G. Wiśniewski o prosumentach dwa lata po przyjęciu poprawki Bramory

G. Wiśniewski o prosumentach dwa lata po przyjęciu poprawki Bramory
Poseł Artur Bramora. Fot. Youtube
REKLAMA

– Uchwalenie poprawki w 2015 roku wzbudziło masowy społeczny entuzjazm, którego nigdy wcześniej, przez 30 lat pracy w energetyce odnawialnej, nie doświadczyłem i zmarnowanie pozytywnego kapitału społecznego jest szczególnie przykre i obciążające. Najbardziej została mi w pamięci radiowa rozmowa rolnika, bodajże z Dolnego Śląska, przeprowadzona kilka dni po uchwaleniu  ustawy z poprawką. Nie zapomnę jak powiedział, że uchwalenie poprawki prosumenckiej jest jak„ponowne i ostateczne wyzwolenie chłopów z pańszczyzny, tym razem energetycznej”komentuje Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

W ubiegłym tygodniu, 20-go lutego, minęła druga rocznica uchwalenia ustawy o OZE z tzw. poprawką prosumencką. Społeczeństwo dowiedziało się o ustawie, nad którą rząd pracował 5 lat, dopiero wtedy gdy 16 stycznia 2015 roku Sejm uchwalił ustawę łącznie z poprawką mniejszości zgłoszoną przez posła Artura Bramorę (PSL). Działania rządu PO-PSL aby odrzucić tę poprawkę w Senacie, przyniosły krótkotrwały skutek. Senat, pomimo usiłowań marszałka Bogdana Borusewicza, w głosowaniu 2 lutego uległ presji rządu. Jednak Sejm w głosowaniu 20 lutego, siłami klubu Prawa i Sprawiedliwości, odrzucił poprawkę Senatu i przywrócił taryfy gwarantowane na energię z mikroinstalacji OZE do 10 kW, ze szczególnym uwzględnieniem chęci promocji tych najmniejszych o mocy  do 3 kW.

W tym systemie 200 tys. rodzin miałoby możliwość zainstalować domowe źródła energii elektrycznej i rozkręcić: rynek dla przemysłu OZE. Moc całkowita źródeł została ograniczona do 800 MW, aby nie spowodować nawet najmniejszych zakłóceń w sieci elektroenergetycznej (potencjał przyłączeniowy bez dodatkowych kosztów i żadnych problemów dla systemu był 2-3 krotnie większy).

System był prosty, zrozumiały, aby nie można było oszukać obywatela inwestującego w mikroźródła. Taryfy były skalkulowane tak, aby nie było nadmiarowości wsparcia (dano też prawo rządowi, aby wraz z rozwojem rynku dostosowywał ich wysokość dla nowych inwestorów).

Taryfy FiT na całym świecie umożliwiają uzyskanie kredytu bankowego nawet na 100 proc. kosztów inwestycji i stanowią zabezpieczanie jego spłaty (w tym przypadku chodziło o inwestycje rzędu 25-50 tys. zł). W tym systemie każda rodzina, która zainwestowałaby w źródło 3 kW, mogłaby liczyć na miesięczny przychód za energię oddana do sieci rzędu 200 zł/m-c. Przy źródle 5 kW przychody mogły sięgać 300 zł, a przy 8 kW – dokładnie 500 zł miesięcznie. Realizacja programu spowodowałaby wzrost cen energii w całym systemie o maksymalnie 1-2 grosze/kWh.Energia z tych źródeł była i jest potrzeba systemowi energetycznemu, co od razu zostało potwierdzone empirycznie – ograniczenia w dostawach energii dla firm gorącego lata 2015 roku.

Pomimo, że rząd PO-PSL nie ustawał wysiłkach, aby doprowadzić do wykreślenia poprawki jeszcze w 2015 roku i pomimo tego, że rząd PiS w grudniu 2016 odroczył wejście w życie tych przepisów, w polskich domach powstało z myślą o taryfach FiT ok. 2 tys. instalacji. Choć kolejne zmiany ustawowe spowodowały kłopoty dla pierwszych prosumentów (straty finansowe) i podważyły zaufanie obywali do pastwa, to na plus trzeba zaliczyć to, że uchwalanie poprawki spowodowało silny impuls dla rozwoju przemysłu fotowoltaicznego w Polsce, wzrosła wiara w realność rozsianej generacji energii oraz świadomość istnienia konkurencji i alternatywy technologicznej dla monopolu energetycznego.

