Rynek mocy i niemocy w Sejmie

Rynek mocy i niemocy w Sejmie
Fot. Kancelaria Sejmu RP
REKLAMA

Posłowie uchwalili ustawę o rynku mocy. Niestety stracili okazję, żeby lepiej zapoznać się ze stanem polskiej energetyki  pisze Rafał Zasuń z portalu WysokieNapiecie.pl.

Przypomnijmy kilka podstawowych faktów: rynek mocy w Polsce i kilku innych krajach europejskich (m.in. Wielkiej Brytanii i Francji) jest odpowiedzią na kłopoty energetyki konwencjonalnej wobec ekspansji korzystających z subsydiów odnawialnych źródeł energii – zwłaszcza wiatru i fotowoltaiki. Elektrownie konwencjonalne zamiast pracować 7-8 tys. godzin w roku, pracują nawet o połowę krócej, w związku z tym zarabiają znacznie mniej. Są jednak wciąż potrzebne w systemie, szczególnie do pokrycia zapotrzebowania szczytowego, gdy nie wieje i  nie świeci. WysokieNapiecie.pl wielokrotnie pisało m.in o tym, czy rynek mocy jest potrzebny, a także o negocjacjach projektu z Komisją Europejską.

Uchwalona 6 grudnia ustawa o rynku mocy zakłada, że elektrownie będą startować w aukcjach, ubiegając się o kontrakty mocowe z Polskimi Sieciami Energetycznymi. Odbiorcy zapłacą nie tylko za energię (wyliczaną w megawatogodzinach), ale także za moc potrzebną w systemie (wyliczaną w megawatach). Rachunek nie będzie specjalnie słony – 4 mld zł rocznie rozsmarowane zostanie pomiędzy poszczególne grupy konsumentów, przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci od 7 do 8 zł miesięcznie, mała firma – ok. 20-30 zł.

WysokieNapiecie.pl uważnie śledziło debatę toczącą się w Sejmie nad tym projektem. Niestety jej przebieg jest mało budujący. Rząd zrezygnował z prób pójścia na skróty i uchwalania ustawy w kilka dni, jak to się niekiedy zdarzało, była więc okazja do merytorycznej dyskusji.

Powołano dziewięcioosobową podkomisję, która powinna być przede wszystkim zbadać sens i skutki uchwalenia ustawy. Niestety, dyskusja w podkomisji (trwająca zresztą tylko kilka godzin) toczyła się głównie między przedstawicielami Ministerstwa Energii i Biurem Legislacyjnym Sejmu i dotyczyła prawidłowego sformułowania przepisów. Posłowie nie zadawali rządowi szczegółowych pytań, padły może dwa czy trzy.

Oczywiście materia ustawy jest skomplikowana, ale co szkodziło zaprosić na posiedzenie podkomisji kilku ekspertów? Na szczęście trochę ich jeszcze jest w polskiej energetyce. Aktywnością wyróżnił się w zasadzie tylko Krzysztof Sitarski (Kukiz15), chociaż skupił się w zasadzie jedynie na sytuacji przedsiębiorstw energochłonnych po wejściu w życie ustawy.

Późniejsze posiedzenie sejmowej komisji energii i skarbu państwa to już niestety była zupełna degrengolada. Posłanki  i posłowie rozmawiali między sobą lub przez telefony o przysłowiowej części ciała niejakiej Maryni, niektórzy nawet strzelali sobie selfiki, natychmiast wrzucając je na fejsbunia jako dowód ciężkiej pracy w sejmowej komisji. 

Aktywny udział brali tylko przedstawiciele Urzędu Regulacji Energetyki, Biura Legislacyjnego Sejmu oraz Ministerstwa Energii, kilka razy zabrali głos przedstawiciele branży. Znów z wyjątkiem posła Sitarskiego, który przynajmniej był zainteresowany materią. 

Trochę, ale tylko trochę, ciekawej dyskusji było tylko na posiedzeniu komisji energii i skarbu państwa po drugim czytaniu ustawy. Ale na poważną debatę o sensie rynku mocy i jego skutkach było już za późno. 

Za to podczas wczorajszego trzeciego czytania posłowie opozycji zarzucali rządowi, że wprowadza nieuzasadnione podwyżki, mieszając rynek mocy z opłatami za wodę i wzrostem cen żywności.

