Wchodzą w życie nowe przepisy dla prosumentów. Jakie są ich plusy i minusy?

Wchodzą w życie nowe przepisy dla prosumentów. Jakie są ich plusy i minusy?
Fot. Gramwzielone.pl (C)
REKLAMA

W dniu 1 lipca 2016 r. wchodzi w życie znowelizowana ustawa o OZE, która wprowadza zupełnie nowe (i dotąd nigdzie niestosowane) zasady rozliczeń dla prosumentów. Nowe przepisy, abstrahując od sporów o korzystniejszy okres zwrotu (który oczywiście ma fundamentalne znaczenie), na pewno rozwiążą wiele problemów, których nie dostrzegli, albo nie chcieli dostrzec autorzy poprzedniej wersji ustawy o OZE. W nowych przepisach można jednak dostrzec również wady, które mogą zablokować pewne segmenty rynku prosumenckiego i którymi teraz powinno zająć się Ministerstwo Energii.

Wprowadzana w dniu 1 lipca 2016 r. nowelizacja ustawy o OZE oznacza szereg zmian w zasadach funkcjonowania prosumentów. Podstawową zmianą jest usunięcie z ustawy o OZE systemu taryf gwarantowanych oraz – w przypadku podmiotów objętych definicją prosumenta – również systemu bilansowania z uwzględnieniem sprzedaży niezbilansowanych nadwyżek za 100 proc. ceny hurtowej URE, czyli systemu, który obowiązywał w I półroczu br. dotychczasowych prosumentów.

W zamian dla podmiotów objętych definicją prosumenta zostanie wprowadzony system opustów. W najbliższym czasie dotychczasowi prosumenci powinni dostać aneksy do umów, w których ta zmiana zostanie wprowadzano do ich rozliczeń z zakładami energetycznymi.

Pierwszym ważnym aspektem nowych przepisów, który generalnie należy uznać za zaletę zmian, jest pojawienie się w ustawie o OZE definicji prosumenta. Ta definicja z założenia rozszerza grono podmiotów, które będą mogły skorzystać z preferencyjnego systemu rozliczeń w postaci opustów, a także z dodatkowych preferencji administracyjnych na etapie inwestycyjnym i operacyjnym.

Teraz z preferencji przysługujących prosumentowi na etapie inwestycji i z przewidzianego dla niego systemu opustów mogą skorzystać już nie tylko gospodarstwa domowe, ale także inne rodzaje podmiotów tj. szkoły, kościoły, wspólnoty mieszkaniowe itp. Muszą one jednak posiadać umowę kompleksową, co w tym wypadku należy uznać za wadę nowelizacji.

Zgodnie z wpisaną do ustawy o OZE definicją prosumenta rozumie się przez niego „odbiorcę końcowego dokonującego zakupu energii elektrycznej na podstawie umowy kompleksowej, wytwarzającego energię elektryczną wyłącznie z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacji w celu jej zużycia na potrzeby własne, niezwiązane z wykonywaną działalnością gospodarczą regulowaną ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej”.

Definicja prosumenta nie obejmuje przedsiębiorców, którzy chcieliby zainstalować w swojej firmie mikroinstalację i korzystać z opustów. Jednak zgodnie z wyżej wymienioną definicją, odbiorcą uznanym za prosumenta może być osoba prowadząca działalność, ale montująca mikroinstalację na potrzeby własne, niezwiązane z działalnością gospodarczą.

Tymczasem wobec niejasnego brzmienia dotychczasowej wersji ustawy o OZE ta sytuacja nie była taka oczywista i pojawiły się przypadki odmowy przyłączenia mikroinstalacji w domach osób, które prowadziły swoją działalność gospodarczą nawet w innych miastach. Teraz podobny problem, wobec powyższego brzmienia definicji prosumenta, nie powinien już wystąpić.

Kolejna zaleta to kolejna nowa definicja. W ustawie o OZE pojawia się definicja magazynu energii rozumianego jako „wyodrębnione urządzenie lub zespół urządzeń służących do przechowywania energii w dowolnej postaci, niepowodujących emisji będących obciążeniem dla środowiska, w sposób pozwalający co najmniej na jej częściowe odzyskanie”.

