K. Szydłowski, SMEW: fala bankructw właścicieli małych wiatraków możliwa na początku 2018 r.

K. Szydłowski, SMEW: fala bankructw właścicieli małych wiatraków możliwa na początku 2018 r.
Kamil Szydłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Małej Energetyki Wiatrowej
REKLAMA

Przy aktualnej cenie zielonych certyfikatów spora część przedsiębiorców dokłada do interesu kilka tysięcy złotych miesięcznie. Gdyby nie to, że każdy z nas zajmuje się również działalnością pozaenergetyczną prowadzi aptekę, biuro rachunkowe, mleczarnię czy gospodarstwo rolne  nikt nie byłby w stanie dotować wiatraka mówi w wywiadzie dla Gramwzielone.pl Kamil Szydłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Małej Energetyki Wiatrowej.

Gramwzielone.pl: Jak duży jest w Polsce rynek producentów energii z małych projektów wiatrowych i jakimi aktywami dysponują?

Kamil Szydłowski, SMEW: – Na podstawie wstępnej analizy zebranych przez nas danych szacujemy, że rynek małych polskich producentów energii wiatrowej to około 850-900 podmiotów. To z kolei przekłada się na łączną moc około 2,1-2,4 GW, czyli 37-43 proc. ogólnej mocy w energetyce wiatrowej i miliardy zainwestowanego polskiego kapitału.

Większość inwestycji nie przekracza mocy 1-2 MW, choć zdarzają się zarówno farmy poniżej, jak i powyżej tego progu. „Małą energetykę wiatrową” rozumiemy znacznie szerzej niż ustawa o OZE. Dla nas „mała” energetyka to ta, której właścicielem jest grupa przyjaciół, sąsiadów, a nie zachodnia korporacja, która tylko zainwestowała u nas swój kapitał.

W branży OZE od dłuższego czasu mówi się o ryzyku bankructwa właścicieli małych elektrowni wiatrowych. Na ile realne jest to ryzyko i jak w praktyce wygląda sytuacja inwestorów zrzeszonych w SMEW?

– Zbliżamy się do momentu, w którym bardziej niż o to „czy?” zastanawiamy się „kiedy?” zacznie dochodzić do masowych bankructw. Większość ze zrzeszonych w SMEW przedsiębiorców już dziś wyprzedaje swoje aktywa, zwalniając pracowników i wypowiadając umowy najmu biur lub poważnie rozważa sprzedaż inwestycji po znacząco zaniżonych kwotach bądź likwidację spółek.

Powiedzmy to wyraźnie – przy aktualnej cenie zielonych certyfikatów spora część przedsiębiorców dokłada do interesu kilka tysięcy złotych miesięcznie. Gdyby nie to, że każdy z nas zajmuje się również działalnością pozaenergetyczną – prowadzi aptekę, biuro rachunkowe, mleczarnię, gospodarstwo rolne itd. – nikt nie byłby w stanie dotować wiatraka.

Moim zdaniem, w związku ze zbliżającym się końcem gwarantowanej przez Prezesa URE ceny sprzedaży energii pierwsza fala bankructw zacznie się na początku roku 2018. Przedsiębiorcy tego nie wytrzymają. 

Od 2018 r. inwestorzy posiadający turbiny o mocy większej niż 0,5 MW zostaną pozbawieni dotychczasowych gwarancji sprzedaży energii. Branża nie jest gotowa do sprzedaży energii na rynku spot? 

– Art. 42 ustawy o OZE sprawi, że dotychczasowy system wsparcia stanie się historią. Mali przedsiębiorcy nie są gotowi do samodzielnej sprzedaży energii na rynku spot i wielokrotnie o tym przestrzegaliśmy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której właściciel instalacji o mocy 600 kW czy nawet 1-2 MW będzie mógł w jakikolwiek sposób negocjować kontrakt ze spółką obrotu lub innym dużym odbiorcą energii. Zawsze będzie tym słabszym i w praktyce dostanie do podpisu gotową umowę. Zostanie postawiony pod ścianą – albo dostanie mało albo nie dostanie nic.

Jako Stowarzyszenie podejmujemy jednak działania, które mają uchronić inwestorów przed taką sytuacją. W grupie będziemy w stanie lepiej negocjować warunki sprzedaży energii

Jak do problemów, z którymi mają do czynienia inwestorzy w branży małych elektrowni wiatrowych, podchodzą banki, które finansowały takie inwestycje? Jakie scenariusze w kontekście niemożności spłaty kredytów mogą pojawić się w relacjach inwestorów z instytucjami finansowymi? 