Straciliśmy jako opinia publiczna okazję do próby odpowiedzi na kilka istotnych pytań dotyczących rynku mocy i szerzej polskiej energetyki. O tym, jakie to pytania, dowiesz się z dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl.

Rafał Zasuń, WysokieNapiecie.pl

Zobacz również

Komentarze (15)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
AtakKlonów |
Zaraz WitczakSzyszkaInżynierKsiądzPV napisze że wszystko jest spoko, po czym sam sobie odpowie trzy razy że wszystko jest ok. A tak całkiem serio, znowu banda starych komuchów uwłaszcza się na naszej kasie. Chyba trzeba będzie trochę z podatkami pokombinować aby sobie odbić, może superministrantowi od finansów się tabelki w excelu trochę rozjadą.
sol |
Rafał Zasuń znów w dobrej formie. Odpowiedź dlaczego nie było poważnej debaty jest bardzo prosta. Posłowie w ogromnej większości zasiadają w Sejmie dla pieniędzy a nie dla obywateli. Ponadto są to ignoranci. Rynek mocy mógłby być narzędziem w transformacji energetycznej ale jako część planu długofalowego. Planu nie ma, jest chaos, strach przed lobby związkowym, polityka córki górnika nastawiona na ochronę jednej grupy zawodowej za wszelką cenę, co samo w sobie jest żenujące. Brak koordynacji międzyresortowej i międzysektorowej. Brak wreszcie publicznej dyskusji i wypracowania umowy społecznej jak ma transformacja energetyczna wyglądać. A dlaczego brak? Bo kolejne ekipy kręcą lody na energetyce i nie są zainteresowane dialogiem ze społeczeństwem. W dodatku mają świadomość jaki byłby wynik takiej debaty. A w tle nieuchronne moim zdaniem zakupy statystyczne, wiszące nad rządem jak miecz Damoklesa, które jeżeli zaistnieją, będą musiały z mocy prawa zostać zbadane przez NIK a następnie przez prokuraturę.
Szyszko |
Autor nagradzany przez lobby wiatrowe pisze że nie było debaty. Rozumiem że w czasie ostatniego 1,5 roku jeździł po świecie oglądając farmy wiatrowe. Bo właśnie 1,5 roku w całej Polsce zorganizowano dzisiątki konferencji, warsztatów, posiedzeń nt ustawy o rynku mocy. Nie było tygodnia żeby się coś nie odbywało. To najbardziej przegadana i przedyskutowana ustawa energetyczna z ostatnich 2 lat. I to jest fakt. Autor nawet słowem nie wspomniał że rynek mocy to również system wsparcia dla źródeł OZE. Od 2 MW do 50 MW mogą startować w aukcjach osobno oraz w konsorcjum.
sol |
@Szyszko. Możliwe, że przy niestabilnych i przyrastających OZE ta opłata jest konieczna. Ale na jak długo? Jaki jest plan? Dokąd zmierzamy? Tego nie ma, są doraźnie i chaotyczne działania, ale dokąd ten statek płynie nie wie nikt. I to są moje zarzuty. Piszesz Szyszko jakbyś nie czytał co się dzieje na całym świecie, czym ten świat nas otaczający żyje, jak się rozwija. Poczytaj może chociaż tylko artykuły z ostatnich 3 dni na tym portalu. Nie możesz przecież tak się zamykać na cały świat, chłopie. Wystarczy godzina i będziesz wszystko wiedział. Może zmienisz zdanie. Nie piszę złośliwie, sam też przestawiłem myślenie 10 lat temu, lepiej późno niż wcale.
MojaPV |
@sol Z całym szacunkiem ale powielasz stereotypy. Jak się nie da rzeczowo to wtedy się pisze, że "ogólnie nic nie wiadomo". Otóż wiadomo. Przykładowo... pytasz: na jak długo? - odpowiedź masz w ustawie, wystarczy przeczytać! Ten mechanizm jest dość elastyczny. W którymś momencie będziesz miał sytuację, że aukcje mogą zaczynać wygrywać magazyny - wszystko kwestia rachunku ekonomicznego, niech ekonomia zdecyduje a nie jakiś mityczny "plan"