Nowelizacja ustawy o OZE z czerwca 2016 roku zastąpiła system FiT, systemem tzw. opustów, który spowodował, że gospodarstwa domowe, które zainwestują w mikroinstalacje OZE, zamiast obiektywnie poprawiać swoją sytuacje dochodową, uszczuplają swoje dochody rozporządzalne (rodziny z oszczędności na zakupie energii  nie są w stanie odzyskać kosztów zainwestowanego kapitału), a wysokość opłat za energię podniesiono ze zgoła innych przyczyn. 

Jacek Żakowski w 5 lat po czerwcu '89 w 1994 roku napisał historyczny i jednocześnie jakże proroczy tekst o tym, że w efekcie odejścia rządzących od solidarnościowych idei "coś w krysztale pękło, coś się skończyło". Rysy na kryształowym szkle III RP przechodziły w bruzdy i przetrwały jeszcze kolejne 20 lat. Rankiem 20 lutego 2015 r., przed decydującym glosowaniem w Sejmie nad ustawą o OZE i wnioskiem Senatu o odrzucenie poprawki prosumenckiej, red. Żakowski w swojej audycji w TOK FM znowu poszedł pod prąd bliskim mu środowiskom liberalnym i zwracał uwagę posłom koalicji PO-PSL, że odrzucając poprawkę prosumencką, odrzucą też ważną ideę i oczekiwania społeczne. Tylko część posłuchała, ale silne poparcie niemalże wszystkich posłów PiS wystarczyło, aby przywrócić poprawkę.

Teraz, w tej konkretnej sprawie, rysy na kryształowym szkle obecnego rządu pojawiały już po roku od głosowania, ale trudno sobie wyobrażać, że sprawa ta możne pozostać nierozwiązana sama sobie przez kolejne 20 lat. Są jeszcze 2 lata na dokonanie zmiany w taki sposób, aby prosumenci – zwykli obywatele, rolnicy i male firmy wnieśli realny wkład nie tylko w urzeczywistnienie idei demokracji energetycznej, ale i w wypełnienie zobowiązań Polski na 2020 w zakresie uzyskania 15 proc. udziału energii z OZE, bo tu rysuje się poważny, naglący i kosztowny problem, którego duże ("powolne") źródła OZE same nie rozwiążą, a prosumenci potraktowani przez rząd uczciwie mogę solidarnie wesprzeć swoje państwo.

W pierwszą rocznice uchwalenia ustawy o OZE z poprawką prosumencką, IEO spisał pełne dramatyzmu, ówczesnych "fejków" i brutalnego lobbingu ze strony najsilniejszych przeciwników rozwiązań prosumenckich, kalendarium prac nad ustawą: od prosumenckiego projektu ustawy z grudnia 2011 roku do uchwalenia poprawki prosumenckiej w dniu 20 lutego 2015 roku (plus epilog), które jest dostępne pod tym linkiem. Na razie nie jest to historia z happy endem, ale poprawka wiele w Polsce zmieniła.

Martwić może, że 2. rocznica uchwalenia ustawy o OZE i poprawki przeszła całkiem niepostrzeżenie. Można się domyślać przyczyn, w tym poczucia wstydu za niską jakoś samej ustawy i jej nieprzydatność do stymulowania rozwoju OZE, a w przypadku samej poprawki (która społecznie ratowała wizerunek całej ustawy) np. braku odwagi albo interesu, aby głośno przywołać ten ważny epizod i poczucie zaprzepaszczenie wielkiej szansy na rozwój mikroźródeł OZE i doprowadzenia do masowej prosumpcji w Polsce.  

