G. Wiśniewski: ciche zmiany w projekcie nowelizacji ustawy o OZE

G. Wiśniewski: ciche zmiany w projekcie nowelizacji ustawy o OZE
Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej. Fot. MMC Polska
REKLAMA

Trzeba mieć nadzieję, że Rada Ministrów, po niemalże 3 latach „samowolek” ministerialnych wspieranych przez wrzaskliwe partyjne koterie, przyjmując projekt nowelizacji OZE i kierując go (z jasnymi wytycznymi dla ME) do Sejmu, będzie baczyć na twarde fakty, a nie na populizm, uprzedzenia i propagandę. Niestety, czas też tu się liczy, ale jeszcze bardziej rozwaga, bo kolejnych bubli legislacyjnych nie przeżyje ani OZE ani rząd pisze Grzegorz Wiśniewski nt. zaprezentowanego ostatnio nowego projektu nowelizacji ustawy o OZE.

Projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii autorstwa Ministerstwa Energii, po ośmiu miesiącach prac rządowych i po przyjęciu przez Komitet Stały w dniu 15 lutego, utknął na Radzie Ministrów. Stało się tak pomimo faktycznie odbytych konsultacji (trzy poprzednie nowelizacje tej ustawy podobnie jak ustawa o inwestycjach wiatrowych były niekonsultowanymi inicjatywami poselskimi) i uzyskaniu po raz pierwszy pozytywnej decyzji notyfikacyjnej Komisji Europejskiej, nawet jeżeli sama notyfikacja nie oznacza, że sama propozycja jest potrzebna i dobra. 

Od trzech lat nie było dobrej okazji, aby rząd konkretnie pochylił się nad OZE. Były tylko konflikty między ministerstwami o kwestie drugorzędne (drewno energetyczne, biomasa rolna) i spory o hasłowe traktowanie OZE w pracach nad strategią Morawickiego i w expose premiera („chciałbym zadbać, by również alternatywne źródła energii mogły się w Polsce swobodnie rozwijać”). Co w tym przypadku dla ustawy, dla OZE, dla polityki energetycznej oznaczają dodatkowe dyskusje na Radzie Ministrów?

Nie wiadomo czy chodzi o dalsze „dokręcanie śruby” wiatrakom (nowelizacja w obecnej wersji ma przynajmniej częściowo ulżyć branży wiatrowej), czy otoczenie premiera zauważyło, że opóźnienia i lekceważenie (blokowanie) rozwoju OZE poszły za daleko, w sensie zagrożeń dla polityki wewnętrznej i międzynarodowej, czy też zwyczajnie chodzi o poprawę oczywistych niedoróbek.

20-go lutego minęły już trzy lata od daty uchwalenia ustawy, a zostały niecałe dwa do tego, aby przed końcem 2019 roku polski sektor OZE osiągnął pełne zdolności produkcyjne – tak, aby był w stanie w 2020 wypełnić ilościowe zobowiązania RP w zakresie ilości energii z OZE – ustawa praktycznie nie działa. Choć ME do tej pory utrzymywało rząd i opinię publiczną w przekonaniu, że tempo rozwoju OZE jest „za szybkie”, to jednak chaos legislacyjny i niepewność inwestycyjna spowodowały, że udziały energii z OZE zamiast szybko rosnąć, zaczęły spadać (co potwierdza GUS i Eurostat, a nieskuteczność instrumentów wsparcia OZE potwierdzą wkrótce takie instytucje jak Europejski Trybunał Obrachunkowy i KE), ceny energii zamiast spadać (zablokowanie rozwoju OZE spowodowało wyeliminowanie opłaty OZE do zera) zaczynają z innych zgoła powodów rosnąć, podobnie jak emisje zanieczyszczeń, w tym emisje CO2 (w 2016 r.).

