K. Tchórzewski: rynek mocy nie jest przeciwko OZE

K. Tchórzewski: rynek mocy nie jest przeciwko OZE
Minister energii Krzysztof Tchórzewski. Fot. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, flickr cc
REKLAMA

W Sejmie rozpoczęło się procedowanie kluczowej ustawy dla polskiej energetyki. Wcześniej dwukrotnie przekładano pierwsze czytanie projektu ustawy o rynku OZE ze względu na niesfinalizowane rozmowy z Komisją Europejską, której zdanie może zaważyć o losach nowego mechanizmu, w ramach którego polska energetyka będzie finansowana z pieniędzy odbiorców energii. Ewentualne efekty uzgodnień z Brukselą mają trafić do projektu ustawy o rynku mocy w formie poprawek wnoszonych na etapie prac w Sejmie.

Rynek mocy to mechanizm mający stanowić dodatkowe źródło wynagrodzenia dla operatorów elektrowni w zamian za gotowość do zaoferowania w razie potrzeby określonych mocy. Za tą gotowość zapłacić mają odbiorcy energii w postaci tzw. opłaty mocowej doliczanej do rachunków za energię. W sumie w skali roku wydatki na ten cel, na które zrzucą się konsumenci, mają wynosić nawet kilka miliardów złotych.

Moce mają być kontraktowane w aukcjach, których uczestnicy będą oferować w określonym czasie operatorowi systemu przesyłowego (OSP) tzw. obowiązek mocowy. Aukcja główna, w której zostaną zakontraktowane moce z kilkuletnim wyprzedeniem, ma się odbyć w drugiej połowie 2018 r.

Na rok przed rokiem dostawy ma być, w razie potrzeby, zakontraktowana w aukcjach dodatkowa moc, której nie zakontraktowano wcześniej w aukcji głównej, jeśli wystąpi na taką moc zapotrzebowanie.

Wynagrodzenie ma być oferowane zarówno za samo utrzymywanie mocy w gotowości do jej dostarczenia, jak również za samo dostarczenie mocy w ogłaszanych przez OSP „okresach zagrożenia” jej niedoborem. Niewykonanie zakontraktowanego obowiązku mocowego ma podlegać karom finansowym.

Ministerstwo energii zapewnia, że do mechanizmu mocowego będą mogły wejść również podmioty oferujące ograniczenie poboru energii w ramach tzw. demand side response, ale również odnawialne źródła energii, ale tylko te, które nie korzystają z dedykowanego dla nich systemu wsparcia. Minister Tchórzewski uzasadniał to niemożliwością dublowania pomocy publicznej. 

Koszty mechanizmu mocowego mają pokryć odbiorcy energii w ramach tzw. opłaty mocowej, która ma wejść na rachunki od 2021 r. Mniejsze koszty poniosą gospodarstwa domowe, które zużywają najmniej energii – poniżej 500 kWh rocznie. Ich liczbę ME szacuje na 3 mln. Dla nich koszt ma wynieść w skali miesiąca około 2 zł. Gospodarstwa domowe zużywające najwięcej energii – powyżej 2,8 MWh w skali roku – ich liczba według Ministerstwa wynosi około 1,5 mln – mają dopłacać do rynku mocy 9,5 zł miesięcznie.

W ubiegłym tygodniu minister Tchórzewski informował, że rozmowy z Brukselą w sprawie polskiej ustawy o rynku mocy jeszcze nie zostały sfinalizowane. Mimo to w Sejmie ruszają prace nad jej przyjęciem.

Wczoraj wieczorem minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił w Sejmie, że ME jest nadal na etapie negocjacji z Komisją Europejską. Uzgodnienia z KE mają zostać wprowadzone do projektu ustawy o rynku mocy w formie poprawek wnoszonych na etapie prac w Sejmie, zanim projekt trafi do Senatu.

Minister zapewnił, że przygotowany mechanizm ma na celu przekształcenie rynku energetycznego z jednotowarowego, na którym towarem jest tylko energia, w rynek dwutowarowy, na którym towarem jest również udostępnianie mocy.

Jak mówił, potrzeba wprowadzenia takiego mechanizmu wynika z ryzyka wystąpienia niedoborów „w pełnie sterowalnych” mocy w polskim systemie elektroenergetycznym ze względu na „zaawansowany wiek” polskich elektrowni oraz rosnące wymogi środowiskowe, które te elektrownie muszą wypełnić.

Wskazał na brak sygnałów skłaniających energetykę do inwestowania w nowe moce lub modernizację istniejących. Zakłócenia – jak przekonywał – wynikają z funkcjonowania odnawialnych źródeł energii „otrzymujących bardzo duże dotacje”, zmniejszających czas funkcjonowania konwencjonalnych elektrowni i pogarszających ich wyniki finansowe.

Szef ME uzasadniał, że rynek mocy ma służyć zapewnieniu ciągłości pracy systemu elektroenergetycznego, kiedy nie pracują odnawialne źródła energii, ale zaznaczył, że celem nie jest pogorszenie warunków funkcjonowania OZE. 

Chciałbym zdecydowanie zdementować sugestie, że rynek mocy jest po to, aby mocniej zwalczać odnawialne źródła energii. Nie chcemy zwalczać OZE – mówił minister Tchórzewski, zapewniając, że rząd chce zrealizować cel w zakresie produkcji energii odnawialnej.

– Odnawialne źródła energii będą budowane – zapewnił, wskazując m.in. na przyjęte regulacje dla klastrów czy prosumentów. – Chcemy kontynuować drogę w kierunku wypełniania przyjętych zobowiązań.

Minister ocenił przy tym, że gdy Polska wypełni określony na rok 2020 cel produkcji 15 proc. energii z OZE, „w tym momencie nie będzie żadnej podstawy do budowy konwencjonalnych elektrowni”.

Przeciwko projektowi ustawy o rynku mocy wypowiedzieli się w Sejmie przedstawiciele partii opozycyjnych.

Poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Czerwiński poddał w wątpliwość konieczność wprowadzenia rynku mocy i zapewnił, że jest to de facto „dodatkowy podatek”, a  także wnioskował w imieniu PO o odrzucenie projektu ustawy o rynku mocy. – Są inne metody, aby chronić konsumenta i nie chronić spółek energetycznych – ocenił, proponując jako alternatywę rozwijanie mechanizmów DSR czy wymiany transgranicznej.

Posłanka Nowoczesnej Monika Rosa oceniła, że „rządowa ustawa o rynku mocy utrwali uzależnienie Polski od węgla, od którego odchodzi cały świat”. – To my wszyscy zamiast tworzyć nowoczesną energetykę, będziemy musieli finansować przestarzałe elektrownie. Będzie nas to kosztować 26,9 mld złotych – oceniła.