Link do dalszej części wpisu Grzegorza Wiśniewskiego na blogu „Odnawialny”

Zobacz również

Komentarze (18)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
. |
Niebywały bełkot, a w nim brakuje tylko jednej informacji - że dzisiaj jest już blisko 19.000 mikroinstalacji prosumenckich i stale rośnie.
pv |
Bardzo dobra obiektywna analiza
Teofil |
@. a propos tego kto bełkocze - możesz podać link do wykazu co najmniej 10 tys. z tych rzekomo 19 tys. instalacji Prosumenckich? Możesz podać link do analizy ekonomicznej sensu inwestowania w takie instalacje biorąc pod uwagę dzisiejszy stan przepisów ustawy o OZE- do analizy rzeczowo, punkt po punkcie wskazującej sprawdzalne założenia? Znamy, znamy Cię...Wiemy, że nie potrafisz i w której, czyjej kieszeni siedząc kazdorazowo głosisz swe komunikaty niosąc chwalbę. Dane od Tchórzewskiego sa przez Ciebie bezkrytycznie przyjmowane. To jest klu.
Seas |
Po co pisać o czymś, co w życie nie weszło. Milych wspmnień czar. Przeczytajcie artykul z weekendu, ile to innogy stoen przylączył mikroinstalacji do sieci w 2016 r. Żenujące - to jest odpowiedź na ustawę oze. Rejon warszawski z najwiekszą iloscią domów jednorodzinnych, czyli najbardziej prosumencki. Najwiecej przylączeń w III kwartale bo ludzie zwlekali z instalacjami licząc na fit, czyli wybudowali je w I i II kw.
Antoni |
KAZDY z poslow glosujacych w czerwcu -100% poslow pis- powinien nam zwrocic za instalacje bo odwrocili kota ogonem. Sami po czasie mowia Co ja zrobilem?
gino |
seas ale tak moze byc ze rejon warszawski ma duzo instalacji bo są tam najwiecej zamoznych boigatych a w dodtaku dostali jakies kredyty lub nawet dotacje lub zalozyli z 1 lub 2 firmami chinszyzne+ dotacje prosumenta a dodatku w tym rejonie jest pis mydlą oczy calej polsce a sami zakładają mikroinstalacje zeby kiedyys złapac sie w ten pulap 800 MW na taryfy gwarantowane w 2020r. pis to wprowadzi jak bedzie miało przewage swych mikroinstalacji a opusty ś lepsze, Pozdrawiam
solar |
solar tracker 8 modułów 3800zł brutto trackerypv@gmail.com
Krzysiek |
Moi drodzy system odpustów jest po prostu lepszy. Jest powiązany z cenami prądu. Różnica między uśrednionym ceną odpustu (30 %konsumpcji własnej ) daje 0,48 zł /kWh przy taryfach gwarantowanych po opodatkowaniu wychodzi 0,52 zł/kWh. Taryfy stałe były stałe bez waloryzacji. System odpustów podąża za wzrastającymi cenami prądu i przesyłu. To ja się pytam jak 4 gr różnicy na kWh, ( w przeciągu 15 lat ta różnica będzie na korzyść odpustów) może być nieopłacalna, a taryfy będą. Tu nie ma podstaw logicznych. Poza tym lepiej żeby instalacje powstawały tam gdzie jest zużycie prądu, a nie w szczerym polu. Ostatecznie system odpustów zawiedzie nas tam gdzie ma czyli do magazynów energii.
azza |
@Krzysiek - "odpusty" to może są jeszcze na wioskach a w opustach chodzi o zwykłe urzędnicze ZŁODZIEJSTWO ! Nie ma usprawiedliwienia dla zabierania komukolwiek 20, 30 a nawet 100% wytworzonej energii i nie tłumacz, że to lepsze rozwiązanie ! A co do rosnących cen energii i przesyłu to jak na razie najwięcej rosną opłaty stałe ! To też taka perfidna zagrywka od której nie uciekniesz nawet z panelami na dachu ( do czasu upowszechnienia się magazynów energii - tu się z Tobą zgadzam )
lex |
System opustów jest dużo bardziej korzystniejszy niż obiecywane taryfy gwarantowane.
Krzysiek |
Naprawdę za korzystanie z sieci energetycznej powinno się wnosić opłaty, tak samo jak za autostrady.
azza |
@lex - a może jakieś konkrety zamiast propagandowych peanów na temat wyższości opustów nad taryfami .Bo ja widzę taryfy gwarantowane w całym cywilizowanym świecie a opusty tylko w jednym zaczadzonym państewku.