Legislacyjna beztroska czy brak odpowiedzialności wobec dalszego rozwoju OZE obciąża polityczne i finansowo cały rząd. Indywidualnie najbardziej uderza w ministerstwa ds. rozwoju (wydatkowanie funduszy UE i planowanie pozyskania nowych na lata 2021-2027), finansowców (koszty rozwoju OZE i jeszcze wyższe koszty budżetowe niezrealizowania celów OZE, olbrzymie dodatkowe koszty biurokratyczne po stronie regulatora), rolnictwa (zawiedzeni rolnicy i rosnące koszty zaopatrzenia ich w energię), środowiska (spełnienie wymogów w zakresie redukcji emisji zniszczeń do powietrza), przemysłu (koszty energii dla MŚP i rozwój zielonego przemysłu), spraw zagranicznych (dodatkowe kłopoty w relacjach z KE i inwestorami zagranicznymi), spraw społecznych (niepotrzebnie zawyżane koszty energii i ubytek miejsc pracy) itd.

Przy nadmierny skomplikowaniu systemu wsparcia (nic wtedy nie dają drobne uproszczenia, o których mówi uzasadnienie) i tradycyjnej nieprzejrzystości rozwiązań proponowanych przez ME, trudno liczyć na ew. merytoryczne poprawki w Parlamencie. Przesłanie niedopracowanego, jak obecny, projektu nowelizacji ustawy o OZE do Sejmu skończy się uchwaleniem kolejnego (piątego z kolei bubla prawnego do kolejnej poprawki, na co nie ma już czasu), który faktycznie niewiele wniesie w rozwój OZE.  

W dotychczasowych pracach nad ustawą, ME – jako jej gospodarz – miało skłonność komplikowania i wymyślania nader „innowacyjnych” rozwiązań legislacyjnych (opusty, klastry, abstrakcyjne koszyki aukcyjne, hybrydy, cyrklem – a nie instrumentami ekonomicznymi – wyznaczane promienie dostaw biomasy, „taryfy premium” dla niszowych segmentów rynku, „pedagogika” wprowadzania OZE na rynek  i inne ciekawostki), które nie działają, odwracają uwagę od meritum i zasadniczo nie służą realizacji celu – wzrostowi udziału OZE po możliwe niskich kosztach i zapewnieniu wywiązaniu się Polski ze zobowiązań międzynarodowych w tym zakresie.

W obecnym, newralgicznym momencie procesu legislacyjnego warto pochylić się nad kwestiami systemowymi, nad istotą proponowanej regulacji, a nie nad pudrowaniem nie najlepiej wyglądającej rzeczywistości. Propozycja legislacyjna sama w sobie, ani jej uzasadnienie czy ocena skutków nie dają odpowiedzi na pytanie, jak ME chce zrealizować zobowiązania Polski w zakresie OZE na 2020 rok i czy to co proponuje jest realne i efektywne.

Słusznie zatem 19-go lutego Kancelaria Premiera poprosiła ME o uzupełnienie uzasadnienia projektu ustawy, o ocenę przewidywanego jej wpływu na działalność przedsiębiorców oraz o projekty aktów wykonawczych. Są to poważne braki formalne i merytoryczne, ale też otwieranie dużego pola do politycznych „wrzutek” na etapie prac parlamentarnych. Akceptacja „w ciemno” propozycja ME w sytuacji, gdy czarne chmury już widać na horyzoncie, oznaczałaby bowiem wzięcie odpowiedzialności przez cały rząd za kłopoty i brak realnego wpływu na regulację na etapie prac parlamentarnych (a tam mogą się dziać różne rzeczy, tym bardziej, że OZE – kwestie prosumenckie, wiatrowe, geotermia, współspalanie  itp. – dzieli też większość parlamentarną).  

Dlatego warto zwrócić uwagę na okoliczności i kluczowe propozycje merytoryczne w obecnej wersji projektu, w szczególność w odniesieniu do jego wersji wyjściowej z czerwca ub.r. omówionej wówczas dość szczegółowo w analizie IEO

Zacząć wypada od tego, że KE nie notyfikowała szeregu przedstawionych przez ME instrumentów w nowelizacji uchwalonej niefrasobliwie w lipcu 2016r., a w tym mechanizmu rozliczeń dla prosumentów, wsparcia dla instalacji hybrydowych, klastrów energetycznych i biomasy lokalnej, ale też niektórych rozwiązań uchwalonych jeszcze w 2015 roku (np.  mechanizmu obowiązkowego odbierania energii elektrycznej z mikroinstalacji należących do firm po średniej cenie rynkowej za ostatni kwartał, aukcji dla instalacji zmodernizowanych oraz zasad obowiązkowego odbierania oferowanego ciepła wytwarzanego z OZE).

