Kryzys w polskich wiatrakach trwa. 70 proc. notuje straty

Kryzys w polskich wiatrakach trwa. 70 proc. notuje straty
Tomasz Podgajniak, Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej. Fot. Newseria
REKLAMA

Nowy system wsparcia dla biogazowni rolniczych uratował tę branżę przed falą upadłości. Za to z początkiem stycznia 2018 roku doszło do pierwszego od lat bankructwa farmy wiatrowej w Polsce. Sytuacja energetyki wiatrowej jest bardzo zła, głównie ze względu na drastyczny spadek cen zielonych certyfikatów i dodatkowy podatek, nałożony w ramach tzw. ustawy antywiatrakowej. Obecna sytuacja w OZE to przestroga dla prywatnych inwestorów, którzy przez ostatnie lata borykali się z niestabilnością polskiego prawa.

 Sytuacja branży OZE w Polsce nie jest dobra, choć oczywiście w różnych sektorach mamy inną sytuację. W tej chwili najlepiej miewa się sektor biogazu rolniczego, który został uratowany przed katastrofą dzięki wprowadzeniu dla niego osobnego systemu wsparcia, tzw. błękitnych certyfikatów. To spowodowało, że setka działających w Polsce biogazowni złapała oddech – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Podgajniak, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej i Rozproszonej.

Obowiązek zakupu błękitnych certyfikatów – przyznawanych za zakup energii elektrycznej pochodzącej z biogazowni rolniczych – wprowadziła nowelizacja ustawy o OZE, która weszła w życie w lipcu 2016 roku. Nowy system wsparcia miał poprawić sytuację finansową biogazowni, z których wiele znalazło się na skraju bankructwa przez spadek cen zielonych certyfikatów.

Wiceprezes PIGEOR ocenia, że nowe świadectwa pochodzenia dla energii z biogazowni rolniczych odniosły skutek i uratowały branżę przed falą upadłości. Z drugiej strony w Polsce wciąż jest ich niewiele. Dla porównania, w Niemczech, porównywalnych pod względem wielkości areału rolniczego, działa ich około 8 tys.

Biogazownie – obok spalarni biomasy i energetyki wiatrowej – miały się przyczynić do osiągnięcia w Polsce wymaganego przez Komisję Europejska 20-proc. poziomu OZE do 2020 roku. Jednak sytuacja dwóch pozostałych branż jest nie najlepsza – z poważnym kryzysem mierzy się zwłaszcza energetyka wiatrowa.

– Są dwa czynniki, które spowodowały tę zapaść finansową: pierwszym jest spadek cen certyfikatów, które do tej pory stanowiły dodatkową dopłatę w stosunku do wpływów za energię sprzedawaną do systemu. Te certyfikaty z poziomu ponad 250–270 zł spadły aktualnie do 45 zł. To mniej niż wynosi dodatkowy podatek, który został nałożony na elektrownie wiatrowe w związku z ustawą odległościową. Dziś wynosi on przeciętnie 50–70 zł na 1 MWh w zależności od wietrzności terenu, a za certyfikat można dostać 45 zł, czyli państwo nie tyle wspiera, ile zabiera nawet to, co drugą ręką postanowiło przyznać – mówi Tomasz Podgajniak.

Obecną sytuację w energetyce wiatrowej wiceprezes PIGEOR ocenia jako katastrofalną, podkreślając że 70 proc. instalacji wiatrowych wykazuje straty.

 Myślę, że i tak jest to rachunek zaniżony, bo w pozostałych 30 proc. mieści się grupa przedsiębiorców, która dostała spore dotacje inwestycyjne. Oni nie ponoszą kosztów kapitałowych. Jeszcze większa jest grupa tych, którzy sprowadzili do Polski tzw. demobil, czyli wiatraki demontowane w innych krajach. Oni ponoszą tylko koszty obsługi, bilansowania, a to daje się zapewne pokryć z przychodów uzyskiwanych za energię elektryczną – wyjaśnia Tomasz Podgajniak.

Na początku stycznia miała miejsce pierwsza od lat upadłość farmy wiatrowej, należącej do brytyjskiego funduszu inwestycyjnego Impax. Instalacja o mocy 6 MW, wybudowana w 2010 roku kosztem 37 mln zł, może zostać przejęta za ułamek wartości (2,8 mln zł) przez spółkę Polenergia.

 Majątek może zostać przejęty za 10 proc. wartości inwestycji. To naprawdę żałosny pieniądz, a i tak kupujący zastrzegł, że może się wycofać z umowy, jeżeli nie uda mu się odzyskać koncesji na prowadzenie działalności. Takich sytuacji się spodziewaliśmy, protestując przeciwko zmianom wprowadzanym w przypisach – mówi Tomasz Podgajniak.

Wiceprezes PIGEOR ocenia, że nawet gdyby zmieniła się sytuacja na rynku certyfikatów, to przy obecnych przepisach na lądzie i tak nie powstaną nowe elektrownie wiatrowe. Ustawa antywiatrakowa, która obowiązuje od lipca 2016 roku, wprowadziła bardzo restrykcyjne warunki dotyczące lokalizowania takich instalacji.  

 To strzelanie sobie w stopę, ponieważ energetyka wiatrowa jest dzisiaj najtańsza, a za moment będzie drugą w kolejności – po fotowoltaice, która notuje tak szybkie spadki cen instalacji, że stanie się konkurencyjna dla każdej innej formy energii. Myślę, że to będzie rewolucja, przynajmniej jeżeli chodzi o sektor prosumencki – spotkamy się z zupełnie innymi warunkami dla funkcjonowania dużej energetyki konwencjonalnej. Ona straci za moment istotną pulę klientów, którzy po prostu „zagłosują nogami” i pójdą w zupełnie inną stronę – mówi Tomasz Podgajniak.

Wiceprezes PIGEOR zwraca też uwagę na to, że współspalanie – sektor bardzo dynamicznie rozwijający się do tej pory – praktycznie przestał produkować, bo przy obecnej cenie certyfikatów jest to zupełnie nieopłacalne. Działają jeszcze jednostki biomasowe, które dostały dotacje z funduszy unijnych lub krajowych z NFOŚ i muszą pracować, bo w przeciwnym razie musiałyby zwrócić wsparcie. Ale i one notują straty – chyba że są to elektrociepłownie komunalne, które zarabiają jeszcze na sprzedaży ciepła i pracują tylko w sezonie grzewczym.