homopisus |
Opłata przejściowa też miała być przejściowo.
sol |
@MojaPV. Czyli żadnego planu nie ma. Jak w ogóle można prowadzić jakąkolwiek działalność bez planu? Może w tym szaleństwie jest metoda? Ja jej nie dostrzegam. I uczulam Cię na odpowiedzialność karną za doprowadzenie do zakupów statystycznych. Nie straszę, ostrzegam.
MojaPV |
@Sol A przed czym niby ostrzegasz? Jeśli zakup statystyczny okazałby się tańszy niż koszt wytworzenia we własnym zakresie to będziesz też ostrzegał przed odpowiedzialnością tych co doprowadzili do niegospodarnosci ? Tak by nakazywał logika.
sol |
@MojaPV. Dziękuję za tę informację, teraz już wiem do czego to wszystko zmierza.
MojaPV |
Czyli jednak straszonko w jedną stronę i brak konsekwencji w drugą ?
RRR |
MojaPV, przestan juz bredzic wez lekarstwa i idz spac !!!! Wiadomo po co ta oplata jest zeby wydoic jeszcze wiecej z POLAKOW bo taki jak Wy i Big Energy ciagle malo !!!!!!!!! Tak jak ktos pisal na ruchunku juz mamy oplaty jakosciowe ktore nie sa nam dawane a teraz nastepna oplata ZENADA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sol |
@MojaPV. Od dziecka mnie uczono, że jest planowanie. Plan lekcji, plan zajęć, plan finansowy, planowanie przestrzenne, rozkłady jazdy, plan lotu, był też i plan 5-letni, ale też plany długofalowe, itd. A teraz niema nic i to jest normalne? Zakup energii za granicą spowoduje wzrost importu i będzie mieć wpływ na bilans handlowy po stronie ujemnej. Import wymuszony przez wcześniejsze zaniechania. A przecież tego można uniknąć. I jak to się ma do sloganu o niezależności energetycznej? Ukryta opcja niemiecka? Ta ustawa powinna być skierowana do wytwórców i dystrybutorów, a nie konsumentów. Ja wiem, że w ostatecznym bilansie i tak za wszystko zapłaci konsument, ale przynajmniej byłaby szansa na jakiś zalążek konkurencji na tym rynku mocy. A tak to dostaliśmy pałą w łeb.
MojaPV |
@sol Ale Ty nie odróżniasz planowania statycznego (ten Twój plan lekcji czy co tam jeszcze) od czegoś co ma określone ramy i zmienia się dynamicznie w zakreślonych granicach dostosowując się do rzeczywistości. Masz zasady aukcji i masz oferty - kto daje lepsza ten wygrywa proste! A co mielibysmy planować? tego tyle, tamtego tyle itd. tu masz aukcje na określony czas, potem musisz wygrać kolejną, jesteś konkurencyjny to wygrywasz, nie jesteś to przegrywasz.
sol |
@MojaPV. W tym jednym się zgodzę i sam to zresztą pisałem, że czasy są trudne a sytuacja na rynku OZE i nie tylko, zmienia się dynamicznie. Na decydentach to też wymusza adekwatne i szybkie reakcje, ale to jeszcze nie powód żeby przestać planować w ogóle. Niewiele już brakuje, żeby energia w Polsce była najdroższa w UE, chyba nie o to chodzi.
alladyn-solar-batt |
Do SOL: ,,czasy są trudne a sytuacja na rynku OZE i nie tylko, zmienia się dynamicznie. Na decydentach to też wymusza adekwatne i szybkie reakcje" - mijasz się z faktami i poniekąd prawdą dając się przekabacić demagogiczną argumentacją. Na decydentach nikt i nic nie jest w stanie wymusić, bo oni jadą nie na bazie wskazań z sytuacji lecz na bazie wskazań 50-cio/60-cio Latków ,, fachowców" z BigEnergy dbających wyłącznie o dotrwanie do własnych emerytur. W ostatnich 8 latach wskaźniki przyjęć do pracy w spółkach BigEnergy młodych inżynierów energetyków są najniższe od 30 lat -Zatem mamy kurs na przetrwanie na tym co było i kurs na nie budowanie bazy (kadr) do czegokolwiek co by mogło być....Zauważ, że w tej sytuacji