Z większości rozwiązań ME samo się wycofało, ale np. koncepcje klastrów próbuje forsować pod zmienioną nazwą (nienotyfikowanych „instalacji hybrydowych”  lub zmieniając, a faktycznie psując dotychczasową definicję spółdzielni energetycznej), co niepotrzebnie wprowadza kolejne elementy ryzyka do projektu i sprowadza dyskusje na boczne tory.

Notyfikowany został mechanizm wsparcia taryfami gwarantowanymi dla elektrowni wodnych i biogazowni o mocy zainstalowanej mniejszej niż 0,5 MW (i taryfami FiP dla tych samych rodzajów OZE o mocy 0,5-1,0 MW), ale przy ustaleniu ich na poziomie 90 proc. (w pierwotnej wersji 80 proc.) nowej i identycznej dla wszystkich „dopuszczonych” do instrumentu ceny referencyjnej – 630 zł/MWh.

Choć ME zakłada zbudowanie w tym systemie do 2020 roku ledwie 35 MW nowych mocy w małych elektrowniach wodnych (co i tak wydaje się nazbyt ambitnym, jak na realia inwestycyjne) oraz 40 MW nowych biogazowni, to mechanizm będzie zasadniczo służył przeprowadzaniu („migracji”) istniejących instalacji z systemu świadectw pochodzenia do systemu aukcyjnego ze stałą ceną i – pomimo rozwinięcia skomplikowanego instrumentarium legislacyjnego – energii z OZE od tego powodu nie przybędzie. Głównym powodem małej efektywności oraz kosztowności i kadłubkowości proponowanego rozwiązania (na zasadzie „dziel i rządź) jest wykluczenie z prawa do korzystania z instrumentu fotowoltaiki, ale także systemów mikrokogeneracyjnych na biomasę oraz małych wiatraków.

W obecnej propozycji są niestety zmiany „ciche”, o których nie ma słowa w uzasadnieniu i ocenie skutków. Bez konsultacji wprowadzono opodatkowanie VAT energii elektrycznej do sieci, a także pobieranie tej energii z sieci przez prosumentów (art. 4) oraz właścicieli małych instalacji (art. 92). Opodatkowanie nie musi być złe, ale tu pogorszy ono i tak dramatyczną sytuacje prosumentów, którym w 2016 r. (zamiast taryf gwarantowanych, do których teraz wybiórczo powrócono!) zaoferowano nieopłacalne rozwiązanie w postaci opustów, a ponadto – też bez konsultacji (w formie zatwierdzania nowej instrukcja ruchu i eksploatacji sieci dystrybucyjnej) – przerzucane są na nich przez operatorów sieci dodatkowe koszty zabezpieczeń i konieczności stosowania drogich inwerterów.

Prosumenci niewiele zatem, poza nowymi kłopotami do rozwiązania, wniosą w rozwój OZE do 2020 r., a mogliby dużo, choćby z uwagi na krótkie cykle inwestycyjne. Jest to też politycznie bardzo niewygodne, bo wyborczy program partii rządzącej zakładał promocję porsumeryzmu (a nie wyzysk prosumentów).  

Link do całego wpisu na blogu Grzegorza Wiśniewskiego „Odnawialny”.

Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej

Zobacz również

Komentarze (43)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
alladyn-solar-batt |
Świetna ocena, choć moim zadaniem zbyt ,,wyważona'' i spokojna. Sytuacja jest bowiem K O S Z M A R N A, gdy zdamy sobie sprawę z maksimum złej woli w sprawach legislacyjnych, krętactwo u podstaw (eliminacja kluczowych zagadnień z konsultacji społecznych), nielegalność potencjalnie szykowanych przepisów jako wprowadzanych bez OSR (ocena skutków regulacji). W tej ostatniej sprawie mogę stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, ze w departamentach ME nie ma ani jednego pracownika intelektualnie przygotowanego do merytorycznego, logicznego sformułowania tekstu OSR, stąd nie oglądamy tych wymaganych prawem dokumentów. Powyższe zaś oznacza, że posłowie głosujący za lub przeciw to osoby slepe u głuche jako nie znające skutku swych decyzji. Takie ,,ustawodawstwo'' w państwie prawa jest ,,a priori'' nielegalne iw sposób niezgodny z Konstytucją pseudo-legalizowane przez spatologizowany partyjny organ zwany Parlamentem
Seb |
P. Grzegorzu, skąd cena 90% z 630 zł/MWh w FIT dla elektrowni wodnych i biogazowych do 500 kW?
TobiSZOŁ |
Czy ktoś może udostępnić ten ostateczny projekt ustawy?
OZE-aGONIA |
Energetyka odnawialna w Polsce, od czasu przejęcia władzy przez PIS, to zło, które odziedziczyli po PO i które należy wypalić gorącym żelazem z gospodarki. Realizatorami tej wspaniałej ideologicznie czystki ustanowieni zostali panowie Tchórzewski i Piotrowski. Dają sobie nieźle radę powoli doprowadzając do wykończenia lub nacjonalizacji tego sektora. Chyba czas już ich pogonić Panie Premierze Morawiecki bo wykończą również i Pana!
Grzegorz Wiśniewski |
@ TobiSZOŁ Przepraszam, faktycznie we wpisie blogowym nie podałem linku do ostatniej wersji projektu nowelizacji. jest dostępny na stronie RCL, link bezpośredni: http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12299905/12442301/12442302/dokument330373.pdf @ Seb, art 8, ust 2, p1. i art 70e - link jw.
aa |
Ja z innej beczki.Czy otrzymaliście PIT za 2017?Właśnie coś takiego dostałem z PGE i zastanawiam się co jest brane pod uwagę jeśli chodzi o dochód przy opustach? Przy okazji jak należy rozumieć to opodatkowanie VAT? Czy ktoś będzie tak miły i odpowie
Polska legislacja |
,, Wyniki lutowego raportu "Barometr prawa" są alarmujące, według którego Polska zajmuje pierwsze miejsce w rankingu europejskich państw o największej zmienności prawa. _________________________________________________________________,,Tuż za Polską uplasowały się Włochy i Grecja, czyli państwa - "słynące z niskiej kultury prawnej, chaosu legislacyjnego oraz (...) umiejętności życia i prowadzenia biznesu obok przepisów". Jest to jedna z najgorszych informacji o stanie polskiego państwa. Niemcy - kraj, który według stereotypów jest zbiurokratyzowany i przeregulowany, są w tym przypadku lepsi od nas aż 24-krotnie. Wyniki wskazują także, że lawinowe narastanie przepisów nie jest wynikiem ogólnych tendencji cywilizacyjnych. A nawet jeśli, to państwo silne potrafi takim tendencjom się przeciwstawiać. _________________________________________________________________Wynik Polski nie jest przypadkowym, a działania władz mogą sprawić jedynie to, że w kolejnych latach będzie tylko gorzej. "Nikt bowiem w Polsce nie prowadzi polityki legislacyjnej, która powinna być fundamentem rządzenia państwa" . "Nie robią tego ministrowie ani podlegli im resortowi urzędnicy, którzy najczęściej bezmyślnie prą do tego, by przeforsować w swojej branży jeszcze jedną ustawę, jeszcze jedno rozporządzenie" - dodaje. Dlaczego? "Bo niemal