– Mamy do czynienia z próbą ręcznego ratowania czegoś, co jest nie do uratowania, czyli węgla. Ta próba skończy się katastrofą. Z punktu widzenia polskiej gospodarki również będziemy mieć sytuację katastrofalną. Za moment będziemy mieć najdroższą energię w regionie, a to znaczy, że konkurencyjność polskich przedsiębiorstw spadnie dramatycznie. Nie mamy już taniej siły roboczej, a do tego dojdzie jeszcze droga energia – prognozuje Tomasz Podgajniak.

Wiceprezes PIGEOR ocenia, że podkreśla też, że obecna sytuacja w sektorze OZE to bardzo zły sygnał i przestroga na przyszłość dla prywatnych inwestorów, którzy inwestowali i budowali w Polsce energetykę wiatrową od podstaw, a przez ostatnie lata borykali się z niestabilnością polskiego prawa.

– Państwo zaprosiło polskich i zagranicznych inwestorów, żeby budowali potencjał wiatrowy praktycznie od zera. W 2005 roku było 80 MW zainstalowanej mocy, a w 2015 roku już ponad 4,5 tys. MW, więc w ciągu 10 lat moce zainstalowane zwiększono pięćdziesięciokrotnie. Teraz państwo mówi: „dobrze, zaryzykowaliście – to wasz problem, ale my wam to teraz zabierzemy, nakładając drakońskie podatki i obniżając dochody”. To jest katastrofa, której ja nie jestem w stanie zrozumieć – podkreśla Tomasz Podgajniak. 

