Ten dokument może pokrzyżować plany budowy wiatraków na Bałtyku

Ten dokument może pokrzyżować plany budowy wiatraków na Bałtyku
Vattenfall press
REKLAMA

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej zabrało głos w sprawie projektu Planu zagospodarowania przestrzennego Polskich Obszarów Morskich. Kształt przyszłego PZPPOM jest niezwykle istotny z powodu decydującego wpływu, jaki będzie wywierał na możliwości wykorzystywania gospodarczego polskich obszarów morskich, szczególnie w zakresie morskiej energetyki wiatrowej komentuje PSEW.

PSEW pdokreśla zmnejszenie w najnowszym projekcie Planu zagospodarowania przestrzennego Polskich Obszarów Morskich w skali 1:200 000 (PZPPOM, wersja v0) obszarów pod „pozyskiwanie energii odnawialnej” w stosunku do wstępnego projektu planu z września 2017 r.

Autorzy nowej wersji planu nie uwzględnili postulatów PSEW o przeznaczenie akwenów P-10, P-11 i P-15, a także część obszaru P-2, wyznaczonych we wstępnym projekcie planu jako potencjalnych obszarów dla rozwoju MEW.

Chcieliśmy przypomnieć, że konieczność rozwoju tej gałęzi przemysłu została podkreślona w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, która stanowi najważniejszy dokument strategiczny dotyczący zagospodarowania przestrzennego, będąc jednocześnie częścią nowego systemu zarządzania rozwojem Polski. KPZK 2030 wraz z długo- i średniookresową Strategią Rozwoju Kraju oraz z dziewięcioma strategiami zintegrowanymi prezentują, wedle zamysłu Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, spójną wizję rozwoju Polski – czytamy w stanowiski Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma zgodnie z treścią KPZK 2030 stanowić element dywersyfikacji zaopatrzenia w surowce dla produkcji energii elektrycznej (s. 21) oraz przeciwdziałania zagrożeniu utraty bezpieczeństwa energetycznego, w tym poprawy bezpieczeństwa zasilania dużych miast oraz Polski Północnej (s. 142 i 151) – zaznacza PSEW.

Stowarzyszenie podkreśla ponadto, że zastrzeżenia inwestorów budzi również wyznaczenie w akwenie 45e i 46e (pozyskiwanie energii odnawialnej) korytarza transportowego dla jednostek pływających powyżej 50 metrów, przy czym brakuje górnej granicy długości jednostki, co oznacza teoretyczną możliwość wpływania bardzo dużych jednostek na tereny MFW (np. przy niskiej widoczności), a to może tworzyć ryzyko potencjalnych szkód dla inwestorów.

Nieprecyzyjny charakter ma także postanowienie o 100 m strefie bezpieczeństwa wokół elektrowni wiatrowych usytuowanych w polach 44e, 45e, 46e oraz 60e planu, gdyż nie wiadomo, czy chodzi o cały zespół wiatraków czy o pojedyncze turbiny. Wydaje nam się, że projektodawca zdaje się iść w kierunku lepszej pływalności dla rybaków na tych akwenach kosztem bezpieczeństwa MFW – pisze Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.

Chcieliśmy ponadto zwrócić uwagę, że niektóre trasy przepływowe wchodzą w kolizję z obszarami objętymi już wydanymi PSzW (m.in. odsunięto linię zabudowy od granicy określonej w decyzji nr MFW/2a/13 z dnia 29 kwietnia 2013r. do wyznaczonej linii T (akwen 46e), dla zapewnienia bezpieczeństwa nawigacyjnego, co w przypadku całkowitego lub częściowego uniemożliwienia budowy farmy będzie oznaczać naruszenie konstytucyjnej zasady ochrony praw nabytych i stanowić podstawę dochodzenia odszkodowania od Skarbu Państwa – dodaje.

PSEW zaznacza, że PsZW zgodnie z art. 27b ust. 3 ustawy  o obszarach morskich określa warunki korzystania z obszaru objętego pozwoleniem przez podmiot wskazany w pozwoleniu i przyznaje tym podmiotom prawo korzystania z tego obszaru zgodnie  z warunkami określonymi w tym pozwoleniu.

Również wysokość opłat, jakie inwestor zobowiązany jest ponieść na etapie opłacenia PSzw, ma potwierdzać ich istotny charakter w ramach całej inwestycji.  Ponadto, niemożność budowy morskich farm wiatrowych, wynikająca z w/w ograniczenia, pociągnie za sobą straty dla budżetu państwa. Przykładowo, zgodnie z art. 27b ust. 1 ustawy o obszarach mrskich RP wydane PSzW w wyłącznej strefie ekonomicznej narzuca opłatę w wysokości 1 proc. wartości planowanego przedsięwzięcia – czytamy w stanowisku PSEW.

