Tankowanie wodorem na stacjach Lotosu

Tankowanie wodorem na stacjach Lotosu
Projekt Pure H2. Fot. Lotos
REKLAMA

Pierwsze dwa punkty tankowania wodoru powstaną na stacjach Lotosu w Gdańsku oraz w Warszawie do końca 2021 roku. Oba stanowiska razem z instalacją do oczyszczania i dystrybucji wodoru tworzą projekt Pure H2, który w 20 porc. będzie opłacany ze środków unijnych.

Pierwszy raz wodór będzie można zatankować w bezpośrednim sąsiedztwie gdańskiej rafinerii oraz na warszawskiej stacji paliw sieci Lotos przy ul. Łopuszańskiej.

– Grupa Lotos w ramach swojej strategii do roku 2022 wskazała jako jeden z priorytetów rozwój projektów dotyczących paliw alternatywnych. Jest to działalność innowacyjna, z której istotne przychody mogą pojawić się w przyszłości – mówi Mateusz Bonca, prezes Lotos S.A.

Spółka podaje, że zanim pojawią się punkty tankowania wodoru, na terenie rafinerii w Gdańsku powstanie instalacja do jego oczyszczania oraz stacja sprzedaży i dystrybucji tego paliwa. Do zasilania ogniw wodorowych napędzających silnik elektryczny potrzebny jest wodór o bardzo wysokiej czystości (99,99 proc.). Taki rodzaj czystego paliwa ma zapewnić daleki zasięg pojazdu, rzędu 450 km, bez konieczności dodatkowego tankowania wodoru na trasie pomiędzy stolicą Polski, a rafinerią w Gdańsku oraz ograniczy koszty inwestowania w dodatkową infrastrukturę sieci elektroenergetycznych.

– Wodór niesie ze sobą istotny potencjał ograniczenia emisji CO2 w transporcie, zwłaszcza, że technologia ta będzie rozwijana w pierwszej kolejności w oparciu o transport publiczny. Grupa Lotos realizuje inwestycje infrastrukturalne, pozwalające na szersze zastosowanie paliw alternatywnych. Spółka współpracuje też z samorządami. W tym roku podpisano z Gdynią oraz Wejherowem listy intencyjne, w sprawie dostaw wodoru do napędu autobusów miejskich – podkreśla Patryk Demski, wiceprezes zarządu ds. Inwestycji i Innowacji Grupy.

Lotos podaje, że rafineria w Gdańsku produkuje obecnie około 13 ton wodoru na godzinę, a po zakończeniu budowy projektu EFRA będzie to ponad 16,5 t/h. Przeciętny pojazd osobowy zużywa 1 kg wodoru na 100 km. Natomiast autobus wodorowy zużywa w ciągu roku taką ilość wodoru, jaką instalacje Grupy produkują w ciągu godziny.

Oczyszczony wodór może być wykorzystywany nie tylko w transporcie drogowym, ale także przemyśle informatycznym, medycynie czy przemyśle spożywczym. Póki co tak czysty wodór musi być importowany, dlatego jego powszechne użycie jest dość ograniczone.

Projekt Pure H2, realizowany przez Lotos, zostanie wsparty w ramach instrumentu „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility, CEF).

Równocześnie Lotos rozwija sieć stacji ładowania samochodów elektrycznych. Pierwsze 12 ładowarek udostępniono już kierowcom, kolejne 38 zostanie oddanych do użytku w 2020 r. Więcej na ten temat w artykule: Lotos postawił 12 stacji ładowania. Ładowanie na razie bezpłatne.

