K. Tchórzewski: potrzebny kompromis między węglem i OZE

K. Tchórzewski: potrzebny kompromis między węglem i OZE
Minister energii Krzysztof Tchórzewski. Fot. Ministerstwo Energii
REKLAMA

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapewnił, że obecnie w polskiej energetyce mamy do czynienia z boomem inwestycyjnym, który jest realizowany w energetyce węglowej. Zaznaczył jednak potrzebę szukania kompromisu między węglem i energetyką węglowąnie tylko ze względu na zobowiązania względem UE, ale również z uwagi na oczekiwania Polaków dotyczące czystego powietrza.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapewnił w piątkowej audycji Radia Wnet o dużej aktywności inwestycyjnej w energetyce węglowej, która ma uchronić polski system elektroenergetyczny przed niedoborem energii. – W energetyce takiego boomu inwestycyjnego, jaki jest obecnie, dotychczas nie było – ocenił.

Mamy w budowie kolejnych sześć elektrowni, a blok energetyczny  w Kozienicach został już oddany. Udało się z niego wyprowadzić moc do sieci i  już pracuje. Moc elektrowni w Kozienicach była dla nas bardzo istotna, ponieważ byliśmy na skraju blackoutu – mówił w Radiu Wnet.

Wskazał przy tym na potrzebę budowy nowych mocy ze względu na zakładany wzrost zużycia energii w krajowej gospodarce, który według jego oceny zwiększy się do roku 2030 o 20-25 proc. w stosunku do aktualnego zużycia.

Potwierdził przy tym, że odejście od węgla to „ewolucyjny proces, zaplanowany na dziesiątki lat i ten proces odbywa się na całym świecie”. – Chociaż u nas energetyka węglowa jest już na tyle czysta, że budujemy nowe elektrownie węglowe w odległościach, w niektórych przypadkach, niewiele większych niż kilometr od osiedli mieszkaniowych – ocenił minister Tchórzewski, wyliczając, że średnia emisyjność polskich elektrowni węglowych spadła z ok. 1000 gram CO2/kWh do ok. 750 g CO2/kWh.

Tymczasem postulowany przez Komisję Europejską poziom maksymalnej emisji CO2 z elektrowni, które mogłyby korzystać z publicznych subsydiów, to 550 g CO2/kWh, a obecnie wiele unijnych krajów nie ma problemów ze spełnieniem takiego kryterium. 

Minister zapewnił również o kontynuacji przygotowań modelu finansowego dla elektrowni jądrowej, która ma produkować energię kosztem „nie znacznie wyższym od produkowanej w blokach węglowych”.

Dążymy do tego, aby elektrowni była finansowania w taki sposób, żeby spłata kosztów była rozłożona na wiele lat – zapewnił – dłużej niż „w systemie różnicowym”, czyli w gwarantowanym przez brytyjski rząd modelu mającym sfinansować elektrownię jądrową Hinkley Point C.

Odpowiadając na pytanie o decyzję nt. budowy elektrowni jądrowej powiedział, że „decyzja o budowie bloku jądrowego została podjęta w 2012 roku”, czyli w czasie rządów Platformy Obywatelskiej. Dodał, że PiS nigdy nie deklarował zmiany tej decyzji.

Minister Tchórzewski określił plan budowy elektrowni jądrowej jako „element kompromisu z Komisją Europejską, ponieważ jest to energetyka zeroemisyjna”.

W kwestii uzgodnień polskiej polityki energetycznej i zasad jej wspierania z publicznych pieniędzy z Brukselą minister Tchórzewski mówił, że „w dziedzinie współpracy z Komisją Europejską mamy wynegocjowany kompromis, dlatego że jesteśmy jako Polska w miarę zadowoleni z efektu, który osiągnęliśmy, ponieważ groziły nam znacznie gorsze rozwiązania”.

Mówiąc o energii odnawialnej, minister Tchórzewski po raz kolejny ograniczył się do stwierdzeń o jej wysokich kosztach. – To energetyka bardzo wysoko dotowana przez obywateli i przedsiębiorców. Jeśli się popatrzy na cały rachunek za energię elektryczną, to zbliżamy się już do takiego momentu, że w 100 złotych nasza dotacja obywatelska, przemysłowa będzie wynosiła blisko 15 złotych. (…) Jeśli pójdą następne aukcje, to tak będzie to wyglądało – ocenił w Radiu Wnet.

Z kolei mówiąc o przeforsowanym ostatnio przez rząd mechanizmie dopłat dla energetyki w ramach rynku mocy, na którym powinny zarabiać głównie konwencjonalne elektrownie, minister Tchórzewski ocenił, że „rynek mocy dla najbiedniejszych gospodarstw będzie kosztować około 1,3 zł, a dla bogatych – około 7 złotych dopłaty miesięcznej”.