Poseł PSL Mieczysław Kasprzak przekonywał, że ustawa o rynku mocy to „nagłe ratowanie”. – Brak tu wizji, która rozwiązałaby problem na przyszłość – mówił.

Poseł Ireneusz Zyska z koła poselskiego „Wolni i Solidarni” ocenił, że zmiany na rynku energetycznym powinny zachodzić w sposób „ewolucyjny” i że powinny zmierzać do tworzenia systemu rozproszonego. Jak mówił, konieczne jest wprowadzenie w ustawie o rynku mocy zmian, które zapobiegną „koncentracji i monopolizacji” energetyki. Proponował w tym celu m.in. ograniczenie górnej mocy instalacji, które będzie mogło objąć wsparcie. To, zdaniem posła Zyski, zapewni aktywizację na rynku energii mniejszych podmiotów. 

Ponieważ mechanizm mocowy zakłada przyznawanie pomocy publicznej, na jego wdrożenie musi zgodzić się Komisja Europejska, stwierdzając, że nie narusza on unijnego prawa w zakresie konkurencji.

Wdrożenie rynku mocy w Polsce może skomplikować proponowane przez KE kryterium maksymalnej emisyjności na poziomie 550 g CO2/kWh. Ta regulacja nie została jednak jeszcze przyjęta i na razie jest częścią propozycji zawartych w projekcie tzw. Pakietu zimowego, który ma określić ramy unijnej polityki energetycznej po roku 2020.

Wczoraj w Sejmie minister Tchórzewski zapewnił, że kontrakty zawarte na podstawie aukcji mocowych i podpisane przed przyjęciem nowych, unijnych regulacji dla rynku energetycznego, zakładających ograniczenie maksymalnej emisyjności elektrowni, po ewentualnym implementowaniu takiej zasady, zostaną utrzymane. Ministerstwo zakłada, że moce dla elektrowni uda się zakontraktować jeszcze przed ewentualnym wdrożeniem w UE zasady 550 g CO2/kWh.

