 r. poniżej 62 proc. Plan przewiduje też koncentrację spalania węgla w instalacjach zawodowych – do poziomu 60 proc. zużycia w 2020 r. Po zawarciu porozumienia w amerykańskiej prasie ukazały się złośliwe komentarze, że cele, które przyjęły Chiny, Kongres USA z pewnością by odrzucił. Tymczasem może się okazać, że Chiny znacznie wyprzedzą swój harmonogram. Nur Bekri oświadczył bowiem, że w wyniku ostatnich pociągnięć w sektorze węglowym, udział węgla w końcowym zużyciu energii spadnie w 2016 r. do 62,4 proc, czyli niemalże osiągnięty zostanie cel na 2020 r.Pod znakiem zapytania stoi też kontynuacja eksperymentu z decentralizacją zarządzania sektorem energii. Na początku 2015 r. władze krajowe zrzekły się prawa weta wobec planów władz prowincji w kwestii źródeł energii. Lokalne władze zinterpretowały to jako zielone światło dla elektrowni na węgiel i zaplanowały w sumie uruchomienie 155 siłowni o mocy 123 GW. W tym także ponowne odpalenie części starych elektrowni, wyłączonych ze względu na zbyt wysoką emisję zanieczyszczeń. Bardzo szybko opublikowane zostały liczne eksperckie analizy, podważające sensowność tych planów, co w Chinach znaczy tyle, że rząd w Pekinie raczej nie dopuści do realizacji tych projektów. Według Greenpeace ograniczenie konsumpcji węgla w Chinach spowodowane jest również walką z zanieczyszczeniami powietrza. Złej jakości powietrze odpowiada w Chinach za ok. 1,2 mln przedwczesnych zgonów. "Od czasu ukazania się pierwszych krajowych i regionalnych planów działań w 2013 r., zmniejszenie zużycia węgla stało się podstawą chińskiej walki z zanieczyszczeniem powietrza, a dużym regionom gospodarczym nakazano do 2017 r. wprowadzić znaczące limity zużycia węgla" - podkreślono. USA redukuje zużycie węgla. Niekorzystnie na światową konsumpcję węgla wpływa też sytuacja w USA, gdzie zużycie tego surowca do produkcji energii w okresie styczeń - lipiec 2015 r. spadło o 11 proc. - W miarę jak energia OZE i gaz zastąpiły węgiel, wiele elektrowni węglowych zostało zamkniętych. Nacisk ze strony oddolnych ruchów propagujących czystą energię oraz niekorzystna sytuacja gospodarcza sprawiły, że 200 kotłów węglowych, czyli jedna trzecia całkowitej produkcji opartej na spalaniu węgla, wyłączono lub podano datę ich wyłączenia - zaznaczono. Autorzy dodali, że według banku inwestycyjnego UBS, udział węgla w produkcji energii w USA spadnie o połowę do roku 2030.

Giełda OZE

Kancelaria kupi projekty dla klienta- dużej korporacji PV

Kupimy projekty PV o mocy od 0.8-1 MW tylko (!) po aukcji . Oferty przyjmujemy tylko od właścicieli czytaj dalej...

Sprzedam projekty pV

Posiadamy projekty pV w różnej fazie rozwoju, poszukujemy inwestora zainteresowanego nawiązaniem wsp czytaj dalej...

Poszukujemy inwestorów do współpracy przy realizacji projektówPV

Poszukujemy inwestorów chcących uczestniczyć w realizacji projektów PV na aukcje w roku 2019-2020 po czytaj dalej...

Finansowanie farm PV oraz wiatrowych z wygranymi aukcjami.

Katana Konsulting zaprasza Inwestorów kupujących gotowe projekty OZE z wygranymi aukcjami do aplikow czytaj dalej...