Newseria

Zobacz również

Komentarze (60)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
laik fotowoltaik |
Stąpanie po polu minowym jest o tyle bezpieczne, że czasem jest ono ogrodzone i oznaczone. Wiemy, że jest. Prowadzenie biznesu w Polsce przypomina ciągły spacer po zaminowanym i nie oznakowanym terenie. W końcu wg. państwa działalność gospodarcza jest co do zasady obciążona ryzykiem. Teraz jest etap uszczelniania. Potem będzie reforma. Konstytucja dla biznesu. Ułatwienia w jednym okienku. Ulgi. Dotacje. Jedna specjalna strefa ekonomiczna. Itp. Na koniec ostatniemu kapitaliście zrobi się pogrzeb z honorami.
Kujawiak |
Ja jestem jednym z tych biedaków co ściągneli demobil z Niemiec. Dlaczego? Bo jestem rolnikiem i stawiałem turbiny na własnej ziemi, i nic innego by nie dało się zainstalować na niestabilnej linii SN przebiegającej przez moje działki. Poza tym na nic innego bank nie dał by mi kredytu, bo nie należę do grona ludzi co dostali dotacje. Z roku na rok jest coraz gorzej. Od trzech lat już dopłacam co kwartał do rat kredytu z własnej kieszeni. Bo muszę, bo zabezpieczeniem jest ziemia, stąd i gospodarstwo. Przez to przestałem całkowicie inwestować w swoje gospodarstwo. Niedawno byłem zmuszony podpisać nową umowę z Energą. I tak w wietrzny styczeń dostałem 10% mniej za energię, nie wspominając o nowym sposobie rozliczenia, większej opłacie za bilansowanie handlowe. Świadectwa nie są już jakimkolwiek wsparciem w tym biznesie. Bo wszystko idzie na podatki. Tak jakby inni jestem zmuszony do serwisowania turbin na własną rękę. Nawet nie jestem w połowie spłaty kredytu. Nie wiem jak długo jeszcze tak będę mógł żyć. Bo już mam ponad 56 lat. I gdyby nie to, że mam dzieci i wnuki to bym skończył powieszony na drzewie tak jak kilku właścicieli z okolic Kujaw i Pomorza. I to wszystko, bo zaufałem Lechowi Kaczyńskiemu i Waldemarowi Pawlakowi, że to jest przyszłość nowoczesnej wsi.
MojaPV |
Zdziwienie takim stanem rzeczy owszem mogą wykazywać kadry kształcone w Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej i długoletni członkowie PZPR. Za dawnych "dobrych" czasów sytuacja nie do pomyślenia.
Kujawiak |
@mojapv nie do pomyślenia jest to, że oszukałeś tylu ludzi i nadal jesteś na wolności. Nie do pomyślenia jest to, że tu się udzielasz.
TobiSHOW |
Witczak złodzieju zamknij lepiej jadaczke bo ci twoi koledzy z PZPR nawet nie pomoga.
Ksiądz_PIS |
HAHA wiatrakowe trolle PIS wam pokazał gdzie wasze miejsce w szeregu! :)
Wiatrakowiec |
Ja pamietam jak zaczela sie zadyma z ustawa odleglosciowa ... wiedzialem ze pokoleji PIS wykonczy wszystko i wszystkich , OZE, szkolnictwo, TK, sady , OC 100% w gore itd a my glupi narod mysli ze to nas nigdy nie dosiegnie dosiegnie wczesniej czy puzniej i tu niech nikt sie nie ludzi ze bedzie inaczej !!!!!!!! Tylko te 500+ ciagnie ten zaklamany PIS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
rolnicy gm.ustka |
Panie Pogajniak traktujecie rolnikow jak bydlo ,bo bydlo nie potrafi sie bronic .Wasza branza na wsi wszystkich ze soba skluca ,a najlepiej lowi sie ryby w metnej wodzie .Stawialiscie wiatraki w skandalicznej atmoswerze lamania prawa wspolnie z wojtami gmin co udowodnil raport NIK i liczne procesy sadowe. Nie bardzo rozumiem skad ten panski lament i skomlenie z niedawnego bohatera taki upadek, Przecierz branza wiatrowa czesto budowala na wlasna odpowiedzialnosc nie zgodnie z prawem . My mieszkamy pod wiatrakami ,a pan gdzie ??? Morze kupi pan dzialke pod wiatrakiem, na dom dla wnusi,wnusia???. ZAPRASZAMY NAPEWNO BEDZIE TANIO !!!!
zawiatrakowani |
Wiatrakowiec szkoda ze ciebie jeszcze pis nie wykonczyl pewnie jestes nastepny po Gawlowskim ,ktory z takim pswieceniem okradal nas Polski.GRATULUJE!!!
zawiatrakowani |
GAWLOWSKI OKRADAL NAS OCZYWISCIE DLA "POLSKI"
zawiatrakowani |
GAWLOWSKI OKRADAL NAS OCZYWISCIE DLA "POLSKI"
Wiatrakowiec |
zebys ty wiedzial jakie PIS ma plany chociaz odnosnie szkolnictwa to bys juz dawno spier... z tego Kraju !!! do szkol wroci rosyjski, w historii o kaczynskim ... dobrze ze ja juz ma dzieci odchowane i na ten syf bede juz patrzyl inaczej ALE napewno ze smutkiem :(
Wiatrakowiec |
zawiatrakowani ... to bylo do ciebie półgłówku PIS-ski !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
John_USA |
Cały narod polski to debile do kwadratu, sami sobie wybraliście PIS a teraz wielki żal. W polsce jeszcze długo się nic nie zmieni, nadal będzie Was polaczki wykańczał ZUS i US a Wy nic z tym nie zrobicie haha
Kujawiak |
@rolnicy.gm.Ustka czemu pisze Pan tak ogólnikowo, skoro ma Pan dowody i nie przedstawił je Pan na policji lub prokuraturze to niech je Pan przestawi tutaj. Chętnie poczytam. Póki co wnioskuję, że pan się myli. Chętnie Panu opiszę etapy inwestycji w OZE kilka lat temu. Jakie wymagania prawne i środowiskowe trzeba było spełnić żeby cokolwiek postawić.
Wiatrakowiec |
Zapamietajcie Polska zaplaci grube mln euro kar w sadach arbitrazowych !, za zerwanie umow, za zmiane ustaw dla OZE, ustawa odleglosciowa .... - ale oczywiscie PIS zgoni to na Unie europejska i na PO.....a najgorsze ze te kary przerzuca na NAS na odbiorce koncowego :( ALE POLACZEK TO LYKNIE JAK RYBKA !!!
Ekspert_wiatrowy |
Polaki Biedaki Cebulaki, całe życie będziecie kupować od Ruskich węgiel kiedy inne kraje przejdą za 20 lat na 100% oze, oj tępy ten naród polski.
oze |
Ekspert wiatrowy.... w 100% racji !! Tak jak piszesz żebyśmy chociaż mieli ten węgiel , żeby to się jakoś zamykało ekonomicznie ALE wiadomo ze jego nie mamy i ciągniemy węgiel od Ruskw !!! CHORY JEST TEN KRAJ :(
MojaPV |
Jakim trzeba być pawianem żeby obrażać naród z którego się wywodzi :D. Z czego to się bierze? ciężko to zrozumieć człowiekowi racjonalnie myślącemu. No chyba, że to kadry takie jak tu: Tomasz Podgajniak - W czasie studiów był działaczem Związku Harcerstwa Polskiego (1967–1976) oraz Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (1976–1981). Od 1978 do rozwiązania należał do PZPR. za Wikipedia