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (62)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
maq |
Złodzieje, kolejna stała opłata której nie można uniknąć.
Long |
podniesienie cen zielonych certyfikatów o 100 PLN/MWh, czyli wzrost opłat rocznych ( praktycznie tylko powrót do poziomu sprzed 2 lat) dla konsumentów o ok. 50 PLN/rok przy założeniu średniej konsumpcji przez gospodarstwo domowe na poziomie 2,5 MWh i udziału oze na poziomie max. , tj. 20%, to jest nie do udźwignięcia przez odbiorców, ale wzrost obciążeń o ponad 100 PLN/rok na rynek mocy ( czytaj: pomoc dla koncernów energetycznych) - tak, chyba, że złotówka na OZE ma inną wartość niż złotówka na rynek mocy.......
Seb |
Oby unia was prędko 'sprocederowała' do odpowiedniego poziomu (550 kg/MWh)
Seb |
Upominam też admina który tak ochoczo usuwa posty zgodne z regulaminem aby sprostował byka w tekście artykułu ( g. na kg.)
Long |
[Seb], 550g/kWh = 550kg/MWh
Seb |
Chociaż sorry! racja, 550g/ (kWh)! Tak czy inaczej średnia emisja dla źródeł w PL w tym momencie to 643 kg/MWh przy 3.25 GWh z energii wiatrowej... z czym oni chcą się pchać do rynku mocy?
alladyn-solar-batt |
Do maq: jest dokładnie tak jak mówisz - ,,Za tą gotowość zapłacić mają odbiorcy energii w postaci tzw. opłaty mocowej doliczanej do rachunków za energię." Trzeba przyznać, że przynajmniej tym razem powiedziane jest jasno, że użytkownicy prądu za swą 100% zależność od zewnętrznej dostawy tego niezbędnego dobra zapłacą haracz,którego nie unikną. Czyli skok na kasę. Właściciele elektrowni 25 lat temu przyjęli taktykę w rodzaju ,,zaoszczędzimy kasę nie budując nowych elektrowni o najwyższej sprawności i najniższej z możliwych emisji" licząc ,że w nieskończoność zezwoli się im na dostarczanie prądu generowanego przez stare trupy o sprawności 30 % przepalające ,,w komin" 45% więcej węgla niż robiłyby to nowoczesne elektrownie na węgiel.... Dziś część tych trupów winna już być włączona, jednak będą działały płacąc kary za niedozwolone emisję. Ktoś musi im to zrekompensować - no to haracz na opłacenie kar za trucie nazwano ładnie ,, rynek mocy''. A wyłączyć takich trucicieli nie można bo.....,,potrzeba wprowadzenia takiego mechanizmu wynika z ryzyka wystąpienia niedoborów „w pełnie sterowalnych” mocy w polskim systemie elektroenergetycznym ze względu na „zaawansowany wiek” polskich elektrowni ". A któż Panie ministrze wyprowadzał zyski z tych elektrowni , któż nowych 10 lat temu nie pobudował gdy jeszcze banki dawały na budowę węglówek kasę? Czyż to nie ta sama nieudaczni ,, partia" była wtedy u steru? Dziś za Wasze błędy sprzed lat mają zapłacić głównie (znów) Polskie przedsiębiorstwa bo ,,Mniejsze koszty poniosą gospodarstwa domowe, które zużywają najmniej energii – poniżej 500 kWh rocznie. Ich liczbę ME szacuje na 3 mln. Dla nich koszt ma wynieść w skali miesiąca około 2 zł. Gospodarstwa domowe zużywające najwięcej energii – powyżej 2,8 MWh w skali roku – ich liczba według Ministerstwa wynosi około 1,5 mln – mają dopłacać do rynku mocy 9,5 zł miesięcznie."- czyli boimy się rynkowych zachowań, nie obciążymy tym haraczem wszystkich po równo bo boimy się by ludzie nie wyszli na ulice. Skoro w KAŻDYM posunięciu tego rządu mamy polityczne NIE rynkowe decyzję to o jakim ,,konkurowaniu" w Polsce OZE z BigEnergy może być w ogóle mowa?
sol |
Rynek mocy będzie miał sens wtedy, kiedy jednocześnie zliberalizuje się rynek OZE i każdy będzie mógł zostać prosumentem. Opłata byłaby redukowana dla wszystkich, którzy zadeklarują autokonsumpcję. A przecież jeżeli zamontują magazyn energii to sami mogą deklarować moc dostępną w każdej chwili. I jeszcze jedna uwaga - może rozszerzyć opłatę za gotowość na wszystkie usługi i dla wszystkich przedsiębiorców. Przecież wszyscy czekają na klienta i są "w gotowości".
alladyn-solar-batt |
To zaś co fanzoli minister jest skandalicznym dowodem braku rozumienia podstaw energetyki, podstaw ekonomii w tej branży: ,,Ministerstwo energii zapewnia, że do mechanizmu mocowego będą mogły wejść również podmioty oferujące ograniczenie poboru energii w ramach tzw. demand side response, ale również odnawialne źródła energii, ale tylko te, które nie korzystają z dedykowanego dla nich systemu wsparcia. Minister Tchórzewski uzasadniał to niemożliwością dublowania pomocy publicznej". Dublowanie pomocy zdaniem tego dwulicowca to nie jest organizowany obecnie proceder poprzez dosypywanie kasy zrabowanej ustawą o rynku mocy'' z kieszeni odbiorców prądu, ale jest zdublowanie w przypadku gdy miałoby to dotyczyć OZE bo tutaj minister wie,że gro OZE to firmy poza ręcznym sterowaniem łapami rządu.....
alladyn-solar-batt |
Do SOL: jak zamierzasz zapewnić ten ,,cud", że gdy moc niezbędna systemowi dla pokrycia niesterowanego zapotrzebowania będzie elastycznie redukowalna dzięki Prosumentom, ich zdolnościom do Autokonsumpcji wspieranym magazynami energii,ich zdolnościom do generacji (np. także z kogeneratorów) zostanie wytworzona POZA wielkimi molochami BigEnergy to kasta ,,boskich" czyli kasta energetyków NIE straci proporcjonalnej ilości etatów (skoro wówczas można byłoby ostatecznie zamknąć ,,trupy" węglowe utrzymywane w gotowości w czarnej rezerwie)?
alladyn-solar-batt |
Ta batalia (jeśli tego nie dostrzegacie) to obrona wybranek grupy zawodowej (energetycy) przed nieuchronną utratą miejsc pracy. Nieuchronna- o ile dopuści się do rozwoju OZE nie w jednostkach zarządzanych przez zarządy z grupy BigEnergy.No to nie dopuśćmy-użyjmy dyspozycyjnych skorumpowanych polityków tak by kształtowali przepisy gwarantujące stan zatrudnienia w wielkoskalowej energetyce.Za nasz (energetyków) komfort - niech zapłacą odbiorcy.To zbożny cel.
MojaPV |
No i jest postęp!:) poprzednio portal pisał, że rynek mocy ma stanowić źródło wynagrodzenia dla państwowych koncernów energetycznych teraz jest już mowa operatorach elektrowni - KAŻDEJ (nie tylko państwowej czy określonej technologii), która spełni warunki - "Rynek mocy to mechanizm mający stanowić dodatkowe źródło wynagrodzenia dla operatorów elektrowni w zamian za gotowość do zaoferowania w razie potrzeby określonych mocy". Brawo za odejście od dezinformacji!