– Warto podkreślić, że 2/3 z naszych inwestycji opartych jest na udzielonych przez banki kredytach. Chodzi głównie o banki spółdzielcze, ale również komercyjne jak BGŻ, BOŚ oraz Alior. Niskie ceny certyfikatów oraz zbliżający się brak gwarancji odkupu energii przez sprzedawcę zobowiązanego powodują, że zdecydowana większość nie jest dziś w stanie z przychodów ze sprzedaży energii oraz zielonych certyfikatów pokryć choćby bieżącej raty kredytów.

Zawarte w umowach z bankami klauzule sprawią, że w najgorszym scenariuszu „pod młotek” pójdą domy i gospodarstwa rolne, które często stanowiły zabezpieczenie. Nie ma alternatywnych scenariuszy. Wydłużenie okresu spłaty kredytu, przy obecnych perspektywach rynkowych, o rok albo dwa nic nie da. Pójdziemy z torbami. 

W inwestorów w sektorze wiatrowym może uderzyć dodatkowo wyższy podatek wynikający z przyjętej w ubiegłym roku ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Na ile podwyższenie opodatkowania jest według SMEW zasadne i o ile może podnieść bieżące koszty inwestora posiadającego np. jedną turbinę o mocy rzędu 2 MW? 

– Zacznę od tego, że w naszej opinii do żadnej podwyżki podatku w ogóle nie doszło. Nawet, jeżeli celem ustawodawcy było zwiększenie podatku – choć nikt nie wyraził tego wprost –  operacja została przeprowadzona z szeregiem wad prawnych. To jednak temat na odrębną dyskusję.

Jeżeli przyjęlibyśmy nową stawkę podatku od nieruchomości, okazałoby się, że dla każdego małego przedsiębiorcy podatek wzrósłby 3-4-krotnie. Przykładowo, właściciel jednej z naszych turbin o mocy 1 MW, który płacił dotychczas 8 tys. zł podatku, miałby teraz płacić 30 tys. Niestety podstawę opodatkowania stanowi wartość początkowa turbiny, co oznacza że w najgorszej sytuacji znaleźli się dziś ci, którzy kupili nowe lub kilkuletnie turbiny używane. Jeżeli celem było wyeliminowanie „używek” – stało się dokładnie odwrotnie. Zmiana podatku dobija tych, którzy zainwestowali w nowoczesne i wydajne maszyny. 

Czy podwyższenie podatku jest już przesądzone? Z jakim stanowiskiem gmin spotykają się poszczególni inwestorzy i jak do tej kwestii podchodzi rząd? 

– Nic nie jest przesądzone. Będę mógł tak powiedzieć dopiero wtedy, gdy na temat opodatkowania wypowie się Naczelny Sąd Administracyjny, czyli za jakieś 2-3 lata. Do tego czasu inwestorzy skazani są na długotrwałe i kosztowne spory z wójtami, którzy zwykle są przychylni wiatrakom, ale „dla pewności” wydają negatywną interpretację podatkową. Boją się całkowicie nieuzasadnionych, moim zdaniem, oskarżeń o niegospodarność. Zdecydowaną większość małych przedsiębiorców i tak nie stać na wyższe stawki, więc płacimy podatek na dotychczasowych zasadach. 

Rozmowa na temat podatku przypomina mi niestety grę w gorącego ziemniaka. Do ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych nikt nie chce się przyznać. Poszczególne resorty odsyłają nas do posłów, którzy choć byli formalnymi wnioskodawcami ustawy, nie do końca zdają sobie sprawę z tego, jakie spustoszenie powoduje ona w branży. Resorty energii oraz infrastruktury wyraziły co prawda pisemnie opinie, że celem ustawy było wyłącznie uregulowanie procesu inwestycyjno-budowlanego, ale nikt nie jest też na tyle odważny, aby podjąć się teraz nowelizacji. 

Co należy zrobić, aby uzdrowić system zielonych certyfikatów i jak na propozycje środowiska OZE reaguje Ministerstwo Energii? Czy branża SMEW może liczyć na podobne ustępstwa w zakresie obowiązku OZE czy aukcji migracyjnych, jakie przyznano w ubiegłym roku branży biogazowni rolniczych?

– Apelujemy o kompleksowe rozwiązanie problemu nadpodaży zielonych certyfikatów. Proponujemy dwa bardzo proste technicznie rozwiązania. Przede wszystkim w kolejnych latach, w okresie 2018-2021, powinien zostać zachowany obowiązek umorzenia świadectw pochodzenia na poziomie 20 proc., co w perspektywie średnioterminowej doprowadzi do osiągnięcia równowagi na rynku. Biorąc pod uwagę obecną trudną sytuację przedsiębiorców, apelujemy też o przeprowadzenie aukcji migracyjnych z systemu zielonych certyfikatów do systemu aukcyjnego.

Wdrożenie obu narzędzi wymaga woli Ministerstwa Energii, które może nadać reformie dynamikę, używając do tego celu wyłącznie rozporządzeń. W trakcie konsultacji społecznych oraz spotkań z decydentami proponowaliśmy jeszcze szereg innych rozwiązań, ale te wydają nam się najbardziej efektywne „tu i teraz”. 