PSEW wnioskuje, że ponieważ wartość wszystkich projektów MFW procedowanych obecnie na Bałtyku opiewa na kwotę kilkudziesięciu miliardów zł, budżet może stracić kilkaset milionów wyłącznie z tytułu braku realizacji PSZW i braku wniesienia wskazanej opłaty (poza jej ułamkiem wniesionym dotychczas), a należy do tego doliczyć również inne przychody dla Skarbu Państwa płynące z morskich farm wiatrowych oraz cały łańcuch dostaw i przyszły wpływ inwestycji  na gospodarkę.

Stowarzyszenie wylicza też kolejne potencjalne ograniczenia dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej.

Dla każdej inwestycji w akwenach 14E, 43E. 45E, 46E i 60E autorzy planu wprowadzają obowiązek opracowania, przed wydaniem pozwolenia na budowę, zasad prowadzenia rybołówstwa na obszarze morskich farm wiatrowych w porozumieniu ze stroną społeczną. Zasady mają być opracowane w zespole koordynowanym przez Ministra właściwego
ds. rybołówstwa.

Problemy negocjacyjne mogą w konsekwencji uniemożliwić uzyskanie pozwolenia na budowę. Zamiast ustanowienia precyzyjnych uwarunkowań, gwarantujących pewność inwestycyjną. Autorzy projektu uchylają się od odpowiedzialności, przesuwając na przedsiębiorców ciężar decyzji i prowadzenia rokowań ze stroną społeczną. Inwestorzy będą musieli uwzględnić w raportach oddziaływania dla inwestycji zasoby ryb ważnych dla rybołówstwa w danym akwenie (akweny 14E, 43E, 45E, 46E, aspekt tzw. „ryby przemysłowej”), w związku z ewentualnie istniejącymi na tym obszarze dobrymi warunkami dla rozrodu ryb. Projektodawcy nie podają jednocześnie wytycznych, według jakich należy przeprowadzić weryfikację tego typu zasobów – czytamy w stanowisku PSEW.

Ponadto, jeżeli badania geologiczne dna wykażą obecność kopalin, to inwestor musi wykonać inwestycję w taki sposób, aby umożliwić przyszłe wydobycie. Oznacza to potencjalnie znaczne zwiększenie przyszłych nakładów inwestycyjnych, zwłaszcza w wypadku konieczności zbudowania np. pływających farm wiatrowych. 

Bez podawania uzasadnienia przeniesiono obszary migracyjne, prace realizacyjne będą poważnie spowolnione przez konieczność wstrzymania budowy na okresy tarła i falowania – pozostaje tylko kilka miesięcy w roku na realizację inwestycji – wylicza PSEW.

Stowarzyszenie reprezentujące sektor wiatrowy zauważa ponadto, że wyznaczenie pod-akwenów infrastruktury technicznej służącej do przyłączenia MFW do KSE ogranicza (np. trasy przebiegu kabli) de facto przyszłe możliwości wyprowadzania mocy MFW, gdyż obecnie inwestorzy nie mają jeszcze możliwości wskazania konkretnych przebiegów infrastruktury przyłączeniowej do przesyłu energii pozyskiwanej z morskich farm wiatrowych na ląd. Przebieg tras kablowych jest bowiem uzależniony od udzielenia warunków przyłączenia przez PSE i wskazanych w nich miejsc przyłączenia na lądzie.

PSEW wskazuje też na jego zdaniem niejasny charakter zonowiązania inwestora do rekultywacji terenów morskich. – Po pierwsze brakuje precyzyjnych wytycznych, co rozumieją projektodawcy pod pojęciem rekultywacji (czy np. oznacza zarybianie innych rejonów morza?) oraz w jaki sposób ten obowiązek przywrócenia równowagi w ekosystemie będzie weryfikowany – czytamy w stanowisku Stowarzyszenia.

