"RZ”: gminy ostrożne z podnoszeniem podatków od wiatraków

"RZ”: gminy ostrożne z podnoszeniem podatków od wiatraków
Fot. Tim Green, flickr cc

Samorządowcy, na których powołuje się „Rzeczpospolita”, sceptycznie odnoszą się do możliwości podniesienia opodatkowania znajdujących się na terenie ich gmin farm wiatrowych. Lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu mówi jeden z nich. Po co zarzynać kurę, która znosi złote jaja komentuje natomiast przedstawiciel branży wiatrowej.

Wprowadzona w życie w lipcu tego roku ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych umożliwiła podniesienie opodatkowania elektrowni wiatrowych, czego beneficjentami mogłyby być gminy, na terenie których działają takie instalacje.

Ta regulacja uderza nie tylko w operatorów farm wiatrowych, dla których to kolejny powód do niepokoju o przyszłość swoich inwestycji. Wielu z nich ma bowiem do czynienia również ze spadkiem przychodów ze sprzedaży zielonych certyfikatów, których ceny spadły do poziomu oznaczającego problemy z płynnością finansową, co potwierdza włączenie się do dyskusji o przyszłości inwestycji w wiatrowych przedstawicieli banków, które kredytowały takie inwestycje.

REKLAMA

Okazuje się, że ustawa antywiatrakowa jest problematyczna również dla samorządowców, którzy z rezerwą podchodzą do wynikającej z niej możliwości podniesienia opodatkowania elektrowni wiatrowych.

Wójt posiadającej wiatraki gminy Kobylnica, Leszek Kuliński, informuje, że rzynajmniej na razie nie zamierza podnosić opodatkowania takich instalacji – mimo, że mogłoby to zwiększyć przychody jego gminy – jak szacuje – z obecnych ok. 5 mln zł do 15 mln zł. Zwraca przy tym uwagę na nieprecyzyjne zapisy ustawy.

REKLAMA

Powstało wiele interpretacji zapisów tzw. ustawy wiatrakowej. Nakładając dziś wyższe podatki na farmy, wejdę w wieloletnie spory sądowe z ich właścicielami. W tym czasie pewną nadwyżkę z tytułu podwyższonych dochodów własnych będę musiał przeznaczyć pod inwestycje, płacąc za nie z kredytu i czekając na rozstrzygnięcie sporów, w których wygrana wcale nie jest przesądzona. Dodatkowo wpadnę w tzw. janosikowe, bo przekroczę próg określonych dochodów – komentuje wójt gminy Kobylnica i zapowiada wysłanie petycji do organów administracji państwowej z prośbą o przygotowanie wykładni nowych przepisów dot. opodatkowania wiatraków.

Paweł Pułacz, radca prawny z kancelarii Clifford Chance, sugeruje, że jeśli wykładnia Ministerstwa Finansów byłaby zgodna z zapowiedziami przedstawicieli rządu mówiącymi o możliwości naliczania podatku w wysokości 2 proc. wartości całej turbiny, a nie – jak wcześniej – tylko jej budowlanej części, wówczas samorządowcy niechętni zwiększaniu podatków od wiatraków będą mogli obniżyć stawkę opodatkowania.

Na koniec dnia sprawę i tak pewnie rozstrzygną sądy administracyjne. Jeśli przychylą się do argumentów inwestorów, gminy mogą stanąć przed groźbą konieczności zwrotu nadpłaconego podatku – komentuje cytowany przez „RZ” radca prawny z Clifford Chance.

Link do artykułu w „Rzeczpospolitej”

red. gramwzielone.pl