W kontekście pomocy inwestorom z sektora małych elektrowni wiatrowych pojawia się opinia, że dodatkowe wsparcie – np. możliwość udziału w aukcji migracyjnej – nie powinno trafiać do projektów, w których wykorzystano turbiny „z drugiej ręki”. Czy zdaniem SMEW taka opinia jest zasadna i czy inwestorzy posiadający nowe i używane turbiny powinni być traktowani inaczej w kontekście publicznego wsparcia? 

– To, że turbina jest „z drugiej ręki” nie oznacza automatycznie, że jest zła i nie należy jej wspierać. Proponujemy, aby do każdej instalacji podchodzić indywidualnie w zależności od tego, jaki rodzaj pomocy inwestycyjnej i operacyjnej otrzymała. Są inwestorzy, którzy otrzymali kilka lat temu wysokie dofinansowanie, sprzedali świadectwa pochodzenia po dobrych cenach i spłacili kredyty. Takie instalacje, jak sądzę, osiągnęły już dopuszczalny limit pomocy publicznej i w aukcji migracyjnej nie powinny się pojawić. Są jednak tacy, którzy takiego dofinansowania nie otrzymali – lub otrzymali je w niewielkiej kwocie – i inwestycję finansują w dużej mierze z własnej kieszeni. To do takich przedsiębiorców w pierwszej kolejności powinna być adresowana aukcja migracyjna. Temu zresztą służy zapisany w ustawie mechanizm obliczania maksymalnego poziomu pomocy publicznej. Wsparcie ma trafić do tych, którzy rzeczywiście go potrzebują. 

