PZPM: silnik elektryczny lepszy od spalinowego

PZPM: silnik elektryczny lepszy od spalinowego
Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Fot. PZPM

Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), prognozując kierunki rozwoju branży motoryzacyjnej stawia na rozwój aut z napędem elektrycznym. Wymienia przy tym bariery w rozwoju elektrycznej motoryzacji, wskazując ponadto na możliwe problemy z siecią, która może „nie wytrzymać włączenia do ładowania dwóch milionów aut„. 

Zdaniem prezesa PZPM, kolejną technologią w motoryzacji, która będzie coraz bardziej dominować na rynku, będą samochody hybrydowe, które ma już zresztą w ofercie prawie każdy producent. Jednocześnie Jakub Fabryś w wywiadzie dla wnp.pl mówi o technologii hybrydowej jedynie jako o „kroku pośrednim”.

Ocenia, że kolejnym etapem w rozwoju motoryzacji, który znacząco wpłynie na rynek, będą auta z napędem wyłącznie elektrycznym.

REKLAMA

Wydaje się, że silnik elektryczny jest lepszy od spalinowego, choćby dlatego, że ma mniej części ruchomych, stały, wysoki moment obrotowy, jest łatwy w obsłudze. Wciąż jednak jednym z podstawowych problemów jest to, jak zmagazynować w stosunkowo tanim i małym „pojemniku” odpowiednią ilość energii na przejechanie 500 czy 700 km – mówi w wywiadzie dla wnp.pl Jakub Faryś.

REKLAMA

Wskazuje jednocześnie na bariery, które uniemożliwiają szersze zadomowienie się tej technologii na rynku. Zalicza do nich relatywnie krótki zasięg, oceniając, że „większość klientów nie akceptuje 200 czy 300 km, które maksymalnie można obecnie zrobić na tych samochodach”, a także w dalszym ciągu wysoki koszt baterii oraz problemy z ładowaniem.

Prezes PZPM wskazuje ponadto, że w perspektywie wzrostu liczby pojazdów elektrycznych ma polskich drogach, jego zdaniem konieczne będzie dostosowanie sieci energetycznej do generowanego przez nie popytu na prąd.

Jeżeli wyobrazimy sobie, że tylko 10 proc. parku samochodowego w Polsce stanowią samochody elektryczne, to sieć elektroenergetyczna w kraju nie jest w żadnym wypadku w stanie wytrzymać włączenia tych dwóch milionów aut do ładowania mniej więcej między godzinami 17 a 20. Od razu mamy przeciążenie linii i zaciemnienie – komentuje prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Link do wywiadu z prezesem PZPM w wnp.pl.

gramwzielone.pl