alladyn-solar-batt |
Do moja PV: gdzie Ty widzisz postęp? W gołosłownych deklaracjach do kamery? W zapisie projektu tego nie znajdziesz..... Czytaj ze zrozumieniem to co dla Ciebie najwyraźniej nieistotne: ,,dla operatorów elektrowni". Czy Prosument z zainstalowaną najwyższej klasy automatyką zdolną do uczestnictwa on-line w mechanizmach DSM/DSR, Prosument z zainstalowanym magazynem energii zdolnym oddać moc do systemu, z zainstalowanym kogeneratorem zdolnym oddać moc do systemu, z zaawansowanymi zdolnościami do Autokonsumpcji (a zatem i zdolnościami do wyspowej pracy gdy ,,system" ma problem z pokryciem zapotrzebowania) - jest w tak zdefiniowanych przepisach ,,operatorem elektrowni" mającym formalnie prawo do uczestnictwa w tym dealu realizowanym w szczegółach tak by stał się przekrętem-pijawką na NIE Prosumenkiej większości odbiorców prądu?
sol |
@Alladyn. Otóż to. A dlaczego tylko niektórzy maja prawo być beneficjentami rynku mocy? Albo wszyscy, albo nikt. Co wiecej, OZE powstaje za prywatne pieniądze, a pomoc publiczna dla OZE jest ograniczona w czasie. A jak jest opłatą "za gotowość", ma istnieć po wsze czasy? Autostrady są płatne, ale muszą istnieć drogi alternatywne bezpłatne. To może rynek mocy, ale dobrowolny? Co z dotychczasowymi opłatami stałymi, plus VAT i akcyzą - też doliczą z rozpędu? Tak, to jest reanimacja trupa przy jednoczesnym braku programu na przyszłość. PIS jest sparaliżowane strachem przed lobby górniczo-energetycznym i będzie brnąć w to bagno, aż do ostatniej grudki węgla, 10 km pod ziemią.
alladyn-solar-batt |
Do SOL: ,,A dlaczego tylko niektórzy maja prawo być beneficjentami rynku mocy" - bo to ci właśnie są autorami tej ,, ustawy" a dokładniej ,,ustawki" -w rozumieniu jako przekręt
ADD |
To tak, jakby alfonsi pobierali opłaty za gotowość swoich "podopiecznych" do świadczenia usług. Rynek mocy - śmocy. Aukcje sraukcje. Nikt nie wie o co chodzi ale każdy wie że za to płacić ma.
ElektrowniaPV |
@Aalladyn czytaj ze zrozumieniem! postęp dotyczy tego portalu bo poprzednio była mowa o "państwowych grupach energetycznych" a teraz jednak o operatorach elektrowni. A co do uczestnictwa w RM przydomowych magazynów czy kogeneratorów to uprzejma prośba o zaprzestanie siania propagandy - doskonale wiesz, że żaden taki przypadek póki co w przyrodzie zdarzyć się nie może, wiesz o tym ale usilnie przywołujesz to jako jakiś argument. Dlaczego nie może? otóż jest to z Twojej strony blef, jeśli coś takiego mogłoby być konkurencyjne cenowo to jeszcze bardziej byłoby konkurencyjne zrobienie tego samego z zastosowaniem korzyści skali czyli dużych magazynów a to już można prawda? Jeśli tak usilnie twierdzisz, że to jakiś przekręt to prosze bardzo! mówię SPRAWDZAM! wystartuj w aukcji z dużym magazynem, to jeszcze taniej niż jakiś przydomowy wypierdek, i co cwaniaku?
Szyszko |
Tak to jest jak za komentowanie biorą się ci którzy nawet nie czytali projektu ustawy, a tymczasem -> Art. 16. 1. Dostawca mocy może złożyć wniosek o utworzenie jednostki rynku mocy składającej się z: 1)​jednostki fizycznej wytwórczej o mocy osiągalnej brutto nie mniejszej niż 2 MW; 2)​jednostki fizycznej redukcji zapotrzebowania o mocy osiągalnej redukcji zapotrzebowania nie mniejszej niż 2 MW; 3)​grupy jednostek fizycznych wytwórczych, których łączna moc osiągalna brutto wynosi nie mniej niż 2 MW, lecz nie więcej niż 50 MW, a maksymalna moc osiągalna brutto pojedynczej jednostki fizycznej w grupie tych jednostek jest nie większa niż 10 MW; 4)​grupy jednostek fizycznych redukcji zapotrzebowania, których łączna moc osiągalna redukcji zapotrzebowania wynosi nie mniej niż 2 MW, lecz nie więcej niż 50 MW; 5)​jednej jednostki fizycznej zagranicznej wytwórczej o mocy osiągalnej brutto nie mniejszej niż 2 MW; 6)​jednej jednostki fizycznej zagranicznej redukcji zapotrzebowania o mocy osiągalnej redukcji zapotrzebowania nie mniejszej niż 2 MW.
Szyszko |
Co mówi art 16 ? Ano mówi że w rynku mocy będą mogły wziąść udział żródła od 2 MW ( wszystkie również OZE ) a jeżeli będą chciały to będą mogły się w aukcji grupować do 50 MW
Szyszko |
Natomiast w projekcie już rozporządzenia ( w sprawie wyznaczenia parametrów aukcji mocy na rok dostaw ... ) mamy łopatologicznie wyszczególnione następujące grupy technologiczne: 1. elektrownie na węgiel kamienny i brunatny, 2. elektrownie gazowo parowe, 3. elektrownie gazowe, 4. elektrownie wiatrowe, 5. elektrownie wodne, 6. farmy fotowoltaiczne ( tu jest błąd, bo powinno być elektrownie fotowoltaiczne ) 7. magazyny energii elektrycznej, 8. pozostałe rodzaje technologii !!!!!!! Tak więc rynek mocy jest dla WSZYSTKICH najbardziej pożądanych źródeł energii, mimo propagandy ogólnie występującej. Przy okazji: - pierwotnie w projekcie źródeł OZE w ogóle nie było. Na szczęście są ludzie którzy czuwają, a nie dezinformują.
Szyszko |
Natomiast w projekcie już rozporządzenia ( w sprawie wyznaczenia parametrów aukcji mocy na rok dostaw ... ) mamy łopatologicznie wyszczególnione następujące grupy technologiczne: 1. elektrownie na węgiel kamienny i brunatny, 2. elektrownie gazowo parowe, 3. elektrownie gazowe, 4. elektrownie wiatrowe, 5. elektrownie wodne, 6. farmy fotowoltaiczne ( tu jest błąd, bo powinno być elektrownie fotowoltaiczne ) 7. magazyny energii elektrycznej, 8. pozostałe rodzaje technologii !!!!!!! Tak więc rynek mocy jest dla WSZYSTKICH najbardziej pożądanych źródeł energii, mimo propagandy ogólnie występującej. Przy okazji: - pierwotnie w projekcie źródeł OZE w ogóle nie było. Na szczęście są ludzie którzy czuwają, a nie dezinformują.
Szyszko |
Natomiast w projekcie już rozporządzenia ( w sprawie wyznaczenia parametrów aukcji mocy na rok dostaw ... ) mamy łopatologicznie wyszczególnione następujące grupy technologiczne: 1. elektrownie na węgiel kamienny i brunatny, 2. elektrownie gazowo parowe, 3. elektrownie gazowe, 4. elektrownie wiatrowe, 5. elektrownie wodne, 6. farmy fotowoltaiczne ( tu jest błąd, bo powinno być elektrownie fotowoltaiczne ) 7. magazyny energii elektrycznej, 8. pozostałe rodzaje technologii !!!!!!! Tak więc rynek mocy jest dla WSZYSTKICH najbardziej pożądanych źródeł energii, mimo propagandy ogólnie występującej. Przy okazji: - pierwotnie w projekcie źródeł OZE w ogóle nie było. Na szczęście są ludzie którzy czuwają, a nie dezinformują.