Odpowiadając na pytanie, czy prowadzenie polityki energetycznej byłoby łatwiejsze poza strukturami Unii Europejskiej, która narzuca Polsce ograniczanie emisji, minister Tchórzewski ocenił, że „i tak Polacy chcą czystego powietrza, a jeżeli chcą czystego powietrza, to musimy założyć, że będzie potrzebna pewna forma kompromisu między energetyką węglową i energetyką odnawialną".

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (33)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
pros |
Chłopie, daj spokój z elektrownią jądrową. Każde paliwo ma swój czas, czas węgla i atomu już minął. Ogromny koszt budowy to jedno, za to koszt UTYLIZACJI to drugi koszmar. Ty już tego nie dożyjesz, ale Twoje dzieci czy wnuki tak, więc nie zostawiaj im takiego syfa. Spytaj Niemców, którzy mają doświadczenie w budowie, eksploatacji i UTYLIZACJI elektrowni jądrowej. EJ to strumień pieniędzy wyprowadzony poza granicę Polski - na czas budowy, eksploatacji i utylizacji. Polacy zarobią tylko przy kopaniu dołów na fundamenty. Zamiast EJ uwolnij rynek energii - pozwól na tworzenie generacji rozproszonej, klastrów, spółdzielni energetycznych, sprzedaży sąsiedzkiej, indywidualnych źródeł energii z rynkowym, a nie monopolistycznym podejściem do dostępu do PUBLICZNEJ sieci. Obecna zmonopolizowana opłata dystrybucyjna betonuje rozwój energetyki, rozbij ją tak, by odzwierciedlała rzeczywiste wykorzystanie sieci, by sąsiad sprzedając energię sąsiadowi mógł skorzystać z publicznej sieci ponosząc tylko opłatę za wykorzystani tej części, której używa. Gdy energia będzie płynęła z Bełchatowa, niech sprzedający płaci za cały ciąg dostaw. Monopol energetyczny trzeba rozbić tak, jaki kiedyś rozbito monopol telekomunikacji. W takim modelu energetyki pieniądze na rozwój energetyki zostaną w kraju, a nie wyjadą za granicę (na wschód?) i wszyscy na tym lepiej wyjdziemy niż na kosztownych i szkodliwych projektach EJ. Chyba że EJ to tylko słomiany miś...
magia liczb |
""Moc elektrowni w Kozienicach była dla nas bardzo istotna, ponieważ byliśmy na skraju blackoutu .."" >> Pytam w takim razie - czym będą zasilane wtyczkowozy w ilości jednego MILIONA, skoro polska energetyka bez wtyczkowozów szoruje brzuchem po dnie ? Po drugie - skoro polskie najnowocześniejsze elektrownie węglowe emitują 750 g CO2/kWh, to oznacza, że naładowanie baterii Nissana Leaf (24kWh) do 100% pojemności, wyemituje do atmosfery (nie licząc strat na przesyle) 15 kg CO2 (!!!) - na czym Nissan przejedzie 100km. Porównując do samochodu benzynowego o klasie czystości EURO 4 - samochód taki na odcinku 100 km nie wyemituje więcej jak 100 g CO2, bowiem norma zakłada 1g CO2/km (a w dieslu norma EURO 4 zakłada 0,5 g CO2/km). Po trzecie - skoro pan Tchórzewski twierdzi, że OZE jest drogie a węgiel i atom tańsze, to dlaczego w rachunkach za energię od tego roku zlikwidowano pozycję OPŁATA OZE, a w zamian dołożono OPŁATA REZERWY MOCY - co w ludzkim języku oznacza - dodatkowa opłata na elektrownie węglowe ? Magia liczb pokazuje wręcz coś odwrotnego niż pan minister zwerbalizował. I na koniec - trzeba mieć świadomość, że dzisiejsze inwestycje w NOWE moce zasilane węglem lub atomem, to w większości ZMARNOWANE PIENIĄDZE PODATNIKÓW !! Okres amortyzacji elektrowni węglowej to ok. 40 lat, a atomowej - 60 lat. W tym czasie przy obecnym progresie postępu technologii za kilkanaście lat energetyka będzie opierać się na diametralnie INNYCH modelach produkcji (rozproszonych), a to oznacza - że polskie elektrownie węglowe i atomowe zbudowane dziś lub za kilkanaście lat, będą musiały być zamknięte znaczenie wcześniej - niż trwa okres amortyzacji inwestycji. A to po prostu oznacza STRATY !!
roman |
Kompromis? Czyli co? Rozumiem, że teraz w końcu emerytury górnicze będzie finansować kopalnia a nie podatnik i ta przysłowiową pani na kasie.
sol |
@magia liczb. Już drugi daję plus. Z ostatniej chwili: Morawiecki jest wnerwiony na Tchórzewskiego za oszukańczą taryfę tzw. antysmogową.
rhb |
Uwielbiam gościa pomimo ujemnego potencjału intelektualnego potrafi takie rzeczy wyczarować;-)))))