Ważne jest wspomnienie, w kontekście magazynowania energii, w kolejnej z nowych definicji – hybrydowej instalacji odnawialnego źródła energii – że „taki zespół instalacji może być też wspomagany magazynem energii wytworzonej z tego zespołu i wówczas oddawana z niego energia elektryczna jest traktowana jako energia z odnawialnego źródła energii”.

Objęcie energii wyprodukowanej z OZE, a następnie oddanej z magazynu energii, definicją energii z odnawialnego źródła energii to ważny zapis ustawy, bez którego ta kwestia mogłaby być różnie interpretowana, pewnie często na niekorzyść producentów zielonej energii.

Magazynowanie energii to coraz istotniejsza dziedzina OZE, w tym segmentu prosumenckiego, a za rozwojem tej technologii i jej coraz ważniejszym miejscem na rynku powinny nadążać wprowadzane do polskiego prawa regulacje.

System opustów nowość w Polsce i na świecie

Wchodząca dzisiaj w życie nowelizacja ustawy o OZE wprowadza zupełnie nowe zasady rozliczeń prosumentów.

To, czy wprowadzany dzisiaj system opustów jest korzystniejszy od wpisanego wcześniej do ustawy o OZE systemu taryf gwarantowanych (który miał objąć mikroinstalacje o mocy do 10 kW), pozostaje kwestią sporną, a na ten temat padło już wiele argumentów przemawiających za przewagą taryf lub opustów. Faktem jest, że od 1 lipca br. prosumenci przyłączeni do sieci mogą funkcjonować tylko w systemie opustów.

Zaletą w przypadku tego systemu jest na pewno uwzględnienie rocznego okresu rozliczeń, chociaż nie do końca jest to tak oczywiste, jak mogliby oczekiwać tego uczestnicy rynku, ze względu na zapis mówiący o informowaniu prosumenta o ilości rozliczonej energii, zgodnie z okresami rozliczeniowymi przyjętymi w umowie kompleksowej.

Ściśle i precyzyjnie wskazany okres rozliczania energii ma szczególne znaczenie dla właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych, które produkują zdecydowanie więcej energii latem. Tymczasem w przypadku funkcjonującego w I połowie br. częściowego net-meteringu okresem rozliczenia było półrocze.

Kolejny plus to pochylenie się w nowelizacji ustawy o OZE nad ochroną prosumentów w kontekście problemów z zakładami energetycznymi, w przypadku których prosumenci mogą stać z góry na gorszej pozycji. Autorzy nowelizacji ustawy o OZE wpisali do niej regulacje mówiące o ochronie prosumentów w ramach przepisów konsumenckich.

W znowelizowanej ustawie czytamy, że „prosumentowi będącemu konsumentem w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny przysługuje prawo złożenia do przedsiębiorstwa energetycznego reklamacji dotyczącej przyłączenia mikroinstalacji, rozliczania i dystrybucji tej energii.”, a ponadto że „jeżeli przedsiębiorstwo energetyczne nie uwzględniło reklamacji prosumenta, prosument może wystąpić, w terminie 14 dni od dnia otrzymania powiadomienia o nieuwzględnieniu reklamacji, do sądu polubownego z wnioskiem o rozpatrzenie sporu w tym zakresie”.

Kolejna zaleta znowelizowanej ustawy to rezygnacja z kary za niezłożenie przez prosumentów kwartalnego sprawozdania o wyprodukowanej energii, która zgodnie z pierwotnie przyjętą wersją ustawy miała wynosić 1000 zł. Po wejściu w życie tego przepisu wielu prosumentów nie złożyło odpowiednich sprawozdań, narażając się na karę. Teraz, po wprowadzeniu nowelizacji, prosumenci nie muszą się obawiać nałożenia na nich takich kar.

Nowelizacja ustawy o OZE rozwiązuje też problem bilansowania handlowego energii z mikroinstalacji. Do tej pory prawo nie wyjaśniało tej kwestii, natomiast w wersji ustawy o OZE obowiązującej od 1 lipca br. znajdziemy zapis mówiący o tym, że „koszty bilansowania handlowego energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacjach (…) pokrywają w całości sprzedawcy zobowiązani”.