Szyszko |
Wszyscy pamiętamy sierpień 2015 roku kiedy na wskutek błędnej polityki energetycznej poprzedniej ekipy doprowadzono do żenującego w swym wymiarze blackoutu, czyli 20 stopnia zasilania znanego w czasach komuny. Susza oraz awaria w jednym z bloków nie może być żadnym wytłumaczeniem tej energetycznej katastrofy. Bardzo kosztownej, gdyż musiano wtedy importować interwencyjnie duże ilości mocy, płacąc po 1.300 zł a nawet ponad 1.500 zł na 1 MWh. Te przerwy w dostawach energii przełożyły się na konieczność wyłączeń produkcji w wielu firmach, a kilkaset firm płaci do dzisiaj bardzo wysokie kary nałożone przez URE. Zabezpieczeniem takich sytuacji może być rynek mocy. Gdzie państwo organizując aukcję na dostawy energii wybiera czas i ilość wytwarzanej energii. Słowem płaci za gotowość dostaw energii. To swoisty system ubezpieczenia naszego bezpieczeństwa energetycznego. Tak jak OC w samochodach, ubezpieczenie od pożaru, ubezpieczenie naszych dzieci w szkole od następstw nieszczęśliwych wypadków.
Szyszko |
Rynek mocy (o ile dostaniemy na niego zgodę UE) ma pozwolić na płacenie elektrowniom nie tylko za produkcję prądu, ale też za gotowość do działania w szczycie zapotrzebowania. Resort Ministerstwa Energii wyliczył dziesięcioletni koszt na ok. 27 mld zł, z czego : - 15 mld zł, zapłacą małe i średnie przedsiębiorstwa, - 2 mld zł przemysł energochłonny, - 7 mld zł przypadnie na gospodarstwa domowe. Jedno zapłaci rocznie o 48 zł więcej – 4 zł miesięcznie (plus VAT), rozkładając to na 10 lat. Tyle tylko, że faktyczne dopłaty rozpoczną się w 2021 r., więc wielkość opłaty trzeba jednak podzielić na 7 lat. To oznacza ok. 5,75 zł miesięcznie, czyli ok. 7 zł z VAT. Więc niech każdy sobie sam odpowie na pytanie, czy warto ponieść miesięcznie koszt 1/3 wartości paczki papierosów za bezpieczeństwo energetyczne naszego państwa, naszych domostw, naszych firm.
alladyn-solar-batt |
Do ,,Szyszko" : czytanie projektu czytaniem, wprowadzanie ,,poprawek" w komisjach będące ujawnieniem faktycznych intencji obracających w przeżyję wiele istotnych zagadnień to drugie, a to ci mówi i czego NIE mówi minister energii to trzecie. A tymczasem skoro obryłeś dzisiejszy kształt rzeczonego projektu objaśnij nam pojęcia elementarne jakimi operuje ten projekt by wogóle możliwe było czytanie ze zrozumieniem bełkotu napisanego w językach zrozumiałych tylko dla twórców tegoż bełkotu. Upomnę na wstępie,że Ustawy mają być pisane językiem zrozumiałym dla Obywatela NIE będącego energetyki en.Zatem tłumacz nam proszę co oznacza nowomowa (na pierwszy rzut) ,,utworzenie jednostki rynku mocy" tzn. cóż to jest za czynność i jaki interes społeczny przemawia (poza obroną statusu zatrudnienia kasty energetycznej przed utratą władztwa nad generacją) by oddawać tę czynność w ręce urzędasów? Zawsze miałem wrażenie, że jednostki mocy są zdefiniowane w Układzie Miar, ale ten nie jest autorstwa PiS zatem jak rozumiem światłe umysły kombinują wokół definiowania de nowo pojęć powszechnie znanych, tyko owszem można, ale proszę to robić odpowiadając na pytanie: po co? Rozumiem,że tradycyjnym celem bazowym w/w sposobu działania w legislacji jest uchwalenie 65-cio stronicowego tomu do przebrnięcia WYŁĄCZNIE przez rozbudowane kancelarie prawne?
alladyn-solar-batt |
Do Szyszko: tą ,,poprzednią ekipą" która miała (ale rządzących tego nie uczyniła) wobec 10-cio letniego cyklu budowy nowych elektrowni Januszku był PiS. Gdyby nie JEGO energetyczna niekompetencja kontynuowana dziś od dwóch kolejnych lat i za PIS w latach 2006-2007 to rozpoczęte w tamtym rządzie budowy nowych węglowych elektrowni zabezpieczyły by PO+PSL przed ich ,,błędami" czyli takim samym jak Wasz brakiem kompetencji i koncepcji.Co więcej wdepnąłeś w Wielkie KAKA poruszając tę tematykę w koncepcji zdań używających wskazania odwołujące się do ,,poprzedniej" ekipy, bo to ekipą PIS w w/w okresie czasu mogli bez kłopotu uzyskać kredyty na współfinansowanie budowy nowych molochów. W sumie opisywane przez Ciebie skandaliczne i żenujące problemy z zapewnieniem mocy w KASĘ w 2015 roku to Wasza zasługa, bo warto przytoczyć skutki makroekonomiczne krachu systemu bankowego Lehman Brothers w 2008 roku czyli na starcie równie niekompetentnej jak Wy Platformy skutecznie blokujący duże inwestycje.Przypomnę podobnym jak Ty ignorantów w dziedzinie ekonomii, że to nie kto inny jak kolos finansowy w energetyce jak EDF odcięty od kasy na inwestycje po kryzysie 2008 roku wpadł w tę samą pułapkę blokującą budowy i modernizację, zaś po 2014 roku dodatkowo bariery te ugruntowała światowa polityka walki z CO2. Kto zaczął inwestycje przed 2007–ten miał za co budować.Teraz PiS zjada własny ogon jako karę za brak koncepcji dla energetyki w latach 2006-2007 i wlazłszy na ,,własną minę" kombinuje jak wbrew ustaleniom paryskim zrobić ,,rynek mocy" bo już wiedzą,że kolejne blackoutu będą gdy zostanie wyłączone co powinno.Twoja goebellsowsja propaganda tutaj faktów nie zmieni.Coś się tak nagle rozpisał? Tematyka dyskusji trafiła w dziesiątkę i potrzebna pilna obrona zamiaru uchwalenia prawa do przekrętu w formie Ustawy?
Seb |
Pisiory, gdzie się podziała kasa z rachunków za energie płaconych przez przemysł i gospodarstwa domowe przez 25 lat z marżami rzędu 300-500% ? Nie macie na nowe bloki? wiec gdzie jest ta kasa? Ja powiem gdzie, została przeżarta na kolegów kochaneczki i rodzinkę w spółkach skarbu państwa.
alladyn-solar-batt |
,,Więc niech każdy sobie sam odpowie na pytanie, czy warto ponieść miesięcznie koszt 1/3 wartości paczki papierosów za bezpieczeństwo energetyczne naszego państwa, naszych domostw, naszych firm."- kłamstwo na kłamstwie. Bezpieczeństwo biednego (pośród znacznie majętniejszych w Europie) narodu tak uzależnionego od jednego źródła energii (węgiel) buduje się nie poprzez wywalanie pieniędzy Obywatela w błoto tj. na zabetonowanie rynku na obecnym status quo by Twoi z BigEnergy dociągneli przez tę 10 lat do emerytur, by ten hazel zostawić młodym pokoleniom za 2/6 lat tylko na wydawaniu KAŻDYCH pieniędzy na to co zapewniając moc ZMNIEJSZA a nie jak w Waszej koncepcji radzenia sobie z łupieżem wygenerowanym w latach 2006-2007 poprzez NAMNAŻANIE dziesiątek opłat po 6-8 zł miesięcznie! Wypad bandyckim koncepcjom na koszt Obywatela, którego kupiliście 500+, ale ,,cudu" zapewnienia nie trującej w kominy mocy dla PSE oszustwem wyborczym nie umieliście sobie zagwarantować, bo tutaj za mordę trzyma fizyka i ekonomia.
