Kiedy Niemcy wycofają się z węgla?

Kiedy Niemcy wycofają się z węgla?
Peter Altmaier. Fot. EnergieAgentur.NRW, flickr cc
REKLAMA

W przeciwieństwie do wiekszości czołowych gospodarek Unii Europejskiej Niemcy nie określiły do tej pory daty rezygnacji z energetyki węglowej. Jak zaznacza teraz Berlin, wycofanie się Niemców z węgla komplikuje ich wcześniejsza decyzja o wyłączeniu wszystkich elektrowni jądrowych.

W ramach umowy koalicyjnej nowego niemieckiego rządu padła deklaracja, zgodnie z którą data rezygnacji z elektrowni węglowych zostanie przez Berlin wskazana na przełomie 2018 i 2019 r.

W tym tygodniu głos w tej sprawie zabrał niemiecki minister gospodarki i energii Peter Altmaier (CDU), który ocenił, że Niemcy ograniczą wytwarzanie energii z węgla o połowę do roku 2030 – tymczasem wówczas energii z elektrowni węglowych ma nie produkować już większość państw Europy Zachodniej.

Brak bardziej zdecydowanych działań w tym zakresie Altmaier tłumaczył wyzwaniem, które stwarza wycofania się Niemiec z eksploatacji elektrowni jądrowych, z których ostatnie mają zostać zamknięte w roku 2022.

Niemiecki minister podkreślił przy tym przyjęty przez Berlin cel redukcji emisji CO2 z elektrowni węglowych o 60 proc. do roku 2030.

Altmaier w kwestii wycofania się Niemiec z energetyki węglowej mówił wcześniej jedynie, że potrwa to "kilka dekad"

Obecnie energetyka węglowa posiada jeszcze około 40-procentowy udział w niemieckim miksie energetycznym. W ubiegłym roku niemieckie elektrownie węglowe wytworzyły w sumie ok. 240 TWh energii elektycznej. Elektrownie OZE wytworzyły ok 218 TWh, a bloki gazowe i jądrowe dołożyły odpowiednio ok. 86 TWh i 76 TWh. 

Emisje CO2 z niemieckich elektrowni miały spaść w ubiegłym roku o 5 proc. do poziomu 319 mln ton, jednak osiągnięcie celów na rok 2030 będzie wymagać dalszej redukcji emisji – jak zakłada Platts – do poziomu poniżej 220 mln ton.

Obecnie wszystkie europejskie emisje CO2 ze stacjonarnych źródeł, które są objęte systemem ETS, sięgają w skali roku około 1750 mln ton.

Jak wynika z raportu firmy Sandbag, wśród dziesięciu największych emitentów CO2 w unijnej energetyce za 2017 rok znalazło się aż siedem elektrowni z Niemiec – wśród nich najbardziej trująca elektrownia należy do RWE i znajduje się w Neurath, a w ubiegłym roku wyemitowała w sumie 29,9 mln ton CO2. Więcej CO2 w Europie produkuje tylko elektrownia w Bełchatowie.

Berlin przyjął, że do roku 2030 udział odnawialnych źródeł w krajowym miksie energii elektrycznej wzrośnie do około 65 proc. Jeśli ten cel zostanie osiągnięty, a generację zwiększą również niemieckie elektrownie gazowe, które do miksu z dużym udziałem OZE pasują dużo bardziej niż elektrownie węglowe, dla węgla w niemieckiej energetyce zostanie już wówczas mało miejsca.

Mając na uwadze, jak w ostatnich latach Niemcy zwiększali produkcję energii odnawialnej, można ocenić, że z realizacją celu OZE na 2030 r. mogą nie mieć problemów. W ubiegłym roku OZE odpowiadały już za ok. 36 proc. produkcji energii elektrycznej za naszą zachodnią granicą.

gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

Zobacz również

Komentarze (7)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Daniel |
MojaPV do ataku na Niemcy. Szczekaj na nich. Zadziwia mnie, że jeszcze ich nie atakujesz nasz ulubiony tresowany kundelku.
Ksiądz |
Niemcy maja już 42% w OZE i 3x tyle ludnośći co Polska + 1000x mocniejszy i większy przesmysł. Gdyby polska miała 70% tego OZE co Niemcy to byśmy byli 100% samo wystarczalni :)
analityk |
Problem Niemiec polega na dużym udziale spalania węgla brunatnego w miksie tego kraju. Elektrownie należące do RWE zlokalizowane są blisko bardzo dużych zasobów tego surowca. Nie będzie tak łatwo podjąć decyzji rezygnujemy z węgla brunatnego. Z jednej strony są to zakłady o dużej sprawności ok. 60% więc są bardzo ważne dla wytwarzania tańszego prądu. Z drugiej strony duże koszty w związku z wytwarzaniem ogromnej ilości dwutlenku węgla i innych związków zanieczyszczających atmosferę.Niemcy mogliby pójść drogą Wlk. Brytanii, gdzie udział gazu ziemnego jest wyższy w miksie. W tej opcji problem to jeszcze większe uzależnienie od rosyjskiego gazu transportowanego po dnie Bałtyku.
MojaPV |
Niemcy wiedza co robią, już nawet obecnie w chwilach trudnych podtrzymują systemy kilku krajów uzależnionych od niestabilnych źródeł. Pozwalają czy wręcz zmuszają wszystkich wokół do takiego a nie innego modelu podczas gdy sami cały czas utrzymują duży udział najtańszego i swojego węgla brunatnego.
Jwz |
A co to za interes zrezygnować z węgla żeby palić gazem do spółki z oze?
TobiSHow |
MalpaPv nie zawiodłeś.
Agat |
Och, MojaPV akurat w tym przypadku ma sporo racji - liczy się biznes Niemiec w EU, bo cała Eu "pracuje" na Niemcy.

Giełda OZE

Kupię nacelę TACKE 1,5 lub podzespoły

Kupię nacelę TACKE 1,5 lub podzespoły generator, przekładnia czytaj dalej...

Sprzedam nieruchomość w Bożympolu Małym o pow. 21,88ha

Sprzedam nieruchomość gruntową, niezabudowaną w Bożympolu Małym w gminie Łęczyce, powiecie wejherows czytaj dalej...

Komponenty PV i aparatura badawcza

Posiadamy materiały do produkcji modułów PV oraz aparaturę badawczą do modułów fotowoltaicznych. Zap czytaj dalej...

Usługa kafarem, wbijanie słupów pod gruntowe instalacje fotowoltaiczne

Witam, Obsługuje południe Polski, w szczególności podkarpacie. Mam kafar przystosowany pod konstruk czytaj dalej...