redakcja@gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

Zobacz również

Komentarze (19)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Mariusz |
Wodór traktowany jako bufor pojemnościowy gromadzący energię produkowaną z niestabilnych produkcyjnie OZE ( turbiny wiatrowe i fotowoltaika) jest jedynym słusznym kierunkiem w jakim należy podążać. Niemcy, Holendrzy etc. już to wiedzą. Swoje instalacje pilotażowe już eksploatują. A my co. Wiatraki , jak to wiatraki - u nas na lądzie kiepsko z ich skutecznością . Ale fotowoltaiki jak nie było tak nie ma. A przecież optymalne rozwiązanie to moduły PV na każdym dachu, rozproszone stacje produkujące wodór z nadmiarów powstającej w fotowoltaice energii której lokalnie gospodarka nie może skonsumować, samochody owszem elektryczne, ale zasilane z generatorów wodorowych - wszystko jest jak na dłoni. Technologie już są. Nie ma problemów z pompowaniem nadmiarowych pieniędzy w modernizację sieci przesyłowych wysokich napięć, zdobywaniem pierwiastków ziem rzadkich, nie ma problemu z utylizacją i recyklingiem ze zużytych akumulatorów . Na co się tu oglądać. No chyba, że ja mam jakieś chore wizje i informacje zdobyte w "piaskownicy"
Fazolec |
Brawo Panie Mariuszu, tyle że wodór to konkurencja dla węgla i paliw płynnych a te zamiast myśleć o transformacji i zmiany polityki to się okopują i tak łatwo pola nie oddadzą. Szkoda, że mamy tak mało światłych ludzi tam gdzie powinno ich być wielu.
alladyn-solar-batt |
Do Mariusz: analogicznie jak Mariusz zasadniczo (poza zdaniem:A my co. Wiatraki , jak to wiatraki - u nas na lądzie kiepsko z ich skutecznością) pochwalam bardzo mocno kierunki Pana myślenia. Dodam jedynie uzupełniająco, że wodór ma podstawowe znaczenie jako element wielopaliwowego Systemu Magazynowania energii w tym nadmiarowej z PV, w tym nadmiarowej powstającej z wykorzystania mocy nie obciążonych nocą elektrowni,, systemowych", wreszcie - wiatraków lądowych czy morskich gdy wieje zbyt obficie w relacji do zapotrzebowania. Mówiąc o wiatrakach uważam ich istnienie w systemie za uzasadnione pod warunkiem, że w branży tej nastąpi nowe,, rozdanie" tj. głęboki skok technologiczny. Nie ma bowiem uzasadnienia by dalej rozbudowywać w dużej skali wiatraki, których,, produktem" jest energia prądu elektrycznego w czasie rzeczywistym, jest uzasadnienie by powstawało jak najwięcej farm wiatrowych jakich produktem jest pierwotnie sprężone i zatłoczone do podziemnego magazynu (ciśn. 300atm) sprężone powietrze - wtórnie potem napędzające w układzie siłowni ACAES turbiny zespołu prądotwórczego. Generacja zatem,, w szczycie zapotrzebowania, co ma uzasadnienie w tym, że sprawność procesu ACAES to maksymalnie 80% - zatem ekonomicznie najkorzystniej energię elektryczną sprzedawać w szczycie zapotrzebowania. By jednak zaistniały warunki handlowe dla takich rozwiązań - niewystarczające są możliwości jakie daje TGE- niezbędne jest w Polsce uruchomienie dynamicznych zmiennych cenowo taryf godzinowych.
alladyn-solar-batt |
Do Mariusz: pięknie i syntetycznie ujął Pan także tę prawdę :,, A przecież optymalne rozwiązanie to moduły PV na każdym dachu, rozproszone stacje produkujące wodór z nadmiarów powstającej w fotowoltaice energii której lokalnie gospodarka nie może skonsumować, samochody owszem elektryczne, ale zasilane z generatorów wodorowych - wszystko jest jak na dłoni. Technologie już są. Nie ma problemów z pompowaniem nadmiarowych pieniędzy w modernizację sieci przesyłowych wysokich napięć". Tutaj jedynie też w uzupełnieniu dodam, że w temacie powszechnie mitycznego problemu,, utylizacji akumulatorów "- problem ten jest sztuczny i znalazł swe rozwiązania, zaś docelowo już obecnie udział akumulatorów maleje procentowo w zastosowaniu EV
Mariusz |