alladyn-solar-batt |
Do SEB-bez urazy: nie dociera do Ciebie,że w Polsce od wtorku kat politycy zasiadający we WSZYSTKICH składach rad ministrów za sznurki pociągami byli non stop przez członków zarządów BigEnergy by zarządy te mogły kasę od odbiorców pompować do kiedy udziałowców BEZ reinwestycji w majątek wytwórczy? Przecież PiS w latach 2006-2007 akceptował to i przyklaskiwał-to czego teraz pytam?Nawarzyliście piwa a teraz piana nosem i uszami uderza?
alladyn-solar-batt |
Miało być ,,w Polsce od 25 lat"
Wiatrakowiec |
a ciemny narod to kupi :( Tak jak alladyn pisze... to jest reanimacja trupa, te pieniadze ida w bloto !! Oze zajechali praktycznie do ZERA , smiaja sie z nas inwestrow ktorych wydymali w bialy dzien... !!! To jest zenada w jakim my kraju zyjemy no ale komuna wraca ...
MojaPV |
Alladyn wycofujesz się w argumentacji na z góry upatrzone pozycje. To już nie argumenty merytoryczne, że "nie dla wszystkich" tylko teraz już może dla wszystkich ale "że niezrozumiałym językiem" :) no bez jaj :) słabiutko.
sol |
@Szyszko. Pewnie, że wszyscy pamiętamy ten blackout w 2015 r. Przyczyną była "susza i awaria w jednym z bloków". Z tego wynika, że żeby nie doszło do takiej sytuacji to trzeba zapobiegać niskim stanom wody w rzekach, a więc pieniądze z opłaty "za gotowość" powinny zostać przeznaczone na system zapór na rzekach tworzących odpowiednie zbiorniki retencyjne. Ale to jest inny dział gospodarki. Awaria bloku - może się zdarzyć niezależnie od rynku mocy, to nie ma nic wspólnego, zresztą suszą też nie. Ale na te zjawiska, o których piszesz jest oczywiście lekarstwo. To lekarstwo nazywa się energetyka rozproszona i różnorodna. No bo co z tego, że będzie rynek mocy w scentralizowanej energetyce jak nastanie susza, albo nastąpi awaria bloku, albo wichura porwie sieci przesyłowe? Energetyka rozproszona te wszystkie ryzyka minimalizuje. I gdyby pieniądze na tę "gotowość" poszły na rozwój takiej energetyki to byłyby to działania rozsądne, bo właśnie zapewniające to mityczne bezpieczeństwo energetyczne. A tak, to mamy przymusową zbiórkę na bezpieczeństwo socjalne dwóch wpływowych grup zawodowych.
kolis |
@PV W pierwotnym projekcie jak napisał szyszko nie było tych zapisów. Tak jak pisałem bruksela zmusiła pis do takiego zapisu a teraz się tym chwali że to niby oni sami z siebie. Przestańcie hipokryci się błaźnić.
alladyn-solar-batt |
W zapisach Ustawy, ustawy dla rozwoju przyszłości Polski, a nie w ustawach dla utrwalenia na 10 lat trwania dominującej (nawet wobec rządu) pozycji ligarchii energetyków powinno być to: ,,Mówiąc o regulacjach dla OZE przygotowywanych w Brukseli w ramach tzw. Pakietu zimowego, Pierre Dechamps podkreślił, że ich celem ma być umożliwienie prosumentom znalezienia się w centrum unijnego rynku energii, na którym, jak zaznaczył, prosumenci powinni mieć przynajmniej takie same prawa jak więksi wytwórcy."- podkreślam: przynajmniej takie same prawa co wielcy ka kto wie czy jako słabsi kapitałowo nie powinni mieć praw większych). W krajowych zarządach BigEnergy powiało w tym momencie chłodem.Już tam wrażenie zastępy usłużnych ministrów dopilnują by w Polsce do czegoś takiego nie doszło!
alladyn-solar-batt |
Do SOL: ile stanowisk da się obsadzić w ,,Ale na te zjawiska, o których piszesz jest oczywiście lekarstwo. To lekarstwo nazywa się energetyka rozproszona i różnorodna" takiej energetyce by z politycznego klucza tym zarządzać? Dlatego lekarz zalecił każde inne byle nie takie lekarstwo. Niech sobie lekarz zaleca- z własnej kiedy wyjmując kasę na swe symulowane terapię. Ten lekarz chce odwlekać uleczenie, udawać terapeutyczne (rynek mocy) działania i zrobić ustawowe obligo by Naród za to płacił! Takiego lekarza na zbity....
alladyn-solar-batt |
Do MojaPV- znów twierdzisz co takiego ja robię tym razem traktując o wycofywaniu się. Wręcz przeciwnie.Z cała stanowczością stwierdzam, że ta ustawa to kit.Kit definicyjny, koncepcyjny, legislacyjny. To bełkot jaki czyni szalejącą woda spadając na dno progu z wyniesienia. To bełkot oszalałych w niewiedzy co czynić z bigosem który Nawarzyliście. Co ciekawsze - istnieje pojęcie i koncepcja Rynku Mocy, ale dotyka w energetyce zagadnień wymiany międzyoperatorskiej/transgranicznej dla wsparcia kulejących okresowo u sąsiada systemów gdy odnotowują problem ze stabilnością, ale nie ma to nic wspólnego z szykowanym w Polsce uwłaszczeniem się właścicieli starych węglowych trupów na portalach odbiorców prądu.
alladyn-solar-batt |
Do kolos: ,,Przestańcie się błaźnić"...Czyż zawodowy błazen może (pytanie retoryczne) się zbłaźnić?
sol |
@Alladyn. Ponieważ uważam, że obecne działania rządu to zawracanie Wisły kijem, to już teraz mogę prognozować jaki będzie następny krok za kilka lat. To będzie tzw. obowiązkowy rynek energii, czyli przymusowy "abonament" ( już teraz przecież próbuje się łączyć abonament RTV z opłatą za ee) niezależnie czy ktoś korzysta z usług big energy, czy nie. Metoda znana od wielu lat, ale stosowana raczej przez "organizacje pozarządowe". Bo tylko kwestią czasu jest dostęp do tanich OZE z magazynami i całkowita niezależność energetyczna. I niemoralne jest to, że państwo zaczyna stosować te same metody.
TT |
@Sol- oj tak masz racje tylko im się wydaje, że pociągnom tak przez tłuste lata. Nie dociera do nich, że lepiej ulec zmianom i kształtować rynek pod oczekiwania niż pod prąd. Taka forma zarazem wyniszcza ich od wewnątrz na czym stracą ci najmniej winni, a jednocześnie najlepsi klienci z głową na karku szybko znajdą alternatywę, a znajdą. I tak za kilka lat usłyszymy starą śpiewkę o nieudacznictwie poprzedników. Mam ich dośc i realizuję swój plan na OFF.
Szyszko |
Wielu komentującym nie da się pomóc
ElektrowniaPV |