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (58)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
WTF |
Uwierzyli w polski rząd... haha Frajerzy!
fifi43 |
Bardzo celnie i w punkt,,
Krzysztof |
I tak nikt z wami nie będzie rozmawiał a jak już to nic nie zrobią. Cel zostaje osiągnięty zniszczyć Polskich przedsiębiorców i wzmocnić państwowe spółki. Komuna wraca .
Pisowski Moderator |
Bandyci ekonomiczni z ME i stare eunuchy pokroju Tchórzewskiego- Zajączkowskiego w natarciu.
Kiks |
@WTF, lepsze to niż wierzyć w przyzwoitość Polaka. Nie śmiej się dziadku, po Ciebie też przyjdą.
oze |
Kiks... 100% racji ! Pis krok po kroku wykancza wszystkich i przyjdzie na Ciebie kolego WTF..... , w formie bezposredniej lub posredniej tego badz pewien !!!!!!
JAKTOJEST |
A TO NIE PIS MIAŁ WSPIERAĆ MAŁE FIRMY A DOKŁADAĆ KONCERNOM??
Mr. Black Out |
Sprawa jest prosta - we władzach PiS jest ktoś kto wymyślił ,,samograj''- czyli sposób w jaki/który można z rynku bankrutujacych podmiotów OZE skupić niedrogo takie inwestycje.Kiedy kupimy za bezcen kilkaset wiatrakow- jest potencjał by uruchomić je ponownie pod skrzydłami podmiotów startujących do systemu aukcyjnego,które przy rażąco niskim koszcie pozyskania parku maszynowego będą zdolne na aukcji ,,oferowac'' wyjątkowo niskie koszty dostaw energii z OZE....Potrzebna była ustawa ,,antywiatrakowa'' eliminujaca ,,nowe'' lokalizowanie wiatraków oraz system aukcyjny odpowiednio ustawiany cenami referencyjnymi-wygaszajacy zielone certyfikaty....Czyz nie mamy obu tych narzędzi?Kiedy zmieni się władza,za kilka lat dowiemy się kto od BOS i Alior wykupił zobowiązania bankrutujacych wiatrakowcow oraz , że skupiające takie zobowiązania podmioty kupowały ,,w dobrej wierze''.....
Pikuś |
1000 przedsiębiorców nawet nikt nie zauważy. Większość strollowanych Polaków jest przekonana że energia z OZE kosztuje 450 zł/ MWh i elektrownie węglowe mają filtry które wyłapują wszelkie zanieczyszczenia. Ja poczekam aż przeminie ta komuna i popatrzę jak będą ze strachu emigrować autorzy tej ustawy. Wszyscy wiemy o kogo chodzi.
. |
Ale gdy zielone certyfikaty były po 200-250-300 zł to zdaje się że nie rozpaczali ...
Pikuś |
.@ jesteś jednym z tych złodziejaszków czy tylko zwykłym, zawistnym Polaczkiem-Cebularzem?
rhb |
No cóż trzeba czekać jeszcze 938 dni..... Trzeba pójść do wyborów i zagłosować Innej drogi nie ma. W międzyczasie rozmawiać z posłami PO,Nowoczesnej , partiami SLD ,Razem ,Zieloni i Incjatywą Polską co mogą nam zaproponować jak skończy się ten paroksyzm średniowiecza. PS. na PO specjalnie bym nie liczył bo jak dostana zpowrotem w swoje łapki championy narodowe tak szybko o nas zapomną choć i tak będzie lepiej niż z Pazdziochami z PISU. Na razie nie pytamy opozycji to i odpowiedzi brak myślę że ten kierunek trzeba obrać jedyny który da to co pozwoli przetrwać -nadzieję. A to śmiertelna broń na PIS a zegar tyka...................
oze |
Pikus... masz racje te 1000 firm to jest pikus, PIS skreslil nas odrazu .... nic i nikt tego nie zmieni !!! Ja mysle ze jeszcze pare miesiecy no max poczatek 2018 roku bedzie dosc duzo instlacji przejetych za tzw kredyty .... Tak jak to kiedys powiedzial jeden z poslow PIS - zle panowie zainwestowaliscie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! z reszta ja pujde dalej.... ze za jakis czas beda rozbierac sami inwestorzy wiatraki (tzn juz rozbieraja 100-225 kw ) bo nie bedzie sie to oplacalo trzymac, a napewno przy wiekszej awarii nikt tego nie bedzie juz naprawial.
Energetyk |
No cóż kapitalizm. Raz się zarabia a raz traci.
cvc |
Pan .@ to ucho wiceministra ?
Traffic |
@CVC - pan . to osoba lobbujaca za dopisaniem w ustawach przepisów lokujących jego biznesy, komuch z charakteru, taki klasyczny co nienawidzi tych, którzy mają (kasę) poza sobą samym.Doradza PiS jak i kogo co jakiś czas okraść , najlepiej przedsiębiorców z użyciem praw do nowelizacja ustawy.To taka Aleksandra Jakubowska co swego czasu załatwiła ,,i czasopisma'' tyle że w męskich spodniach i 10x bardziej ulokowana między decydentami.Nienawidzi PO i PSL z czego jest znany stąd ministra PiS czują się z nim bezpiecznie i pokazują rządowe dokumenty.
rhb |