We wchodzącej dzisiaj w życie nowelizacji ustawy o OZE znajdziemy też zapis o bilansowaniu międzyfazowym, zgodnie z którym „sprzedawca (…) dokonuje rozliczenia ilości energii elektrycznej wprowadzonej i pobranej z sieci przez prosumenta, na podstawie wskazań urządzenia pomiarowo-rozliczeniowego dla danej mikroinstalacji, po uzyskaniu danych pomiarowych od operatora systemu dystrybucyjnego elektroenergetycznego, przekazanych przez tego operatora w taki sposób, aby ilość wprowadzonej i pobranej przez prosumenta energii była rozliczona po wcześniejszym sumarycznym bilansowaniu ilości energii z wszystkich faz dla trójfazowych mikroinstalacji”.

Dotychczas część prosumentów, w przypadku określonej konfiguracji instalacji fotowoltaicznych z domową instalacją elektryczną, nie mogło maksymalizować autokonsumpcji produkowanej przez nich energii, co de facto pogarszało efekt finansowy inwestycji w mikroinstalację. Część energii produkowanej przez niektórych prosumentów, którą mogli oni skonsumować sami, trafiała bowiem do sieci, podczas gdy jednocześnie i tak występował pobór energii od operatora. Tymczasem korzyść finansowa z oszczędności wynikającej z autokonsumpcji jest większa, i w nowym systemie opustów będzie również większa, niż korzyści wynikające z oddawania niewykorzystanej energii do sieci operatora.

Ta kwestia nie została poruszona wcześniej w ustawie o OZE, a brak rozwiązania problemu z bilansowaniem energii między fazami mógł prowadzić do zaniżania efektu finansowego generowanego przez prosumentów na autokonsumpcji.

Bilansowanie międzyfazowe zostało wpisane do nowelizacji ustawy o OZE, jednak – wbrew pierwotnemu brzmieniu zgłoszonej poprawki – ostatecznie tylko dla mikroinstalacji trójfazowych.

Ważne w końcu jest, że autorzy nowelizacji ustawy o OZE dostrzegli potrzebę określenia momentu rozpoczęcia produkcji energii. Zgodnie z wchodzącą dzisiaj w życie ustawą „przez datę wytworzenia po raz pierwszy energii elektrycznej z odnawialnego źródła energii rozumie się dzień, w którym energia elektryczna została po raz pierwszy wprowadzona do sieci dystrybucyjnej”.

Plusem jest także wyjaśnienie kwestii podatkowych.W artykule 4 ust. 9 nowelizacji z 22 czerwca 2016 r. czytamy, że w przypadku prosumentów wprowadzanie energii elektrycznej do sieci, a także pobieranie tej energii z sieci nie jest świadczeniem usług ani sprzedażą w rozumieniu ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2016 r. poz. 710), a w ust. 10. czytamy, że pobrana energia podlegająca rozliczeniu jest zużyciem energii wyprodukowanej przez danego prosumenta w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym.

Wady nowych regulacji dla prosumentów

W nowelizacji ustawy o OZE z 22 czerwca 2016 r. znajdziemy jednak również kontrowersyjne zapisy, w tym takie, które mogą zahamować rozwój części rynku prosumenckiego.

Przede wszystkim do wad nowelizacji możemy zaliczyć brak oceny skutków regulacji. Wiadomo, że to Ministerstwo Energii przygotowało tą nowelizację i powinno opracować do jej projektu tzw. ocenę skutków regulacji. Nie przedstawiono też prognoz rozwoju rynku, jakiego ME oczekuje po wprowadzonych regulacjach.

Wiceminister energii Andrzej Piotrowski szacował ostatnio, że dzięki nowemu systemowi opustów w Polsce będzie powstawać w skali roku ok. 50 – 100 tys. mikroinstalacji. To jednak prognoza obarczona dosyć dużą granicą błędu, a szczegółowej prognozy rozwoju rynku prosumenckiego w kolejnych latach nie znajdziemy ponadto w rządowych dokumentach.