Ja pierdzielę... :) jak czytam te argumenty to normalnie ręce opadają do samej ziemi. Otóż drodzy komentujący - sprawa jest dziecinnie prosta! Nie chcesz płacić bo ci się nie podoba (z obojętnie jakiej przyczyny)? Nic prostszego! odcinasz się jeden z drugim od sieci i po kłopocie! I wtedy możesz się już delektować "niską" ceną energii do woli! Pierdzielić farmazony na www każdy potrafi - gorzej jak ktoś powie SPRAWDZAM ;)
pesel |
Elektrownia PV - fajnie piszesz i wszystko prosto wyjaśniasz to może wyjaśnij aby wszyscy poznali co to jest opłata z moc zamówiona i zapewnij nas, że opłata ta obejmuję moc mniejszą niż w rzeczywistości potrzebują odbiorcy. A przy okazji wyjaśnij zasadność opłaty dodatkowej gdy ktoś przekroczy zamówioną moc. I jeszcze zapewnij, że opłata za moc dyspozycyjną systemu w zakresie wytwórczym w sierpniu 2015 pokrywała to za co odbiorcy zapłacili w opłacie za moc zamówioną.
Seb |
ściemaPR, no to mówimy SPRAWDZAM właśnie, gdzie jest kasa z energetyki za ostatnie 25 lat? he? jacyś mądrzy się wypowiedzą z KLD, Unii Wolności i Porozumienia Cenrtrum (POPiS) może?
pros |
Opłaty za rynek mocy powinny być DOBROWOLNE - odbiorca płaci jeśli chce, żeby go nie obejmowały redukcje. Jeśli mu na tym nie zależy, to nie powinien płacić, ale w takim przypadku zgadza się, że w przypadku deficytów zostanie na czas deficytu odłączony w pierwszej kolejności. Wtedy mogą sobie robią rynek mocy. Jeśli opłaty są obowiązkowe, to państwo zachowuje się jak zwykły bandyta w białych rękawiczkach.
alladyn-solar-batt |
Do Pros: za to o czym mówisz odbiorca od lat płaci już stale jako opłatę ,,jakościową". Zatem albo likwidujemy opłatę jakościową bo pod jej poborem płatności za ,,rynek mocy'' co oczywiste będą podwójnie pobieraną opłatą za to samo i w każdym sądzie można to wyp....dilić w powietrze. Chcecie rządowi oszuści pod inną nazwą po raz drugi płacenia za ciągłość dostaw - to w następnym dniu od wejścia w życie tego kitu dostaniecie ode mnie notę wzywającą do zwrotu nienależnie pobranych wstecz pieniędzy za usługę jakościową, której co dziś oczywiste nie dostarczaliście - dowód: setki przerw rocznie w dopływie energii na rejestratorze + doprowadzenie do kompletnej dekapitalizacji potencjału wytwórczego. Gdzie sprzeniewierzyliście wpłaty od odbiorców?
Sabina |
Tchórzewski to idoita debil i kretyn a do tego złodziej!
MojaPV |
@pros opłaty za rynek mocy nie są obowiązkowe - nie musisz ich ponosić, jak zresztą żadnych innych. Nie ma w ogóle przymusu kupowania energii! Idąc Twoim tokiem myślenia ponoszenie opłat za zielone certyfikaty czy nawet energię z wiatru też powinno być dobrowolne?
ElektrowniaPV |
@Sabina wypowiedź na poziomie sprzątaczki z filmu "co mi zrobisz jak mnie złapiesz" :D ta sama świadomość.
Seb |
Coś nie można się doprosić pisiorskiej świadomości odpowiedzi na pytanie gdzie jest kasa z energetyki za ostatnie 25 lat. Nabraliście wody w usta jak śnięty karp i rżniecie głupa. Krążenie w okół tematu (a u was murzynów biją!) i pyskówki nie pomogą. PO PROSTU KOLEJNY HARACZ
sol |
@Alladyn. Dobrze, że wróciłeś do sprawdzenia umów na sprzedaż energii, bo jednak dostawca do czegoś się zobowiązuje. A nawet w taryfach jest to wyrażone finansowo i to już teraz. To może regulator powinien wprowadzić zasady rynku mocy, ale dla dostawców a nie konsumentów. I niech ze sobą konkurują jakością usług i niezawodnością dostaw. I to nie tylko ta "banda czworga" ale wszystkie firmy energetyczne z UE plus wszyscy producenci OZE, bez limitów, ale też bez tych wszystkich dodatków, opłat, narzutów, akcyz. Przy okazji proszę zauważyć, że opłata mocowa jest też obłożona podatkiem VAT, no przecież rząd też z tego procederu coś musi mieć. A te wpisy o tym, że jak się nie podoba to można się odłączyć są bezczelne i chamskie. Rząd ma ustawowy obowiązek dostarczyć każdemu gospodarstwu domowemu energię elektryczną, bo w rozwoju cywilizacyjnym doszliśmy do tego, że energia elektryczna jest dobrem podstawowym, niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie.To nie ja wymyśliłem pojęcie "ubóstwo energetyczne". Nie jestem przeciwny w ogóle rynkowi mocy, ale jako jednemu z elementów nowej strategii energetycznej opartej na OZE, bo to nieuchronna przyszłość. Rząd udaje, że tego nie widzi. problem w tym, że ciągnie w to bagno całe społeczeństwo.
OZ |
do @ElektrowniaPV idealne porównanie z tym filmem, obecnie żyjemy w rzeczywistości z tego filmu. Żyjesz zbyt blisko władzy i opary absurdu mają przeogromny wpływ na Twe myślenie, albo ci płacą.
pros |
@mojapv: sol już ci odpowiedział na twoje bzdurne tezy którymi możesz uzasadnić każdą nieracjonalną i z księżyca wziętą podwyżkę która betonuje istniejący monopol, a nie przyczynia się do rozwoju dla dobra gospodarki i obywateli czyli ogólnie odbiorców energii. Osiągnęliśmy pewien etap rozwoju cywilizacyjnego i tak samo prąd, jak i dostęp do usług telekomunikacyjnych jest jednym z podstawowych dóbr. Na szczęście usługi telekomunikacyjne zostały zdemonopolizowane, m. in. dzięki technologiom bezprzewodowym i efekty widać - mamy dostęp do tanich i dobrej jakości usług. Tepsa się broniła jak mogła, energetyka też się broni, ale kijem Wisły nie zawrócisz.
ElektrowniaPV |
@sol @pros Sorry ale Wasza filozofia do mnie nie przemawia - twierdzicie, że państwo ma obowiązek dostarczać "dobro podstawowe" jakim jest energia ale gdy państwo chce się z tego obowiązku wywiązywać (wszak macie również teraz stałe dostawy) to podnosicie krzyk, że to "monopol", że "haracz" itd. Zdecydujcie się bo moim zdaniem to wygląda tak, że wg Was państwo owszem ma obowiązek dostarczać "podstawowe dobro" ale tylko wtedy gdy jest to "dobro" najlepiej z Waszej produkcji. Niech "państwo" poniesie koszty, Wy zyski no i oczywiście energia cały czas ma być po akceptowalnym koszcie - czyli najlepiej taniej niż teraz... super koncepcja!
sol |
@ElektrowniaPV. Napisałem w sposób może trochę niezrozumiały i stąd nieporozumienie. Ustawowo każdy ma prawo do energii elektrycznej, i ZE nie może odmówić przyłączenia. Ale faktycznie czym innym jest cena energii. I tu można już różnie podejść do sprawy. Nie zmieniam jednak zdania, że to co proponuje rząd to haracz, co już wyjaśniałem wcześniej. Poza tym nie wiem, czy nasza dyskusja w ogóle ma sens, bo rząd i tak zrobi swoje. Można dać wyraz swoim przekonaniom przy urnie wyborczej. Problem w tym, że nie ma na kogo glosować. Przepraszam, ale jestem już zmęczony czytaniem jak kolejna ekipa zawłaszcza dla siebie nasz kraj.
