Nowy Nissan Leaf z funkcją oddawania energii do sieci V2G

Nowy Nissan Leaf z funkcją oddawania energii do sieci V2G
Nissan Leaf 2018. Fot. Nissan
REKLAMA

Jak zapewnia Nissan, nowa wersja modelu Leaf to „najnowocześniejszy na świecie samochód elektryczny przeznaczony dla masowego odbiorcy”. Kierunek, w którym idzie japoński koncern, pokazuje, że traktuje samochód elektryczny jako element szerszego systemu energetycznego, w którym istotną rolę odgrywają prosumenci i odnawialne źródła energii. 

Zasięg nowego Nissana Leaf zwiększył się na jednym ładowaniu do 378 km według metodologii NEDC. Ma to umożliwić zastosowanie baterii litowo-jonowej o większej pojemności sięgającej 40 kWh.  

Czas ładowania w standardzie 3 kW ma wynosić 16 godzin, przy 6 kW będzie o połowę krótszy, a przy szybkim ładowaniu uzupełnienie baterii do 80 proc. ma zająć 40 minut.

Nissan wprowadzi do sprzedaży pod koniec przyszłego roku również droższą wersję, o zwiększonej mocy i większej pojemności akumulatorów. Na razie Japończycy nie podają jednak jej parametrów.

W pełni elektryczny i wyposażony w innowacyjne rozwiązania techniczne nowy Leaf jest pierwszym modelem Nissana w Europie, w którym zaoferowany zostanie pionierski system wspomagający kierowcę. Samochód będzie również wyposażony w technologię e‑Pedal umożliwiającą sterowanie napędem i hamulcami w zupełnie nowy sposób.

Klienci mogą też korzystać z nowo zaprojektowanego interfejsu w aplikacji na smartfony, która pozwala monitorować stan naładowania pojazdu, wyszukać najbliższą stację ładowania oraz zaprogramować ogrzanie czy schłodzenie wnętrza przed podróżą.

Nowy Leaf ma posiadać funkcję komunikowania się z budynkami, do których jest podłączony, a nawet ich zasilania.

Zastosowanie technologii Vehicle-to-Grid (V2G) pozwala na dwukierunkowy przepływ energii, a tym samym pełną integrację samochodów elektrycznych z siecią elektroenergetyczną.

Jak zapewnia Nissan, takie rozwiązanie ma pomagać we wchłonięciu energii z mniej przewidywalnych źródeł odnawialnych przez sieć elektroenergetyczną poprzez lepsze zintegrowanie i zwiększenie opłacalności eksploatacji tych źródeł.

Właściciele nowych Leafów będą mogli podłączać swoje auta do sieci elektroenergetycznej, aktywnie uczestnicząc w dostarczaniu energii i uzyskując z tego tytułu dodatkowy dochód. Japończycy zapewniają, że po wprowadzeniu technologii V2G na dużą skalę może ona stać się czynnikiem „zmieniającym zasady gry” dla właścicieli samochodów elektrycznych Nissana, którzy staną się aktywnymi uczestnikami rynku energii.

Sprzedaż nowego Nissana Leaf rozpocznie się w Europie w styczniu 2018 r. Dotychczasowe wersje Leafów, dostępne na rynku od 2010 r., sprzedano w ponad 280 tys. egzemplarzy.

Nissan oferuje również system stacjonarnego magazynowania energii xStorage, w którym wykorzystano częściowo wyeksploatowane samochodowe baterie, które nie spełniają już standardów elektrycznej motoryzacji, ale które można nadal stosować jako stacjonarne magazyny energii.  

xStorage Home może pobierać energię z sieci lub ją do niej oddawać, co oznacza większą elastyczność systemów energetycznych bazujących na energii ze źródeł odnawialnych.

red. gramwzielone.pl

Zobacz również

Komentarze (13)

* Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu
Szyszko |
Wg ustawy o elektromobilności WSZYSTKIE elektryczne będą MUSIAŁY to mieć.
SPS |
Nowy Leaf powinien być 'hitem' sprzedaży jeśli ceny pozostaną na poziomie zbliżonym do obecnego modelu i biorąc pod uwagę, że po prostu wygląda dużo lepiej.
słonecznik |
SPS - tu się w pełni zgadzam, chciałbym mieć ekonomicznego EV, ale od kiedy zobaczyłem nissan leaf, to nie opuszcza mnie pytanie - DLACZEGO ON TAKI BRZYDKI?
witczak |
Szyszko - musi to na rusi .... piszcie dalej te swoje buble ...
aa |
@słonecznik Wiesz też mi się nie podobał do momentu jak go kupiłem i zaczęliśmy nimi -już 3 sztuki jeździć.Przyjemność z jazdy rekompensuje pierwsze przyznam niezbyt dobre wrażenie z wyglądu.Co do nowego -40kW to za mało-ciekaw jestem cen 60 tki w przyszłym roku.Technologia V2G fajne rozwiązanie,ale szkoda że tylko 1 fazowe i oczywiście w polskich warunkach o zarobku ze sprzedaży do sieci nie ma mowy.Co innego zasilanie budynku w razie W
Szyszko |
Każdy samochód elektryczny z system energii off i on to ideał dla Prosumenta.zamiast kupować magazyn energii stacjonarny, wystarczy kupić dwukierunkowy elektryk i mieć mobilny magazyn energii w domu.
logik |
Dla sieci energetycznej taki przepływ dwukierunkowy energii na pewno ma sens, ale czy ma sens dla właściciela samochodu podłączonego do sieci, który zamiast się ładować będzie się rozładowywał ??????? Co takiemu posiadaczowi Leafa z tego, że dostanie kilka złotych za oddaną do sieci energię, skoro nie odjedzie z parkingu, a jeśli odjedzie to niedaleko ??
logik |
@Szyszko - widać że ty nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Ładowanie samochodu Leaf mocą 6 kW przez 8h = to oznacza, że jeśli prosument ma instalację PV 6 kW, to przez 8h musiałaby ona dostarczać PEŁNEJ MOCY 6 kW, aby mógł on swojego Leafa naładować. Niestety, słońce nie świeci pełną mocą przez 8h, a tylko przez ok. 4-5 i to w czerwcu i lipcu. Poza tym odpada w takim układzie zasilanie urządzeń pracujących w domu. Kompletny bezsens, przy obecnej sprawności paneli PV, oraz przy obecnej cenie i trakcyjnych parametrach samochodów elektrycznych.
SPS |
@logik: jak sam piszesz, dla sieci taki podpięty akumulator ma sens - i czym więcej tego "sensu" będzie on miał tym więcej sieć będzie skłonna zapłacić lub zaoferować jakieś dodatkowe bonusy np. darmową energię do ładowania. Podpięcie dwukierunkowych magazynów energii i oddanie możliwości zarządzania nimi zarządcy sieci otwiera mu cały wachlarz zupełnie nowych możliwości. I nie martwiłbym się o 'całkowite rozładowanie' - z pewnością właściciel magazynu będzie mógł ustawić ograniczenia zarówno jeśli chodzi o poziom naładowania, jak i liczbę cykli i czas (np. sieć korzysta z aku do danej godziny, a później musi się już tylko ładować). A jeśli się mu nie będzie kalkulowało to po prostu nie udostępni magazynu dla tej usługi.
logik |
@SPS - wszystko pięknie, tyle tylko że nie jest ŻADNYM interesem dla energetyki nie mieć podłączonych magazynów energii, lub mieć podłączone ale nieudostępnione. Interes posiadacza samochodu elektrycznego - jest dokładnie SPRZECZNY z interesem energetyki. Posiadacz samochodu chciałby (jak można sądzić) - używać swój samochód, którego bez energii (czyli bez naładowania) używać nie będzie mógł. A interesem energetyki jest - mieć do dyspozycji jak najpojemniejszy i w pełni sterowalny magazyn energii, z którego można bez żadnych ceregieli i ograniczeń pociągnąć tyle energii ile brakuje w szczycie. Te interesy wzajemnie się wykluczają niestety - ponieważ energia nie może jednocześnie ładować i rozładowywać tej samej baterii.