X |
Komunista Piotrowicz z PiSu ci nie przeszkadza? Ja mam gdzieś ich poglądy liczą sie wyroki sądowe za oszustwa cwaniaczku.
mały kaczor |
ALE JAKIM NARODEM TRZEBA BYC ZEBY OPLUWAC I GRYSC REKE KTORA NAS KARMI , KTORA OTWOZYLA NASZA DROGE NA EUROPE I SWIAT !!!! Ja tylko się modle niech nas wyrzuca z tej UNi, niech zwiną autostrady , zabiara dotacje, zamkną granice i wracamy DO czasów KOMUNY !! Tego właśnie chce PIS - kontroli , zastraszenia i ogłupienia Polakow !!!!!!!!!!
pros |
Pan Podgajniak ma całkowitą rację. Ludzie już głosują nogami stawiając instalacje pv - w moich okolicach widzę coraz więcej instalacji na dachach. Dziś mając dom trzeba być frajerem, żeby nie założyć fotowoltaiki, gdy inwestycja się zwraca się po kilku latach. Ja tez obawiam się wielkiej gospodarczej katastrofy przyspieszonej idiotycznymi inwestycjami w drogi węgiel i jeszcze droższy atom.
Tchórzefski Zajączkofski |
To jest wręcz żałosne że PawianPV vel MałpaPV vel J. Witczyk wyzywa innych od małp gdy sam wygląda i zachowuje się jak nosacz sundajski. A zaświadczenie z pobytu w pace za oszustwa gospodarcze może wrzucisz? Lepiej być w PZPR niż w mamrze pawianie. Przynajmniej PZPR coś zbudowała, wy budujecie tylko piramidę w klopie codziennie rano.
ElektrowniaPV |
Jeden się modli by los pokarał wredny naród powrotem do PRL i żeby Unia "zwinęła autostrady" (o tak! zwłaszcza, że trzeba za nie płacić ;) a drugi z duma ogłasza, że PRL przynajmniej coś zbudowała. Kabaret :D. Polityczne frustracje potrafią odebrać rozum na wiele sposobów.
Tchórzefski Zajączkofski |
Co ty nosaczu sundajski możesz wiedzieć o rozumie? : D to tak jakby ksiądz wypowiadał się o robieniu dzieci lub aparatczyk PiS czy innego PO o energetyce : D idź lepiej popraw swoją piramidkę pod baobabem
energetyk |
A wystarczy zniesc ( opłata zastepcz ) a certyfikaty znalazły by swoją wartość .
wściekły ! |
Ile mściwości jest w tych pisiorach, którzy zniszczyli polskie OZE do dna i jeszcze im mało, bo chcą przejmować wiatraki od upadających biznesmenów za 10 % ich wartości. To się nazywa nacjonalizacja po pisowsku.
MojaPV |
@wściekły Tak dla Twojej wiadomości upadająca farmę za 10% wartości przejmuje Kulczyk :D A ja myślałem, że do swiadomości jednak cokolwiek się przedostaje z życia realnego a tu jednak tylko hasło "PiS" i odruch Pawłowa :D
Tchórzefski Zajączkofski |
Chciałeś powiedzieć PawianPV i odruch wymiotny? POPiSowe psy pawłowa raczej którym na widok cudzej kasy zaczyna płynąć piana z pyska, odruch bezwarunkowy jak u ciebie nosaczu :D
ElektrowniaPV |
sorry ale o jakiej kasie Ty piszesz?:D
alladyn-solar-batt |
,Stawialiscie wiatraki w skandalicznej atmoswerze lamania prawa wspolnie z wojtami gmin co udowodnil raport NIK i " - skoro poruszasz temat atmosfery, atmosfery w gminach, poruszasz temat łamania Prawa w gminie to kilka słów w przedmiocie przyczyn. Po pierwsze: wiejskie społeczności w Polsce akceptują, na nawet są zadowolone z praktyki zatrudniania niekompetentnych debili odjętych od pługa i traktora na stanowiska urzędnicze w Gminie. Społeczności Wasze (wioskowe) akceptują obsadzanie stanowisk szwagrami, ciotkami,bratanicami kolegów ze szkoły etc.Wynik: gmina poobsadzana tabunem usłużnych-a wdzięcznych za zatrudnienie-zatem wykonujących bezwiednie choćby z naruszeniem prawa polecenia Wójta.Jak Wójt wziæł łapówki za niezgodne z prawem zlokalizowanie wiatraka, to tak rekrutowany podwładny/urzędnik mu się nie postawi. To czego pieniacze oczekujecie, wsiowi pieniacze? Czemu teraz lamentuje cię? To nie kto inny jak Wasze szwagry, ciotki i inne podmioty w gminach po znajomości pozatrudniane - przygotowały projekty decyzji na lokalizację wiatraków. Gdzie byli wówczas Ci wasi członkowie rodzin i czemu przeciw Wam działali pomagając Wójtom lokalizować wiatraki zbyt blisko Waszych domostw? Teraz mieszkam w takiej Gminie jak Wy i widzę Waszą dwulicowość.Zawsze, kiedy traficie na urzędnicze stanowisko - rozsądek idzie weg, reprezentowanie interesów mieszkańców idzie weg-aby tylko się na pensyjce gminnego urzędasa utrzymać.Zatem lizanie równą Wójtowi i przytakiwanie we wszystkim, nawet przeciw i że szkodą dla mieszkańców.I co? Teraz pyskuje cię, że Wójty Wam pod nosem wiatraki piwystawiały?A wybory jak były - to kto ich wybrał?A potem w toku i w trakcie kadencji ,,radnych" - żadna wiejska k......warto nie przychodzi na sesję Rady Gmin, radni ulegli w 100% wójtowi akceptują uchwałami Rad wszelkie głupoty i niegodziwości-byleby dieta za posiedzenie Rady się należała, ale mieszkańców czy protestu na posiedzeniu Rady-nie uświadczysz.Ale potem-lamenty, NIK, Prokuratury etc. Było wybierać kogo należy-uczciwych zamiast figurantów.A potem było pilnować.
alladyn-solar-batt |
Po drugie: jak nadchodzą wybory do władz samorządu gminnego to Wy (wsiowe szkodniki) siedzicie ,,na swoim" każdy w swojej zagrodzie i ZERO z Waszej strony działania i aktywności by do Gmin kandydowali WYŁĄCZNIE wykształceni, apolityczni, znani z gospodarskiego myślenia ludzie. Głosujecie więc najczęściej na ,,znanych", którymi są (bo taka natura rzeczy) cwaniacy umiejący się wypromować.To co się dziwicie, skoro zarząd Gminą oddajecie w ręce przekupnego cwaniaka-że co?- że niby on wbrew swojej naturze nagle dla Waszego (zamiast własnego) pożytku będzie działać? O! -naiwności ludzka....
alladyn-solar-batt |
Druga sprawa: pełno tutaj mądralińskich, ale jak trzeba by taki jeden z drugim mądraliński stanął i kandydował na Wójta - to gdy czas po temu każdorazowo nagle - nikogo, brak mądralińskich, pochowani jakby poumierali...Potem jednak gdy szuka siedzi jako Wójt - wypłakujecie pierdy na forach. Podkreślam-ale na posiedzeniu Rady gminnych Was mądralińskich by zapobiec złu - to nie ma! Bo Wy jesteście największe cwaniaki, chcielibyście aby samo dobro się działo, ale cudzymi łapkami.W ten sposób jak kto inny (bo nie Wy) decyduje- dzięki temu Wy nikomu się nie narażacie. No to pytam - o co pretensje?
alladyn-solar-batt |