TwojaPV |
Po prostu łże jak pies
Genwar |
Czyżby następny dołączy do ekipy Antoniego i Szyszki?
cert_ene |
@magia liczb -- Dużo pan się udziela na tym forum ostatnio, ale na Boga niech Pan nie pisze kompletnych bzdur. (1) W swoim poście pisze Pan o emisji C02 przez samochody spalinowe na poziomie 1g CO2/km, gdy wystarczy popatrzeć na dane katalogowe samochodów, które podają emisję na poziomie 100-200 g CO2/km. Jak wiadomo rzeczywiste zużycie paliwa jest wyższe od katalogowego o co najmniej 25%, a więc o tyle też wyższa jest emisja. (2) Jeżeli chodzi o pytanie czym zasilimy milion wtyczkowozów, o czym Pan bajdurzy od dłuższego czasu, proponuję prostą symulację wymagająca znajomości tylko czterech podstawowych działań tabliczki mnożenia i paru faktów. Proszę zapoznać się z dobowym wykresem poboru mocy przez nasz system energetyczny. Głębokość doliny nocnej to conajmniej 6000 MW, a czasem i 8000 MW. Jeżeli założymy 7 godzin doliny nocnej 23-6, to mamy do dyspozycji od 42000 do 56000 MWh. Jeżeli założymy przebieg roczny elektryka na 10000km (realny będzie dużo niższy, bo elektryki to samochody do miasta, które robią dużo niższe przebiegi) to na dzień przypadnie nie więcej niż 30 km. Dane katalogowe aktualnie produkowanych modeli (z analizy wykluczam Teslę) podają zużycie energii rzędu 12-16 kWh/100km Weźmy do obliczeń z zapasem 20 kWh/100km, więc statystycznie 1 samochód będzie potrzebował 6kWh na dzień, a w zasadzie na noc. Po dokonaniu operacji dzielenia wychodzi, że samej doliny nocnej wystarczy do ładowania 7 do 9 mln samochodów. W rzeczywistości rezerwy są dużo większe, gdyż w weekend i szczyt i dolina są dużo niższe. Jak wymusić na odbiorcach ładowanie samochodów w nocy i w weekendy -- wystarczy odpowiednia polityka taryfowa - najprawdopodobniej taryfy dynamiczne.
TT |
@ magia- czy ty nie brałeś przypadkiem udziału w tym eksperymencie https://m.bankier.pl/wiadomosc/Niemcy-testowali-silniki-Diesla-na-ludziach-i-malpach-7569274.html
Tchórzefski Zajączkofski |
Pewnie testowali na Pawianach, dlatego mamy takie widoczne efekty zaczadzenia.
aa |
magia liczb - węgiel i węgiel. Wtyczkowozy można ładować z OZE - przyszło ci to do głowy?.Jeszcze jedno kiedyś wypisywałeś o samochodach elektrycznych bzdury.Zakładam ,że nie masz ani PV ani EV a wiedzę czerpiesz z ME
Eddie |
To ja dostaję chyba jakieś inne rachunki jak minister Tchówrzewski. U mnie większość dopłat to węgiel... Panie Ministrze - a może czas na zasłużoną emeryturę? Umiejętności wyniesione przez lata pracy w PKP są naprawdę mało przydatne, a tak naprawdę przeszkadzają w dzisiejszych realiach....
Eddie |
To ja dostaję chyba jakieś inne rachunki jak minister Tchówrzewski. U mnie większość dopłat to węgiel... Panie Ministrze - a może czas na zasłużoną emeryturę? Umiejętności wyniesione przez lata pracy w PKP są naprawdę mało przydatne, a tak naprawdę przeszkadzają w dzisiejszych realiach....
eko |
Jest pieknie ! Budujemy super skansen. Szkoda ze za pieniadze podatnika. Czas segla minal i nikt rozsadny dzis nie inwestuje w wegiel bo szkoda na to pieniedzy. Te inwestycje to pieniadze wyrzucone w bloto. Elektrownia powinna pracowac 50 lat a juz dzis oze osiaga parytet cenowy.
Dawid |
Tchórzewski to zwykły ignorant i debil, więc czego polaczki oczekiwaliście?
magia liczb |
@cert_ene - widzę, że kolega wykazał się czujnością i bardzo dobrze !! Owszem - powinno być 1g CO2/kWh. Co kompletnie nie zmienia WNIOSKÓW - ładowanie wtyczkowozów w POLSCE energią pochodzącą w 95% z węgla, w celu przejechania 100km = emisja minimum 15 kg CO2. Przejechanie tych samych 100 km samochodem spalinowym Euro 4 = emisja ok 13 kg CO2. Reasumując - na dzień dzisiejszy samochód spalinowy o klasie czystości EURO 4 jest bardziej ekologiczny od samochodu elektrycznego ładowanego z sieci. Gdyby kolega miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości - to proszę łaskawie zapoznać się z bardziej dokładną analizą: https://wysokienapiecie.pl/1696-ile-emituje-samochod-na-prad-z-wegla/ ----- A gdyby tam było za mało wiedzy - to może jeszcze coś na drugą nóżkę: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-szokujacy-raport-samochody-elektryczne-nie-sa-ekologiczne,nId,2411032 Druga kwestia - ładowanie wtyczkowozów TYLKO w dolinie nocnej - można między bajki włożyć i to z dwóch zasadniczych powodów: 1. Za mała moc ładowarek domowych zdolnych w nocy naładować baterię z sieci. 