PZS: niejasności wokół wykorzystania biomasy przez elektrownie

PZS: niejasności wokół wykorzystania biomasy przez elektrownie
Fot. Kyden, flickr cc
REKLAMA

 Wbrew tezom forsowanym przez polskiego ministra środowiska, spalanie biomasy drzewnej w większości przypadków jest dalekie od neutralności z punktu widzenia klimatu. Wycinanie na cele energetyczne całych drzew powoduje znacznie wyższe emisje dwutlenku węgla netto niż uwolnienie tej samej ilości energii z paliw kopalnych, jak wynika z badań opublikowanych właśnie przez brytyjski instytut Chatham House. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że polska energetyka będzie w coraz większym stopniu opierać się na spalaniu biomasy drzewnej, traktując ją jako odnawialne źródło energii, na równi z wiatrem, słońcem i geotermią informuje Polska Zielona Sieć.  

Założenie o neutralności emisyjnej spalania biomasy drzewnej jest – jak pokazują najnowsze badania – w większości przypadków błędne. Raport „Woody Biomas for Power and Heat” Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Chatham House w Londynie dowodzi, że jedynym rodzajem drewna, który można spalać bez szkody dla klimatu, są odpady przemysłu drzewnego, i to wyłącznie te, które nie mogą zostać wykorzystane do produkcji wyrobów drewnopochodnych. Wycinanie na opał całych drzew powoduje natomiast znacznie wyższą emisję dwutlenku węgla netto niż wyprodukowanie tej samej ilości energii z gazu, a nawet z węgla.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to sprzeczne z potocznym pojęciem o emisjach dwutlenku węgla, bo przecież cały CO2 emitowany podczas spalania drewna został wcześniej zaabsorbowany z atmosfery i po prostu do niej wraca. Duncan Brack z instytutu Chatham House wskazuje jednak, że ten prosty model pomija dwie istotne kwestie: przede wszystkim czas, jakiego potrzeba na ponowne usunięcie CO2 z atmosfery, a także sposób rozliczania się krajów z emisji gazów cieplarnianych.

Jak tłumaczy Polska Zielona Sieć, wycięcie drzewa na cele energetyczne oznacza nie tylko błyskawiczne wypuszczenie przez komin określonej ilości CO2, ale też umniejszenie zdolności lasu do pochłaniania tego gazu z atmosfery. – Gdybyśmy na zahamowanie wzrostu stężenia CO2 w atmosferze mieli dowolnie dużo czasu, biomasę można byłoby traktować w długim terminie jako rzeczywiście niemal neutralną z punktu widzenia emisji, oczywiście przy założeniu, że za wycięte drzewa posadzi się co najmniej tyle samo nowych, utrzymując stałą powierzchnię i strukturę wiekową lasów. Problem w tym, że czasu nie mamy, a w krótkim terminie spalanie drewna skutkuje wzrostem emisji netto – czytamy w komunikacie PSZ.

Drugi, wskazywany przez Polską Zieloną Sieź powód, dla którego emisje z biomasy drzewnej nie zerują się, dotyczy wadliwego sposobu ich zliczania. W ramach Protokołu z Kioto (ONZ) poszczególne kraje muszą raportować, ile wyemitowały CO2 i czy zmieniła się, na plus lub na minus, ich zdolność do absorbowania tego gazu w związku z tzw. zmianą użytkowania gruntów. W tym systemie zmniejszenie powierzchni lasu liczy się jako dodatkowa emisja, powiększenie zaś – jako redukcja emisji.

PSZ podkreśla, że produkcję biomasy drzewnej uwzględnia się tylko w tej drugiej kategorii, tzn. wycięte na cele energetyczne drzewa ujmuje się w raportach jako zmianę użytkowania gruntów, natomiast nie wykazuje się w raportach emisji fizycznie wyemitowanych podczas jej spalania

Dzięki takiej metodyce inwentaryzacji emisji gazów cieplarnianych, w przypadku biomasy drzewnej importowanej z krajów, które nie rozliczają się ze zmian użytkowania gruntu, takich jak Rosja, USA czy Kanada, emisje dwutlenku węgla nie są nigdzie odnotowywane, mimo że gaz fizycznie trafia do atmosfery – komentuje Izabela Zygmunt z CEE Bankwatch i Polskiej Zielonej Sieci.

Polska Zielona Sieć dodaje, że wobec konieczności realizacji celu OZE na 2020 r. oraz przy zastoju inwestycyjnym w polskim sektorze OZE „w tej sytuacji biopaliwa stałe, a więc przede wszystkim biomasa drzewna, pozostaną najważniejszym odnawialnym źródłem energii, a ponieważ udział OZE w polskim miksie energetycznym musi wzrosnąć, będziemy spalać ich więcej”.

