Na Podlasiu powstała kolejna biogazownia

Na Podlasiu powstała kolejna biogazownia
Biogazownia rolnicza w Krasowie-Częstkach. Fot. Green Energy
REKLAMA

Biogazownie rolnicze. W czwartek, 10 listopada br., oficjalnie otwarto biogazownię rolniczą w Krasowie-Częstkach (gmina Nowe Piekuty, województwo podlaskie). Biogazownia działa operacyjnie już od grudnia 2015 r. i jest kolejnym w województwie podlaskim przedsiębiorstwem energetycznym, które zajmuje się wytwarzaniem energii elektrycznej i cieplnej z biogazu uzyskiwanego z substratów pochodzenia rolnego.

Biogazownia rolnicza w Krasowie-Częstkach osiąga moc 0,7 MW i ma produkować rocznie około 5 700 MWh energii elektrycznej oraz ok. 23 000 GJ energii cieplnej.

Instalacja należy do firmy Green Energy sp. z o.o. i została zlokalizowana na działce dzierżawionej od gminy Nowe Piekuty.

Energia będzie produkowana z pozyskiwanych lokalnie surowców pochodzenia rolnego (tzw. substratów), kupowanych od miejscowych rolników. Rocznie biogazownia przetworzy około 34 000 ton substratów, głównie biomasy zielonej (np. kiszonki kukurydzy) oraz gnojowicy.

Wytwarzana w biogazowni energia elektryczna będzie sprzedawana do sieci przesyłowej i stąd trafi do ponad sześciu tysięcy okolicznych mieszkańców.

Jak informuje Green Energy, poza energią elektryczną instalacja będzie także wytwarzać nawóz organiczny, którego cechami są bezwonność oraz dobra przyswajalność dla roślin i który ma już cieszyć się dużym zainteresowaniem lokalnych producentów rolnych, a po wzbogaceniu może stać się odrębnym produktem na regionalnym rynku nawozowym.

Inwestycja została dofinansowana z dotacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Koszt brutto instalacji wyniósł 10,2 mln zł, z czego 4,8 mln zł pochodziło ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.  

W biogazowni znalazło zatrudnienie siedmiu pracowników pochodzących głównie z terenu gminy i powiatu.

Biogazownie rolnicze wpisują się w Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju inspirowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, gdyż stabilizują lokalną produkcję energii, posiadają przeważnie krajowych właścicieli, działają w interakcji z sektorem rolno-spożywczym i dają nowe miejsca pracy, często w Polsce Wschodniej. Według znowelizowanej ustawy o odnawialnych źródłach energii w przyszłości mogą być ogniwem międzygminnego klastra energii – komentuje spółka Green Energy. 

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (8)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Racjonalny |
"Osiąga moc elektryczną* 0,7 MW". Chyba należy poprawić. Biogazownia ma pracować planowo z pełną mocą ponac 8000h rocznie, nieźle.
elektryk |
@Racjonalny - co Ty bredzisz człowieku... Od kiedy moc jest wg Ciebie wyrażana w h, a nie w MW???
KB |
Będzie pracowała na dwie zmiany :D
xyz |
Tak jest z Oze u nas . Inwestycja 0.7 MW sensacja na skalę światową . Cud że się udało .
aga |
Siedem osób na takiej biogazowni?? Chyba coś za dużo.
leo |
@aga - na takich biogazowniach może pracować nawet i 10-12 osób. Cały czas jest robota: odbiór i załadunek substratów, rozwożenie pofermentu, obsługa suszarni i peleciarni (lub innego urządzenia do zagospodarowania ciepła), kontrola procesu. Obsługa biogazowni musi trwać 24h/dobę.
aga |
@leo - kilka lat prowadziłam badania na niemieckich biogazowniach i nigdy nie spotkałam się z taką dużą ilością osób do obsługi. Substraty dostarczali rolnicy u których była zakontraktowana biomasa, ci sami rolnicy odbierali poferment beczkowozami. Operator biogazowni zajmował się: - dostarczeniem substratu przy pomocy ładowarki do podajnika (wielkość podajnika pozwalała częst na ok.12h pracy bez dodatkowego ładowania) - jak przyjechał rolnik po poferment to podpinał mu beczkowóz - robił od czasu do czasu badanie FOS/TAC, żeby się upewnić, że proces jest stabilny - drobne naprawy jeśli miał możliwość Biogazownia 0,5MW miała jednego operatora, który przychodził rano i na wieczór sprawdzić, czy wszystko jest ok., dodatkowo przychodził jak była potrzeba (serwis, odbiór pofermentu itp.). Miał podgląd z domu i powiadamianie SMS, gdy wyskakiwał większy alarm. Dlatego ciężko mi zrozumieć, dlaczego jest 7 osób do obsługi biogazowni 0,7MW. Rozumiem 2-3, ale 7 to chyba jednak zawyżona ilość.
JUREK |
7 osób bo dostali dofinansowanie na miejsce pracy , a może to jest zakład pracy chronionej to wzięli więcej. aga ma racje w 100% co do zatrudniania w niemieckich biogazowniach

Giełda OZE

Sprzedam poniemiecką Turbinę Francis

Sprzedam zabytkową poniemiecką turbinę wodną Francisa . Turbina o mocy 100 kWh jest na chodzie , obl czytaj dalej...

Sprzedam MEW 90/250 kWh Dolnośląskie

Elektrownia wodna znajduje się na Dolnym Śląsku - Świeradów Zdrój na rzece Kwisa ze spadem 8,2 m , T czytaj dalej...

Zatrudnie fachowca do Enercona E32

Witam zatrudnie kogoś do naprawy E32 tzn.hamulce i ogólna elektronika,typu wymiana tyrystora lub zna czytaj dalej...

Inwerter SMA SB5000TL-20 60 sztuk

Mam do sprzedania Inwertery SMA SB5000TL-20 60 sztuk Inwertery nowe ,orginalnie zapakowane, nie uż czytaj dalej...