każde nowe prawo daje im jakąś władzę" - odpowiada raport _________________________________________________________________Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest ustrój i konstytucja, która i nie odpowiada na wyzwania czasu i nie jest w stanie powstrzymać inflacji i degeneracji prawa. A skoro tak jest to jedynym człowiekiem, który może się przeciwstawić tej lawinie prawnej jest - premier. Bo przecież to rząd jest odpowiedzialny za tworzenie największej ilości przepisów. Sęk w tym, że kolejni premierzy na tym polu akurat zawodzą. _________________________________________________________________ "Chyba jest im po prostu wygodnie z tym, iż w każdej chwili, jeśli tylko komuś w partii lub rządzie wpadnie coś do głowy, można to niezwłocznie przekuć w obowiązującą ustawę" - ocenia i dodaje, że to właśnie dlatego premierzy ponoszą winę za prawotwórczy potop. _________________________________________________________________Według raportu firmy Grant Thorton "Barometr prawa" Polska zajęła pierwsze miejsce w rankingu państw o najwyższym wskaźniku zmiennności prawa w UE. Tuż za nami są, kolejno, Włochy, Grecja, Hiszpania, Francja i Wielka Brytania. Krajem o najbardziej stabilnym prawem jest Szwecja - współczynnik 1, dla porównania polska notuje tu niemal 60. Przed Szwecją od końca znalazły się kolejno Belgia, Austria, Niemcy, Cypr, Malta i Portugalia.
Seas |
Panie Grzegorzu: co oznacza wprowadzenie VAT dla prosumentów od energii pobranej i wprowadzonej do sieci? Czy dotyczy to również energii rozliczanej w ramach opustu. Dzisiaj bilansując 5 MWh płace tylko opłaty stałe. Jeżeli VAT byłby naliczany od 10 MWh to będę miał dodatkowy koszt w g11 na poziomie 1000 zł.
TakaPrawda |
Projekt ,,firmuje'' Piotrowski - tj. pierwszy hamulcowy OZE i zwolennik wspierania kopalń
KJ |
A ja chce gwiazdkę z niema! Nikt Wam nie da tyle ile ja mogę obiecać! - tak dziąła pis :)
Ksiądz |
Oj Wiśniewski - jakoś PIS ma Cię głeboko w d....ie! Gadać i chcieć sobie możesz ale nic z tego nie wynika.
Jaska |
Czy O VAT owanie dotyczy istniejących instalacji fotowoltaicznych? Czy tzn ze bede miala dodatkowe koszty w juz istniejącej instalacji? Ile miałabym płacić?
Aldebaran |
Tej ustawy nie da się czytać. W którym miejscu ustawy jest mowa o vat dla prosumentów ?
Grzegorz Wiśniewski |
@Jaska, dotyczy wszystkich, także istniejących (z podatkami jest niestety tak, że mogą działać wstecz, a jak działają zależy wyłącznie od woli ustawodawcy) @Aldebaran, to prawda że informacji o VAT nie można znaleźć w pliku z projektem (ani też w uzasadnieniu i OSR) , bo jej nie ma. Autorzy nowelizacji usunęli (uchylili) p. 9 w art 4 ustawy
Aldebaran |
Dziękuję za info, i pozdrawiam Robi Pan kawał dobrej roboty.
aa |
Ponawiam pytanie.Czy ktoś wie za co PGE przysyła PIT przy opustach?
Bart |
Czy nikt nie zdaje sobie sprawy z największego problemu. Otóż to że są istnieją jeszcze na rynku projektu OZE z pozwoleniami na budowę to całe szczęście prawda. Ale Rząd jak i my wszyscy zdajemy sobie sprawę iz na podstawie prawa energetycznego oraz poprawek wprowadzanych przez PIS, umowy o przyłączenie są ważne do 31 czerwca 2019 roku? Po tym terminie wszystkie przyłącza wygasną więc i pozwolenia na budowę stracą ważność gdyż są ściśle połączone z warunkami o przyłączenie. Czy nowa ustawa rozwiązuje ten problem? Chyba nie....
Ajax |
Chyba jest błąd bo elektrownie wodne do megawata maja 0.9 z ceny 500 czyli 450 a zartyk.wynika ze dużo więcej
Radek |
