B. senator PiS nie zwalnia z promocją OZE. Uruchomił ośrodek szkoleniowy

B. senator PiS nie zwalnia z promocją OZE. Uruchomił ośrodek szkoleniowy
Kazimierz Jaworski. Fot. TVP Rzeszów
REKLAMA

W uruchomionym na Podkarpaciu ośrodku mają szkolić się przyszli instalatorzy odnawialnych źródeł energii, którzy uzyskają umiejętności z zakresu montażu systemów fotowoltaicznych, małych turbin wiatrowych i stacji ładowania samochodów elektrycznych. Pilotażowe instalacje w tych technologiach zamontowano na terenie ośrodka.

W Błażowej w woj. podkarpackim otwarto Ośrodek Szkoleniowy Nowoczesnych Technologii Odnawialnych Źródeł Energii, w którym – dzięki pozyskanym unijnym dotacjom – bezpłatnie przeszkolonych ma zostać wstępnie około 320 instalatorów.

Ośrodek instalatorów OZE to projekt realizowany przez spółkę Sieć Parków Energii Słonecznej (SPES), za którą stoi b. senator PiS Kazimierz Jaworski.

Na terenie ośrodka – obok instalacji fotowoltaicznej – postawiono również dostarczoną przez producenta Hipar małą turbinę wiatrową o pionowej osi obrotu. Jak zapewnia producent, w skali roku ta turbina może wyprodukować ok. 2-3 MWh energii elektrycznej. Rozruch turbiny zaczyna się przy prędkości wiatru 1,25 m/s, a przy 3 m/s elektrownia zaczyna produkować energię.

Na terenie ośrodka szkoleniowego powstała też stacja ładowania samochodów elektrycznych – jak zapewniają twórcy ośrodka – pierwsza w Polsce taka instalacja na terenach wiejskich.

Cała inwestycja miała kosztować 1,7 mln zł, z czego 1,5 mln zł ma pokryć unijne dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego.

Sieć Parków Energii Słonecznej dotąd utworzyła z lokalnymi parafiami z południowo-wschodniej Polski kilkaset spółek mających na celu uruchomienie małych elektrowni fotowoltaicznych o jednostkowej mocy do 200 kW.

Parafie są liderami życia społecznego, rozwoju, edukacji (…) szczególnie na Podkarpaciu, dlatego z tym pomysłem zwróciliśmy się do parafii – zapewnia w wypowiedzi dla TVP Rzeszów Kazimierz Jaworski.

Kilkudziesięciu parafiom, które nawiązały współpracę z firmą Kazimierza Jaworskiego, udało się pozyskać unijne dotacje na budowę własnych instalacji fotowoltaicznych. Więcej na ten temat w artykule: Parafie z Podkarpacia będą produkować energię za dotacje z UE.

red. gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

Zobacz również

Komentarze (6)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Po co i dla kogo zrobiono opusty: |
-07-2016, 22:00 Już 130 podkarpackich parafii szykuje grunty pod inwestycje fotowoltaiczne. Liczą na zarobek, ale długa przed nimi droga Gdyby sympatię do zielonej energii mierzyć liczbami, to na Podkarpaciu biłaby rekordy. Świadczą o tym zapisy w Krajowym Rejestrze Sądowym, który od początku tego roku rejestruje masowo spółki o podobnie brzmiących nazwach. Dla przykładu: Park Energii Słonecznej Parafii Rzymskokatolickiej Matki Bożej Częstochowskiej w Jabłonce sp. z o.o. Księża regularnie święcą nowe inwestycje, w tym instalacje produkujące zieloną energię. Niewykluczone, że na Podkarpaciu będą w przyszłości masowo święcić własne panele słoneczne. Do inwestycji szykuje się już 130 parafii. TOMASZ WASZCZUK Takich spółek jest już 130 i różni je tylko nazwa parafii — niemal w 100 proc. z Podkarpacia. Prezesem każdej spółki jest lokalny proboszcz. Najwięcej spółek zarejestrowano w lutym (34) i marcu (27), ale spływają kolejne wnioski — w lipcu pojawiło się jeszcze osiem spółek. Mózgiem interesującego przedsięwzięcia jest Kazimierz Jaworski, polityk, rolnik i były senator, związany m.in. z Prawem i Sprawiedliwością, Solidarną Polską (partia Zbigniewa Ziobry) i Polską Razem (partia Jarosława Gowina). — Tak, uczestniczę w narodzinach każdej z tych spółek. To na razie etap przygotowań i analiz, a potem zobaczymy. Chcemy to zrobić solidnie — wyjaśnia Kazimierz Jaworski. Oszczędzać i sprzedawać Kazimierz Jaworski jest prezesem spółki Sieć Parków Energii Słonecznej, z siedzibą w Tyczynie. W radzie nadzorczej zasiada m.in. brat senatora, Czesław Jaworski, który jest proboszczem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Radymnie. Ta parafia też założyła słoneczną spółkę. Kiedy próbuję skontaktować się z parafialnymi spółkami, często trafiam na numer prowadzący do firmy Kazimierza Jaworskiego. — Doradzamy parafiom, oferujemy im wsparcie ekspertów. Księża niekoniecznie muszą się znać na energetyce, tymczasem jest to być może sposób na wykorzystanie gruntów nieuprawnych i osiągnięcie oszczędności — tłumaczy Kazimierz Jaworski. Pomysł byłego senatora ma pozwolić parafiom wykorzystać grunty o najniższej klasie (IVa, IVb, V i VI). Parafia często takie grunty ma i mogłaby obłożyć je panelami fotowoltaicznymi, przetwarzającymi energię słoneczną na elektryczną. Moc takich instalacji miałaby sięgać maksymalnie 100-150 kW, co dałoby parafiom możliwość zaspokojenia części własnego zapotrzebowania na prąd, a w niektórych wypadkach — sprzedaży nadwyżki wyprodukowanego prądu do sieci. To ważne, bo — jak podkreśla Kazimierz Jaworski — ludzie z Podkarpacia emigrują, a parafie biednieją. Jeśli chodzi o finansowanie, plan obejmuje pozyskiwanie pieniędzy z zewnątrz. — W grę wchodzą fundusze europejskie, programy nakierowane na prosumentów, być może kredyty. Będziemy aktywnie szukać, ale na razie zajmujemy się głównie uzyskiwaniem pozwoleń. To stosy dokumentów, więc na inwestycje czas przyjdzie dopiero w przyszłym roku — mówi Kazimierz Jaworski. Faktycznie, od ponad roku obserwujemy wzrost zainteresowania fotowoltaiką ze strony parafii. To dla nich rozwiązanie korzystne ekonomicznie, ponieważ zużywają średnio od 7MWh do 500MWh energii elektrycznej rocznie. Już mikroinstalacja o dowolnej wielkości, ale do 40kW (moc maksymalna), pozwoli zaoszczędzić większość kosztów związanych ze zużyciem energii. Ponadto, jeżeli parafia wyprodukowaną z mikroinstalacji energię będzie wykorzystywać na potrzeby własne, to w świetle nowej ustawy o OZE stanie się prosumentem. Będzie mogła korzystać z dodatkowego systemu upustów na energię pobraną z sieci. Gdyby parafie planowały budowę większych instalacji, o mocy około 100 kW, to takie inwestycje będą większym wyzwaniem. Wiąże się to z koniecznością uzyskania większej liczby pozwoleń, w tym pozwolenia na budowę i zezwoleń środowiskowych, a także z dodatkowymi kosztami, np. związanymi z badaniami geodezyjnymi czy budową infrastruktury. Zaletą większej instalacji są natomiast większe szanse na uzyskanie dofinansowania. Każdy przypadek należy jednak dobrze przeanalizować pod względem stopy zwrotu z inwestycji. Obecnie rekomendowałbym budowę instalacji dostosowanej do potrzeb własnych, czyli do 40 kW, a w przypadku budowy większych farm — powiązanie planu inwestycyjnego z zewnętrznymi źródłami dofinansowania.Oszczędzać i sprzedawać Kazimierz Jaworski jest prezesem spółki Sieć Parków Energii Słonecznej, z siedzibą w Tyczynie. W radzie nadzorczej zasiada m.in. brat senatora, Czesław Jaworski, który jest