Tym polski system wsparcia na pewno różni się np. od niemieckiego, gdzie autorzy niemieckiej ustawy o OZE planują najpierw, jaki efekt chcą osiągnąć nowym systemem wsparcia, a potem dostosowują wielkość wsparcia do bieżących efektów rozwoju rynku – oczywiście przy zachowaniu praw nabytych dla inwestorów, którzy uruchomili swoje instalacje wcześniej.

Autorzy nowelizacji ustawy o OZE, przynajmniej na obecnym etapie, nie poradzili sobie z kwestią objęcia definicją prosumenta również przedsiębiorców, którzy chcieliby eksploatować mikroinstalacje w swoich firmach, obniżając rachunki za energię dzięki autokonsumpcji, a jednocześnie objąć niewykorzystane nadwyżki systemem opustów. Przedsiębiorcom posiadającym mikroinstalacje pozostaje funkcjonujący wcześniej system ze sprzedażą nadwyżek za 100 proc. ceny URE.

Ministerstwo Energii tłumaczy, że taka sytuacja wynika z niewyjaśnionych kwestii podatkowych, zapewnia jednak, że w najbliższych miesiącach przygotuje kolejne regulacje zmieniające ten stan rzeczy.

Drugi poważny minus nowych regulacji to uniemożliwienie poszczególnym odbiorcom skorzystania z preferencji przewidzianych dla prosumentów (zgodnie z wpisaną do ustawy definicją prosumenta), jeśli nie posiadają oni umów kompleksowych. Skala zmian sprzedawcy energii jest w naszym kraju już dosyć znacząca, natomiast wpisana do ustawy o OZE definicja prosumenta może uniemożliwić rozwój znaczącego segmentu rynku i stawia na uprzywilejowanej pozycji koncerny sprzedające energię i jednocześnie posiadające na danym terenie sieci dystrybucyjne. 

W tej sytuacji bardzo istotną zmianą, jaką rząd powinien wprowadzić w ustawie Prawo energetyczne, jest nałożenie na OSD obowiązku zawierania umów kompleksowych, nawet w przypadku zmiany przez konsumenta dostawcy energii elektrycznej.  

Kolejny minus to brak rozliczenia nadwyżek energii pozostających po zbilansowaniu w ramach opustów. Zgodnie z brzmieniem art. 4 ust. 11 nowelizacji z 23 czerwca 2016 r., nadwyżką ilości energii elektrycznej wprowadzonej przez prosumenta do sieci wobec ilości energii pobranej przez niego z tej sieci dysponuje sprzedawca, co de facto oznacza w takiej sytuacji przekazanie operatorom darmowej energii.

Problemem jest także niejasna sytuacja prosumenta po upłynięciu okresu wsparcia. Według wstępnej propozycji Ministerstwa Energii okres wsparcia miał wynieść tylko 10 lat, co w większości przypadków oznaczałoby, że do jego zakończenia inwestycja w mikroinstalację jeszcze by się nie zwróciła. Jednak ostatecznie ME i posłowie procedujący nowelizację ustawy o OZE zgodzili się na przedłużenie tego okresu do 15 lat od momentu uruchomienia produkcji energii (ale nie dłużej niż do końca 2035 r.).

Mimo to, w ustawie o OZE pozostaje nierozwiązana kwestia tego, co stanie się z energią wprowadzaną do sieci przez prosumentów po wygaśnięciu systemu opustów.

Kolejna wada to objecie bilansowaniem międzyfazowym tylko mikroinstalacji  trójfazowych. Z tłumaczeń, które mogliśmy usłyszeć w Sejmie ze strony przedstawicieli Ministerstwa Energii wynika, że chodzi o promowanie nowoczesnych rozwiązań i zachęcenie do instalowania właśnie mikroinstalacji trójfazowych. Ponadto, nie wiadomo przynajmniej na razie, jak to bilansowanie będzie realizowane w praktyce i tutaj – podobnie jak w wielu innych obszarach rozliczeń prosumenckich – diabeł może tkwić w szczegółach.

Kolejna wada to w końcu brak podkreślenia w znowelizowanej ustawie o OZE niezmienności współczynników w ramach opustów w całym okresie wsparcia. Aby inwestor uzyskał pewność co do przyszłych korzyści finansowych, potrzebuje stałych reguł gry w długim okresie – takim, który przynajmniej zagwarantuje mu zwrot z inwestycji. Tutaj pojawiają się kolejne minusy nowych zasad.