Ustęp 9 artykułu 4, który ma zostać uchylony, mówi: "Wprowadzanie energii elektrycznej do sieci, a także pobieranie tej energii z sieci, o których mowa w ust. 1, nie są świadczeniem usług ani sprzedażą w rozumieniu ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2016 r. poz. 710 i 846)." Zmiana ta została wrzucona po konsultacjach społecznych czyli uczestnicy konsultacji jej nie widzieli - jest to mega skandal. Czy jest na pokładzie ktoś, kto potrafi przystępnie opisać konsekwencje tej zmiany (kto ma płacić VAT w jedną i drugą stronę, od której ceny energii, co z opłatami dystrybucyjnymi itd.)?
sol |
Powoli wyłaniają się prawdziwe intencje rządu. Oznaczają dla nas wszystkich katastrofę.
Zielona pyra |
Spadek wpływów z VAT w styczniu r/r wyniósł katastrofalne 17% i wszystko jasień. Zgadnijcie kto za to zapłaci?
gino |
Panie Wisnieski , od 5 lat ciagle zle dla Pana ze jest fotowoltaika w domach wprowadzana i jest t nieopłacalna według Pana i ze opusty sa nieopłacalne ja juz odczuwam po 2 latach mocny wzrost kilku inwestycji w same panele fotowoltaikę ale czemu Pan sam zainstalował fotowoltaikę a opisujesz ze nieopacalne. Prubuje Cie rozgryżć w co greasz - możę w czarne lub w bio
sol |
@Gino. O co Ci właściwie chodzi? Rząd mataczy i kombinuje jak ograć własne społeczeństwo i UE za jednym zamachem. Nie ma więc co rozgryzać, bo to jasne jak słońce.
alladyn-solar-batt |
Do Gino: czy jestes pewien co pod pojęciem ,,nieopłacalna PV'' przedstawia Pan Wiśniewski? Bo ja tutaj widzę, że Ty pod pojęciem opłacalny/nie opłacalny mówisz z punktu widzenia kogo? - uczestnika hańby opustów, czy z punktu widzenia tego co zainstalował PV ZANIM powstał pomysł ,,opustów'' bedacy w istocie kontynuacją zawartej już 2013 idei rabowania przez BigEnergy cudzego majątku poprzez odebranie takim podmiotom 20-30% ich przychodu? Wyjasnij jaką cechę opłacalności definiujesz w tego typu ocenie? Np. czy uważasz, że powinienes wybudować fabrykę samochodów, po czym gdy uruchomisz produkcję, to Rząd powinien 20% Twojej produkcji sprzedać dla swej korzyści lub rozdać wformie darowizny kilku ,,zaprzyjaźnionym'' przedsiębiorcom?
alladyn-solar-batt |
Do Gino: pytanie drugie- z czego wnosisz jakoby Wiśniewski prezentował pogląd, że fotowoltaika jest nieodpowiednia? Czy czytałeś zdanie: ,,Głównym powodem małej efektywności oraz kosztowności i kadłubkowości proponowanego rozwiązania (na zasadzie „dziel i rządź) jest wykluczenie z prawa do korzystania z instrumentu fotowoltaiki"? Co Twoim zdaniem to zdanie przekazuje tym, do których zostało zaadesowane?
alladyn-solar-batt |
A tymczasem: Po dwóch latach (2015-2016) z pozycji eksportera netto, w 2017 r. Polska znów stała się importerem węgla netto – oznacza to, że do Polski napłynęło w ciągu roku więcej tego surowca, niż polskie kopalnie wysłały za granicę - wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Jednak całe górnictwo węgla kamiennego wypracowało w zeszłym roku ponad 3,6 mld zł zysku netto. _________________________________________________________________Zacznijmy od pieniędzy. Według danych agencji w zeszłym roku branża odzyskała rentowność, a jej wyniki finansowe były najlepsze od lat. Wskaźnik EBITDA osiągnął wartość 6 mld 673 mln zł, wobec niespełna 2,9 mld zł rok wcześniej. W 2015 r. strata sektora węglowego netto przekraczała 4,5 mld zł. Rok później górnictwo było jeszcze na minusie, z niewielką stratą netto rzędu 3,6 mln zł i stratą na sprzedaży węgla w wysokości ok. 666 mln zł. _________________________________________________________________W minionym roku dodatni wynik przekroczył 3 mld 611,4 mln zł, z czego ponad 2,6 mld zł to zysk ze sprzedaży węgla. Dane finansowe są jeszcze weryfikowane przez biegłych rewidentów. Rosnące w ub. roku ceny węgla przyniosły górnictwu ponad 14-procentowy wzrost przychodów ze sprzedaży tego surowca – do ponad 20,5 mld zł, wobec niespełna 18 mld zł w roku 2016 i ponad 19 mld zł w latach 2014-2015. Wzrost osiągnięto mimo spadku wydobycia i sprzedaży węgla. _________________________________________________________________W ubiegłym roku kopalnie wydobyły 4,9 mln ton mniej węgla Z przedstawionych podczas posiedzenia danych katowickiego oddziału ARP wynika również, że w ub. roku kopalnie wyprodukowały niespełna 65,5 mln ton węgla, wobec prawie 70,4 mln ton rok wcześniej (spadek o 6,9 proc., czyli prawie 4,9 mln ton). 