Na sesjach własnej Rady Gminy bywam regularnie....Myślicie,że pojawiają się tu mieszkańcy Gminy, że chcą zabrać głos, współdecydować, zapobiec, zmienić głupawe pomysły Rady nadskakującej Wójtowi - byleby jemu było łatwo? Nic podobnego! Was poprosi nie ma! Wójtowie robią co chcą.Albo mieszkańcy biorą udział w zarządzaniu Gminą, albo rządzą Gminą diabli. Takie są reguły. Dorosnąć trzeba.
alladyn-solar-batt |
Skoro jednak sięgacie (jeden z drugim) w argumentacji przeciw przedsiębiorcom po raport NIK - to pierwej nauczcie się czytania ze zrozumieniem, po wtóre nie tylko tego co w tym raporcie napisano, ale zauważcie nareszcie czego w nim NIE napisano. A nie napisano o katastrofalnym i tragicznym poziomie niekompetencji pracowników merytorycznych w gminach. To oni opracowują, przygotowują projekty decyzji.Decyzji m.in. lokalizacyjnych. Takimi decyzjami są pośrednio decyzję z wystąpienia Inwestorów o wydanie Warunków Zabudowy. W mojej gminie przejrzałem decyzję o Warunkach Zabudowy wydane przez Gminę od 2006 roku. I co? - żadna z nich, jakakolwiek z nich - nie została wydana zgodnie z wówczas obowiązującym prawem. Dziś, współcześnie nadal - każda kolejna-jest wydawana z rażącym naruszeniem kilku przepisów. Dlaczego-po pierwsze z tego powodu, że mój Wójt w wydziale gminy zajmującej się opracowywaniem takich decyzji zatrudnia......dwie osoby, a biorąc pod uwagę ilość pracy jaką jest do wykonania - powinno być czterech pracowników. Dzięki temu fundusz płac w Gminie jest taki, że wynagrodzenie Wójta to .....10tys. zł netto na miesiąc....Ale także dzięki temu-ci dwaj co usiłują zrobić robotę za cztery osoby - upraszczają sobie totalnie całość pracy.Zatem-efekt taki, że prawo tutaj NIE obowiązuje.Swe czynności robią tak jak robią, robią tak jak im wychodzi (a wychodzi kiepsko), ale ponieważ społeczność jest bierna i nie protestuje, akceptuję -to jest jak jest.Jak w znanej piosence ,,bo tutaj jest jak jest". I mœwimy tu o ......procesach decyzyjnych w sprawie wydawania warunków zabudowy na ,, zwykle" domy mieszkalne! A cóż dopiero gdy taka para dwóch partaczy wykonujących pracę za cztery osoby dostanie wniosek Inwestora o wydanie Warunków Zabudowy na działkę pod wiatrak....Wiecie co wówczas się wyrabia? Macie blade pojęcie co takie ,, kadry" spowodują w praktyce? Otóż takie kadry prowadzą do tej patologii, którą w odnalezionych,zdefiniowanych przypadkach wskazał raport NIK-jednak nie ma tam, próżno szukać analizy przyczyn.A przyczynæ jest...swoboda Wójtów w sprawie polityki kadrowej, brak nadzoru mieszkańców gmin nad tą sferą, brak niefikcyjnej (merytorycznej zamiast formalista zamek) kontroli Urzędów Wojewódzkich nad działalnością Wójtów.Zatem- mamy to - co mamy. W gminie jest ,,róbta co chcesz" ale Wójt czuje się bezkarny i uwaga.....sprawdziłem-jest bezkarny. Owszem-są pojedyncze spektakularne wypadki afer gospodarczych i ukarania Wójtów, ale to promil bandytyzmu na prowincji pozostającego POZA jakąkolwiek kontrolą....
alladyn-solar-batt |
Skoro jednak sięgacie (jeden z drugim) w argumentacji przeciw przedsiębiorcom po raport NIK - to pierwej nauczcie się czytania ze zrozumieniem, po wtóre nie tylko tego co w tym raporcie napisano, ale zauważcie nareszcie czego w nim NIE napisano. A nie napisano o katastrofalnym i tragicznym poziomie niekompetencji pracowników merytorycznych w gminach. To oni opracowują, przygotowują projekty decyzji.Decyzji m.in. lokalizacyjnych. Takimi decyzjami są pośrednio decyzję z wystąpienia Inwestorów o wydanie Warunków Zabudowy. W mojej gminie przejrzałem decyzję o Warunkach Zabudowy wydane przez Gminę od 2006 roku. I co? - żadna z nich, jakakolwiek z nich - nie została wydana zgodnie z wówczas obowiązującym prawem. Dziś, współcześnie nadal - każda kolejna-jest wydawana z rażącym naruszeniem kilku przepisów. Dlaczego-po pierwsze z tego powodu, że mój Wójt w wydziale gminy zajmującej się opracowywaniem takich decyzji zatrudnia......dwie osoby, a biorąc pod uwagę ilość pracy jaką jest do wykonania - powinno być czterech pracowników. Dzięki temu fundusz płac w Gminie jest taki, że wynagrodzenie Wójta to .....10tys. zł netto na miesiąc....Ale także dzięki temu-ci dwaj co usiłują zrobić robotę za cztery osoby - upraszczają sobie totalnie całość pracy.Zatem-efekt taki, że prawo tutaj NIE obowiązuje.Swe czynności robią tak jak robią, robią tak jak im wychodzi (a wychodzi kiepsko), ale ponieważ społeczność jest bierna i nie protestuje, akceptuję -to jest jak jest.Jak w znanej piosence ,,bo tutaj jest jak jest". I mœwimy tu o ......procesach decyzyjnych w sprawie wydawania warunków zabudowy na ,, zwykle" domy mieszkalne! A cóż dopiero gdy taka para dwóch partaczy wykonujących pracę za cztery osoby dostanie wniosek Inwestora o wydanie Warunków Zabudowy na działkę pod wiatrak....Wiecie co wówczas się wyrabia? Macie blade pojęcie co takie ,, kadry" spowodują w praktyce? Otóż takie kadry prowadzą do tej patologii, którą w odnalezionych,zdefiniowanych przypadkach wskazał raport NIK-jednak nie ma tam, próżno szukać analizy przyczyn.A przyczynæ jest...swoboda Wójtów w sprawie polityki kadrowej, brak nadzoru mieszkańców gmin nad tą sferą, brak niefikcyjnej (merytorycznej zamiast formalista zamek) kontroli Urzędów Wojewódzkich nad działalnością Wójtów.Zatem- mamy to - co mamy. W gminie jest ,,róbta co chcesz" ale Wójt czuje się bezkarny i uwaga.....sprawdziłem-jest bezkarny. Owszem-są pojedyncze spektakularne wypadki afer gospodarczych i ukarania Wójtów, ale to promil bandytyzmu na prowincji pozostającego POZA jakąkolwiek kontrolą....
alladyn-solar-batt |