Prosimy o uwzględnienie niniejszych postulatów w dalszych pracach nad PZPPOM. Jednocześnie wyrażamy nadzieję na dalszy, równie otwarty na konsultacje tryb procedowania nad PZPPOM, w którym nasze stowarzyszenie chętnie weźmie udział, oferując możliwe wsparcie  ze strony swojej oraz stowarzyszonych podmiotów. Jesteśmy przekonani, że słusznie przyjęty tryb otwartych konsultacji tego kluczowego dokumentu finalnie przyczyni się do jego wysokiej wartości,  a także zaowocuje wypracowaniem możliwie jak najmniej kontrowersyjnych, powszechnie akceptowanych rozwiązań, które przełożą się na późniejszą przemyślaną i uporządkowaną gospodarkę obszarami morskimi realizowaną w oparciu o finalnie przyjęty kształt PZPPOM – konkluduje Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.

gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

Zobacz również

Komentarze (10)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Olo |
Wiatr (nawet w wersji off shore) bez równoczesnych inwestycji w wielkie magazyny energii typu elektrownie szczytowo-pompowe to problematyczna i mało interesująca inwestycja z punktu widzenia państwa.
X |
@Olo, w takim razie wytłumacz proszę dlaczego PGE tak się ślini na okoliczność nabycia akcji Polenergii?
Oz |
Slini się bo dobrze wie że ten projekt prędzej czy później wypali w powiązaniu z Equinorem i od tego nie ma odwrotu a wtedy Kulczyk ubije dobry deal i co najważniejsze Co mu zrobią? Odpowiem nic mu nie zrobią PGE boli fakt że nie mogą tego kontrolować w żaden sposób. Czy z punktu widzenia Państwa jest to interesująca inwestycja jest inną kwestią ważne że ci co to pobudują z ich punktu widzenia zarobią...
SPS |
@ Olo: Polska ma tak nikły udział OZE w całkowitym miksie mocy, że jeszcze długo żadne niesterowalne źródła odnawialne nie będą stanowiły problemu dla sieci. A państwo powinno być żywo zainteresowane wsparciem tego projektu jeśli nie chcemy już wkrótce (2020!) płacić żywą gotówką za transfery statyczne i de facto finansować źródeł OZE u... naszych sąsiadów!
MojaPV |
Gdzie kasa tam zaraz lobbying PSEW
PV |
@MojaTVP niesamowite odkrycie! psew popiera wiatraki?!
TwojaTV |
tam gdzie kasa podatnika zaraz złodzieje (PiSs) i jego płatne przygłupy (MojaPV)
elektryk |
@SPS - nawet nie masz pojęcia jak bardzo się mylisz. Wiatr już kilka razy zagroził stabilności KSE, poczytaj choćby to: https://wysokienapiecie.pl/1971-historyczny-rekord-wiatraki-dostarczyly-1-3-energii-w-polsce/ a bywało jeszcze gorzej (np. 23 czerwca 2015 gdy wiatraki generowały mniej niż 50 MW przy temperaturach w kraju rzędu 32-35*C i system się prawie zawalił
SPS |
@elektryk: w Niemczech jest ok 55GW w wietrze z ok. 205GW całkowitej mocy instalacji (26%), w Danii 5.3GW z ok 14GW jest w wietrze (37%), w Hiszpanii 23GW z ok. 100GW (23%), w Polsce niecałe 6GW na ok 44GW całkowitej mocy (13%). Nie widzę żeby duży udział el. wiatrowych miał destrukcyjny wpływ na systemy krajów które mają go 2-3 razy więcej od PL. Jeśli w kraju są jakieś problemy przy dużej generacji to raczej jest to wina dziadowskiego systemu przesyłu i to chyba tu trzeba by coś poprawić, co nie? Zresztą samo PSE twierdzi, że w systemie (nawet takim jaki jest) ciągle jest miejsce na dodatkowe 2-3GW wiatraków (patrz ten sam artykuł). To że przy upałach system ledwo zipie załatwia się przez odpowiedni miks el. wiatrowych, PV i innych elestycznych źródeł (np. el. gazowych).
TwojaTVP |
elekryk, sprawdziłeś już te BMy w rozdzielni na PGR?:) nie? to won do roboty :)

Giełda OZE

Sprzedam projekty elektrowni wiatrowych do 2MW

Sprzedam projekty elektrowni wiatrowych do 2MW. Można stawiać turbiny nowe, lub używane. Krótkie pr czytaj dalej...

szukamy ekipy montaż instalacji PV pod Koninem

Szukamy doświadczonej ekipy do montażu mikro instalacji fotowoltaiki na terenie Konina między Poznan czytaj dalej...

szukamy podwykonawców instalacji fotowoltaliki

Szukamy doświadczonych samodzielnych ekip, podwykonawców instalacji PV najlepiej z okolic Łodzi, War czytaj dalej...

Poszukiwani dyrektorzy placówek bankowych do projektów OZE.

Katana Konsulting zaprasza do współpracy przy finansowaniu pomostowym projektów OZE dla naszych Klie czytaj dalej...