No tylko że ja nie widzę tutaj żadnej konkurencji pomiędzy węglem a fotowoltaiką - jeżeli mamy na myśli węgiel który możemy wydobywać z własnych złóż, bo tym importowanym raczej nie jestem zainteresowany, by "gościł" w moim kraju. Rzadko w mainstreamie przebija się myśl że właśnie węgiel i OZE wcale nie muszą się eliminować, czy konkurować. Właśnie paradoksalnie OZE , a szczególnie fotowoltaika może spowodować to, że spółki energetyczne mogły by spokojnie eksploatować węgiel jako źródło energii czerpiąc uprawnienia do jego spalania właśnie z produkcji energii "zielonej" . Trzeba tylko polityki energetycznej perswadowanej przez ludzi z wizją i szerokimi horyzontami myślowymi. Przy obecnej polityce z lewacko konstruowanym prawem nie można mówić o tym, aby dla naszego kraju rozważanie polityki energetycznej w kategoriach albo węgiel - albo ..... było możliwe do zaakceptowanie. Bo spowoduje rozważanie takiej perspektywy w dalszej perspektywie, że rzeczywiście będzie opcja albo - albo. Bo albo nasza gospodarka będzie istnieć, albo nie będzie. Nie ma innej opcji pośredniej. Zobaczcie co się dzieje w " europejskim parlamencie " ( podkreślam użycie cudzysłowu) . Głosowanie nad wszelkimi przepisami odbywa się w takiej formule, że są tam w stanie przepchnąć każdą ideę gospodarczą zgodną z lobbingiem zachodnich - póki co mocniejszych od naszej krajowej gospodarek. No i zachodni lobbing nie pozwoli na to, byśmy się mogli wybić ponad grajdołek w który zostaliśmy wpędzeni podczas transformacji ustrojowej i później za rządów "króla europy" , który po stokroć bardziej dbał o interesy naszych zachodnich braci german niż naszej rodzimej klasy średniej i gospodarki. Zostaliśmy gospodarczo w ciągu 4 lat rzuceni na kolana po pas w błoto. I z tego błota wystaje nam głowa i jedna ręka, którą teraz próbujemy złapać gałąź, żeby się z błota wygrzebać. A niestety nadal EU cały czas tą gałąź ciągnie w swoją stronę i nie możemy jej dosięgnąć. Teraz następny instrument finansowy jakim stały się uprawnienia do emisji CO2 w ciągu kilku miesięcy spowodują, że nasza gospodarka ni stąd ni zowąd jak za dotknięciem różdżki stanie się o kilkanaście procent mniej konkurencyjna dla zachodu. Tam ładnie przygotowali grunt pod takie przepisy. Za przykład Niemcy, którzy emitują o 300% więcej CO2 w porównaniu do Polski mają w nosie opłaty za emisję. Lobbowali przepisy dopiero wtedy gdy udział produkcji z OZE ( z wiatraków i fotowoltaiki) osiągnął na tyle proporcjonalny do tradycyjnego elektrociepłownictwa poziom , że w nosie mają opłaty emisyjne. Na ich gospodarkę ma to minimalny wpływa. I można takie przykłady mnożyć. Biorąć na tapetę inną gałąź - transport. Polscy przewoźnicy stali się potęgą na zachodnim rynku. Swoją pomysłowością , elastycznością gospodarczą potrafili w oparciu o istniejące wcześniej przepisy stworzyć schematy logistyczne które w połączeniu z trochę tańszą siłą roboczą stworzyć prawdziwe imperium transportowe (bo może jeszcze nie logistyczne - logistyka puki co dzierżona w rękach zachodnich kapitalistów) . Ale co zrobiła EU. Łamiąc zasadę swobodnego przepływu i usług przepchnęła przepisy o pracownikach delegowanych co w połączeniu z innymi przepisami rugującymi polskich przewoźników na tamtych rynkach spowoduje, że ta "tkanka" w znacznym stopniu chyba zaniknie w znacznym stopniu na zachód od Odry. Puenta powinna być taka, że nasze ruchy gospodarcze powinny być bardziej umocowane w perspektywie czasowej. Nauczmy się korzystać z oświadczeń innych... Obserwując mikro ruchy jakie poczyniane są w kno how mocno rozwiniętych gospodarek od razu powinniśmy reagować i kierować strumienie pieniędzy właśnie na badania i technologie które gwarantują, że rozwijana będzie technologia która nie będzie tylko replikowana. Za przykład program polskiej elektromobilności . No wydawać by się mógł super perspektywiczny. Zbudujmy polski samochód elektryczny i będzie super. Jakże ten program jest krótkowzroczny...... aż w boku kole. Jak zawracanie kijem Wisły. Ktoś chce dogonić koncerny które wpakowały w tą technologię kilka