Po trzecie: decyzje Gmin to decyzję organu tzw. pierwszej instancji. Od takich decyzji przysługuje mieszkańcom gminy odwołanie do SKO(Samorzadowe Kolegium Odwoławcze). Cóż z tego, gdy kiedy pora po temu-ci mieszkańcy się nie odwołują. Tacy wszyscy pozajmowane ,,własnymi sprawami". Towarzystwo wsiowe ,,budzi się " dopiero wówczas, gdy Inwestor wjeżdża w pole z koparkami i zaczyna wiatrak stawiać....Wtedy-znajdują się setki niezadowolonych, protestujących, ba-pokrzywdzonych. Co więcej- nawet gdy w porę i w terminie ktoś zaskarży decyzję Gminy lokalizującą wiatrak do SKO, to skarga taka trafia na......niekompetentnych członków składu/kolegium SKO, których Prezes SKO (analogicznie jak to w Gminie czynią wójtowie ł poztrudniał spośród ,, znajomków" -zamiast spośród fachowców tj. prawników, urbanistów, specjalistów z ekonomii i zarządzania. Efekt - połowa procesów ,,kontrolnych" w trybie postępowania w II instancji jest.....skopana tak samo jak to.....co było do skontrolowania! Popatrzmy zatem kto nadzoruje działania SKO w Polsce? Otóż.....nie nadzoruje NIKT. Efekt- Prezes danego SKO i podlegli mu (formalnie) członkowie Kolegiów robią partaninę równie często mającą, co NIE mającą nic wspólnego z przepisami prawa, których prawidłowość stosowania mieli przecież (w założeniach) ocenić i skutecznie skontrolować.
alladyn-solar-batt |
Czy zatem można oczekiwać, że w Państwie opartym na TAKICH organach i instytucjach wykonywalne jest Prawo - to prawo i takie prawo, które (w teorii) miałoby chronić Obywatela przed wszelakimi niezależnie od intencji inicjatorów negatywnymi skutkami patologii? - nie, oczekiwać nie należy. Tutaj trzeba zmienić to Państwo. Zmienić-czytaj przebudować. Jak? To trudne, ale jednocześnie proste. Proste w dobie internetu...Kluczem jest JAWNOŚĆ wszelkich procesów decyzyjnych. Tą winno zagwarantować Państwo. Wówczas potrzebne jest i wykonalne aktywne współdziałanie Obywatela w procesach decyzyjnych-dziś skutecznie ukrywanych przed mieszkańcami. Plus odpowiedzialność Wójta.
alladyn-solar-batt |
Z życia wzięte: mieszkaniec Gminy składa wniosek o wydanie przez Gminę warunków zabudowy. W postępowaniu w tej sprawie przepisy nakazują zlecenie wykonania tzw. Analizy Urbanistycznej. No to Wójt gminy zleca jej wykonanie! ..... wydawałoby się, że wszystko jest ok. Tymczasem ten sam Wójt uprzednio rozpisał ,,przetarg" na wykonywanie dla Gminy usług urbanistycznych w wyniku którego ,, wyłoniono" zwycięską Pracownię Urbanistyczna, która zaoferowała, że Analizy Urbanistycznej będzie wykonywała za ......zgadnijcie.....129 zł.....Po przeprowadzeniu małego śledztwa okazuje się, że po pierwsze ta ,, pracownia urbanistyczna" to jedna pojedyncza osoba (sic!), po wtóre ta jak mówię osoba ma podpisane Umowy na obsługę urbanistyczną zleceń od - bagatela 34 gmin z całej Polski. Zatem - nie ma fizycznie takiej możliwości, by zlecane jej Analizy Urbanistyczne były rzeczywiste, realne, takie gdzie faktycznie ktoś w toku opracowywania analizował daną przestrzeń urbanistyczną....Fikcja od A do Z. Niemniej -na takich zasadach zlecane (zgodnie z Ustawą o Zamówieniach Publicznych), tak wykonywane (poprzez otwarcie w komputerze nowego pliku i wstawienie kilkunastu danych pasujących w przedmiotowej sprawie) - spływają do tych kilkudziesięciu Gmin, stają się formalną podkładką-załącznikiem do projektów i wydawanych przez tę Gminy decyzji w sprawie przecież nie bagatelnej - w sprawie budów i substancji architektonicznej jaka potem ,,tkwi" w Polsce przez (czasem) 100 lat! Patologia - a jednak tak wolno, tak można, wszyscy są zadowoleni (mieszkańcy, których tak się traktuje).
alladyn-solar-batt |
Jakie Warunki Zabudowy, jaką ,,analizę" opracuje za 129 zł ,,pracownia urbanistyczna" - gdy idzie o wniosek Inwestora w sprawie lokalizacji (przyszłej) elektrowni wiatrowej, czy np. w sprawie rozbudowy chlewni, gdzie wnioskodawca ma już w ,,starym" budynku pogłowie 28 DJP, ale składa wniosek o wydanie Warunków Zabudowy na ,,dobudowę" nowej powierzchni dla świń pisząc (wyłącznie w odniesieniu do nowo dobudowywane go budynku), że we wnioskowanej inwestucj i będzie pogłowie świń ,, poniżej 30 DJP" i co..... oczywiście pracująca za 129 Zeta ,,urbanistka" nie zauważa (jej pracownia jest 73 km stąd i jej nogą nie postała nigdy w analizowanym terenie pomimo takiego obowiązku), że ,,stara" chlewnia po połączeniu z ,,nowo" wnioskowaną to już sporo ponad przepisowe 30 DJP- a w takim przypadku Gmina winna wystąpić i uzyskać Decyzję Środowiskową - dopuszczającą (bądź nie) przyszłæ dobudowę nowej chlewni - zlokalizowanej pomiędzy domami mieszkalnymi sąsiadów.... Oczywiście przy takich metodach funkcjonowania - Decyzja Środowiskowa nigdy nie była zlecona, a mimo to inwestor otrzymał Warunki Zabudowy!
alladyn-solar-batt |
Zatem podkreślam i stanowczo akcentuję - przyczyną patologii w lokalizacji obiektów i to jak wykazałem rœżnego typu i rodzaju jest - wygoda. urzędników i to że Państwo (posłowie) tak się z nimi identyfikuje, że mimo XXI wieku mogą czynić bezprawie, mogą robić co Im jest wygodne! Sami sobie dopowiedzcie - co i w jakich sytuacjach będzie tym, co wygodne.....Niemniej równie stanowczo trzeba podnieść, że są dziesiątki PRAWIDŁOWO zlokalizowanych chlewni, czy wiatraków i nie ustawę ,, antywiatrakową" trzeba było zrobić, lecz ustawę (uwaga tutaj chwałę PiS) obowiązującą od 31 stycznia 2018 Ustawa z 11 stycznia 2018 r. ,,O zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych", której nowe przepisy zafunkcjonują jednak (i to jest błąd) dopiero w przyszłości - po nowych wyborach do takich organów (gmina, powiat etc.). Niestety też tej ustawy zabrakło ZANIM zrobiono Ustaë antywiatrakową- w wyniku czego w przyszłości kilku jej twórców zawiśnie zaś Polacy zapłacą sute odszkodowania.Niestety odszkodowania te Polska zapłaci jedynie zagranicznym podmiotom, bo zadbała o to, że gdy mam okraść- to skutecznie okrada jedynie WŁASNYCH obywateli.
Wiatrakowiec |
Alladyn, dobrze napisane !! Ja szczeze powiem nigdy nie forsowalem projektow za wszelka cene jak widzialem ze Gmina lub mieszkancy nie za bardzo na wiatraki to sobie odpuszczalem ale i tak z 5iu lokalizacji co procedowalem tylko 3 doprowadzilem do PNB i budowy. Ale tak jak piszez Gminy sa zarzadzane FATALNIE, wojki, ciotki, kochanki itd :(
ElektrowniaPV |