W zakresie poprzednio proponowanego systemu wsparcia, czyli taryf gwarantowanych, ze strony Ministerstwa Gospodarki pojawiła się interpretacja sprzeczna z intencjami autorów tzw. poprawki prosumenckiej i podstawową zasadą systemu taryf gwarantowanych, funkcjonującą we wszystkich krajach, które wprowadziły ten system. Wobec braku jasnego określenia, że zmieniona taryfa ma obowiązywać tylko instalacje uruchomione po wprowadzeniu zmian, MG stwierdziło, że taryfę można zmienić także dla instalacji uruchomionych wcześniej.

Podobnego ryzyka zmiany zasad gry dla prosumentów, którzy już wcześniej zainwestowali swoje pieniądze, nie eliminują zasady systemu opustów. Ważne jest doprecyzowanie, że taki sam współczynnik opustów, działający w momencie uruchomienia instalacji, będzie obowiązywać w całym okresie wsparcia przewidzianym w ustawie, czyli przez 15 lat (ale nie dłużej niż do końca 2035 r.), a ewentualne zmiany współczynnika obejmą tylko instalacje uruchomione po wprowadzeniu tych zmian.

Potrzebna dobra wola Ministerstwa Energii

W nowelizacji ustawy o OZE wprowadzono już na etapie procedowania w Sejmie szereg dobrych poprawek, które z pewnością ułatwią życie prosumentom, nie mniej jednak część dobrych poprawek, zgłoszonych m.in. w Senacie przez opozycję, została odrzucona. 

Pośpiech, jaki towarzyszył procedowaniu nowelizacji ustawy o OZE, zwiększa ryzyko pojawienia się w niej regulacji niejasnych czy sprzecznych z innymi przepisami. 

Na obecnym etapie nadal pozostają niewiadomą szczegóły aneksów do umów, które operatorzy będą zawierać z prosumentami, aby wprowadzić do nich nowe zasady rozliczeń. Ważne, aby najmniejsi producenci zielonej energii mogli liczyć na wsparcie ze strony Ministerstwa Energii czy Urzędu Regulacji Energetyki, którego to wsparcia dotąd na polskim rynku OZE niejednokrotnie brakowało.

Ważne, aby już na etapie obowiązywania nowych regulacji i pierwszych rozliczeń, minusów nie przybywało, a także aby Ministerstwu Energii nie zabrakło woli do tego, aby szybko rozwiązać ewentualne problematyczne kwestie wsparcia dla właścicieli mikroinstalacji. W tym kontekście warto wspomnieć, że wcześniej zabrakło takiej dobrej woli Ministerstwu Gospodarki, które interpretowało na niekorzyść prosumentów (i wbrew autorom tzw. poprawki prosumenckiej) wątpliwości, które pojawiły się w zakresie wpisanego wcześniej do ustawy o OZE systemu taryf gwarantowanych. 