SPS |
@logik: jest oczywistym, że liczba użytkowników udostępniających swoje aku w systemie o którym mówimy będzie wprost proporcjonalna do warunków (korzyści) które ten system im zaoferuje. Nigdy nie będzie też tak, że wszyscy posiadacze EV udostępnią je sieci. Pomyślmy jednak, że na drogach jeździ 3 milionów aut elektrycznych z których w dowolnej chwili ok. 30% podłączonych jest do sieci. Z tych 30%, niech tylko jedna czwarta udostępni energetyce swoje aku - czyli energetyka w dowolnym momencie ma ok. 0.25 miliona aku do dyspozycji. Rzecz się dzieje ok. roku 2030 i średnie aku z EV to 200kW/80kWh co w dowolnej chwili daje energetyce dodatkowe ~40GW - to drugie tyle ile obecnie dostępna moc wytwórcza w PL. Do tego dojdą jeszcze domowe magazyny energii. Nawet jeśli powyższe liczby będą 3 razy mniejsze (np. ~10GW) to i tak będzie to spora i atrakcyjna rezerwa dla zarządcy sieci.
logik |
@SPS, widzę, że ty kompletnie nie bierzesz pod uwagę potrzebnych mocy w systemie, aby ładować 3 miliony samochodów elektrycznych. Wtedy potrzebne będą energetyce TW, a nie GW. Magazyny o łącznej pojemności 40 GW byłyby dobre dziś, ale w 2030 to będzie o wiele za mało, aby stanowiło dla energetyki jakiś pozytyw. Przy takiej ilości dodatkowego zapotrzebowania na energię, bez dodatkowych trzech dużych elektrowni atomowych nie ma co marzyć o 3 milionach samochodów elektrycznych ładowanych z sieci. Zapomnij.
SPS |
@logik: przyszłości przewidywać jeszcze nie potrafię ale zakładam, że w 2030 lokalne źródła energii odnawialnej (np. PV) będą o wiele bardziej powszechne niż dziś. Jeśli w parze pójdzie rozwój magazynów energii to powinno to zminimalizować potrzebę wybudowania dużych jednostek centralnych. Scenariusz gdzie przez dzień z PV ładowany jest domowy magazyn, a wieczorem gdy właściciel wraca do domu z magazynu domowego ładowany jest EV jest jednym z przykładów. Większość EV i tak ładowana będzie przez noc, a w tym przypadku moc ładowania nie musi być b. duża. Wpisałoby się to dobrze w obecną "dolinę nocną" na zapotrzebowanie energii. Tak że zgodzę się że przy dużej liczbie EV sieć będzie musiała dostarczyć dużo więcej energii, ale moc maksymalna prawdopodobnie będzie musiała być tylko trochę większa - właśnie dzięki wykorzystaniu 1) lokalnych magazynów energii i 2) doliny nocnej.

Giełda OZE

Kupię projekty PV na terenie całej Polski

Kupię projekty PV na terenie całej Polski na każdym etapie realizacji. Proszę o przesyłanie dokument czytaj dalej...

Wydzierżawię grunty pod fotowoltaikę

Poszukuję do wydzierżawienia gruntów pod instalację fotowoltaiczne na terenie całego kraju. Mile wid czytaj dalej...

kupię PV z aukcjami

Jestem zainteresowany kupnem projektów PV z wygranymi aukcjami. Radosław Włodarczyk czytaj dalej...

Oferuję zespół monterów pv

Oferuję zespół 8 doświadczonych monterów instalacji pv. Instalatorzy posiadają doświadczenie przy p czytaj dalej...