PSE: konieczne uelastycznienie polskiej energetyki

PSE: konieczne uelastycznienie polskiej energetyki
Fot. National Grid
REKLAMA

Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej, które odbyło się w tym tygodniu w Sejmie, wyzwania stojące przed krajowym systemem elektroenergetycznym i zarządzającą tym systemem spółką Polskie Sieci Elektroenergetyczne przedstawił Włodzimierz Mucha, dyrektor departamentu rozwoju systemu w PSE.

Dyrektor departamentu rozwoju systemu w PSE podkreślił potrzebę uelastycznienia centralnych źródeł wytwarzania, która ma wynikać z aktualnej transformacji sektora energetycznego i wzrostu znaczenia generacji ze źródeł odnawialnych. – Elektrownie centralne będą musiały konkurować o wolumen energii, który pozostawią im OZE – zauważył.

Przedstawiciel PSE zaznaczył, że pracujące w polskim systemie elektroenergetycznym centralne elektrownie powstawały głównie w latach 70. i 80 XX wieku i były projektowane pod inny rodzaj pracy niż ten, którego obecnie wymaga zmieniająca się energetyka – bazująca w coraz większym stopniu na zmiennej generacji z OZE oraz na coraz większych możliwościach przesyłów transgranicznych.

Jak podkreślał dyrektor Mucha, uruchamiane wówczas elektrownie węglowe miały co do zasady pracować w podstawie przez 6-8 tys. godzin w skali roku. – JWCD mają coraz mniejsze pole do pokrycia wytwarzania, zmieni się ich charakter pracy. Staną się jednostkami podszczytowymi bądź nawet szczytowymi – zapewniał, przekonując, że te jednostki powinny mieć zapewnione środki, aby osiągnąć określony stopień elastyczności, czyli zdolność do częstego ostawiania i uruchamiania oraz do szybkich zmian obciążeń.

Zdaniem dyrektora Muchy konieczność wprowadzenia elastyczności do systemu elektroenergetycznego będzie wymagać „urealnienia” cen energii na rynku, aby w trakcie niedoboru energii ceny odzwierciedlały jej wartość. Tymczasem obecny rynek energii – jak ocenił – jest „usztywniony”. Przypomniał, że na polskim rynku bilansującym obowiązują minimalne i maksymalne ceny – od 70 zł do 1500 zł/MWh.

Zaznaczył, że w okresach zmniejszonego zapotrzebowania, np. w Boże Narodzenie, ceny energii mogłyby być niższe od poziomu 70 zł/MWh. Wskazał przy tym przykład Niemiec, gdzie ceny energii na rynku hurtowym w okresach wzmożonej pracy OZE i przy niskim zapotrzebowaniu spadają poniżej 0.

Dyrektor Mucha ocenił przy tym, że większa zmienność cen mogłaby zachęcić uczestników rynku do redukcji zapotrzebowania na energię w ramach usług DSR. Wówczas odbiorcy mogliby zwiększać swoje zapotrzebowanie przy niskich cenach energii, a redukować je w porze szczytowego zapotrzebowania i występujących wówczas wysokich cen.

Przedstawiciel PSE wskazał na mający obowiązywać od 2021 r. w europejskiej elektroenergetyce unijny kodeks, który – jak ocenił – spowoduje duże zmiany w zachowaniach uczestników rynku i przyjęcie przez niektórych „agresywnej” postawy, co – jak przewiduje dyrektor Mucha – może zmotywować właścicieli elektrowni do modernizacji i uelastycznienia swojego potencjału wytwórczego.

Dyrektor Mucha zaznaczył w tym kontekście potrzebę uregulowania prawa do redukcji mocy z odnawialnych źródeł energii oraz uregulowania zasad takiego procesu „aby było jasne, jak pokrywać koszty zaniżania pracy energii odnawialnej”.  

W kontekście rozwoju morskiej energetyki wiatrowej PSE poinformowało o prowadzeniu rozbudowy sieci w północnej części kraju, co może sprzyjać stworzeniu możliwości odbioru energii z morskich wiatraków na Bałtyku. Na razie PSE posiada umowy przyłączeniowe na morskie wiatraki o łącznej mocy 2,2 GW.

PSE zasygnalizowało też, że podejmie działania zmierzające do włączenia działających w kraju farm wiatrowych do usług regulacji wtórnej.

Przedstawiciel Polskich Sieci Elektroenergetycznych zaznaczył, że w ostatnim roku znacząco spadła ilość ważnych umów na przyłączenie OZE, które posiadają PSE, a także operatorzy systemów dystrybucyjnych – z ok. 23 GW do 18 GW, z czego niemal 6 GW to już uruchomione instalacje OZE.