@alladyn Ja nie mieszkam w małej gminie ale solidaryzuję się z ludźmi, których się ignoruje, okrada, śmieje się z nich a na koniec przychodzi jakiś mądrala i tłumaczy, że to ich wina. Nie, to wina cwaniaczka, który działa jak drapieżnik, wybiera najsłabszą potencjalnie ofiarę i pojawia się z "walizeczką". Owszem można sobie ponarzekać na jakość tych kadr samorządowych ale to do nich ktoś przychodzi z propozycją a nie odwrotnie.
Kujawiak |
@elektrowniapv vel Januszek tak też sobie tłumaczysz złość ludzi, których oszukałeś i okradłeś? cóż tylko pogratulować hipokryzji.
Kolis |
Elektrownia PV@ Kto w takim razie jest stroną pokrzywdzoną gdy uważa że szef go wykorzystuje bo płaci za mało? Pracodawca czy pracownik? Kto do kogo przychodzi pierwszy ? I kto boi się iść poprosić o podwyżkę? A dlaczego się boi? Bo wie,że nie pracuje za dobrze i mógłby lepiej ale mu się nie chce.Ale sie do tego nie przyzna tylko szuka winnego nie tam gdzie trzeba.Kolejny przykłąd:Sprzedawca chodzi po domach i sprzedaje coś tam. Ludzie nakupują badziewia a później szukają winnego jak on odbija się w lustrze jak w nie patrzą ale zwykle patrzą nie w tę stronę.Zrozum. Osoba przedsiębiorcza tworzy sobie okazje a nie biernie czeka.Zawsze tak było u tak będzie.Ale Ty raczej tego nie zrozumiesz...
alladyn-solar-batt |
Do ElektrowniaPV: ,,Owszem można sobie ponarzekać na jakość tych kadr samorządowych ale to do nich ktoś przychodzi z propozycją a nie odwrotnie'' - oto właśnie klu problemu - z jednej strony piszesz, jakoby solidaryzujesz się z pokrzywdzonymi, ale (jakby) pośrednio na przyczynę obierasz to, że ktoś przycjodzi z propozycją...Czyli co? Mamy zatem przyjąć, że Państwo reprezentowane wobec obywateli przez organy samorządowe to płatny morderca, najemnik, który za sowitą odpłatą zamorduje obywateli dla swej wyalienowanej z całokształtu narodowego interesu korzyści? __________________________________________________________ Jak dla.mnie nie ma tutaj miejsca na jakiekolwiek usprawiedliwienie! Państwo i samorząd lokalny ma być swiętszy od Papieża, a jeśli nie potrafi to jego lokalne centurie na latarniach mają wisieć....Gadasz jak polityk ,,jakość kadr samorządowych'', ,,ponarzekać'' - chyba żartujesz-za naszą kasę z podatków pracują i co mamy całe pokolenia czekać na ich jakość?
alladyn-solar-batt |
Łatwo było ,,obwołać'' kozłem ofiarnym winnym przestępstw wobec mieszkańców terenów gdzie likalizowano wiatraki jakieś tam domniemane lobby wiatrakowe, zamiast posadzenia do pierdla ( tutaj trzeba byłoby wykonać gigantyczną ale jedynie uczciwą pracę śledczą w teybie kontroli UG przez UW) konkretnych winnych nie stosowania Prawa, konkretnych przestępców . Chciano gonić i palić na stosach politycznie czrownicę ubierane w wiatrakowe skrzydła. Czego się naród nauczył? Tego, że konkretnym gminnym przestępcom uszło płazem, bo przecież ,,racja stanu'' partii rządzącej (PiS) ale nie mającej kadr do zastąpienia w terenie obecnych trutni jest taka, by nadal z tych przestępców korzystać do czsu, gdy zmajstruje się równie niekompetentne ale uległe elementy zamienne do osadzenia w samirządzie pod nową nieuczciwą ordynacją wyborczą. Ta bowiem niczego systemowo poza podmianą na stołkach nie zmienia, żadnej wartości systemowej nie dodaje. Po co zatem wybory? Może wystarczy w końcu rozpieprzyć układową wobec lokalnych przekrętów Prokuraturę Rejonową - poki Zbyszek nie wyleciał jak Beata...Zbyszek jednak Polskę i korupcję ma gdzieś bo zajęty prywatną wendetą na Sądy. Tu i uwdzie ma rację, lecz Polska to naprzód prowincja na którą Polskę Zbyszek sika ciepłym moczem. Jakby posadzili ze 30 wójtów i z 60 ich speców od inwestycji, to u pozostałych natychmiast i rozum i wiedza by się odnalazły.
ElektrowniaPV |
Porównania do pracownika czy domokrążcy są pozbawione sensu bo w przypadku wiatraków to osoby trzecie odczuwają skutki. W dyskusję wkrada się znowu polityka (takie "zboczenie" wśród komentujących tutaj) i jazda po "złym PiSie" sorry ale taka dyskusja nie ma sensu bo jej schemat i wynik jest do przewidzenia
pawelo |
Przykre jest tylko to, że branża wiatrowa musi zapłacić własnymi interesami za względy (głosy w wyborach) górników o które tak ciągle zabiega rząd PiS, ładując nasze grube miliony w przynoszące coraz większe straty kopalnie. Tu nie chodzi o węgiel czy OZE, tu chodzi o poparcie elektoratu górniczego przy następnych wyborach. Nie dość, że się trujemy tym czadem i smogiem to jeszcze za to płacimy:)
M. |
Kochani, spójrzmy w przyszłość. Ceny nowych EW i PV spadają w takim tempie, że jeszcze rok lub dwa i produkcja energii elektrycznej z wiatraków i paneli będzie tańsza niż w innych źródłach. Jak tylko się okaże, że zostanie obalone 10 H i ustalona rozsądna odległość od zabudowy np. 5 H ale nie mniej niż 1000 m, to branża EW znowu ruszy. Pojawią się nowi inwestorzy i będzie zabawa od początku. A PV będzie stawiał każdy na potrzeby własne bo po prostu będzie taniej niż ciągnąc prąd z sieci. PGE i inne ZE wybudują EW offshore na kilka GW, moce przyłączeniowe dla atomówki zostaną przekazane na EW offshore. Ta sytuacja, która panuje w Polsce dzisiaj w roku 2002 do 2005 nie była inna. W 2002 było już pełno PnB dla EW, ale nie dało się ich wybudować. Dzisiaj znowu kryzys, ale pierwsi, który maja PnB na duże EW już nie patrzą na termin możliwych aukcji. Nie interesują ich, ponieważ nowa i duża EW na lądzie w dobrej lokalizacji obroni się przy 160 do 180 PLN/MWh a to przecież średnia cena energii elektrycznej na giełdzie. Patrzmy do przodu – będzie dobrze, a czy przy władzy PIS czy ktoś inny, nie będzie grało żadnej roli.
Wiatrakowiec |
pawelo, w 100% masz racje !! A my inwestorzy najbardziej na tym cierpimy :( A przypomnijmy ze sam PIS z Lechem Kaczynskim w 2004-2007r namawiali nas na takie inwestycje a teraz pokazali na srodkowy PALEC !!!
MojaPV |
"EW i PV spadają w takim tempie, że jeszcze rok lub dwa i produkcja energii elektrycznej z wiatraków i paneli będzie tańsza niż w innych źródłach." - proponuje zakład :).
M. |