Energetyk a planowany rynek mocy to kapitalizm? Bez tego za chwilę nie będzie z czego kontynuować niezwykle opłacalnych inwestycji w kopalnie Dobrze że polski rząd nie daje innym inwestować w tak intratne przedsięwzięcie i ,,zysk'' nie wyjeedzie za granicę. Prawda jest taka że PIS to narodowy socjalizm z inklinacją do narodowegokomunizmu.
Master |
Panowie, co byśmy nie robili, mówili, życzyli sobie i im, to nic nie zmieni póki nie będzie z tego zawieruchy, zobaczcie co robią z ustawą o szkolnictwie, wstyd a Oni sobie nic z tego nie robią
Duster |
@Master, przecież reforma edukacji jest realizowana przez tę samą osobę, która do spółki z panem M. napisała ustawę antywiatrakową. Właśnie w sejmie jest wniosek o referendum w sprawie reformy edukacji, podpisało go 1000 razy więcej obywateli niż jest wszystkich prywatnych właścicieli wiatraków w Polsce. Wierzysz że rządzący ich wysłuchają? Buta kroczy przed upadkiem PiS, podobnie zadufane było PO. Tyle że na razie alternatywy brak, obywatele nie wiedząc czemu boją się zmiany pokoleniowej w polityce, rządzą nami stare dziady. A to źle o nas świadczy.
Greg |
Władza w ręce młodych! Czas na reset
Master |
Racja, a młodzi rozsądni są tylko w Kukiz15, jeszcze Jakibiak Jaskóła i wice marszałek zapomniałem jak sie nazywa, @Duster to jest rozsądna alternatywa, generalnie to inny świat
alladyn-solar-batt |
do rnb: na razie to jedynie bolszewicy. Tacy jak w 1917-stym...,,Rząd bolszewicki prześladował przeciwników partii bolszewickiej. Rozpoczęto represje przeciwko arystokratom, szlachcie, bogatym mieszczanom i chłopom, a także członkom innych partii. Represje i radykalne przemiany społeczno-gospodarczy doprowadziły w kraju do wybuchu wojny domowej, w której zwycięsko wyszli bolszewicy.'' . Narodowy komunizm to prawdopodobna kolejna faza. Teraz trzeba wyeliminować oponenetow. Przede wszystkim tych z sadownictwa, ale też Prezydent Duda jest ,,do wycięcia'' bo zaczął samodzielnie podejmować pewne kroki. Zmieni się prawo Ustawą i ,,skróci'' jego kadencję. Wybierze się nową kukiełkę.
Master |
Miało byc Jakubiak i Tyszka
Producent Energii Odnawialnej |
Wstydzę się bezmyślności tego rządu jeżeli chodzi o OZE. Niemcy likwidują elektrownie atomowe nasi chcą budować , Niemcy budują wytwórnie wodoru nasi wyłączają elektrownie wiatrowe , Niemcy kupują produkowane u nas SOLARISY na wodór my dajemy Niemcom i Chińczykom 1.5 miliarda na kolejne 15lat aby produkowali prąd z fotowoltaiki. Niemcy zainwestowali 100 mln euro w wytwórnię wodoru aby kierować tam nadwyżki prądu z OZE , nasz rząd pakuje kasę obcym do kieszeni. Czy my mieszkamy w państwie oszustów czy łapówkarzy ???? Trzeba zamykać firmę zabierać kasę i wyjechać puki jeszcze jest za co !!!!!
Mich |
Jak to jest, bo na branży się nie znam, Jak widzę certyfikaty chodzą no giełdzie. Tak więc wiadomo, że wchodzenie w taki interes to jakieś ryzyko. Sam gram na giełdzie i nie raz wtopiłem parę złotówek i niestety nie miałem do kogo się zwrócić po zmiany w prawie abym następnym razem nie wtopił kasy na danej spółce. Giełda to giełda. Nie ważne czego dotyczy. To ryzykowny sport......I nie ważne co mówiły i co zapewniały kolejne rządy......
. |
SMEW to to samo stowarzyszenie które wciska kit o tym że mają ponad 800 potencjalnych członków , ale gdy mieli ostatnio walne to aby było quorum musieli usunąć 27 członków i w sumie zostało 21 ?
. |
Na dzisiejszej konferencji w PAP właścicielka 3 wiatraków znów się popłakała rozpaczając że certyfikaty po 25 zł. Wtedy bezczelny dziennikarz zapytał o jej 2 MW biogazownie na którą bierze w sumie ponad 640 zł za 1 MWh. I wtedy pani już nie wiedziała czy dalej rozpaczać, czy bronić błękitnych certyfikatów po 400 zł .
. |
Dziennikarz na konferencji zapytał o bankrutujące wiatraki , padła odpowiedź że takich nie ma. Ale podobno krążą po Polsce kupcy wiatraków wysłani przez wielką energetykę. Na to dziennikarz zadał pytanie: „ ale po co w.energetyka ma was bankrutujących rzekomo kupować , przecież będzie w takiej samej sytuacji jak wy. I skąd rzekomo koncerny wezmą pieniądze na te zakupy, skoro są zadłużone na ponad 20 mld zł ? ” odpowiedzi nie było.
Duster |