miliardów dolarów i są przed nami przynajmniej o dziesięciolecie do przodu. No i co, jak tam idzie budowa tego polskiego pojazdu elektrycznego dla mas. No nijak. Wpompowana kasa pójdzie na marne. Byle by tylko powinowaci mieli ciepłe i dobrze płatne posadki. A czy nie lepiej te pieniądze skierować na technologię wodorową - żeby wróci do tematu artykułu. A do kolegi alladyn-solar-batt . Technologia kompensacji energii nadmiarowej z turbiny wiatrowej jest ciekawym rozwiązaniem. Ale według mnie znowu obarczona zbyt dużym pierwiastkiem administracyjnym. Jak pokazała historia wszelkie technologie które gdzieś krążą wokół geologii są trudne do przeprowadzenia w funkcji czasu, bądź obarczone zawoalowanym lobbingiem i kryminogenne. Wszak większą wiedzę o polskiej geologii mają Anglicy niż nasi rodzimi geolodzy, po tym, jak nasz krajowy główny geolog wywiózł dokumentację do Londynu. O wiele mniej kapitałochłonne było by magazynowanie energii nadmiarowej kierując ją na rozpad H2O . Technologi rozkładu H2O jest wiele. Wodór można uzyskać w procesie hydrolizy, w technologii rezonansu i wielu innych. Nie rzadko w procesie produkcyjnym może on stanowić "odpad". Nie jestem zafiksowany na punkcie wodoru, ale uważam, że naprawdę nad tematem powinni się intelektualiści pochylić, jeżeli rzeczywiście zależy im na konkurencyjności Polski na tle innych gospodarek. Zawsze musimy pamiętam, by gospodarkę budować w oparciu o zasoby , które są w naszym posiadaniu. Na pewno nie pomoże nam w tym import litu :-) A procentowy udział akumulatorów w EV maleje tylko z tego względu, że zwiększa się ich gęstość energetyczna. fakt faktem, że utylizacja i recykling akumulatorów postępuje. Jednak w kilku publikacjach ( może myśl przewodnia była powielana) czytałem, że progiem może okazać się 80% odzysku minerałów użytych pierwotnie do produkcji ogniw. A w przypadku technologi oscylujących wokół wodoru można znaleźć i takie, które są neutralne emisyjnie i środowiskowo. A już nie wspominając o wodzie morskiej, z której uzyskując wodór jako "odpad" uzyskujemy sole mineralne zawarte w wodzie morskiej , a jako produkt uboczny po spaleniu wodoru i wyprodukowaniu prądu czy to za pomocą ogniwa czy turbiny gazowej uzyskujemy po kondensacji czyste H2O którego to związku chemicznego jest teraz taki deficyt w gospodarce światowe, nie wspominając o potrzebach czysto egzystencjalnych w dobie zmian klimatycznych dziejących się na naszych oczach.
Mariusz |
I jeszcze korzystając z chwili wolnego czasu zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt transformacji źródeł zasilania w transporcie , czy patrząc szerzej w gospodarce - odnosząc się do artykułu . Dlaczego nie słychać wypowiedzi "ekspertów" o skutkach budżetowych i fiskalnych takowej rewolucji związanej z odchodzeniem od silników spalinowych zasilanych pochodnymi ropy naftowej. Nikt nie chce poruszyć głośno kwestii, że cena energii elektrycznej MUSI WZROSNĄĆ. Nawet, jeżeli będziemy ją mogli produkować za jakieś symboliczne grosze... Czas sobie uświadomić jakie przychody budżetowe stanowią podatki pośrednie i bezpośrednie związane z obrotem paliw. No gdzieś te przychody muszą zostać zdywersyfikowane. W obecnie propagowanym modelu jedynie w obrót energią elektryczną i gaz ziemny. Są to media których należy dopatrywać się deficytu na lokalnym rynku. Gazu nie mamy za wiele, pozostaje import z Rosji, CNG z USA, albo z szelfu od skandynawów przez hucznie zapowiadany Baltic Pipe . Ale to nadal nie są nasze źródła . Czyli kwestia wyboru modelu gospodarki energią to nie tylko kwestia emisji, ochrony środowiska... To przede wszystkim kwestia dostępności źródeł energii, surowców z krajowych źródeł i ich interakcji z fiskalizmem. Jeżeli nie weźmie się pod uwagę tego, że mamy dostęp do słońca, wody i węgla i nie skoreluje się działań w kontekście tych źródeł to będziemy leżeć niebawem na na niebieskiej macie z żółtymi gwiazdkami, na