PSE przestało wydawać warunki przyłączenia dla farm wiatrowych w roku 2012, mając na uwadze prognozowane zdolności przyjęcia energii wiatrowej przez krajowy system elektroenergetyczny.

Obecnie łączna moc odnawialnych źródeł energii przyłączonych do infrastruktury przesyłowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych wynosi 993 MW, na co składają się bloki biomasowe o mocy 255 MW oraz farmy wiatrowe o mocy 738 MW.

W ubiegłym roku PSE nie przyłączyły żadnej elektrowni OZE. Ostatnie tego rodzaju przyłączenie zostało zrealizowane w pierwszych miesiącach 2016 roku – jeszcze jako konsekwencja poprzedniego systemu wsparcia dla OZE. Podłączono wówczas drugi etap farmy wiatrowej Banie o mocy 56 MW, która załapała się jeszcze na system zielonych certyfikatów – wygaszony dla nowych instalacji w połowie 2016 r.

Nna koniec 2017 r. liczba ważnych umów, które PSE posiadało z inwestorami z branży OZE, zmalała do 21, a zawarty w nich potencjał zmniejszył się do 5,313 GW w porównaniu do 6,523 GW na koniec I połowy 2017 r. 

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (4)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Mem |
A przypadkiem nie po to powstał rynek mocy? Skoro węglówki dostaną ekstra kasę za to że są, to niech się ualestycznieją. Propozycja PSE sprowadza się do uwolnienia cen (no węglówki już zabezpieczone) i kolejnego drenowania OZE. Róbcie tak dalej decydenci - bardziej będzie się opłacać sprzedać wszystkie wiatrówki do Kazachstanu albo Afryki niż produkować energię w Polsce. A bez wiatrówek KSE byłby w czarnej doopie
Mm |
Kompletnie nie rozumiem w jakim kierunku ten rząd zmierza-to wszystko to konsekwentne niszczenie branży OZE.A co na to oświecony .proeuropejski i rozgarnięty ekonomista nasz premier ?
magia liczb |
I tak będzie, dopóki Polska nie przyjmie konkretnego modelu rozwoju energetyki, opartego na wyliczeniach opłacalności, oraz na potencjale miksu dostępnych źródeł wytwarzania energii. Obecnie każda firma dba o swój rozwój i o swój potencjał (PSE - chce się rozwijać i modernizować, górnictwo też, OZE również, konwencjonalne elektrownie też muszą inwestować w odbudowę potencjału wytwórczego) - choć niektóre kierunki mogą docelowo okazać się chybione, a co za tym idzie inwestycje w te kierunki również będą chybione - a pieniądze zmarnowane. Wydaje się słusznym kierunek rozwoju energetyki rozproszonej, Pytanie - jak to spiąć w czasie z obecnym modelem energetyki centralnej połączonej siecią z odbiorcami - który jest odwrotnością koncepcji rozproszonej ?
Kacper |
Swięte sowa Panie Dyrektorze. Nie wiem tylko dlaczego nikt z PSE nie chciał o tym głośno mówić wczesiej? Jesli by o tym mówiono to nikt nigdy by nie budował bloku 1075 MW w Kozienicach, Opolu ani nie mówiłby bez sensu o bloku w Ostrołece. Żadna inwestycje w elektrownie węglowe nie wytrzyma konkurencji z OZE (wiatr i PV-ki). Przyjmijcvie to do głowy panowie politycy, że energetyka konwencjonalna bedzie wkrótce uzupełnieniem dla OZE i bedzie pracować jedynie w okresie braku wiatru lub słońca. Jesli tego sobie nie uświadomicie, to bedziemy dopłacac z naszych kieszeni coraz więcej do węgla tak ze zabraknie na +500. Albo bedziemy improtować taszą energię od naszych sąsiadów.

Giełda OZE

Atrakcyjne finansowanie budowy farm fotowoltaicznych i wiatrowych

Pragnę przedstawić możliwość alternatywnego pozyskania finansowania z funduszy kapitałowych. Fundusz czytaj dalej...

Ekipy do montażu PV województwo kujawsko-pomorskie

Poszukuję ekip do montażu na cały październik, praca w województwie kujawsko-pomorskim. Projekt para czytaj dalej...

Oferta sprzedazy PV 1MW+wygrana aukcja 387 PLN/MW + grunt

Oferta sprzedazy PV☼1MW+wygrana aukcja 387 PLN/MW + grunt Sprzedamy 100% udziałów w spółce celowej, czytaj dalej...

Sprzedam projekt PV 1mw woj. podlaskie

Sprzedam projekt pv z pozwoleniem na budowę na terenie woj. podlaskiego o mocy 1 MW czytaj dalej...