@Mich, tyle że giełdą rządzi rynek a w przypadku zielonych certyfikatów ustawodawca z jednej strony stanowi prawo a z drugiej sam prowadzi działalność gospodarczą poprzez podległe mu spółki energetyczne. Nadwyżka zielonych certyfikatów wynika wyłącznie z przestępczej działalności spółek państwowych zwanej współspalaniem, zgoogluj sobie temat to sam się przekonasz że to żadne OZE. Prywatny kapitał był potrzebny do wypełnienia zobowiązań unijnych i przy tym najtańszy, ponieważ państwowe molochy nie potrafią być efektywne, przykłady można mnożyć. Politycy coś obiecali (vide przemówienie Kaczyńskiego z 2005 roku) a teraz złamali zasady. To zwyczajna kradzież, nazywajmy proceder po imieniu. Naprawdę wierzycie pieski że tym razem ujdzie wam to na sucho? Już jeden z komisji smoleńskiej boi się wracać do Polski, dla was już może braknąć miejsc na zmywaku w GB.
. |
@ Mich - dokładnie tak. Już w 2011 były analizy że zielone certyfikaty padną na twarz. Że współspalanie i wiatrówka dobiją je cenowo. A mimo to był pęd aby stawiać bez opamiętania. O ile w małych wodnych mało było używek, to w wietrze pojawiło się ponad 2.000 MW, w dodatku te używki dostały kredyty bankowe. I dzisiaj KNF ściga banki i 2 z tych banków mają bardzo ciepło. Obecnie współspalanie w zasadzie zanikło. Rząd w sprawie certyfikatów nie zrobi nic. Bo to jest interwencja na rynku. A to jest w UE zabronione. Jest jeden sposób i on jest obecnie analizowany. Ponadto cel jest zupełnie inny. Oczywiście nie chodzi o żadne bankructwa. W przypadku wiatraków nastąpi zmiana w kwestii podatku. Na jesieni. Co do 79 i 39 tu jest już zmiana. Niestety o pół roku za późno. Ale to wina 2 branż. One parły do aukcji i nic się nie liczyło.
. |
Koniecznie trzeba głosować na POPSL - oni znów wam pokażą jak spółki córki wielkiej energetyki handlują certyfikatami po 200-300-400 zł. Polski Raport Pelikana łopatologicznie to wyłuszcza. A koledzy Burego znów będą statkami i pociągami importować biomasę ( rzekomo biomasę, bo również śmieci 280.000 ton w 1 roku ) i szybciutko spalać aby pozbyć się dowodów. I znów nastąpi świetlany rozwój innych OZE w Polsce. Bo rządy POPSL po 8 latach zaowocowały 100 biogazowniami i 4.000 prosumentów. A reszta to wiatraki. 5,8 GW i nic więcej . Życzę powodzenia.
. |
„ Od 2018 r. inwestorzy posiadający turbiny o mocy większej niż 0,5 MW zostaną pozbawieni dotychczasowych gwarancji sprzedaży energii. ” - to nie jest prawda.
. |
„ Jako Stowarzyszenie podejmujemy jednak działania, które mają uchronić inwestorów przed taką sytuacją. W grupie będziemy w stanie lepiej negocjować warunki sprzedaży energii” - czyli założą spółeczkę OBRÓT i ... będą zarabiać na kolegach , jak obecnie TRMEW Obrót. Po co pytam ? Naprawdę nie ma innego sposobu :)
. |
„ zdecydowana większość nie jest dziś w stanie z przychodów ze sprzedaży energii oraz zielonych certyfikatów pokryć choćby bieżącej raty kredytów ” - a ja jestem dziwnie pewny że dostaną ofertę odkupu całej energi w cenie od 250 do 280 zł za 1 MWh oczywiście bez pośredników typu Obrót i zielonych certyfikatów.
. |
„ Nic nie jest przesądzone " - oczywiście, tu ten jeden raz SMEW powiedział prawdę. Bo przeciż inwestor może ... zgodnie z prawem ... no ale mnie nikt nie płaci za porady prawne ...
. |
„ Czy branża SMEW może liczyć na podobne ustępstwa w zakresie obowiązku OZE czy aukcji migracyjnych, jakie przyznano w ubiegłym roku branży biogazowni rolniczych?” - małe wodne również je otrzymały. Odpowiedź - nie, nie mogą liczyć. Odpowiedź 2 - błękitne certyfikaty dla biogazowni się nie utrzymają, koledzy z innych branż może i razem występują na komisjach, zespołach, konferencjach, ale zaraz potem piszą skargi np do KE, do NIKu, do PISu, o ministerstwach nie wspominając.
rhb |
. | 2017-04-21 Cóż za uroczy konfabulant jest wakat w komisji smoleńskiej Jak dla mnie duze szanse na tą posadę . | 2017-04-21 ma Niby energia na wolnym rynku po 250-280 CUD Prezes Obajtek za wstawiennictwem najswiętszej panienki zaoferuje takie ceny taaaaaa Niby jesienią PIS poprawi podatki i zniesie podatek wywłaszczeniowy Zresztą sami zobaczycie Tak właśnie trzeba głosować przeciwko PIS bo oni chcą nas po prostu zniszczyć nienawidzą wszystkiego co nie pod ich kontrolą i prywatne Ale przeżyjemy A . | 2017-04-21 Dziękuję dawno się tak nie usmiałem
. |