plecach i odklepywać przegraną. I tu znowu dochodzimy do konkluzji , że medium który potrafi połączyć te wszystkie gałęzie przemysłu energetycznego z polityką fiskalną, potrafiącym zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju jest wodór. Łatwy do opodatkowania, stosunkowo łatwy w produkcji, z dobrze poznaną technologią skraplania, dużymi możliwościami magazynowania w sposób nie scentralizowany i dodatkowo dostępny jako pierwiastek ( puki UE nie wymyśli jakiś przepisów) bez ograniczeń. A z drugiej strony mimo takiej dostępności i już opanowanych technologii wykorzystanie wodoru w gospodarce pozostawia duże pole dla know how, startupów które pozwolą zdobyć przewagę konkurencyjną.
alladyn-solar-batt |
Do Mariusz: poruszyłeś bardzo trafnie dziesiątki kwestii. Wieczorem się do wielu odniosę.
IXI |
Proszę Was, piszcie krótkie komentarze, bo to takie "tasiemce" przeczyta?
Mariusz |
Wiem, że to nie pole do rozpraw naukowych i takich pisać nie będę bo naukowcem nie jestem. Ale jako szary żuczek pchający przed sobą pod górę kulkę gnoju, chciałbym aby może po lekturze kilku mniej lub bardziej trafnych komentarzy - " tych na górze" (powiedzmy krawaciarzy) , którzy mi tą kulkę gnoju strącają z powrotem na dół - napadła refleksja. By może zaczęli myśleć racjonalnie i racjonalizatorsko. Może zacząć wdrażać coś, co trochę mniej ociera się o propagandę sukcesu jak to jest dzisiaj. Wdrażać coś, co się mniej ociera o kryminał, jak to miało miejsce wcześniej. Wdrażać coś, co rzeczywiście ułatwi życie i zagwarantuje bezpieczeństwo energetyczne.....
alladyn-solar-batt |
Do IXI: masz rację - postaramy się dzielić myśli na mniejsze etapy. Mimo obszerności przeczytałem b. dokładnie i z przyjemnością. Skończę betonowanie to odpiszę.
alladyn-solar-batt |
,, tylko że ja nie widzę tutaj żadnej konkurencji pomiędzy węglem a fotowoltaiką - jeżeli mamy na myśli węgiel który możemy wydobywać z własnych złóż, bo tym importowanym raczej nie jestem zainteresowany, by "gościł" w moim kraju. Rzadko w mainstreamie przebija się myśl że właśnie węgiel i OZE wcale nie muszą się eliminować," - rzeczywiście, istnienie i zaistnienie fotowoltaiki u rozsądnie myślących nie powinno wywołać wrażenia konkurencyjności - zwłaszcza wobec generacji węglowej. Niestety w Polsce ministerstwa są uwikłane w zależności, rozmaite zależności. W wypadku relacji ministerstwa - energetyka, żadna instytucja ministerialna nie jest samodzielna, ba - w zakresie pozyskiwania danych o energetyce wszystko co zrobi ME jest,, pokierowane" informacjami od Monopolu BE. Ten zaś postrzega COKOLWIEk co prąd wytwarza a nad czym BE w 100% nie włada - jako zagrożenie. Głównie dla przyszłych (za lat 10) interesów.
alladyn-solar-batt |
,, a szczególnie fotowoltaika może spowodować to, że spółki energetyczne mogły by spokojnie eksploatować węgiel jako źródło energii czerpiąc uprawnienia do jego spalania właśnie z produkcji energii "zielonej" "- wydaje się, że całkiem niedawno PGE porzuciwszy ostatecznie płonne nadzieje w sprawie kolejnych derogacji od opłat za uprawnienia dla ich węglowych elektrowni - patrzy wielkimi łapczywymi oczami na fotowoltaikę (kierując się też rekomendacją PSE) z uwagi na zamuar zbudowania wielkich farm PV,, własnymi rękami" - w tym w celu generowania sobie uprawnień
qwe |
Dla Panow ktorzy sa fanami wodorowej ekonomii mam przykra wiadomosc. Od dawna wiadomo, ze to kompletny bezsens z bardzo wielu powodow. Poszukajcie sobie informacji dlaczego. Owszem nadmiarowa energia elektryczna moze byc magazynowana w formie wodoru czy jego zwiazkow dla produkcji paliw syntetycznych - niestety przy olbrzymich stratach energetycznych. Generalnie fotowoltaike i wiatr nalezy przewymiarowac. Koniecznie potrzebne sa dynamiczne cenniki na prad i inteligentna siec, a urzadzenia elektryczne dostosujace sie do pracy z pradem ktorego jest w nadmiarze.
alladyn-solar-batt |