2. zdecydowanie większe dzienne przebiegi samochodów po mieście niż 30 km !! No chyba, że kolega opisuje tu "miasta" wielkości Częstochowy, lub Radomia. W miastach typu Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Łódź - aby przejechać z jednego końca miasta na drugi nierzadko pokonać trzeba więcej niż 30 km ale w jedną stronę. A jadąc obwodnicą (żeby nie stać w korkach) dołożyć trzeba kolejne 10-15km. Również między bajki można włożyć stwierdzenie, że samochodem w mieście jeździ się TYLKO do pracy i z powrotem. Wystarczy w dużych miastach podjechać pod dowolną galerię handlową o dowolnej porze - aby wiedzieć że to nieprawda, no chyba że te tłumy samochodów na parkingach przed galeriami - to samochody pracowników galerii :)))) Nie bardzo więc rozumiem o czym kolega bajdurzy ? Faktów nie da się ani zakrzyczeć ani ośmieszyć. Fakty i liczby są niepodważalne.
magia liczb |
@aa - przepraszam, ale nie przyszło mi do głowy, że w Polsce wtyczkowozy można ładować z OZE. W takim razie podaj adres w Polsce, gdzie stoi publiczna ładowarka wtyczkowozów zasilana 100% OZE. ???
Kuba |
Ludzie, myślałem że minister tchórzewski już zmądrzał ale widzę że nie. Za komuny mkeliśmy dwa rodzaje informacji: 1) dezinformacja i 2) brak informacji. Pan Minister stosuje dwa rodzaje tej informacji jednoczesnie: 1. do ceny energii z OZE społeczeństwo wciąz dopłaca; tak, ale dotyvzy to głownie biogazowni i energetyki opartej na biomasie. Minister nie informuje, że fotowoltaika i energetyka wiatrowa są tańsze od energetyki konwencjonalnej. Mało teg, energetyka wiaytrowa dopłaca do energii konwencjonalnej: dowód:? cena energii za sprtzedaż energii na giełdzie dla wiatrówek to ok. 150 PLN/MWh, plus do tego 45 PLN/MWh zielont=y certyfikat minus podatek od nieruchomosci w wys. 53 PLN/MWh daje cenę 142 PLN/MWh. Nowy blok w Opolu, sprawnośc 40%, na 1 MWh energii elektrycznej potrzeba 9 GG w paliwie. Cena wegla obecnie 12 PLN/GJ wiec koszt samego wegla to 108 PLN/MWh. Produkcja ok. 7.500 godz w roku (bardzo optymistyczne założenie, normalnie powinno być 5.000 godz), to daje koszt amortyzacji (6 mil PLN za 1 MW zainstalowane mocy, na 30 lat) - 27 PLN/MWh, do tego koszt finansoweania (50% w kredycie, 50% środki własne, oprocentowanie 3%) to daje 90.000 PLN/7500 godz = 12 PLN/MWh. Do tego pozostałe koszte zmienne (woda, kamień wapienny, potrzeby własne itp) oraz koszty stałe (wynagrodzenia pracowników, remonty i tp to ok 100 PLN/MWh. Do tego emisja CO2 (0,75 t /MWh po 8 EUr za tone ) = 24 PLN/MWh. Razem, bardzo oszczędne liczenie, 1 MWh KOSZTUJE 108 + 27 + 12 +100 + 24 = 271 PLN/MWh, Jezeli założymy produkcje nizszą niż 7.500 h to cena wzrasta bardzo szybko. Cena energii wiatrowej w aukcji - ok. 200 - 220 PLN/MWh. (W ostatniej aukcji najniższa cena dla turbiny poniżej 1 MW wyniosła 193 PLN/MWh)
TT |
@magia- zapoznaj się najpierw jak przyznaje się normy emisji spalin EURO bo twoje spaczone liczenie wnerwia ludzi. Potem zapoznaj się z "ekologią" spalinowych das szwindel np. http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/dlaczego-nowe-auta-nie-sa-ekologiczne-wielka-sciema-z-normami-emisji-spalin/l4q07b ----- do całości zapoznaj się ile energii pochłania produkcja 1litra paliwa ----- http://elektrowoz.pl/transport/ile-energii-trzeba-do-wyprodukowania-benzyny-az-35-7-kwh-na-kazdy-litr/. Kompromitujący w wiedzy i kłamliwy w wypowiedziach @magia liczb, który nie potrafi policzyć, że auto w ciągu nocy na podstawowym trybie ładowania 10A w ciągu 8h jest w stanie przejechać następnego dnia spokojnie 100 km, które 80% społeczeństwa bez problemu starcza na swobodne przemieszczanie się każdego dnia.
ProfZbieraczZnaczków |
