Blackout latem już tak bardzo nie straszy

Blackout latem już tak bardzo nie straszy
Fot. Omar Barcena, flickr cc
REKLAMA

Nowe bloki energetyczne oraz progi spiętrzające na rzekach poprawiły bezpieczeństwo dostaw energii latem. Jest lepiej, słowo blackout coraz mniej straszy, ale nadal daleko nam do ideału.

Prawie trzy lata temu wszyscy więksi odbiorcy energii elektrycznej zostali zmuszeni do ograniczeń w poborze prądu. Wszystko z powodu fali upałów i wzrostu zapotrzebowania na moc przy jednoczesnej suszy, bezwietrznej pogodzie i wyłączeniu 2 GW mocy w elektrowniach węglowych chłodzonych wodą z rzek i jezior.

Niekorzystny splot okoliczności mógł spowodować blackout. Ostatecznie 10 sierpnia 2015 roku na wniosek Polskich Sieci Elektroenergetycznych wprowadzono najwyższy – 20. stopień zasilania. Dzięki temu  energetyka przetrwała trudne dni. Jak jest teraz?

Moce potrzebne od zaraz

Margines bezpieczeństwa znacznie zwiększyły nowe bloki energetyczne. To oddane w ubiegłym roku do użytku 1080 MW w Kozienicach, 463 MW PKN Orlen we Włocławku oraz uruchomiony w tym roku największy blok gazowo-parowy o mocy 600 MW w Płocku. Orlenowska inwestycja powstała w centralnej części kraju, gdzie do tej pory nie było dużych mocy wytwórczych. Koncern zaspokaja z nadwyżką swoje zapotrzebowanie, więc dużą część energii sprzedaje na rynku – w ubiegłym roku był to 1 TWh, w tym roku ilość może się podwoić.

Blok w Płocku będzie wytwarzał ok. 4 TWh – to ok. 4,5 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej. Problemy z sierpnia 2015 r. dały także impuls do przyspieszenia prac nad wprowadzeniem rynku mocy w Polsce, co ma stymulować powstawanie nowych elektrowni i modernizację starych.

Energetyka słoneczna mogłaby wesprzeć moce wytwórcze w szczycie dziennym. Co podkreśla Międzynarodowa Agencja Energetyczna, szczyt produkcji w instalacjach PV w upalne dni pokrywa się ze wzrostem zapotrzebowania na energię wywołanym intensywnym użytkowaniem klimatyzacji i zwiększonym zapotrzebowaniem chłodziarek. Niestety, tu nadal wypadamy fatalnie.

Trzy lata temu nie mieliśmy prawie żadnych instalacji fotowoltaicznych. PSE oceniło wówczas, że potrzeba przynajmniej 2 GW w tej technologii "od zaraz". Po trzech latach moce w fotowoltaice wynoszą 0,34 GW. Branża co prawda "idzie jak burza", warunki przyłączenia do sieci ma ok. 2 GW, ale potrwa to jeszcze co najmniej kilka lat, zanim osiągniemy wyznaczony cel. Rząd zakontraktował co prawda na pierwszych aukcjach OZE najwięcej mocy właśnie w fotowoltaice, ale do tej pory powstało ich niewiele. Inwestorzy mają problemy z uzyskaniem kredytów na inwestycje w "zielone" elektrownie w Polsce i jest coraz bardziej prawdopodobne, że wiele z zakontraktowanych projektów nie powstanie nigdy.

Szybciej rozwijają się natomiast mikroinstalacje słoneczne, a więc panele fotowoltaiczne montowane na dachach prywatnych domów. Jednak ich skumulowana moc jest wciąć niewielka.

– Według danych na 31 grudnia 2017 roku, mikroinstalacje fotowoltaiczne w Polsce produkują około 1/170 energii, którą produkuje największa pod względem mocy zainstalowanej w Polsce elektrownia Bełchatów i o około 1/50 energii trzeciej co do mocy zainstalowanej w Polsce – elektrowni w Połańcu – czytamy w raporcie o rynku fotowoltaicznym Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej.

Czy w takim razie jesteśmy całkowicie bezpieczni? Odpowiedź w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl.

Magdalena Skłodowska, WysokieNapiecie.pl

Zobacz również

Komentarze (3)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Majkel |
>Trzy lata temu nie mieliśmy prawie żadnych instalacji fotowoltaicznych. PSE oceniło wówczas, że potrzeba przynajmniej 2 GW w tej technologii "od zaraz". Po trzech latach moce w fotowoltaice wynoszą 0,34 GW. Branża co prawda "idzie jak burza"(...)< Przepraszam, co robi? Bo niedosłyszałem, albo wam się zgubiła partykuła "nie".
jOOj |
Jedynym powodem blackout'u przed 3 laty była błędna polityka energetyczne... staliśmy nad przepaścią energetyczna ale już niedługo zrobimy duży krok naprzód... czyli nowe elektrownie lub bloki węglowe np w Ostrołęce oraz wsadzanie pieniędzy psu pod ogon czyli "polska el. atomowa" która nigdy nie powstanie ale wystarczy że powstaje żeby przekręcać grube miliardy... Ponadto blokowanie OZE wszelkimi sposobami i pod groźbą kar KE...
IXI |
Uwolnią OZE dopiero wówczas, gdy wszyscy prosumenci będą płacili podatki także od energii wytworzonej na własne potrzeby. Tu chodzi o zwykłą kasę, o nic więcej. Więcej mikroinstalacji przydomowych, to mniejsze dochody BigEnergy, tym samym mniejsze podatki do budżetu.

Giełda OZE

Kupię projekty elektrowni wiatrowych, pracujące elektrownie

Kupię projekty elektrowni wiatrowych oraz pracujące elektrownie. czytaj dalej...

Opolskie – pożyczka unijna do 1 mln zł dla inwestorów i instalatorów OZE.

Katana Konsulting zaprasza firmy mikro, małe i średnie do skorzystania z unijnych, więc preferencyjn czytaj dalej...

Dotacje do 90% na oświetlenie LED w firmach w 2019 roku.

Katana Konsulting do końca roku 2018 zaprasza przedsiębiorstwa z całej Polski o aplikowanie o bezzwr czytaj dalej...

FARMY FOTOWOLTAICZNE

Wydżierżawie ziemię 2ha: -kujawsko-pomorskie - miejscowość Brzoza - ziemia klasa 4,5 łąki -100% czytaj dalej...