alladyn-solar-batt |
Do ElektrowniaPV: sorry, ale muszę jak kawa na ławę-piszę Ci, że w setkach i tysiącach miejsc państwo nie wywiązuje się i okrada swoich obywateli w ten sposób, że ustawą wprowadziło powszechnie płaconą ,, opłatę jakościową" w rachunku za energię, piszę ci o odczytach z rejestratorów montujących dziesiątki zapasów i kilka przerw na dobę, ale Ty z uporem dalej wciskasz swoje nagrane na porysowaną płytę propagandy teksty ,,wszak macie również teraz stałe dostawy".Wszak idzie właśnie o to,że ich NIE mamy-mamy dostawy przerywane i jedynie konstrukcja naszych nieuważnych niedoskonałych umysłów zajętych obróbką milionów bodźców i informacji sprawia, że nie spostrzegamy i nie rejestrujemy tego faktu jako zjawiska istotnego. Co więcej z powodu niskiej kultury technicznej 99% społeczeństwa zbagatelizuje w rozmowie ten problem bo oczywiście poza zasięgiem ich konceptu jest skojarzenie wyżej wymienionych tragicznej jakości dostarczanego prądu z faktem, że właśnie dopiero co ,, padła" nowoczesna pralka Boscha w której w powietrze wyleciała elektronika w programatorze. Naprawiłem kilkadziesiąt sterowników takich pralek, lodówek, zmywarek i .....nagminnie uwalony Graetz na wejściu, nagminnie nadnapięciowo rozwalone elektrolity, zwarte warystora i wywalone zabezpieczenia. Według Twoich urojeń to nie liczne Zapady i przepięcia niszczą sprzęt lecz zapewne ,, światłość wiekuista" co cię upoważnia do wypowiadania się w przedmiocie ,,zapewnionych" w codzienności dostaw....? MojaPV-konkretnuie: znasz się na tym, masz non stop wpięty rejestrator? Co konkretnie upoważnia Cię do wypowiadania się o warunkach zasilania u innych? Zapewne siedzisz w mieście - zatem pod względem zasilania Twoje uwarunkowania porównać można poprzez przywołanie różnicy pomiędzy fiatem 126p a Citroenem CX - obydwa mają koła, obydwa kierownicę, obydwa jeżdżą.Polakom rabuję się co rachunek opłatę jakościową i pakuje w kieszeń akcjonariuszy z tekstem : oto Wasza dywidenda! Polakom zamiast jakości dostarczanego się propozycję by teraz po raz wtóry zapłacili za NIE dostarczane i by zapłacili za rzekomo ,,zaplanowane" do dostarczania w przyszłość usługi szumnie nazywane ,,rynkiem mocy" a wszystko dlatego że odpowiedzialni za ten konkretny bajzel NADAL pracują-umywając osmalone węglem łapki od odpowiedzialności. Odpowiedzialni NADAL sterują kolejną (którą to już) ekipą ,,u steru".To regularny SABOTAŻ. Państwo powinno zapewnić temu gremium cele w najściślej strzeżonym obiekcie i uwaga (nie żartuję) zapewnić iście królewskie luksusy-aby tylko nikomu więcej nie doradzili...
sol |
@Alladyn. Dzięki za ten ostatni wpis. Mieszkam na wsi i wyłączenia są prawie codziennie, a właściwie każdej doby, bo w nocy też. I co? Nowy haracz i nic więcej.
sol |
W weekend w Niemczech są ujemne ceny energii elektrycznej. Odsyłam do dzisiejszej prasy.
alladyn-solar-batt |
do Sol: nie ma za co- do usług. Ja już o tym pisałem, pisałem wielokrotnie. Pisałem nawet szczególowo! Na jednej z wiosek jakie mam pod opieką (w PGE) w dni powszednie3/4 rzy w tygodniu ,,wali'' na transformatorzez BM200A. Dlaczego wywala bezpiecznik? Pisałem dlaczego- bo światłe umysły z PGE Mińsk Mazowiecki mają poprzyłączane zbyt wiele obciażeń w jenej z faz - no to ta faza ,,wali''. Najczęściej tuż przez 16-stą, kiedy chłopy mają dojenie mleka. Zatem jak wywala- po calej wsi startują generatory diesla. W innej niż wymieniona fazie na tym samym trafo - na odmianę mamy niedoiążenia, zatem po 9-tej rano do 14.30 napięcie 248V ze skokami w góręjest na porządku dziennym - zwłaszcza w weekendy, kiedy zuzycie globalnie jest mniejsze niż w dni robocze. Rozszerzająco dodam, że na przeciążonej fazie -są powpinane jednofazowe odbiory, które należąłoby poprzepinać na fazę niedociążoną. Ale po co?! Chłopy od 15 lat monitują. PGE- ma w du...ie. Jak dochodzi do dyskusji- argument decyzyjnych z PGE- ,,przecież jest pogotowie od tego''. No tak - rzeczywiście, jest pogotowie. PO 40-50 minut przerwy dojeżdżają i wymieniają bezpiecznik. Niemniej- chłopy już wydoili n dieslach :-). Tak wygląda praktyka (zamiast teorii MojaPV) o którą ,,wszak'' idzie.
Wiatrakowiec |
Alladyn... SUPER , tak to wlasnie powinno byc oglaszane ze ten RYNEK MOCY to jest nastepny haracz i zdzieranie z POLAKOW KASY !!!
alladyn-solar-batt |
,,Poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Czerwiński poddał w wątpliwość konieczność wprowadzenia rynku mocy i zapewnił, że jest to de facto „dodatkowy podatek”, a także wnioskował w imieniu PO o odrzucenie projektu ustawy o rynku mocy. – Są inne metody, aby chronić konsumenta i nie chronić spółek energetycznych – ocenił, proponując jako alternatywę rozwijanie mechanizmów DSR czy wymiany transgranicznej"- gdy ta obłudna kartofli podobna persona była ,,u steru"-wówczas o DSR wymianie transgranicznej milczał bo to ,,kasowało" część zapotrzebowania na moc z podstawy węglowej......Teraz ten stary dwulicowy bałwan jak się okazuje przestał udawać, że nie wie o co chodzi....i.....podnosi trafne argumenty!
Seb |
w ten weekend mamy dobre przesłanki do wprowadzenia nowych opłat jakościowych, mocowych, kolorowych- dowolnych ;) wiatr 100 km/h przez pare godzin i już 300k gospodarstw nie ma prądu :)

Reklama

Baza firm

Znajdź instalatora w swojej okolicy + Dodaj firmę

Giełda OZE

GOTOWY PROJEKT 75 MW PV Z GRUNTEM

Projekt z pozwoleniem na budowę 75 MW wraz z gruntem sprzedam . czytaj dalej...

Sprzedam projekt farmy fotowoltaicznej o mocy 1MW

Sprzedam spółkę celową, projekt farmy fotowoltaicznej o mocy 1 MW wraz z pozwoleniem na budowę oraz czytaj dalej...

BLACK FRIDAY! Zestawy PV: 2xTRINA Solar 270W (5BB) + mikrofalownik EVT 500W, 2xMPPT

Najlepsze rozwiązanie dla instalacji PV małej mocy Prosty montaż z możliwością łatwej rozbudowy syst czytaj dalej...

Kabel solarny

Przedam kabel 4mm solarny 1,7 netto/m czytaj dalej...