@TT . MAsz sporo dracji ale tez i MagiaLIczb ma swoje. Problem emisji to jedna racja i tą na razie zostawię bo jest znacznie bardziej skomplikowana. Natomiast widze że nie macie chyba doświadczenia z EV a ja jeżdżę hybryda Plug-In od 5 lat. Teoretycznie masz rację, ale praktycznie cały projekt e-mobillity to projekt na małe auta miejskie, z wielkości karoserii (i planowanej ceny projektowej - grubo poniżej 100.000 zł) zakładam że będa mogły przejechać w trybie EV - 30-40 km a więc i nie naładujesz ich w dolinach nocnych na 80 kWh - bo nie zakładam że będą miały takiej pojemnosci.. A więc mówimy tu raczej o 10 niż 20 kWh do naładowania w dolinie nocnej. CO gorsza taki zasięg to tylko do pracy (i tu ma racje kolega zauważając, że w wiekszych miastach w Polsce zasięg 30 km to raczej zasięg w jedną stronę a nie do i z pracy) a więc będziemy MUSIELI (i tak to dziś robię) załadować auto po raz drugi w czasie dnia. Ja na szczęście mam hybrydę, ale jak bym nie kombinował to jeszcze nie udało mi się przejechać na jednym ładowaniu do pracy (to się udaje bo z górki:-)) i na drugim z pracy do domu (to nigdy, : przewyższenie, korki, itp) choć ładowałem solennie. Wiec uważam, że cert_ene nie ma racji, twierdząc że projekt EM w Polsce będzie w stanie być zrealizowany z dolin nocnych (bo nie będzie czego łodować), a zwiększy on zużycie czarnej energii (a więc i wydobycie wegla I O TO TU CHODZI!) i tylko uzasadni budowę nowych mocy węglowych (nie daj Bóg również EJ) w podstawie, i to za NASZE PIENIĄDZE (opłata mocowa). Tak na prawdę to największy przekręt tej ekipy rządzącej, rozwiązać trudny problem górnictwa w Polsce ucieczką "do przodu", czyli nie zrestrukturyzować górnictwo i nasze dopłaty do ich emerytur, tylko zwiększyć wydobycie i spalanie węgla uzasadniając rozwój górnictwa KONIECZNOŚCIĄ E-MOBILITY i rozwojem tradycyjnej WEK. Dlatego skutecznie zabijają OZE, bo im nie pasuje do tego planu...
magia liczb |
Nie wiem jakiej TTy używasz matematyki, według której 10A w ciągu 8h dostarczy energii do przejechania 100 km - do których wtyczkowóz zuzywa 17 kWh - ale to musi być jakaś nieziemska matematyka. Według tej ziemskiej, prąd 10A przy napięciu 230V dostarczy w ciągu godzin 14,7 kWh - co oznacza że wtyczkowóz nie ma możliwości na tym ładunku przejechać 100 km. Ale skąd TTy o tym możesz wiedzieć biedaku ? No skąd ? Żebyś jednak miał o czym pomyśleć to przeczytaj jeśli potrafisz - cytat : "" ...Pojazdy elektryczne mają rozwiązać problem smogu i miejskich korków. Okazuje się jednak, że aby bilans korzyści i szkód dla środowiska się wyrównał, auta takie muszą przejechać przynajmniej 125 tys. kilometrów. Produkcja i utylizacja baterii oraz ekologiczne koszty wydobycia niezbędnego dla nich litu i kobaltu dewastują środowisko bardziej niż dieslowskie silniki. (...) W skrajnym przypadku baterie te mogą nawet podwoić potencjał zagrożenia środowiska w porównaniu z emisją, jaką generują obecne silniki samochodowe – większy zasięg pojazdów to pojemniejsze baterie. To oznacza większą konsumpcję energii opartej o paliwa kopalne, a co za tym idzie, większą emisję związków węgla.Biorąc to pod uwagę eksperci Światowego Forum Ekonomicznego obliczają, że samochody elektryczne staną się bardziej zielone od dieslowskich dopiero po przejechaniu 125 tys. kilometrów i 60 tys. km w porównaniu z pojazdami z silnikami benzynowymi. Co więcej, kalkulacja dotyczy rynku w Niemczech gdzie 30 proc. energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. W innych krajach sytuacja jest jeszcze bardziej pesymistyczna. Wszystko wskazuje na to, że wprowadzenie samochodów elektrycznych to nic innego, jak eksport brudnych przemysłów z Zachodu do innych regionów świata. Wydobycie niezbędnego do produkcji baterii kobaltu, litu i niklu powoduje ogromne szkody dla środowiska w krajach, w których ma to miejsce. Zapylenie, toksyczne opary, ogromne zużycie wody, zatrucie rzek i zanieczyszczenie powietrza - oto z czym mają do czynienia Demokratyczna Republika Konga, Zambia, kraje Ameryki Łacińskiej, Chiny i Rosja. W roku 2025 na rynku pojawić się może 11 