81 proc. wydobycia (prawie 53 mln ton) to węgiel energetyczny, pozostała część (blisko 12,5 mln ton) – koksowy. Najniższe miesięczne wydobycie - nieco poniżej 5 mln ton - odnotowano w grudniu ub. roku. _________________________________________________________________Sprzedaż węgla osiągnęła w minionym roku 66,3 mln ton (wobec 73,1 mln ton w 2016), przekraczając o 1,2 proc. ubiegłoroczny poziom wydobycia, dzięki sprzedaży węgla również ze zwałów – stan zapasów zmniejszył się do niespełna 1,7 mln ton. Wobec roku 2016 wielkość sprzedaży węgla była mniejsza o 9,3 proc. (ponad 6,8 mln ton). Ponad 90 proc. węgla trafiło na rynek krajowy, a 6,26 mln ton (9 proc. sprzedaży) wysłano za granicę. _________________________________________________________________Import węgla wzrósł o 5,1 mln ton Ubiegłoroczny ubytek krajowego wydobycia został zrekompensowany przez rosnący import węgla, który w ubiegłym roku osiągnął poziom 13,4 mln ton, wobec 8,3 mln ton rok wcześniej (wzrost o 5,1 mln ton). Poziom importu był najwyższy od 2011 roku, kiedy do Polski napłynęło prawie 15 mln ton importowanego surowca (w roku 2010 było to ponad 14,1 mln ton). _________________________________________________________________W ubiegłorocznym imporcie 9,8 mln ton stanowił węgiel energetyczny (wzrost importu o 3,6 mln ton), a 3,6 mln ton węgiel koksowy (wzrost o 1,4 mln ton). Po dwóch latach (2015-2016) pozycji eksportera netto, w 2017 r. Polska znów stała się importerem węgla netto – oznacza to, że do Polski napłynęło w ciągu roku więcej tego surowca, niż polskie kopalnie wysłały za granicę (w 2017 r. – 6,2 mln ton). _________________________________________________________________Najwyższy poziom importu węgla - ponad 1,7 mln ton - zanotowano w grudniu, a także listopadzie ub. roku, kiedy do Polski napłynęło przeszło 1,6 mln tego surowca. Najwięcej importowanego węgla pochodzi z Rosji.
alladyn-solar-batt |
Biorąc od uwagę powyższe, z którego dobitnie dowiadujemy się, że Polskie elektrownie w coraz większym stopniu zapatrują się na zaopatrywanie w (tańszy) węgiel zza wschodniej granicy, ruch z zablokowaniem rozwoju OZE zmierzał do......sponsorowania sektora węglowego poprzez...zatrzymanie spadku sprzedaży w Polsce węgla w ,,detalu'' przy planowanej manipulacji ceną detaliczną (przypomnę zainicjowanej przez kopalnianą ,,Solidarność'') w kierunku jej podwyższenia, co się ostatecznie udało dając ,,kroplówkę cenową'' kopalniom.
alladyn-solar-batt |
Swiją drogą aktualnie kopalniane związki negocjują kolejne podwyżki, zatem gdyby do takich doszło to rentowność w najbliższym czasie będzie możliwa jedynie pod warunkiem utrzymania obecnych cen na rynkach węgla.
Jaska |
Chciałabym wrócić do O Vat owania. Można założyć około 10groszy za każdy kilowat, przesłanej energii w każdym kierunku, biorąc pod uwagę upusty, czy muszę także płacić vat za prad który zostanie mi zabrany. Jeżeli tak to płacę za cos co muszę oddać za free? Co ze zwrotem inwestycji, którą planowałam i obliczałam.
aa |
Ponawiam pytanie.Czy ktoś wie za co PGE przysyła PIT przy opustach? Naprawdę nikt z Was nie otrzymał PIT8 ?
X |