Tak jeszcze do przemyślenia przed weekendem: Jest takie stowarzyszenie, które się nazywa RE100 (www.re100.org). Zjednoczyło się w nim kilka firm, które jak popatrzymy na to, kto jest członkiem, to stwierdzimy, że to nie ekolodzy, fanatycy OZE czy marzyciele. Za kilka lat, osiągną swoje cele - czyli 100% OZE. Jak do tego dojdzie to się okaże, że ich dostawcy, podwykonawcy, partnerzy i inne podmioty, które będą chciały z nimi współpracować, też będą musiały iść w kierunku OZE. Wpierw może 20%, potem 50% a kiedyś pewnie i 100%. Pociągnie to cały przemysł, który w jakiś sposób ma z tymi kilkoma firmami styk. Na początku będzie ok, jak będzie się miało 20% OZE z kontraktu z el. wodnej lub jakieś tam certyfikaty OZE, potem już trzeba będzie wskazać dokładne źródła dostawy energii OZE a jeszcze później, że ma się własne źródła lub bezpośrednie polaczenie do OZE. Zmieni to tok myślenia nas wszystkich i to nie tylko tych, którzy maja z nimi do czynienia. Nie zapomnijmy, że wiele polskich podmiotów współpracuje z tym firmami i kiedyś, czy chcą czy nie chcą, będą musieli kontaktować energie OZE. Czy nasze narodowe czempioni energetyczne będą w stanie dostarczyć tyle OZE? Zobaczymy. A jak nie, to co? Już dzisiaj, podmiot działający na dwie zmiany zaoszczędzi podłączając do swojej rozdzielni wtyczkę PV. Nie? Oj tak, bo za MWh z przesyłem płaci ile? 450PLN/MWh? 500PLN MWh? Czy więcej? Wtedy, to już nie tylko ekologia, ale i ekonomia. A ona wygrywa…
Tchórzewski Zajączkowski |
M@ odbiorca przemysłowy 450- 500 MWh z przesyłem? Raczysz żartować, dla przemysłu jest to jakieś 800 PLN/MWh lub więcej z wszystkimi śmiesznymi opłatami na utrzymanie Obierków, Tchórzewskich, i innych Baran-owskich
agronom |
@Tchorzewski - nie masz racji. Znajomy chciał budować biogazownię pracującą na jego odpadach i zasilającą przede wszystkim jego zakład, a ewentualne nadwyżki oddającą do sieci (nawet w cenie czarnej energii - on i tak by był do przodu bo za utylizację odpadów by przestał płacić no i za prąd). Wystąpił do operatora o przyłącze a ten... obniżył mu cenę za prąd do 360 zł /MWh i.... znajomy dał sobie spokój z myślami o biogazowni.
Tchórzefski Zajączkofski |
widze rachunki z Enea, to nie mam racji? to wrzuć tą fakturę od niego to pogadamy.
X |
@M, przyszłość? Najpierw trzeba by mieć minimum zaufania do prawa, władz itp. w 2019 banda nierobów znowu wybierze PIS a wtedy rozregulują do czego jeszcze nie spierniczyli. Hossy gospodarczej nie da się utrzymać w dłuższej perspektywie wyłącznie na konsumpcji, a obecna władza nie umie inwestować, tylko trwonić kasę. I przyjdzie moment, kiedy nie będzie już kasy na 500+ i widmo spadających słupków poparcia zmusi PIS do głębszego sięgnięcia do kieszeni przedsiębiorców. Bo przecież nierobom nie zabiorą :) To rozumie każdy prowadzący biznes w tym kraju - mimo hossy gospodarczej, nikt nie inwestuje, nie ma podobnej sytuacji nigdzie w Europie. Dodatkowo jaką masz pewność że pozwolą ci dokończyć jakąkolwiek inwestycję w OZE? Pójdziesz do ziobrowego sądu, jak wojewoda odmówi Ci pozwolenia na uzytkowanie? Nie żartuj.
Polak |
Do John_USA | 2018-02-08 13:24:30 Cały narod polski to debile do kwadratu, sami sobie wybraliście PIS a teraz wielki żal. W polsce jeszcze długo się nic nie zmieni, nadal będzie Was polaczki wykańczał ZUS i US a Wy nic z tym nie zrobicie haha Aty co uciekłeś i gówno wiesz.A debilem to ty jesteś.
rolnicy gm.ustka |
Aladyn napisales cala prawde,dokladnie to tak sie odbywa Jestes jedynym czlowiekiem ktory to tak trafnie opisał. DZIĘKUJEMY !!!!!!!! W gm.Ustka wykonawca farm wiatrowych , jest " ENECO" projekty sprzedali japonczycy farmy sa bardzo kontrowersyjne,wiec sie wycofali .Dla nowych wlascicieli [tandem polsko amerykanski ] to żaden problem i wszystko jasne.
alladyn-solar-batt |
Do rolnicy gm.ustka: wiedzą zasadza się na różnych źródłach......Nie jestem ,,kanapowym" doradcą polityków lub politykiem. By poznać naturę zjawisk - jadę w teren i czytam dokumenty. Takie zbiory też jak raporty NIK są jedynie sygnalizacją jakiegoś problemu - niemniej nie koniecznie analizują dogłębnie gdzie są podwaliny nieprawidłowości. To są zazwyczaj ujęcia bardziej statystyczne i wskaźnikowe. Poza tym NIK nigdy nie wyleje szczerych do bólu pomyj na organy ,,administracyjne" bo tak po prawdzie oprócz ,,kierunkowych" wniosków z raportu musiałaby wynikać druzgocącą prawda o skali nie stosowania prawa - wobec czego Posłowie nie mają pomysłu na przeciwdziałania. Tutaj w zasadzie niezbędna jest fundamentalna przebudowa systemowa podstaw ustroju samorządowego, który pracuje na 1/5 obrotów i co gorsza bez sprzężenia zwrotnego w postaci niezależnych organów kontroli.Plus oczywiście poprzedzona totalną nowelą KPA. Nowelą idącą w kierunku penalizacji finansowej niedopełnienia obowiązku przez urzędników. Np. artykuł. 10 KPA nagminnie jest używany tak, by było wygodnie urzędnikowi prowadzącemu postępowanie administracyjne czyli strony są powiadamianie dopiero na koniec, zamiast na początku postępowania o jego prowadzeniu. Ponieważ kara się za takie wykonanie obowiązku urzędasa nie należy - to robią tak nagminnie. Tą metodą społeczności lokalne zbyt późno (lub wcale) dowiadują się o prowadzonych działaniach Urzędu i trudno oczekiwać by zwykły Kowalski rozeznał się w dokumentacji specjalistycznej liczącej kilkaset stron gdy nawet zapozna się na koniec postępowania w sprawie.

Giełda OZE

Grunt z dzierżawą PV

Sprzedam grunt o pow 4ha z zawartą dzierżawą farmy foto na 30 lat z rocznym przychodem, bez kosztów czytaj dalej...

TERMIKA eco line - zestaw paneli fotowoltaiczny 2,70 kW

TERMIKA ECO LINE zajmuje się projektowaniem, montażem oraz sprzedażą systemów fotowoltaicznych. Nas czytaj dalej...

sprzedam biogazownie rolniczą

Sprzedam nowoczesną i działającą biogazownię rolniczą 0,99 MW w Łagiewnikach (woj. dolnośląskie) poł czytaj dalej...

Projekty PV i FW

Wykonujemy pełną procedurę administracyjną pozwalającą na rozpoczęcie budowy farm wiatrowych i fotow czytaj dalej...