mln ton zużytych baterii, z którymi nie wiadomo co można będzie zrobić. Utylizacja baterii to koszt 1 euro za kilogram. Odzyskanie z ogniw litu jest jednak aż pięć razy droższe niż jego wydobycie - 1 tona odzyskanego litu wymaga przetworzenia aż 28 ton baterii. W chwili, gdy pojemność baterii spada do 70 proc., staje się ona za słaba do napędzania aut, ... Całkowity bilans skutków wdrożenia aut elektrycznych nie jest jednak w pełni znany, a dotknie to wszystkich – firm, społeczeństw i rządów. Powstają już organizacje i stowarzyszenia, które próbują to ocenić i przynajmniej ograniczyć część negatywnych konsekwencji nadchodzących zmian. Należy do nich m.in. Global Strategy Alliance - organizacja pozarządowa zainicjowana przez Światowe Forum Ekonomiczne. http://forsal.pl/transport/aktualnosci/artykuly/1091092,auta-elektryczne-wcale-nie-takie-ekologiczne-wychodza-na-jaw-ukryte-koszty.html
magia liczb |
@ProfZbieracz - tak z ciekawości zapytam - skoro kolega twierdzi, że TT ma rację teoretycznie, to proszę o przybliżenie tych racji, bo ja ich nawet w teorii nie widzę. Projekt wtyczkowozu został w teorii oparty na dwóch założeniach: 1. EKOLOGII, 2.OSZCZĘDNOŚCI w zużyciu paliw kopalnych. Wtyczkowóz nie spełnia ŻADNEGO z tych teoretycznych założeń. Gdzież więc są te racje ???
magia liczb |
@ProfZbieracz - historia z wykorzystaniem dolin nocnych w EM, to czysta teoria i nowa religia zaczadzonych slajdami przez Morawieckiego. Teraz kiedy praktycznie w Polsce nie ma wtyczkowozów - rząd oddaje do dyspozycji prąd nocny do ładowania samochodów (których nie ma). Dodatkowo wspaniałomyślnie rząd oddaje do dyspozycji prąd nocny do ogrzewania domów i mieszkań, w celu walki ze smogiem - ale ustawia tak zasady naliczania obniżonej taryfy grzewczej (obniżenie dotyczy różnicy pomiędzy dotychczasowym zużyciem a nowym i tylko w nocy), że ze względów kosztowych nikt na ogrzewanie elektryczne nie przejdzie. I tak wygląda PRAKTYKA dotycząca doliny nocnej. To co robi obecny rząd, to raczej zniechęca do korzystania z doliny nocnej. Po drugie - PODATKI !! Musi dojść specjalne opodatkowanie energii zasilającej samochody elektryczne (oraz osobne opomiarowanie poboru EM), bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że rząd nie zrezygnuje z podatków którymi są obłożeni użytkownicy 4 kółek, niezależnie co te kółka napędza. Ludzie naiwnie sądzą, że kupując wtyczkowóz będą go ładować za free, a rząd będzie się przyglądał, jak spadają mu wpływy z podatków od paliw. Co do reszty pełna zgoda - rząd działa krótkoterminowo i na najbliższe miesiące chce zwiększyć wydobycie węgla poprzez wzrost zużycia energii, a na dodatek chce zwiększyć przychód ze sprzedaży energii (sprytnie regulując warunki taryfy nocnej) i dodatkowo chce pokazać UE że intensywnie walczy ze smogiem. Takie 3 w jednym dla niezorientowanych.
ProfZbieraczZnaczków |
@Magia Liczb - czytam to i coś mi się nie tu podoba - 1g CO2/kWh? A gdzie jest takie zalecenie ? W Dyrektywie dla Euro 4 jest 1g CO /km (tlenku a nie dwutlenku wegla...).
ProfZbieraczZnaczków |
TT ma rację cytując trafny w tym wątku art z Auto Swiat i WNP, potwiuerdzający nasze wyliczenia w tym wątku (polecam przeczytać te linki)
c ert_ene |
@magia liczb : Statystyka to bardzo skomplikowana dziedzina matematyka. Jeżeli statystyczny przebieg roczny samochodu jest szacowany na 10 000 km rocznie, a samochodów jest milion to działa prawo wielkich liczb i średnio wypada po 30 km dziennie na jeden. I zupełnie nie wyklucza to tego, że jeden w wielkim mieście przejedzie 300 km, a jest 9 takich, które w ten dzień nie przejedzie ani jednego kilometra. Co do emisji C02 przez samochody, to odróżnieniu do UE uważam ją za mniej istotną od szkodliwych związków ze spalin w szczególności z diesli. Moje krótkie obliczenie wyżej obala twoja tezę, że parku 1 mln samochodów elektrycznych nie uciągnie nasz system energetyczny - samej doliny nocnej wystarczy na 5 razy więcej.
ProfZbieraczZnaczków |