I na koniec prawdziwa perła hipokryzji. Portal zadał bardzo dobre pytanie, pisałem o tym ostatnio. Co z pomocą dla używek ? I pada nieprawdopodobna odpowiedź : ......... „ – To, że turbina jest „z drugiej ręki” nie oznacza automatycznie, że jest zła i nie należy jej wspierać. Proponujemy, aby do każdej instalacji podchodzić indywidualnie w zależności od tego, jaki rodzaj pomocy inwestycyjnej i operacyjnej otrzymała. Są inwestorzy, którzy otrzymali kilka lat temu wysokie dofinansowanie, sprzedali świadectwa pochodzenia po dobrych cenach i spłacili kredyty. Takie instalacje, jak sądzę, osiągnęły już dopuszczalny limit pomocy publicznej i w aukcji migracyjnej nie powinny się pojawić. Są jednak tacy, którzy takiego dofinansowania nie otrzymali – lub otrzymali je w niewielkiej kwocie – i inwestycję finansują w dużej mierze z własnej kieszeni. To do takich przedsiębiorców w pierwszej kolejności powinna być adresowana aukcja migracyjna. Temu zresztą służy zapisany w ustawie mechanizm obliczania maksymalnego poziomu pomocy publicznej. Wsparcie ma trafić do tych, którzy rzeczywiście go potrzebują. ” ............ Proponuję losowanie instalacji , właściciele instalacji będą stawać pod wiatrakiem i ten kto pierwszy dostanie śmigłem w łeb ten wygrywa. Przegrani migrują do kopalni. Tam na poziomie 1000 w ciszy i spokoju obliczą maksymalny poziom. Nie odpowiadam na żadne ataki personalne. Po prostu ich nie widzę. Jeżeli ktoś naprawdę chce uzyskać jakąś informację, niech zwyczajnie zapyta.
eio |
. - Witczak - przestań już bredzić!!
. |
a na portalu Reo.pl jest takie pytanie i odpowiedź : ...... „ Jakie są pomysły, by z tych problemów wyjść? ...... Jeden to postulat Polskiej Rady Koordynacyjnej OZE, czyli obowiązek umorzenia certyfikatów - niech państwo weźmie na siebie to brzemię i przyzna, że system nie jest już rynkowy, bo ktoś wcześniej popełnił błędy, bo podkreślić należy, że tragiczna sytuacja OZE nie wynika tylko z błędów tego rządu, to wyniki zaniedbań kilkunastu ostatnich lat. Drugie wyjście, jakie postulujemy, to przeprowadzenie tych instalacji do tzw. aukcji migracyjnych, czyli tak, żeby umożliwić tym osobom migrację do systemu aukcyjnego. To by polegało na tym, że jeżeli wiatrak ma 8 lat pracy za sobą, może przejść na system aukcyjny tylko na 7 lat. Tak by ci ludzie mogli chociaż spłacić kredyty. To by się miało opierać na stałej minimalnej cenie, naszym zdaniem ukształtowanej w okolicach 300-320 złotych w zależności od tego, kto jakie wsparcie dostał, ale taka stawka gwarantowałaby, że każda z tych osób w ciągu 4, 5, czy 7 lat swój kredyt spłaci. Ten system nie byłby kosztowniejszy niż obecnie, bo certyfikaty i tak są wliczane po o wiele wyższej cenie w naszych rachunkach za energię. I tu mamy do czynienia z nieprawdą głoszoną przez rząd, że cen certyfikatów nie można podnieść z tych marnych kilkudziesięciu złotych, bo to odbiłoby się na rachunkach mieszkańców. Te certyfikaty z rachunków zatrzymały się dziwnie na 140-150 złotych.” - ....... acha, czyli w sumie 500 zł za MWh. Minimalna !!!!!! A nowi wiatrakowcy mówią że ich zadowala 250 zł za 1 MWh. To może zróbmy taki prawdziwy kołchoz - niech wszystkie źródła dostaną za MWh minimum 640 zł. Wszyscy. I prosumenci też. Tylko dobrze ubezpieczcie te instalacje od zniszczeń i pożaru. Bo albo te wiatarki będą płonąć, albo sąsiedzi prosumentom te panele obrzucą cegłówkami.
IXI |
Złomiarze będą mieli pełne ręce roboty. Przecież te wszystkie wiatraki trzeba pociąć i wywieźć.
Duster |
@., ale brednie, odstaw grzybki. Od 2005 roku jedyna zmiana w jakimkolwiek prawie na korzyść OZE to było zwolnienie z konieczności sporządzania raportu z wpływu instalacji OZE na sieć elektroenergetyczną do mocy 2MW. twoje rewelacje to mrzonki i ułuda, typowa dla politikierów. Rozliczcie współspalanie, to uwierzę. Ten proceder i nic innego rozwaliło system certyfikatów, reszta to majaki i owijanie w bawełnę.
oze |
zeby nie bylo w ustawie ceny min i max to tez jest chore!!! tak jak wiemy glownie wspolspalanie narobilo tego balaganu a teraz my wszyscy inwestorzy oze dostajemy po dupie :(
energetyk |
@all - co za żenujące ujadanie na rząd PiSu... Sklerotycy - nie pamiętacie, kto stoi za nadprodukcją zielonych certyfikatów? Banda Tuska szukała na gwałt kasy skądkolwiek (słynne fotoradary Rostkowskiego), więc znaleźli kilkanaście miliardów złotych we współspalaniu - za które zapłaciło społeczeństwo. Winą rządu pisowskiego jest ślamazarne uruchamianie aukcji, ale do licha przecież nie żenująca cena zielonych certyfikatów! Już w 2011 roku było wiadomo, że szaleńczy rozwój współspalania zarżnie rynek zielonych certyfikatów. I tak się stało, a Wy, miągwy ujadające na obecny rząd - odświeżcie sobie pamięć i pozywajcie do sądów bandę Tuska i Rostkowskiego.