gramwzielone.pl 

Zobacz również

Komentarze (35)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
witek |
Czy mi się opłaci instalowac elektrownie sloneczna miesiecznie z uzywam pradu za 100 zl jaka wielka musze miec instalacje? 30kw wystarczy?
OZEman |
Do witek : Wal śmiało 300kw !
"stary" prosument |
Do Witek: Płać chłopie tą 100 miesięcznie a reszte przeznacz na browara:) I cóż począć.... i tacy się zdarzają
cyber |
jesli jestem przedsiebiorcą a firmę mam poza miejscem zamieszkania czy na budynku mieszkalnym moge zainstalowac pv do netmeteringu 0,8?
prosument |
co robic mam instalacje 3kw inwerter 2 kw a wedlug nowej nowelizacji bilansowanie trojfazowe pomocy:( jak to zrobic aby bylo dobrze
Bogaty |
Mam mercedesa klasy S, opłaca mi się dokupić masażer siedzenia? Pomocy!
Bogaty |
Mam mercedesa klasy S, opłaca mi się dokupić masażer siedzenia?
OZEman |
Do prosument: przepnij instalacje na 1f na której masz inwerter. Oczywiście rozsądnie. Możesz jeszcze z nimi powalczyć, bo w przepisach nie jest jasno sprecyzowane co to jest mikroinstalacja 3f. Skoro masz do rozdzielni poprowadzony przewód 3f to argumentuj, że bilansowanie ci się należy. Jak nie to tylko zostaje postraszenie dzielnicowym.
OZEman |
Do prosument: przepnij instalacje na 1f na której masz inwerter. Oczywiście rozsądnie. Możesz jeszcze z nimi powalczyć, bo w przepisach nie jest jasno sprecyzowane co to jest mikroinstalacja 3f. Skoro masz do rozdzielni poprowadzony przewód 3f to argumentuj, że bilansowanie ci się należy. Jak nie to tylko zostaje postraszenie dzielnicowym.
ZmieniamNickaCodziennie |
Do bogaty: nie opłaca ci się bo tam już taki jest. Więc nie masz mercedesa a już napewno nie S. Więc pier......sz bez sensu jak zresztą w innych postach.
suneko |
do witek.. każdemu rozsądnemu się opłaca ale tylko dobrze dobrana instlacja
Tomasz qw |
czyli jak dobrać jestem przedsiebiorcą z uzywam prąd w firmie płacąc ok 1000 miesiecznie a instalacje moge maksymalnie zalozyc 8,5 kw czy mi sie to opłaca? co z pradem produkowanym poza praca maszyn? co wy na to specjaliści???
aa |
@Tomasz qw.Ja mam na firmie 100%URE za wprowadzoną do sieci i "zielony certyfikat" za każdą wyprodukowaną (ok. 7,5 gr) ,ale nowe czyli od dzisiaj instalacje chyba już się na taki układ nie łapią-tylko aukcje-mogę się mylić.
krzysztof |
Tak naprawde to jedna wielka sciema takie sranie w banie , jakja moge odkupic moja wyprodukowana energie , ludzie co za kretynizm , ,mam fotowoltaike od 3lat, 10kw i wiem cos na ten temat,jedyna mozliwosc to latem uzyskac jaknajwiecej energi i ja wykorzystac a jak pomyslow jest wiele a reszta / jesen ,zima wiosna to wielka sciema z fotowoltaika , moze na tracerach/.To tyle dajcie sobie spokoj , wypieprzylem kupe kasy i zaluje , to nie kraj dla normalnych ludzi , zwykly ,,kowalski,, ma plakac , placic, placic i klaskac . Pozdrawiam Krzysztof
Andrzej z elektrycznysolar.pl |
@prosument Masz nadmiernie przewymiarowany generator PV aż o 50%, podczas gdy producenci falowników dopuszczają 20-25% max. Odpinasz zatem 2 moduły od falownika i dodajesz dwa mikroinwertery wpinajac je na dwie pozostałe fazy. Koszt operacji to niecałe 1 kzł, ale masz wszystko zgodnie ze sztuką oraz masz 3-fazową mikroinstalację jak wymaga Ustawodawca. Wydany 1kzł zwróci Ci się w postaci większej produkcji i legalnego bilansowania międzyfazowego. @krzysztof Pisząc, że fotowoltaika to ściema bo nie produkuje jesienią, zimą i wiosną możesz mieć pretensje do projektanta, który umieścił Twoje 10 kWp na północnej połaci dachu. W tym roku w maju, a maj to chyba wiosna, na terenie PL nasłonecznienie było lepsze niż w czerwcu. Twoja 'kupa kasy' też nie określa konkretnej kwoty za kWp, bo dla jednych będzie to 1000 zł, za które da się kupić jedynie dobry falownik, podczas gdy dla innych rozsądna granicą jest 4-5 tys. Jeżeli zaś zapłaciłeś powyżej 6 to możesz mieć pretensje wyłącznie do swojego doradcy finansowego, ale nie sądzę abyś miał takiego, podobnie jak nie miałeś dobrego projektanta i instalatora.