@cert_ene ALe Panie Kolego , dlaczego ignorujesz fakt, że NIE DA SIĘ praktycznie ładować EV tylko w nocy - nalezy zakładać konieczność ładowania również w dzień - prosze sobie sprawdzić statystycznie ile razy ładowane są auta o krótkim zasięgu (20-40km)- jeżleli się komuś nie znudzi taka zabawa (jak mnie) to naczęściej w miastach 2 x dziennie - w nocy i w dzień (bo zużywamy na świiatła ogrzewanie kliomatyzację i zasięg topnieje w oczach!) i nie ma co do tego stosować statystytki tylko trzeba zobaczyć jakie są praktyczne zachowania użytkowników...
AST |
Czytam tu elaboraty. Tchórzewski bis.
sds |
Przede wszystkim technologia baterii litowych jest przejsciowa. Beda baterie o znacznie lepszych parametrach i oparte na bardziej dostepnych surowcach. Wspoldzielone auta beda zastepowaly 10 innych aut, wiec tu ekologia. Technologie OZE tansze i wydajniejsze. Nie ma sensu budowac EJ, bo taki prad sie nie sprzeda, a EJ nie zwroci sie. Konwencjonalne elektrownie beda potrzebne na wypadek nieoczekiwanych zdarzen. Przy rozproszonej energetyce OZE, a zwlaszcza taniejacej fotowoltaice i taniejacych systemach magazynujacych energie, inteligentne sieci energetyczne bardzo latwo poradza sobie z elektromoblinoscia.
magia liczb |
@Prof - W zakresie CO2 są również dyrektywy tak samo jak w przypadku CO i pozostałych zanieczyszczeń. W dyrektywie (WE) NR 443/2009 zostały zapisane marginalne parametry CO2 w spalinach. Chodzi o to, że zapisano wartość w g CO2/1km, a ten parametr zależy od ilości spalanego paliwa, bowiem różne samochody o różnych pojemnościach spalają różne ilości paliwa. Dlatego trzeba przeliczyć wartość opałową 1l paliwa na kWh dla jakiegoś przykładowego silnika, wtedy można porównywać do innych źródeł spalających paliwa stałe (np. węgiel), które produkują energię. Druga kwestia - cytowane artykuły przez TT. Tyle że ja nie o to pytałem - nie pytałem o racje TT dotyczące samochodów spalinowych, bowiem ja nie twierdzę i nie twierdziłem - że samochody spalinowe nie emitują zanieczyszczeń. Może powtórzę jeszcze raz moje pytanie: ""...tak z ciekawości zpytam - skoro twierdzisz, że TT ma rację teoretycznie, to bądź tak łaskaw i przybliż te racje, bo ja ich nawet w teorii nie widzę. Projekt wtyczkowozu został w teorii oparty na dwóch założeniach: 1. EKOLOGII, 2.OSZCZĘDNOŚCI w zużyciu energii. Wtyczkowóz nie spełnia ŻADNEGO z tych teoretycznych założeń. Gdzież więc są te racje ???""" Zatem jeszcze raz - TT twierdzi, że wtyczkowozy są EKOLOGICZNE, oraz są OSZCZĘDNE energetycznie i że ich eksploatacja jest bardziej opłacalna i bardziej ekologiczna niż samochodów spalinowych - KROPKA. Teraz prosiłbym CIEBIE, abyś wykazał te RACJE - które by rzekomo potwierdziły twierdzenia TT, bo ja nadal ich nie widzę.
magia liczb |
@cert_ene - owszem, statystyka to bardzo skomplikowana dziedzina matematyki i aby jej używać, trzeba wiedzieć co do czego się porównuje i dlaczego. Sama umiejętność obsługi kalkulatora to za mało. Jeśli ja zjem dwa kotlety a ty nie zjesz NIC - to statystycznie obaj jesteśmy najedzeni. I jeśli ten proceder będzie trwał dłużej, a ty dalej nie będziesz jadł kotletów (bo jesteś muzułmaninem lub weganem) to prawdopodobnie umrzesz z głodu - choć statystycznie powinieneś żyć w sytości i dostatku. Dlatego właśnie twoje obliczenia statystyczne są nic niewarte, ponieważ według twoich obliczeniach najwięcej samochodów elektrycznych będzie jeździć w wioskach i małych miasteczkach i będą pokonywać dziennie 30 km - co jest oczywista ściemą. To samo dotyczy twoich obliczeń doliny nocnej - które zakładają prostą zależność pomiędzy podażą i możliwym popytem, a kompletnie pomijają możliwości techniczne domowych ładowarek, możliwości gromadzenia energii oraz możliwości domowych przyłączy energetycznych. Dlatego właśnie twoje obliczenia są w całości nieprzydatne nawet do bardzo pobieżnej i ogólnej analizy problemu, bowiem niczego nie wyjaśniają a jedynie wprowadzają w błąd.
magia liczb |