A może poprostu brak w ustawie i jej nowelizacji prawdziwej definicji prosumenta? Tak jak go widzi big energy? Czyli frajera, któremu ma się wydawać że jego instalacja kiedykolwiek się zwróci. A tak naprawdę realne korzyści będą mieli wszyscy, poczynając od polityków, nanków, instalatorów a skończywszy na big energy. Przy czym to nie koniec, big energy ma w zapasie jeszcze sporo niemiłych niedpodzianek dla prosumentów. Zapytajcie wiatrakowców.
Seas |
@aa będąc prosumentem nieprowadzącym działalności nie otrzymałem z PGE żadnego pitu. Ostatni pit otrzymałem jak miałem przychód ze sprzedaży energii po cenie ogłoszonej przez PURE, ale było to przed opustami.
aa |
@Seas I właśnie dlatego składam to pytanie.W zeszłym tygodniu otrzymałem z PGE PIT8c na 2100zł .Jestem tym zaskoczony.To było oczywiste przy poprzedniej ustawie ale teraz?
Seas |
@aa - reklamuj, może mają burdel w papierach. A jak to wygląda na fakturze? Czy tam też masz przychód 2100 zł. Jeżeli nie to jest podstawa do reklamacji. Z US też będziesz musiał powalczyć, bo PGE taki sam pit wysłało do US.
aa |
@seas Na fakturze nie ma mowy o jakimś przychodzie.To jest PIT8c czyli o stypendium lub innych źródeł.Będę do nich dzwonił co to za cyrk
Seas |
@aa wiem co to jest pit8c. W bloku D powinni Ci napisać tytuł przychodu np. sprzedaż energii elektrycznej. Ta sama kwota powinna być na fakturze rozliczeniowej. Mam tak u siebie jak sprzedawałem energię do sieci przed opustem.
Ganz |
Wszyscy wiem ze całą sprawę odpowielada handel świadectwem poprzez zamknięta fracuska giełdę Blue Nex odpowiednik TGE spalano bez opamiętania drewno pełnowartościowe w celu wyprodukowania zielonych i chandlowano nimi na Blue Nex A kiedy w 2012 R giełdę we Francji zamknięto całą nadpodarz została wrzucona na TGE i tak zaczęło padać oze i nikt nie potrafi uporać się z tym do tej pory polecam you tube pieniadze z powietrza
Ganz |
Wszyscy wiem ze całą sprawę odpowielada handel świadectwem poprzez zamknięta fracuska giełdę Blue Nex odpowiednik TGE spalano bez opamiętania drewno pełnowartościowe w celu wyprodukowania zielonych i chandlowano nimi na Blue Nex A kiedy w 2012 R giełdę we Francji zamknięto całą nadpodarz została wrzucona na TGE i tak zaczęło padać oze i nikt nie potrafi uporać się z tym do tej pory polecam you tube pieniadze z powietrza
aa |
@seas No właśnie.Mają do mnie oddzwonić w celu wyjaśnienia.Jeśli się okaże ,że faktycznie naliczają sprzedaż energii -pozycja D,to możecie wszyscy się spodziewać takich kwiatków
Seas |
@aa to musi być jakiś błąd systemowy. Najpewniej wprowadziłeś do sieci więcej energii niż odebrałeś w ramach opustu. Tę nadwyżkę system potraktował jako energie sprzedaną, mimo że nie dostałeś za nią ani grosza. Napisz jak się skończyło.
aa |
$seas Oczywiście napiszę.Swoją drogą przy rozliczeniu półrocznym nie ma takiej opcji,aby coś zostawało z poprzedniego półrocza.Sam jestem ciekaw jak się to skończy
Zbigniew |
@gino zadano ci pytania masz odwagę odpowiedzieć?
słonecznik |
@gino jest jakiś dziwny...

Giełda OZE

Kancelaria kupi projekty dla klienta- dużej korporacji PV

Kupimy projekty PV o mocy od 0.8-1 MW tylko (!) po aukcji . Oferty przyjmujemy tylko od właścicieli czytaj dalej...

Sprzedam projekty pV

Posiadamy projekty pV w różnej fazie rozwoju, poszukujemy inwestora zainteresowanego nawiązaniem wsp czytaj dalej...

Poszukujemy inwestorów do współpracy przy realizacji projektówPV

Poszukujemy inwestorów chcących uczestniczyć w realizacji projektów PV na aukcje w roku 2019-2020 po czytaj dalej...

Finansowanie farm PV oraz wiatrowych z wygranymi aukcjami.

Katana Konsulting zaprasza Inwestorów kupujących gotowe projekty OZE z wygranymi aukcjami do aplikow czytaj dalej...