Samozatrudniony |
Mam PV na dachu domu w którym NIE PROWADZĘ DZIAŁANOŚCI Zatelefonowalem Do PGE Zamość z pytaniem o aneks do umowy w związku z nowa definicja prosumenta który umożliwi mi skorzystanie z opustow i Usłyszałem,ze aneksów nie będzie ,ze muszę wypowiedzieć stara ( podpisana 3 miesiące temu) umowę o sprzedaż energii z PV . Okres wypowiedzenia 6 miesięcy.
aa |
@Samozatrudniony .Bo ta jest dla nich korzyść.W moim przypadku wypowiedzieli mi umowę natychmiast (spore nadwyżki z free) i to też jest dla nich korzyść.Łebskie chłopaki.
Samozatrudniony |
@aa: czy to PGE zgodzili sie Ci skrócić wypowiedzenie umowy natychmiast? Napisałem prośbę by skrucili okres wypowiedzenia do jednego miesiąca.
aa |
@Samozatrudniony.Nie zrozumiałeś.Byłem zainteresowany poprzednią umową ( z racji dużych nadwyżek).To PGE natychmiast zmienia umowę bo te nadwyżki będą mieli za free.Ale już zmianę taryfy z G12w na G11 zaczynają opóźniać.Taki ciekawy układ-jak dla nich korzyść to zmiana natychmiastowa ( z dnia na dzień),jak coś z korzyścią dla odbiorcy to się nie da (bo umowa ,bo mają 60 dni itp).
moja elektrownia PV |
warto przeczytać: http ://natemat. pl/184005,zbudowal-na-podworku-elektrownie-sloneczna-a-dzis-walczy-przeciwko-ministrom-i-wielkim-spolkom-energetycznym
Piotr |
ale jest jeden duży plus bilansowania 0,8 : można śmiało robić ogrzewanie elektryczne:) i mieć rachunek 0zł:)
Msl |
Tyle krzyku wokół OZE i paneli słonecznych, że to nie stabilne źródła prądu itp. To dlaczego żaden Big Energy nie inwestuje w magazyny energii.... mogliby wtedy zarządzać tzw. niestabilną energią. A nie okradać Kowalskiego na 0,3 KW
Msl |
Tyle krzyku wokół OZE i paneli słonecznych, że to nie stabilne źródła prądu itp. To dlaczego żaden Big Energy nie inwestuje w magazyny energii.... mogliby wtedy zarządzać tzw. niestabilną energią. A nie okradać Kowalskiego na 0,3 KW
abc |
a czy to nie Lis jest wlascicielem natemat.pl ? Przeciez on wielokrotnie pokazal, ze nie jest obiektywny jako dziennikarz, a czasem mocno nagina prawde, wiec na Twoim miejscu to powolalbym sie na jakies RZETELNE zrodlo
gino |
net met 1 :0,8 ale 80% oddają nam wam nadwyzek z sieci magazynu , wiec za dnia tez macie z tego 10% wykorzystane i jest 85%-95% z produkcji pv, kolejni prosumenci sie uruchamiają na 2 kWp do 12 kWp dachowe i naziemne instalacji mikro
polak |
Przeczytałem tą ustawę i mi się śmiać chce rozwiązania czysto mafijne. Co to ma wspólnego z rynkiem. Nawet nie chce się tego bardzo komentować. Zawsze myślałem i głosowałem za pisem bo myślałem że w końcu ktoś normalny zacznie logicznie myśleć niestety takie samo bagno.
Chiki |
Zaczyna się problem: osoby posiadające innego sprzedawcę niż dystrybutora... Niestety na żadnych warunkach nie mogą wprowadzać energii do sieci:/ A co z uczciwą konkurencją? I czy "inni sprzedawcy" będą skłonni umarzać kary za wcześniejsze zrywanie umów w związku ze zmianą sytuacji prawnej?
Niezorientowany |
Mam pytanie czy jak zainwestuję w panele fotowoltaiczne w ramach projektu unijnego z Gminy to będę mógł liczyć na opusty 1:0,8 ?