@sds - 1.) podaj jaką widzisz technologię na horyzoncie (choćby w fazie testów przemysłowych), która za 20 lat miałaby szansę zastąpić powszechnie technologię Li-Jon ?? 2.) Współdzielenie samochodów jest możliwe tylko w dużych skupiskach (w dużych miastach analogicznie jak współdzielenie rowerów) i NIE OBNIŻY ilości samochodów a wręcz ODWROTNIE !! Chyba że technologia magazynowania energii umożliwi ładowanie baterii (lub innego magazynu energii) w kilka minut jak ma to miejsce w przypadku aut spalinowych, oraz wydłuży zasięg do minimum 500 km, oraz obniży cenę magazynu. W przeciwnym razie, ludzie oprócz samochodów do miasta, będą musieli posiadać drugi lub trzeci samochód na wyjazdy weekendowe - więc tu już nici z ekologii polegającej na zmniejszeniu ilości samochodów. 3.) Technologia OZE w niektórych rodzajach jest tańsza, ale na pewno nie wydajniejsza od technologii węglowej. Wydajność PV oscyluje wokół 18% w porywach do 20%. To jest mniej niż połowa wydajności bloków węglowych. 4.) Owszem, też zgadzam się z tezą, że obecnie w Polsce nie ma sensu budować EJ.5.) Fotowoltaika nie będzie tanieć w nieskończoność, zwłaszcza przy ciągłym zwiększaniu produkcji i ciągłym wzroście popytu na surowce. A do inteligentnych sieci jeszcze bardzo daleka droga, zwłaszcza że w Polsce jest problem nawet z sieciami nieinteligentnymi. Sorry kolego - ale to są jedynie twoje marzenia i tylko w takiej formule można je rozpatrywać. Pomarzyć dobra rzecz :))))
magia liczb |
@Prof - ""...ALe Panie Kolego , dlaczego ignorujesz fakt, że NIE DA SIĘ praktycznie ładować EV tylko w nocy (...) ... i nie ma co do tego stosować statystyki tylko trzeba zobaczyć jakie są praktyczne zachowania użytkowników...""" >> Bo widzi kolega - tak to jest z ludźmi zaczadzonymi jakąś ideologią (w tym wypadku EM), którzy będą tak dobierać teoretyczne parametry eksploatacji, aby wyszło teoretycznie - że opłaca się coś, co już na pierwszy rzut oka widać - że się nie opłaca. I na nic tu przykłady i testy redaktorów pism motoryzacyjnych, którzy z Wa-wy do Gdańska jechali 2 dni flagowym wtyczkowozem BMW i drugie tyle wracali. Ani doświadczenia innych użytkowników miejskich - którzy stali się niewolnikami swoich wtyczkowozów - i muszą żyć zgodnie z rozkładem ładowania baterii. Nikt ich nie przekona, że białe jest białe i ........ już. Pierwsi użytkownicy wtyczkowozów i to na zachodzie Europy gdzie ładowarki są tak powszechne jak lampy uliczne - zdążyli się już połapać w czasie kilkuletniej eksploatacji i przejechaniu 50-70 tyś km, że to nie jest jeszcze dopracowana technologia - co widać po cenach takich wtyczkowozów na rynku wtórnym. Wtyczkowozy 4-5 letnie, ze śmiesznym i autentycznym przebiegiem ok. 50tys km, są do kupienia po 40-60 tyś zł, czyli za ok, 1/3 ceny nowego. Jako że w tych samochodach nie ma się co zepsuć - należy uznać samochód 5 letni za nowy, który stracił na wartości przez owe 5 lat ponad 100 tys zł. Czy ktoś wie z jakiego powodu tak potaniał ????? To wiedzą chyba tylko ich użytkownicy, którzy tak desperacko chcą się ich pozbyć. Według mojej oceny - z EM będzie tak samo jak było z zegarkami elektronicznymi. Na początku szał, nie trzeba nakręcać, 30 melodyjek i jeszcze kilka innych wodotrysków, a później ............ no cóż, elektrozłom po kilku latach eksploatacji i wartość równa ZERO. Posiadam obecnie między innymi mechaniczny zegarek z lat 70-tych z szwajcarskim automatycznym mechanizmem ETA, który już przez ponad 50 lat odmierza dokładnie czas oraz pokazuje datę i dzień tygodnia i do tego potrzebuje okresowego czyszczenia i nasmarowania. Aha byłbym zapomniał - i po tych 50 latach kosztuje nawet więcej, niż jak był nowy :)))

Giełda OZE

Projekt PV 16,32MW (+9MW) (+30MW)

Położenie - Kamień Mały gmina Witnica województwo Lubuskie, teren 33,57ha Dokumentacja: - decyzja czytaj dalej...

Zlecę zaprojektowanie farm 1MW i 0.5 MW

Zlecę wykonanie projektu dwóch farm fotowoltaicznych.( 1 MW i 0.5 MW). czytaj dalej...

PILNIE zlecę montaż KOLEKTORÓW SŁONECZNYCH

Poszukujemy ekip monterskich do długoterminowej współpracy w zakresie montażu instalacji solarnych, czytaj dalej...

Kupie elektrownie wodną

Kupie elektrownie wodną lub lokalizacje powyżej 70kw w całej Polsce. Ofert prosze wysyłać na email H czytaj dalej...