proboszczem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Radymnie. Ta parafia też założyła słoneczną spółkę. Kiedy próbuję skontaktować się z parafialnymi spółkami, często trafiam na numer prowadzący do firmy Kazimierza Jaworskiego. — Doradzamy parafiom, oferujemy im wsparcie ekspertów. Księża niekoniecznie muszą się znać na energetyce, tymczasem jest to być może sposób na wykorzystanie gruntów nieuprawnych i osiągnięcie oszczędności — tłumaczy Kazimierz Jaworski. Pomysł byłego senatora ma pozwolić parafiom wykorzystać grunty o najniższej klasie (IVa, IVb, V i VI). Parafia często takie grunty ma i mogłaby obłożyć je panelami fotowoltaicznymi, przetwarzającymi energię słoneczną na elektryczną. Moc takich instalacji miałaby sięgać maksymalnie 100-150 kW, co dałoby parafiom możliwość zaspokojenia części własnego zapotrzebowania na prąd, a w niektórych wypadkach — sprzedaży nadwyżki wyprodukowanego prądu do sieci. To ważne, bo — jak podkreśla Kazimierz Jaworski — ludzie z Podkarpacia emigrują, a parafie biednieją. Jeśli chodzi o finansowanie, plan obejmuje pozyskiwanie pieniędzy z zewnątrz. — W grę wchodzą fundusze europejskie, programy nakierowane na prosumentów, być może kredyty. Będziemy aktywnie szukać, ale na razie zajmujemy się głównie uzyskiwaniem pozwoleń. To stosy dokumentów, więc na inwestycje czas przyjdzie dopiero w przyszłym roku — mówi Kazimierz Jaworski. OKIEM EKSPERTA: Fotowoltaika daje parafiom korzyści
alladyn-solar-batt |
Państwo kościelne za pomocą Pana Senatora i szajki kolesi z PiS podyktowało sobie treść Poprawki o ,,odpustach" by realizować własne cele i korzyści majątkowe poprzez skorumpowanie ,,laickich" z pozoru ministerstwa Energii i Komisji Sejmowych. Oto dowód na tezę o fikcyjności konkordatu.
analityk |
Wymieniona wyżej turbina wiatrowa ma moc 1500W. Żeby taka turbina wytworzyła 2-3MWh energii elektrycznej rocznie potrzebne jest spełnienie kilku warunków. 1. Wysokość posadowienia to 12m n.p.t. 2. określona prędkość użyteczna wiatru od 600 do 900kWh 3. klasa szorstkości terenu 1 (im wyżej tym lepiej, 0 to powierzchnia wody) i 4 najważniejsze uzyskanie zgody na posadowienie, podłączenie i uruchomienie instalacji.
Adam |
,,turbina wiatrowa ma moc 1500W" - rzeczywiście ,,powagą" i ranga Senatora RP musi być wspierana wielkim ,,osiągnięciem" w postaci .... niespełna 1,5 kW turbinki....żenada!
Gf |
Powiadam wam, o nie założenie spolki do produkcji energii chodzi. Prawdziwe dobrodziejstwa spłyną na wykonawcę i jeśli Bóg pomoże to i senator będzie miał w tym udział
alladyn-solar-batt |
Do GF: to prawda co rzekłeś, niemniej batalia ta idzie o tzw. koszta uniknięte, interesy materialne, bowiem parafie za energię elektryczną czy gaz do ogrzewania muszą płacić żywą gotówką dostawcom. Energia wyprodukowana przez OZE na parafii i tam zużyta- to energia uniknięta do opłacenia i ogrzany tyłek wikariuszy. Dla KK to załatwiono bo ten zwolniony jest z podatku za wprowadzenie nadwyżek do sieci w ramach opustów. Zwykły Kowalski, który nie jest Świętą Krową pociągającą za sznurki polityków PiS ma w myśl proponowanych w nowelizacji rozwiązań stać się podatnikiem, podatnikiem VAT, wysyłać raporty księgowe by w Watykanie za pośrednictwem Ministrów PiS opłacanych przez całość społeczeństwa wiedzieli ile prądu wytworzył Kowalski, ile wysłał do sieci w ramach opustów i co najistotniejsze - jakim podatkiem go opodatkować bo o to chodzi w sytuacji gdy państwo Polskie z użyciem tzw. ,,prawicy" utraciło suwerenność na rzecz materialnych interesów państwa Watykańskiego (te interesy oraz odrębne własne reprezentuje o zgrozo pod wezwaniem świętych KK w Polsce). Nawet Papież wytyka to Polsce co miesiąc. Mamy zatem osiedla pobudowane - wyłącznie dla katolików, mamy nieopodatkowane parafie-firmy współfinansowane środkami UE. Dotychczas Polska była własnością PO oraz PSL, ale decyzjami zramolałej ciemnej masy została oddana pod lenno jeszcze skrupulatniejszego w rabowaniu Kowalskich ruchu mafijnego jakim jest gospodarczy alias KK z kukłami z PiS.

Giełda OZE

Poszukujemy firm wykonawczych do budowy instalacji fotowoltaicznych

W związku z rozwojem projektu fotowoltaicznego Engie Zielona Energia Sp. z o.o. poszukuje firm wykon czytaj dalej...

Dotacja 85% na OZE+maszyny i urządzenia

Nowość na polskim rynku finansowym i OZE dla sektora MŚP i dużych firm Maszyny i urządzenia + OZE = czytaj dalej...

Fotowoltaika z dotacją 85% Warmia i Mazury

Czas na instalację fotowoltaiczną w Twojej firmie ! Dotacja na Warmii i Mazurach nawet 85% !!! Nie w czytaj dalej...

Lubuskie dotacje na OZE w 2018 roku

W związku z anulowaniem ogłoszonego konkursu dotacji na budowę instalacji OZE o mocy do 2 MWp w fo czytaj dalej...