Minister energii: nowelizacja ustawy o OZE będzie rewolucją dla rynku

Minister energii: nowelizacja ustawy o OZE będzie rewolucją dla rynku
Minister energii Krzysztof Tchórzewski. Fot. MMC Polska

Nie jesteśmy jeszcze gotowi na przedstawienie konkretnych mechanizmów i rozwiązań wprowadzanych do projektu ustawy. Gdybyśmy byli, to projekt byłby już co najmniej na etapie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jednak ta nowelizacja będzie sporą rewolucją dla rynku zapewnia w wywiadzie dla Rzeczpospolitej minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Minister Tchórzewski tłumaczy w wywiadzie dla Rzeczpospolitej powody opóźnienia o pół roku wdrożenia nowego systemu wsparcia dla energetyki odnawialnej, zapewniając, że „priorytetem jest wypełnienie przez Polskę unijnego celu w zakresie OZE do 2020 r., a z drugiej strony skoro w projekty angażują się także prywatni inwestorzy, to muszą się one ekonomicznie spinać”.

Dziś mamy 5 tys. MW zainstalowanych w energetyce wiatrowej, ale ze względu na małą wietrzność w naszym kraju nie poprawiają one sytuacji w bilansie energetycznym. Tak było w sierpniu ubiegłego roku. Dlatego trzeba równolegle budować megawaty konwencjonalne zabezpieczające niestabilne moce odnawialne, co podraża koszty systemu (…). Bowiem de facto nowy system w 90 proc. przypadków dawałby szansę na 15-letnie aukcje dla kolejnych elektrowni wiatrowych, które są potrzebne ale zaniedbaliśmy w Polsce budowę elektrowni biogazowych – „RZ” cytuje szefa resortu energii.

REKLAMA

Krzysztof Tchórzewski zapewnia, że w zakresie OZE chce wrócić do rozwoju elektrowni biogazowych, „gdyż są one bardziej stabilne” i których w jego opinii powinno powstać do 2025 r. około 1000. Jego zdaniem „to one powinny być rezerwą dla wiatraków, bo w każdej chwili można je wyłączyć i włączyć. Dodaje, że „takie inwestycje to także rozwój regionu ze względu na miejsce pracy, jakie oferują (…) biogazownie mogą powstać w takich miejscach, gdzie jest wysokie bezrobocie lub jest znacząca koncentracja hodowli” (za „RZ”).

W zakresie energetyki wiatrowej Krzysztof Tchórzewski zapewnia, że „na pewno tam, gdzie są miejsca o dobrej wietrzności będziemy pilotować duże inwestycje wiatrakowe”. Ocenia, że „na lądzie są jeszcze kompletnie niezagospodarowane miejsca  np. Bieszczady”. Rozwój farm wiatrowych w takich regionach w jego opinii będzie jednak wymagał wzmocnienia sieci w tej części kraju.

Zapewnia też o wsparciu dla energetyki wiatrowej na morzu, gdzie – jak ocenia – „efekt jest o 50 proc. lepszy niż na lądzie”, a energetyka wiatrowa na morzu jest jego zdaniem „jedną z ważniejszych kwestii do rozwiązania z punktu widzenia wypełnienia naszego celu w OZE do 2020 r.”.

REKLAMA

Pod tym względem możemy korzystać z doświadczeń Niemców czy Duńczyków, którzy dziś demontują turbiny na lądzie i stawiają je na morzu – ocenia minister energii.

W kwestii energetyki prosumenckiej minister Tchórzewski zapewnia, że chce, aby instalacje prosumenckie się rozwijały, a celem prosumentów powinno być – jak zaznacza – „produkowanie energii na użytek własny, a nie na sprzedaż”.

Chcemy zostawić taryfy gwarantowane, ale będą się one odnosiły do cen obowiązujących w zakresie energii odnawialnej np. opłaty zastępczej OZE, i nie będą gwarantowane przez okres 15 lat. Co więcej sprzedawać z taką dotacją będzie można tylko nadwyżki, przy czym dla każdego prosumenta określony zostanie wskaźnik mocy na własne potrzeby – „RZ” cytuje szefa resortu energii.

Jak informuje minister Tchórzewski, problemami rynku OZE w resorcie energii ma się zająć minister Andrzej Piotrowski. 

Link do wywiadu Rzeczpospolitej z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim. 

gramwzielone.pl