wiesio |
nowa ustawa to dno. Miałem instalację przez trzy lata, nikomu nie zgłaszałem, licznik był indukcyjny trzyfazowy (taki z tarczą) jak pobierałem mniej niż produkowałem to po prostu się nie kręcił do tyłu bo ma blokadę, poza tym jak produkowałem tysiąc na jednej fazie a pobierałem tysiąc wat na innej, to licznik indukcyjny "bilansował" to automatycznie. Teraz założyli mi licznik elektroniczny. Oddawana energia "podbija" zużycie na moją niekorzyść, aby tak nie liczyło, muszę podpisać umowę nową po zgłoszeniu instalacji. Ta instalacja musi być trójfazowa a więc muszę zainwestować w przeróbkę instalacji aby korzystać z bilansowania międzyfazowego bo jak nie to jak oddam 1000 w jedną fazę a na innej pobiorę to muszę płacić tak czy siak żadnego opustu, dno, dno i jeszcze raz dno. Odpinam to w cholere od sieci, rozumiem że taki był zamysł pisuarów aby nikomu się to nie opłacało. Tylko polić wągiel w elektrowniach...
panajman |
Od 2 lat posiadam instalację PV 5.6kW .Do tej pory miałem opłaty gwarantowane , mniejsze lub większe. Teraz ma być 0.8 ale w systemie barterowym a nadwyżki po roku przepadają czyli de fakto ENERGA dostaje energię za darmo. W moim przypadku instalacja PV jest zainstalowana na domku letniskowym, który jest wykorzystywany sporadycznie, więc mam dużo nadwyżek. Nie pozostaje mi nic innego jak w okresie jesienno zimowym grzać powietrze. Jednak nie jest to ekonomicznie uzasadnione. Według mnie nadwyżki wytworzonej energii powinny być na koniec roku rozliczone w starym systemie a nie ulegały przedawnieniu i autodestrukcji. Przynajmniej w przypadku instalacji założonych przed wprowadzeniem nowych przepisów gdyż posiadając tę wiedzę inaczej bym zaplanował tą inwestycję.
mm |
Bardzo dobre rozwiązanie tylko tę energię wyprodukowaną w nadmiarze trzeba odpowiednio zarządzać i wtedy możemy liczyć na zysk .
mm |
Bardzo dobre rozwiązanie tylko tę energię wyprodukowaną w nadmiarze trzeba odpowiednio zarządzać i wtedy możemy liczyć na zysk .Spokojnie możemy dołożyć np: ogżewanie elektryczne lub wiele innych rozwiązań co skutkuje znacznie większymi oszczędnościami.
mm |
Ten artykuł troszeczkę jest polityczny .
Darek |
Czy jest możliwość ,aby nadwyżki z energii były kompensowane na innym rachunku (posiadam dom ,i mieszkanie )
Prow |
Ludzie. Dajcie sobie święty spokój z instalacją fotovoltaiczną. Nadwyżka dotyczy tylko 3-4 miesięcy w roku- jak dobrze świeci . Korzyści są małe w stosunku do nakładów. Amortyzacja instalacji według mnie to 15-20 lat. System rozliczeń jest tak zrobiony ,że zawsze bity jest prosument. Nie ma możliwości weryfikacji prawidłowości naliczeń przez tzw.liczniki inteligentne. Chcesz mniej płacić to oszczędzaj (energooszczędne AGD, żarówki itp.). Instalacje wytwarzają 60% tego co ci podają w prognozach. Ktoś tu napisał: "wielka ściema" i to jest najtrafniejsza ocena.

Giełda OZE

Kancelaria kupi projekty dla klienta- dużej korporacji PV

Kupimy projekty PV o mocy od 0.8-1 MW tylko (!) po aukcji . Oferty przyjmujemy tylko od właścicieli czytaj dalej...

Sprzedam projekty pV

Posiadamy projekty pV w różnej fazie rozwoju, poszukujemy inwestora zainteresowanego nawiązaniem wsp czytaj dalej...

Poszukujemy inwestorów do współpracy przy realizacji projektówPV

Poszukujemy inwestorów chcących uczestniczyć w realizacji projektów PV na aukcje w roku 2019-2020 po czytaj dalej...

Finansowanie farm PV oraz wiatrowych z wygranymi aukcjami.

Katana Konsulting zaprasza Inwestorów kupujących gotowe projekty OZE z wygranymi aukcjami do aplikow czytaj dalej...