Duster |
@energetyk, żartujesz? Może jeszcze napiszesz że działania PiSu nie mają wpływu na cenę zielonych certyfikatów? Wszystko wina Tuska?
elektryk |
@Duster, jak conDonek wywalał ze swojego rządu Pawlaka (nawiasem mówiąc ministra/wicepremiera chyba najbardziej sensownie myślacego o OZE), to zielone certyfikaty były po prawie 290 zł. Jak PO oddawała władzę PiS, to zielone były na poziomie 100 zł i był grubo ponad roczny ich nadmiar. Więc nie pieprz mi tu, że to nie wina rządu Tuska! PiS nie zrobił w zasadzie nic dla OZE (poza błękitnymi dla biogazu), ale to akurat nie PiS jest winny zapaści na rynku certyfikatów. Jak to do Ciebie nie dociera, to znaczy, że jesteś KODerastą i już nic do Ciebie nie dotrze ;)
Duster |
Napisz jeszcze że to PO uchwaliło ustawę antywiatrakową i obniżyło wymagany udział energii OZE. Nie zapomnij dodać że dzięki geotermii toruńskiej wypełnimy zobowiązania na 2020 rok z naddatkiem. PO nas nie kochało, ale To PiS dobiera się do OZE jak Macierewicz do Misiewicza.
Gazda |
Stabilne zasady to podstawa gospodarki,w USA pracowalem w rodzinnej firme ktora zalozona byla przed wojna,pokazcie w polsce firme ktora dziala od wojny. Jak nie niemcy,to rosjanie,komusi,a teraz PiS
Inż. |
@Duster - zdolnością logicznego myślenia to Ty nie grzeszysz ;) Ustawa antywiatrakowa paradoksalnie wpłynęła korzystnie na cenę zielonych certyfikatów! Zielonych mamy totalny nadmiar, więc zatrzymanie szalonego rozwoju sektora wiatrowego ogranicza wzrost podaży ZC.
Duster |
@inż, przynajmniej znam podstawy matematyki, czego nie można powiedzieć o pisowskich trollach. Rozwój energetyki wiatrowej w Polsce nigdy nie byłby w stanie doprowadzić do obniżenia ceny ZC do 2020 roku, nawet przy zachowaniu dynamicznego rozwoju w latach 2015 - połowa 2016. Ale niezorientowani tego ni wiedzą, a ty trolliku właśnie bazujesz w swoich wypocinach na półprawdach i insynuacjach. Brzydzę się takimi kloacznymi metodami sprzedajny piesku.
Seb |
"inż - elektryk" = pisowski - troll.
Duster |
@ inż, porażająca siła argumentów. Gratuluję, dobrze wyszkolili funkcjonariusza.
BYDZIA |
masakra ten pisorzad a mial wspierac POLAKOW A NIE KONCERNY
jacek |
ja już kiedyś pisałem na temat ustawy OZE ,ten fahier od energii to na klace światło gaśił w Siedlcach i takie mamy ustawy . - całe miasto śmieje się ludzie mają kłopoty a on swoje węgiel tylko mu w głowie
Ekspert |
W każdym biznesie jaki się prowadzi jest pewna doza ryzyka. Biznes się może rozwijać dobrze lub źle, zależnie od koniunktury. W tym przypadku tak duzi jak i mali właściciele wiatraków postawili na to, że będą mieli coś dotowane przez długi czas i jak widać się przeliczyli. Niesprawiedliwe jest w tym to, że duzi dostali na wiatraki dotacje bo nie powinni. Generalnie dotacji na OZE być nie powinno. Powinno być dobre i przejrzyste prawo, a dla prosumentów rozliczenie symetryczne 1:1 bez żadnych opłat stałych czy innych!!!
pppp |
I niech bankrutuja ,sami obniżali cenę swiatect ! Sami brali kredydt to nich ne narzekają na sytuację rynku wolnego .
janusz |
a ten pan na zdjeciu to przypadkiem nie Wardega?;)
Katarzyna Borwiecka |
Wszyscy dookoła mówią jaki to rząd jest zły i co oni robią. Nowy prezydent USA jedną z pierwszych decyzji przywrócił węgiel i kopalnie do łask. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że nasz węgiel jest najbardziej kaloryczny w Europie. Problem ze środowiskiem polega na tym, że ludzie palą w domach śmieciami i jeżdzą starymi samochodami. Tyle w temacie pozdrawiam

Giełda OZE

3kW OFF GRID /ON GRID :zestawy hybrydowe PV: TRINA SOLAR 270W +SKYMAX Hybrid (EN50438)

Kolejny huragan zerwał przewody energetyczne? Brak prądu... ..UPS przestał działać? Aby zabezpiecz czytaj dalej...

SPRZEDAM PRĄD

Sprzedam energię elektryczną z farmy wiatrowej. Produkcja 3000-5000 MW rocznie. Preferowana stała ce czytaj dalej...

Sprzedaż 100 udziałów sp.z.o.o , OZE fotovoltaica łącznie 4,7 MW, dotacje ,aukcje

Spółka z.o.o sprzeda 100 udziałów Spółka działa od 4 lat na rynku OZE , prowadzi obecnie 4 projekty czytaj dalej...

Przygotowanie Pełnej Dokumentacji Projektowej Farma Fotowoltaiczna

Przygotowujemy pełną dokumentację projektową do budowy Elektrowni Fotowoltaicznych wraz z kwalifikac czytaj dalej...