,, Trzeba tylko polityki energetycznej perswadowanej przez ludzi z wizją i szerokimi horyzontami myślowymi. Przy obecnej polityce"- ludzie z wizją dzielą sie w polityce na trzy grupy. Pierwsza,, wygrajmy wybory, zobaczymy jakoś to będzie" która jest standardem gdy Naród głosuje na nazwiska list wyborczych zamiast na nazwiska gabinetu cieni-gabinetu z jasno obranymi personami na ministrów, z ministrami, którzy przedwyborczo mają napisany i UPUBLICZNIONE programy.Konkretne programy-zamiast ogólników i postulatywnych hasełek.
alladyn-solar-batt |
Druga grupa kandydatów do rządzenia startuje (jak obecny PiS z,, wizją populistyczną" jednak - wizje takie z reguły są utopią. To właśnie doświadczamy.
alladyn-solar-batt |
Trzecia grupa aspirująca do rządzenia - zwłaszcza w dziedzinie energetyki - MUSI przedłożyć 10-cio oraz 25-cio letni program ekonomicznych skutków planowanych posunięć. To na program MUSI głosować wyborca - nie na persony wydmuszki.
alladyn-solar-batt |
,, Za przykład Niemcy, którzy emitują o 300% więcej CO2 w porównaniu do Polski mają w nosie opłaty za emisję. Lobbowali przepisy dopiero wtedy gdy udział produkcji z OZE ( z wiatraków i fotowoltaiki) osiągnął na tyle proporcjonalny do tradycyjnego elektrociepłownictwa poziom , że w nosie mają opłaty emisyjne"-skoro Niemcy potrafili,, zaprogramować " sobie na przyszłość o wiele lat wyorzedzającymi działaniami określony skutek ekonomiczno-gospodarczy, to znaczy, że działanie takie jest możliwe i wykonalne. Mówimy tu jednak o procesach 15-20 letniej perspektywy i tutaj (w odróżnieniu od Polski) Niemcy to kraj,, kontynuacji". Rząd przystępujący do,, steru" NIGDY - nie przewraca do góry nogami WSZYSTKIEGO co wszczęli poprzednicy. Dlatego Niemcy,, zbierają plony" - Polacy (PiS-acy) likwidując wszystko (bo Oni, bo tamci to ustanowili) posługując się obsesją skarłowaciałego starca-tchórza - palą jak napalmem wszystko jak leci, dobre i złe.
alladyn-solar-batt |
,, Głosowanie nad wszelkimi przepisami odbywa się w takiej formule, że są tam w stanie przepchnąć każdą ideę gospodarczą zgodną z lobbingiem zachodnich - póki co mocniejszych od naszej krajowej gospodarek."- te słowa pisał Pan o głosowaniach w PE... Czy czasem jeszcze konkretniej spostrzeżenia te nie dotyczą metodyki i pobudek stanowienia prawa,, partyjnymi" głosowaniami przekupnych grup posłów w Polsce, co znakomicie rujnuje ewentualność pozytywnych dla kraju skutków?
alladyn-solar-batt |
,, Technologia kompensacji energii nadmiarowej z turbiny wiatrowej jest ciekawym rozwiązaniem. Ale według mnie znowu obarczona zbyt dużym pierwiastkiem administracyjnym. Jak pokazała historia wszelkie technologie które gdzieś krążą wokół geologii są trudne do przeprowadzenia w funkcji czasu, bądź obarczone zawoalowanym lobbingiem i kryminogenne. Wszak większą wiedzę o polskiej geologii mają Anglicy niż nasi rodzimi geolodzy, po tym, jak nasz krajowy główny geolog wywiózł dokumentację do Londynu" - kiedy pisałem o tejtechnologii i ciśnieniu na poziomie 300 to z pewnością nie miałem na myśli wykorzystania geologii/górotworu. Tutaj bowiem maksymalne ciśnienie to ok. 80, a straty zasobu magazynowego na nieszczelności górotworu zadecydowały o porzuceniu dalszego rozwoju w tej formie.

Giełda OZE

Kancelaria kupi projekty dla klienta- dużej korporacji PV

Kupimy projekty PV o mocy od 0.8-1 MW tylko (!) po aukcji . Oferty przyjmujemy tylko od właścicieli czytaj dalej...

Sprzedam projekty pV

Posiadamy projekty pV w różnej fazie rozwoju, poszukujemy inwestora zainteresowanego nawiązaniem wsp czytaj dalej...

Poszukujemy inwestorów do współpracy przy realizacji projektówPV

Poszukujemy inwestorów chcących uczestniczyć w realizacji projektów PV na aukcje w roku 2019-2020 po czytaj dalej...

Finansowanie farm PV oraz wiatrowych z wygranymi aukcjami.

Katana Konsulting zaprasza Inwestorów kupujących gotowe projekty OZE z wygranymi aukcjami do aplikow czytaj dalej...