olivier |
Pan Wiśniewski trochę odleciał w komentarzach w kierunku marsa, niech wróci do rzeczywistości.
lex |
azza - był o tym artykuł na gramzielone porównanie taryfy i opustów, jak się przekopie to podeśle linka, po krótce: Opusty można łączyć z dotacją, są niezwiązane z cenami energii (te przez ostatnie 10 lat wzrosły o ponad 40% i dalej będą rosły), nie ma podatku dochodowego a w taryfach tak, opust jest dla szerszej grupy odbiorcow np. kościoły i do 40kwp a nie jak taryfy do 10, we wcześniejszej ustawie taryfy byłyby dopiero po zbilansowaniu, nie ma limitu mocy, w taryfach był limit 800mw itp. wracanie teraz do taryf jest jak krok w tył i strzał w kolano dla Prosumentów.
azza |
A powiedz Ty mi @Krzysiek skąd obecna firmy energetyczne mają sieci energetyczne ? Czy przypadkiem w czasie przemian nie uwłaszczyły się na majątku w postaci sieci energetycznych wybudowanych przez pokolenie naszych dziadków, ojców i nas samych ? Bo chyba mi nie powiesz, że wybudowały wszystko od nowa. Tak że z tym płaceniem to raczej powinno być najpierw w drugą stronę.
misiek979 |
Dodam od siebie 3 grosze. Moim zdaniem system rozliczeń obowiązujący obecnie jest w miarę rozsądny. Te zabrane 20% boli, ale wybudowanie i eksploatacja własnego magazynu jest i jeszcze bardzo długo będzie nieopłacalna, żeby nie powiedzieć bezsensowna i jeszcze we własnym magazynie energii z sierpnia nie przetrzymasz do grudnia. Jestem po pierwszej fakturze z PGE i porównałem to z FIT na poziomie 60gr... obecna opcja wychodzi troszkę lepiej finansowo i jest bezobsługowa (PIT). Pienią się chyba Ci co myśleli, że zainwestują kasę i szybko zarobią bez ryzyka, porobili instalacje 10kWp gdy potrzebowali tylko 3kWp, na ich miejscu też bym się zdenerwował, planowałem zarobić a tracę... ci co zrobili instalację dla oszczędności a nie dla zarobku są raczej zadowoleni z obecnej ustawy. To tak trochę jak z frankowiczami, zamiast kupić 60m2 w kredycie złotowym wybrali 120 m2 we frankowym. Inwestowanie jest zawsze obarczone ryzykiem. Oczywiście oszukiwanie banków na spreadzie i ustalaniu oprocentowanie nie popieram.
gino |
No misiek979 dosc dobrze mówisz ze przeinwestowali z 3 kWp na 10 kWp ale skoro przeiwestowali to nic tylko teraz wydac jeszcze z 1000 zł max 3000 zł i kupić 1 lub 2 piece elektryczne najlepiej akumulacyjne 1 kW max 2 kW i jesienią i wiosną mogą sobie dogrzać własnym prądem dom a zimą z tych 7 kWp - 15 kWp maja właśnie te średnią 3 kWp dziennie energi na własne zapotrzebowanie ze mniejszym doborem z sieci (zimą w Śłońcu max. 8 kW daje 230v) a kazdy inwestor zawsze po zainwestowaniu fotowoltaiki 2 kWp do 10 kWp może zainwestować off grid na 1 akumulatorze lub 2 aku 12v lub 24v i na jedną fazę się wpiąć 230v i więcej sie zkorzysta na własnym panelu słonecznych
gino |
dogrząc elektrycznie boiler lub piec akumulacyjny lub zwyklejszy lepiej niż oddac do sieci za dużo

Giełda OZE

3kW OFF GRID /ON GRID :zestawy hybrydowe PV: TRINA SOLAR 270W +SKYMAX Hybrid (EN50438)

Kolejny huragan zerwał przewody energetyczne? Brak prądu... ..UPS przestał działać? Aby zabezpiecz czytaj dalej...

SPRZEDAM PRĄD

Sprzedam energię elektryczną z farmy wiatrowej. Produkcja 3000-5000 MW rocznie. Preferowana stała ce czytaj dalej...

Sprzedaż 100 udziałów sp.z.o.o , OZE fotovoltaica łącznie 4,7 MW, dotacje ,aukcje

Spółka z.o.o sprzeda 100 udziałów Spółka działa od 4 lat na rynku OZE , prowadzi obecnie 4 projekty czytaj dalej...

Przygotowanie Pełnej Dokumentacji Projektowej Farma Fotowoltaiczna

Przygotowujemy pełną dokumentację projektową do budowy Elektrowni Fotowoltaicznych wraz z kwalifikac czytaj dalej...