jakiekolwiek ,,plany" są zbędne a ich nakreślenie przy braku możliwości realizacyjnych byłoby z punktu dzisiejszego widzenia Zarządów -zbędnym wydatkiem, którego efekty szybko by się dewaluowały. Przypomnę, że mówimy o branży gdzie cykl inwestycyjny to 8-qw lat czego dowodem jest fakt, że np. jak za PiS w latach 2006-2007 podobnie jak dzisiaj NICZEGO w energetyce nie zaplanowano, nie wszczęto budów - to niczego dziś ten sam PiS nie posiada w energetyce z własnych dokonań. Oczywiście pęłną gębą propagandy korzysta się z budów rozpoczętych przez (jednak budujących cokolwiek) nieudaczników z PO. Podobną gębą pełną propagandy są argumentację typu: ,,rynek mocy to również system wsparcia dla źródeł OZE. Od 2 MW do 50 MW mogą startować w aukcjach osobno oraz w konsorcjum". Jest nade oczywiste, że żaden inwestor z europejskim kapitałem (chiński kapitał jest pozyskiwany na specjalnych warunkach) nie zainwestuje w OZE o mocy powyżej 2 MW pod obecnym rabunkowym rządem nocnej zmiany w przepisach typu lex Energa bo byłaby to ruletka. Są bezpieczne rynki do inwestowania.Nadto z dyskusji umknęło Wam wszystkim, że OZE to na dziś w Polsce niespełna 14% (przy mocno dyskusyjnym liczeniu) zaś 79% to węglową podstawa i to jej właśnie a NIE OZE winno dotyczyć nie istniejące państwowe pro obywatelskie planowanie. Póki co bowiem elektrownie należące do BigEnergy w aukcjach nie startują, a mechanizm aukcyjny dla elektrowni węglowych w Polsce (który mógłby istnieć) jest politycznie ścierany do rynsztoka gdyż przy sporej jawności - koszty dalszej egzystencji węglowych trupów miast jak dziś być ukrywanymi w czeluściach tajemnicy handlowej - wyszłyby na jaw w mechanizmach giełdowej (przy obligo 100%) konkurencji pomiędzy wytwórniami prądu w technologiach węglowych. Między innymi by do tego nie doszło ekonomiści z BigEnergy za pomocą polityków głosowali przeciw obligo giełdowe mu nawet jedynie 50%.Obecnie Morawiecki bardzo liczy na ,,wariant chiński", ale nie wie czy on wypali. Póki co - cwany chińczyk daje na zwłokę skoro widzi ,że z energetyką w Polsce jest tak tragicznie, że trzeba podjąć działania rabunkowe - w postaci rynku mocy - ale zdaniem opłaconych doradców niezbędne...Chińczyk czeka, zwleka bo wie, że będzie jeszcze gorzej z upływem czasu i podrzuci ofertę na swoich warunkach gdy tąpnięcie na dolarze wygeneruje większą stopę inflacyjną niż kontraktowi dziś możliwa do uzyskania w umowie z Polskim rządem. Rząd w Polsce nadal nie ma planu dla energetycznej ,, podstawy", ale Chińczyk taki plan ma :-). W świetle powyższego zagadnienia OZE w Polsce to zabawa dla maluczkich i stąd rzecz pomijalna dla Rządu RP w zakresie w jakim KE to akceptuję nie zakręciwszy karnie kasy płynącej szerokim strumieniem na rozmaite dopłaty.

Giełda OZE

Szukamy działek do wydzierżawienia pod farmy PV

Wydzierżawimy działki pod farmy fotowoltaiczne PV. Wymagana powierzchnia działki min 2 ha oraz brak czytaj dalej...

Sprzedam projekt instalacji PV o mocy 0,99 MW, lokalizacja woj. lubelskie.

Sprzedam projekt instalacji PV o mocy 0,99 MW, lokalizacja woj. lubelskie. Projekt z pełną dokument czytaj dalej...

Sprzedam dokumentację Pnb elektrowni PV z wygraną aukcją

Sprzedam pełną dokumentację wraz z wygraną aukcją (394 zł.) na budowę elektrowni PV o mocy 0,5 MW. czytaj dalej...

Vestasy V-80, Enercon E-82, DeWind 6

- Enercon E82/3000kW, 82m lopaty - Vestasy V-80, 2000kW, 100m wieza - DeWind 6/1250kW, wys.91m, 64 czytaj dalej...