To, co działo się wokół wciąż nieprzyjętego przez rząd rozporządzenia o drewnie energetycznym, wskazuje, że intencją resortu środowiska jest uprzywilejowanie na rynku biomasy „niepełnowartościowego” drewna z wyrębów. W pierwszej wersji rozporządzenia, odpady z tartaków, a więc zdaniem Bracka jedyny rodzaj biomasy, który rzeczywiście jest neutralny z punktu widzenia emisji, nie kwalifikowały się w ogóle jako drewno energetyczne, a zdaniem przedstawicieli przemysłu drzewnego biorących udział w ekspresowych konsultacjach społecznych projektu, zaproponowana regulacja przyznawała Lasom Państwowym monopol na dostawy drewna dla energetyki i tworzyła zachęty do umyślnego doprowadzania do deprecjacji drewna. Ostateczny kształt rozporządzenia nie jest znany – komentuje Polska Zielona Sieć.

Pełną treść raportu Chatham House można pobrać pod tym linkiem

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (6)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Duster |
Wnioski 12 lat za późno. Współspalanie rozwaliło OZE w Polsce na wiele lat.
sol |
@Duster. 100/100. Współspalanie jest jak reklama piwa ze Szczecina "bezalkoholowego". Jest jeszcze idea ministra Szyszki zastąpienia w Polsce lasów plantacjami oxytree. To drzewo z gatunku Pawlovnia, zmodyfikowane genetycznie i wyhodowane w Hiszpanii ma być powszechnie sadzone przez ministra Szyszkę na terytorium Polski, na terenach należących do skarbu państwa i terenach prywatnych tych rolników, którzy zakontraktują dostawy biomasy. Tak wygląda walka z emisją CO2 w wykonaniu ministra Szyszki.
alladyn-solar-batt |
do Sol: Paulownia jest drzewem, które nie będzie rosło w polsce z przyrostami raportowanymi przez Hiszpanów. W Hiszpanii rzeczywiście hodowano jedną z jej odmian. Paulownia ma liczne zalety ale bardzo groźne wady. Pierwsza wada stanowiąca olbrzymie ryzyko dla upraw- podczas suszy giną całe plantacje, czego zasadniczo nie doświadczamy z rodzimymi gatunkami. Druga- ponieważ nawet w przyrodzie nie ma cudów- no może z wyjatkiem 500+, to Paulownia w ekspresowym tempie rosnąc eksprsowo wyjaławia glebę. Stąd- nie zasiedla się nią śródlesia - uprawia się ją na plantacjach jak każdą inna roślinę zasilając glebę nawozowo by częśćiowo przeciwdziałać jałowieniu.
sol |
@Alladyn. Dzięki za cenne informacje.
Seb |
Juz tylko pozdrowienia dla moderatora z PiSsu i jego kolegi Tchorzewskiego. Widze ze o kretynach nie mozna glosno mowic.
TTT |
Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las ......najstarsze porzekadła tracą aktualność w zderzeniu z poczynaniami Pana Szyszko .....chociaż jak się temu przyjrzeć to z jednej strony mamy masową wycinkę , również puszczy a z drugiej monopol dla lasów państwowych na dostawy drewna energetycznego i obowiązkowy zakup tego drewna przez elektrownie........ to nic innego jak sposób, aby przez niezbyt długi łańcuszek wyciągnąć kasę na tą pseudo redukcję CO2 . To my za to wszystko zapłacimy w dopłacie OZE i w cenie za energię. Skuteczna metoda aby wyciągnąć kasę z energetyki i aby UE się nie czepiała.... a co do metody bilansowania CO2 to już dzieci w podstawówce wiedzą że drzewo rośnie dziesiątki lat a spali się w kilka minut....aby uzyskać neutralność w krótkim okresie to skala nasadzeń musiała by być ogromna .......... cóż najwidoczniej rządzącym przyświeca inna maksyma ....po nas choćby i potop

Giełda OZE

Sprzedam lokalizacje pod utworzenie klastra

Lokalizacja pod utworzenie klastra. Pracujaca elektrownia wiatrowa o mocy 600 kW, 3 projekty fotowol czytaj dalej...

Udziały EIG Ekologiczna Elektrownia 2 sp. z o.o.

Sprzedam 200 udziałów w pracującej od 2016 roku elektrowni wiatrowej GAMESA G58 850kW w miejscowośc czytaj dalej...

Sprzedam projekt PV z wygraną aukcją

Sprzedam projekt o mocy 0.6MW z wygraną aukcją na poziomie 397,40 zł. czytaj dalej...

Projekty PV na sprzedaż

Sprzedam dwa projekty elektrowni fotowoltaicznej o mocy 1000 kW każdy, wraz z pozwoleniem na budowę czytaj dalej...