Polska energetyka oceniła cel OZE na rok 2030

Polska energetyka oceniła cel OZE na rok 2030
Fot. rpeschetz, flickr cc-by

Zrzeszający głównie państwowe koncerny energetyczne Polski Komitet Energii Elektrycznej ocenia uzgodnione w Brukseli cele w zakresie odnawialnych źródeł energii na rok 2030 przez pryzmat zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego czy stabilności gospodarek „o mniejszym potencjale rozwoju tych źródeł”. W rozwiązaniach przyjętych przez unijne instytucje PKEE dostrzega jednak również pozytywy.  

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska, Parlament Europejski i Rada UE uzgodniły cel udziału odnawialnych źródeł energii w unijnym miksie energetycznym na rok 2030 na poziomie 32 proc. (wobec celu 20 proc. przyjętego wcześniej na rok 2020).

Taki poziom można uznać za kompromis, mając na uwadze oczekiwania Parlamentu Europejskiego co do celu 35 proc., a także mniej ambitne podejście Rady UE, której stanowisko była wypadkową opinii ministrów ds. energii z poszczególnych państw Unii Europejskiej (o ile część krajów poparła cel 35 proc., o tyle inne państwa – w tym Polska – nie chciały tak ambitnego zadania).  

REKLAMA

W czasie ubiegłotygodniowych negocjacji unijny komisarz ds. klimatu i energii Miguel Arias Canate uczulał, aby celu udziału zielonej energii w unijnym miksie energetycznym nie traktować jako problem, ale szansę na rozwój i inwestycje.

W innym tonie wypowiedział się zrzeszający państwowe koncerny energetyczne Polski Komitet Energii Elektrycznej, oceniając poczynione w ubiegłym tygodniu uzgodnienia.

W swoim komentarzu do decyzji unijnych instytucji, które finalnie wynegocjowały cel na poziomie 32 proc., Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) ocenia, że to poziom „bardzo ambitny” i zwraca uwagę, że konieczność realizacji takiego celu – jego zdaniem –„może negatywnie odbić się na bezpieczeństwie dostaw energii elektrycznej, a także stanowić będzie obciążenie dla gospodarek państw członkowskich o mniejszym potencjale rozwoju tych źródeł”.

PKEE pozytywnie odnosi się natomiast do braku krajowych celów OZE, które miałyby się złożyć na ogólny, unijny cel – inaczej niż dla celu na rok 2020 (20 proc.), w przypadku którego każdy kraj UE jest zobowiązany wnieść swój z góry określony wkład (dla Polski 15 proc.).

Komitet wskazuje, że wobec braku krajowych celów na rok 2030, realizacja celu unijnego będzie zależała od dwóch kluczowych czynników – tempa spadku kosztów technologii OZE, a także narzędzi do egzekwowania tempa rozwoju energetyki odnawialnej w danym kraju przez Komisję Europejską.

Nie uzgodniono jeszcze ostatecznych zasad oceny realizacji krajowych wkładów w cel na poziomie UE, w ramach tzw. governance, natomiast PKEE ocenia, że „finalne rozwiązania będą prawdopodobnie przewidywały formułę służącą wyliczaniu wyrażonego w procentach tzw. sprawiedliwego wkładu krajowego, jednakże w uzgodnionej dyrektywie OZE ustalono, że formuła nie będzie miała automatycznego zastosowania”.

Oceniamy, że głównym czynnikiem determinującym rozwój OZE po 2020 r. będzie tempo spadku kosztów technologii i urynkowienia źródeł odnawialnych, aniżeli konkretna wartość procentowa celu. Nie wszystkie państwa członkowskie będą bowiem zamierzały nadal istotnie dopłacać do rozwoju OZE i obciążać kosztami konsumentów – czytamy w stanowisku PKEE.

REKLAMA

Do pozytywnych rozstrzygnięć w zakresie nowych zasad unijnych regulacji w obszarze energetyki odnawialnej Komitet zalicza „odejście od priorytetowego dostępu do sieci dla większych źródeł OZE”, a także uwzględnienie zapisów mających na celu ochronę praw nabytych inwestycji w OZE, które zostały podjęte w oparciu o istniejące mechanizmy wsparcia.

To – zdaniem PKEE – zapewnia zachowanie stabilnego otoczenia regulacyjnego dla prowadzonych projektów. Komitet wiąże jednocześnie tą zasadę, wprowadzaną dla energetyki odnawialnej, z koniecznością respektowania praw nabytych w mechanizmach w zakresie rynku mocy – który został wdrożony w Polsce przyjętą w tym roku ustawą i którego beneficjentem powinny być głównie państwowe koncern energetyczne, co jednak mogą podważyć wdrażane w UE ograniczenia w przyznawaniu pomocy publicznej dla najbardziej emisyjnych elektrowni.

PKEE zaznacza, że inne rozwiązanie, wobec przyznania ochrony praw nabytych dla OZE, byłby „wprowadzaniem podwójnych standardów dla poszczególnych gałęzi sektora”.

Polski Komitet Energii Elektrycznej odnosi się także do rozstrzygnięć co do nowych zasad wykorzystywania biomasy w energetyce i ciepłownictwie, oceniając je w kategoriach „przeregulowania”.

W nowej dyrektywie OZE mają zostać wprowadzone ograniczenia dotyczące wykorzystania biomasy. Nie będzie możliwości pozyskiwania wsparcia dla nowych instalacji współspalania, instalacje o mocy 50-100 MW będą musiały osiągać poziomy sprawności określone w BAT, a instalacje o większej mocy będą musiały osiągnąć sprawność elektryczną netto co najmniej 36 proc.

W takich przypadkach będzie należało również wykazać, że brak jest potencjału dla zastosowania wysokosprawnej kogeneracji. Osiąganie powyższych sprawności nie będzie jednak konieczne w przypadku jednostek, w których zostanie zastosowana wysokosprawna kogeneracja – komentuje PKEE.

Komitet pozytywnie odnosi się do wyniku negocjacji w zakresie wykorzystania energetyki odnawialnej w energetyce cieplnej, oceniając, że postanowienia dyrektywy dotyczące sektora ciepłowniczego będą przyczyniać się do rozwoju wysokosprawnych źródeł ciepła opalanych biomasą, odprowadzających ciepło do systemów ciepłowniczych.

W komunikacie podkreśla się ponadto przyjęcie celów zwiększania udziału OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie co roku o 1,1 pkt proc. (1,3 proc. dla krajów zaliczających do tego celu ciepło odpadowe).

Działania ukierunkowane na rozwój ciepłownictwa systemowego przyczynią się do długookresowej redukcji emisji pochodzących w największym stopniu z procesu spalania słabej jakości paliw, a nawet odpadów w niskosprawnych kotłach w indywidualnych gospodarstwach domowych, które w przeważającej mierze odpowiadają za niską jakość powietrza w polskich miastach – komentuje PKEE.

gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.